-
Posts
81011 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
312
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by elik
-
Odi, pies który nie ma w życiu szczęścia bardzo prosi o pomoc.
elik replied to limonka80's topic in Psy do adopcji
-
Byłam przygotowana, że Pani Jola zabierze je z działki, gdy jeszcze kursowała Kraków-Zamość. Były tam przygotowane i czekały na odbiór, ale z czasem poupychałam jedne tu, drugie tam i jak w sobotę byliśmy z karmą dla kotków, to nie mogłam sobie przypomnieć, co gdzie schowałam, tym bardziej, że opuszczając działką na zimę musieliśmy pochować różne sprzęty, poupychać część na tarasie, część pod wiatą i już te rzeczy przygotowane do zabrania przez Panią Jolę nie były tak widoczne. Nie wpadła mi w oko klatka łapka i klatka pooperacyjna dla kotków, czy małych piesków. Zresztą ona może być wykorzystywana do różnych celów. Ja na przykład wynosiłam tą klatkę z małymi kotkami na słoneczko, żeby się wygrzewały. Połowę wstawiałam do cienia, żeby miały się gdzie schować, gdyby było im za gorąco. Pni Jola powiedziała, że jeszcze będzie jeździć więc jak będziemy w następną sobotę na działce, to przygotuje i będą czekały na sygnał od Pani Joli. Zdjęcia zrobione latem 2022, gdy pytałam czy się przydadzą
-
Zobaczymy jutro
-
Bo pewnie na początku pobytu u Ciebie nie czuł się zbyt pewnie, a teraz rozpanoszył się i czuje się jak panisko więc nie da sobie w kaszę dmuchać, robić coś na co nie ma ochoty
-
Martusiu, czy Fundacja podjęłaby się opłacać ewentualne koszty opieki weterynaryjnej dla tego biedaka? Bardzo zapadł mi w serducho. Toto i ten gryziony biedak. Na szczęście tamtym zaopiekowały się dwie wspaniała Dziewczyny Aska7 i agat21 więc już nie mam dylematu, którego przygarnąć Jednak obawiam się o zebranie potrzebnych funduszy dlatego chciałabym zawczasu wiedzieć, czy Fundacja byłaby w stanie przyjęć na siebie finansowanie opieki weterynaryjnej.
-
No to dał Ci niezły wycisk. Pewnie ma złe doświadczenia z pobytu w gabinecie weterynaryjnym. Z tym sikaniem w domu to dziwna sprawa, przecież już załatwiał się poza domem. Co mogło wpłynąć na taką zmianę? Trzeba powiedzieć, że Stowarzyszenie stanęło na wysokości zadania. W przypadku Fineczka też zwrócili za wszystkie faktury, które przesłałam. Szczepiłam Finka p/wściekliźnie i ponownie był w SPA, ale już nie posyłam faktur, bo Finek to domny pies
-
Dokładnie co, nie wiadomo, ale na pewno jest ok, bo nie dzwonił do LILUtosi, a taka właśnie była umowa. Może uda mi się w najbliższych dniach zadzwonić, to przekażę najświeższe informacje. Ze zdjęciami jest taki problem, że pan nie umie ich robić i wklejać na dogo, musi prosić córkę, a wiemy jak to bywa
-
Tymczasy wcale nie tymczasowe czyli gromadka psiaków szuka domków
elik replied to mari23's topic in Psy do adopcji
Bardzo dobrze się mają -
Kolejny pies, obok którego nie można było przejść i go zostawić. Wbrew rozsądkowi. Ale pies jest atakowany i gryziony przez inne w boksie. Rozpaczliwie szuka pomocy u człowieka. Ceną rozsądku mogłoby być jego życie..więc zapraszamy z Aską7 na jego wątek.
elik replied to agat21's topic in Psy do adopcji
Dzięki Też trzymam kciuki, żeby Wam udało się z tym psiakiem, żeby szybko znalazł się u p. Kasi i odżył fizycznie i psychicznie. Mam duże obawy odnośnie Toto -
Kolejny pies, obok którego nie można było przejść i go zostawić. Wbrew rozsądkowi. Ale pies jest atakowany i gryziony przez inne w boksie. Rozpaczliwie szuka pomocy u człowieka. Ceną rozsądku mogłoby być jego życie..więc zapraszamy z Aską7 na jego wątek.
elik replied to agat21's topic in Psy do adopcji
No nie, wczoraj późnym wieczorem napisałam post na wątku tego biedaka i nie widzę go. Jak zwykle pewnie napisałam, a nie zapisałam. Miałam otwarte kilka wątków i po zapisaniu postu na jednym z nich zamknęłam internet, nie pamiętając, że nie zapisałam postu na tym wątku. A napisałam, że bardzo się cieszę, że zaopiekowałyście się tym psiakiem, bo bardzo zapadł mi w serducho ten i niewidomy Toto. Dwóch nie dałabym rady przygarnąć, już z jednym będzie kiepsko, a teraz mam jasność, skupię się na Toto. -
Uffff kamień z serca. Dobrze, że go zabierasz. Strasznie zapadł mi w serducho. On i ten czarny niewidomy Toto, a dwóch nie dam rady przytulić. Miałam ciężkie myślenice. Obaj straszne biedaki Rozglądnę się za możliwością dla Toto.