Jump to content
Dogomania

elik

Members
  • Posts

    81153
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    313

Everything posted by elik

  1. Dzięki Tysiu za informację. Niedawno robiłam pełny profil dla mojego Alfika, ale łeb zakuta pała nie pamięta :( Nie od razu Kraków był murowany. Nabiorą doświadczenia z czasem. Basia wysłała na moje konto 300,00 zł więc z pewnością wystarczy na weta i groomera. Muszę się porozumieć z DT i uzgodnić kiedy moglibyśmy jechać do weta i groomera. Mam bardzo napięty harmonogram przed świętami, ale muszę to jakoś zorganizować i wybrać się na te wizyty jeszcze w tym tygodniu. Basia powiedziała, że Milo nie został w schronie odrobaczony, ani wolontariuszki nie dały tabletek. Trzeba więc będzie kupić coś na odrobaczenie.
  2. Tak Basiu, to młoda dziewczyna jeszcze na garnuszku u mamy, a tej rodzinie się nie przelewa, przynajmniej tak sądzę. Ja musiałabym jechać z nimi do weta, bo nikt z nich nie ma doświadczenia w temacie opieki nad psem. Nie wiem ile może kosztować wizyta łącznie z badaniem krwi, bo to jest konieczne, żeby wiedzieć co w nim siedzi i czy ewentualnie nie potrzebuje jakiejś specjalnej karmy. Jeśli więc chcesz założyć za wizytę u weta, to prześlij na moje konto nie wiem jaką kwotę :( Nr konta podam Ci na PW, bo to będzie konto męża. Wszystkie moje odstąpiłam psiaczkom :(
  3. Tak, ale potrzebna jest czysta żywa gotówka. I trzeba byłoby jechać z nimi do weta. Ja w tej chwili nie mam wolnej kasy. Krocie wydaję na razie na badania Alfinka, a za chwilę na leczenie cushinga :( Dzisiaj rano miał I. test na cushinga, a o 18-tej mamy jechać z nim na II. test.
  4. Mamy pierwsze zdjęcia :) I wiadomość z DT. Byłam teraz ze swoim Alfikiem u wetki. Zapytałam co to może oznaczać. powiedziała, że to objaw niewłaściwej karmy. Ale czy to chodzi o karmę suchą, czy pouchy? Nie wiem jaką karmę dały wolontariuszki.
  5. To lub za długie pazurki może być przyczyną niechęci do schodzenia po schodach.
  6. Jak Alfik nie może jeść, to i Masia przy nim cierpi - jedno przy drugim :( Jak one patrzą na mnie :( Masi dam śniadanie jak mąż wyjdzie z Alfikiem na rugi spacer przed wyjazdem do wetki. Aruś też pewnie dzisiaj na czczo musi być :(
  7. To już jutro. Mój biedaczek, żarłoczek do 11-tej musi być na czczo. Badanie, jazda do domu - około 1 godz. więc jutro pierwszy posiłek zje dopiero około 13-tyej :( Padnie z głodu to moje psiątko.
  8. Biedne te staruszeczki :( Co trochu coś im nawala :( Cierpią, a my z nimi :(
  9. No właśnie i tu jest sęk, bo nie wszystkie wydatki można udokumentować fakturami. O ile wiem, salony groomerskie nie wystawiają faktur. Wet też nie będzie chciał wystawić faktury z opóźnionym terminem płatności komuś kogo nie zna. Chyba będzie trzeba część kasy zbierać na koncie prywatnym.
  10. Też tak uważam, ale na razie nie ma na to kasy, a wet od nieznanych osób prywatnych nie zgodzi się na fakturę przelewową. Musiałyby zapłacić gotówką w dniu badania. Fakturę wet wystawiłby na Stowarzyszenie, ale po zapłaceniu za wizytę. Znowu zapytanie do mari23, czy jest możliwe, żeby ktoś zapłacił z własnej kasy, a Stowarzyszenie przelało kwotę z faktury na konto prywatnej osoby?
  11. DT mieści się na I piętrze więc tych schodów choć nie jest b. dużo, jest jednak kilkadziesiąt. Najlepsze byłoby lokum na parterze, ale niestety to było jedyne zgłoszenie.
  12. Baaaardzo dziękuję za bazar dla Milo Słuszna uwaga, nie pomyślałam o tym. Niestety nie maja doświadczenia w opiece nad psem i pewnie nie będą wiedzieć jakie powinny być pazurki i czy Milo ma odpowiednią długość, czy może za długie. Pani Diana mówiła, że miał tak brzydki zapach, że musieli go wczoraj wykąpać. Nie pozbyli się całego zapachu i myślą o zawiezieniu Milo do fryzjera. Myślę, że to dobry pomysł, bo i zapach pewnie zniknie i futerko zostanie wyczesane i pazurki zostaną fachowo obcięte. Pytanie do mari23, czy do rozliczenia wystarczy dla Stowarzyszenia paragon? Jeśli nie, to będziemy musieli "na lewo" uzbierać kasę na fryzjera. Oczywiście wstawię paragon.
  13. Mam dokładnie to samo. Boli cały czas, nawet, gdy leżę w łóżku.
  14. Mam pierwsze wiadomości o Milo :) Spokojnie przespał noc, nie nabrudził w mieszkaniu, wszystko co trzeba zrobił na spacerze. Ma trudności ze schodzeniem po schodach, boślizgają mu się łapki i Pani Diana musiała znosić go na rękach. Trudno było mu także wchodzić, ale powolutku dał radę. Chętnie je karmę z puszki, a suchą niezbyt. Może bolą go zęby. Poradziłam, żeby lekko podlać wodą. Prosiłam o zdjęcia.
  15. Serdecznie dziękuję Bogulu :) Dan znać, jak zamelduje się na koncie.
  16. Witaj Gabryniu :) Bardzo dziękuję za pomoc dla Bingusia i przepraszam, że mnie tak długo nie było, ale przez 2 godziny nie miałam dostępu do kompa - dogadywał się z nim pan serwisant :) a potem miałam zajęcia domowe. Zaraz prześlę Ci na PW :)
  17. Milo już w DT. Nic więcej nie wiem. Zawiozły go wolontariuszki, z którymi nie mam kontaktu. Pewnie Basia jutro napisze co i jak. Mogę jutro zadzwonić i dopytać jak się znajduje Milo.
  18. Ja niestety nie mam nadziei na dobre wieści. Mi już tylko zależy na szybkiej diagnozie i ustaleniu dawki vetorylu, żeby jak najprędzej ulżyć Alfikowi. To samo pewnie będzie z Arusiem :(
×
×
  • Create New...