Jump to content
Dogomania

elik

Members
  • Posts

    81130
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    312

Everything posted by elik

  1. Na dogo są ludzie o różnych specjalnościach, zainteresowaniach miałam nadzieję, że może :) Pewnie mnie to jeszcze pomęczy czas jakiś i inne ważne sprawy każą zapomnieć o całym incydencie.
  2. Będę śledzić, ale na wszelki wypadek bardzo proszę o wiadomość na PW. Byłoby super, gdyby pojechał.
  3. Kiedy będzie pewność co do tego czy pojedzie, czy nie?
  4. Martusiu, kto zbiera na transport? ewu i ja chcemy się dołożyć.
  5. Super Basiu :) Dowiem się i Ci podrzucę na PW.
  6. Płacimy za pobyt Fabiuni w hoteliku w grudnia 2020 r. Faktura Przelew
  7. W takim razie proponuję zasilić kasę na transport psiaczków z zamojskiego schronu. Właśnie zbierane są na ten cel pieniądze. Ja swoją dolę przeznaczę dla zamojszczaków. Poczekam z informacją na tamtym wątku, do czasu, aż wiadomość o bezpłatnym transporcie białaska będzie pewna.
  8. Łaaaałłłłł bardzo serdecznie, ogromnie Cię przepraszam Jest Twoja wpłata 11.012. - 60,00 zł tylko na moje konto, ale to nie Twoja wina, a moja. Gdy zpodjęłam decyzja, że zabieram ze schronu oba psiaczki - Lemona i Bingusia, na szybko dałam Bingusiowi moje prywatne konto, a swoje pieniądze przeniosłam na konto męża, żeby wszystkie 8 psiaków i bazarki były w tym samym banku w ramach tego samego konta. Szybko jednak zorientowałam się, że to dla mnie bardzo niewygodne, bo gdy miałam swoje pieniądze w tym samum banku, co 8 pozostałych kont psiaczków które rozliczam, w tym moich 5, to bardzo łatwo i szybko wpłacałam moje deklaracje i datki dla psiaczków. Operacje przechodziły on line. Gdy moje konto było w innym banku, każdorazowo musiałam wypisywać przelew i realizacja trwała nawet do drugiego dnia. Zamieniłam się więc kontem z Bingusiem - ja wróciłam do swojego konta, a Binguś wywędrował do banku męża. Niestety zapomniałam powiadomić osoby wpłacające o zmianie numeru konta Bingusia. "Wyłapałam" wpłatę Nesiowatej i przeksięgowałam ze swojego konta na konto Bingusia. Przepraszam jeszcze raz i zaraz poślę właściwy numer konta Bingusia.
  9. To też mi się zdarzało na działce wróbelki uderzały w okno czasem tak mocno, że przez kilka chwil leżały bez ruchu, ale do chodziły do siebie i odlatywały. Nie zdarzyło się, żeby któryś nie odfrunął. Ale tu była inna historia. Co znaczyło to zgromadzenie dużej ilości mew. Mewy chyba nie maja w zwyczaju gromadzić się tak, jak to robią niektóre ptaki.
  10. Początkowo też tak pomyślałam, ale nie miała śladów zaatakowania. Jakby ją podziobały, to widać byłoby krew na piórkach. Chyba, że to był skutek zderzenia? Ale ptakom się to raczej nie zdarza, no i spadłyby wtedy dwie mewy. A poza tym czemu taka chmara mew krążyła w tamtym miejscu? Słowo daję, nie daje mi to spokoju. Może znajdzie się ktoś, kto choćby słyszał o podobnym zdarzeniu. A może ktoś podpowie, gdzie ewentualnie zapytać o to co mogło się stać?
  11. Oczywiście byłoby super :)
  12. 30,00 zł - ewu 50,00 zł - Ewa Marta 40,00 zł - elik 50,00 zł - Anula 20,00 zł - Nesiowata = = = = = = = = = = = = = = 190,00 zł
  13. Napisz Nesiu ile wpłacisz, żeby było wiadomo ile jeszcze brakuje :)
  14. Mi mija 15 i też nie zauważyłam kiedy :) Upisałam takli długi post, choć czasu za wiele nie mam, ale miałam nadzieję, że ktoś będzie mógł wyjaśnić co się stało, dlaczego mewa zleciała z nieba, bo może ktoś zna zwyczaje ptaków, może kogoś spotkała podobna przygoda... a tu nikt nic nie napisał, jakby to była codzienność, że ptaki spadają z nieba jak gwiazdy. Szkoda, miałam nadzieję, na wyjaśnienie tego, co się stało.
  15. Sprawdziłam przed chwilą i nie ma ma koncie Bingusia wpłaty od Ciebie. A na jakie konto wpłaciłaś, bo nie przypominam sobie, żebym wysyłała Ci nr konta Bingusia?
  16. Ja dołożę 40,00 zł od mojej Agnieszki. Już jest 120,00 zł.
  17. Rozmawiałam z Kasią na ten temat i Kasia powiedziała, że wet stwierdził, że jeśli nie ma problemu z jedzeniem, jeśli Aruś je chętnie, a tak jest, to znaczy, że nie ma problemu z kwasami żółciowymi. Nie jestem pewna, czy dobrze przekazałam to, co mówiła Kasia, pewnie nie do końca, ale sens jest taki właśnie, że na razie nie ma powodu do obaw z tej strony. Bardzo dziękuję za troskę i dzielenie się uwagami
  18. Bardzo dziękujemy za odwiedziny i miziaczki Sarunia można powiedzieć, że powróciła do swojego stanu zdrowia. Natomiast Aruś więcej leży na swoim posłanku :(
×
×
  • Create New...