Jump to content
Dogomania

elik

Members
  • Posts

    80999
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    312

Everything posted by elik

  1. Zgodnie z życzeniem opiekunki Fadusia [*] agat21, pozostałą kwotę 895,76 zł przekazałam: 448,76 zł na konto Fundacji ZEA z przeznaczeniem dla Wolfika, 447,00 zł pozostaje na dotychczasowym koncie z przeznaczeniem dla pieska, który jest w schronisku i czeka na miejsce w hotelu u Murki ===+=+=+=+=+=+=+=+=+=+=+=+=+=+=+=+=+=+=+=+=+=+=+=+=+=+=+=+=+=+=+=+=+=+=+= 895,76 zł
  2. Nareszcie zdobyłam się na podsumowanie finansów Fadusia Przymierzałam się do tego, ale jakoś nie szło Na konto Fadusia wpłynęły poniższe kwoty: 400,00 zł od Karen116 II-V - 21.05. 100,00 zł od Rodziny Alexa Tarnowskie Góry V - 28.05. 40,00 zł od markofix1 VI - 3.06. 40,00 zł od jankamałpa IV-V - 3.06. 20,00 zł od Aldrumka VI - 6.06. 100,00 zł od MALWA V-VI - 7.06. Bardzo serdecznie dziękujemy
  3. Właśnie przed chwilą wysłałam wzór umowy adopcyjnej z prośbą o uzupełnienie danych osobowych adoptującej. Adopcja nastąpi po 20-tym czerwca.
  4. No cóż, powiedziałam, że czuję się winna. Na swoje wytłumaczenie mogę tylko powiedzieć, że sądziliśmy, że budka od kilku lat nie miała lokatorów. Zrobiłam wszystko, co mogłam, żeby naprawić błąd.
  5. Pytałam panią z fundacji jakie to mogą być ptaszki, ale powiedziała, że na tym etapie rozwoju nie jest w stanie określić czyje to maluszki. Będę dzwonić co jakiś czas i na pewno się dowiem. Pierwszy raz mam dzwonić za tydzień. Może będzie już coś więcej wiadomo.
  6. Też chciałabym wiedzieć, ale niestety Nie widzieliśmy, żeby jakiś ptaszek wlatywał do budki. Wydawało się nam, że od kilku lat budka nie była używana, a tu okazało się, że jednak tak. Być może więc i w poprzednich latach też były w niej pisklaki. Tak mi przykro Zrobimy nową budkę i zawiesimy na innym drzewie. Lubię podglądać rodzinne życie pitaszków
  7. Asiu jeszcze raz bardzo serdecznie dziękuję Ci za ogarnięcie wizyty Było ciężko, ale, jak zwykle dla dobra psiaka, dałaś radę Asia potwierdziła moje odczucia. Sunia będzie miała dobrą, troskliwą opiekę. Będą wiadomości, będą zdjęcia. Mama Pani Dobrosławy przyjedzie po sunię do Murki.
  8. Ja miałam dzisiaj wyjątkowo energetyczny dzień i to prawie od samego rana. Wczoraj ścięto u nas na działce czereśnię, przez którą co roku miałam bardzo pracowite poranki przez parę miesięcy, a i w ciągu dnia też trzeba było grabić liście. Wreszcie cześnia padła, a wraz z nią budka lęgowa, która od kilku lat nie była używana. Dzisiaj od rana sprzątaliśmy pobojowisko i znalazłam nieszczęsną budkę lęgową, a w niej 3 maleńkie, jeszcze ślepe, nieopierzona pisklaki Akurat rozmawiałam z Jo37. Poradziła mi poszukać pomocy w ośrodku pomocy dla dzikich zwierząt. No i zaczęło się. Spychotechnika. Obdzwoniłam pół Polski, aż wreszcie udało się. Trafiłam do fundacji, która chętnie przyjmie pisklaki, ale trzeba je dowieźć. Do Gorlic. Z Bochni Znów telefon gorący w poszukiwaniu transportu. I znowu z pomocą przyszła fundacja. Ogłosili na fb, że poszukiwany jest transport 3 piskląt z Bochni do Gorlic. Po kilku godzinach jest. Jutro koło 10-tej. Po godzinie znowu telefon z fundacji. Jest transport na dzisiaj. Ktoś zadzwoni i umówimy się gdzie przekazać niemowlaczki. Za kilkanaście minut znowu zadzwonił telefon. Zdziwiłam się, bo zobaczyłam, że dzwoni Wtatara, z którą dawno nie kontaktowałam się. Oczywiście zdziwienie było obopólne, bo Wtatra także nie spodziewała się, że to ja się odezwę Okazało się, że pani z fundacji jest dobrą znajomą Wtatara, która właśnie jedzie do Gorlic. Niesamowity zbieg okoliczności. Wprost nie do uwierzenia Ogromnie się ucieszyłam, bo maluszki bardzo leżały mi na sercu i prawdę powiedziawszy, czułam się winna tej sytuacji. U mnie nie miały szans na przeżycie. Co prawda zapewniłam im ciepłe lokum na prowizorycznym termoforku i wikt w postaci papki z jajka na twardo, ale to tylko awaryjne warunki. Długo tak by nie pożyły Na szczęście ułożyło się tak, że lepiej trudno byłoby sobie wymarzyć. A to te 3 maluszki, które tak poruszyły moje sumienie i serce. Umówiłyśmy się, że będę dzwonić do fundacji za tydzień, żeby dowiedzieć się o maluszki.
  9. Rozmawiałyśmy Ewuniu i wiem, że kiedy Ty możesz, pani Dobrawa jest zajęta. Nie zawsze możemy zrobić to, co chcemy Bardzo dziękuję Ewuniu
  10. Wpłaty dla Pchełki na konto Zea 40 zł - limonka80 - 3.06. 50 zł - Ewa Marta - 3.06. 10 zł - Nesiowata - 3.06. 10 zł - Ellig - 4.06. Bardzo serdecznie dziękuję
×
×
  • Create New...