Jump to content
Dogomania

elik

Members
  • Posts

    81011
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    312

Everything posted by elik

  1. To rzeczywiście niewiarygodne. Taki starutki, wyniszczony piesek, po tylu operacjach, a ma jeszcze siłę walczyć z chorobą. Widać bardzo chce mu się jeszcze pożyć przy Tobie. Nadal trzymam kciuki za pozytywnym dla Was rozwiązaniem.
  2. 16.01. na konto Ajuni wpłynęła kwota 10,00 zł od Agnieszka103 deklaracja I Bardzo serdecznie dziękujemy
  3. Na konto Agata wpłynęły poniższe kwoty: 40,00 od b-b deklaracja I-II - 16.01. 20,00 od kado deklaracja I - 16.01. 40,00 od jaguska - 16.01. 200,00 od Keyuta deklaracja XI.2022-II.2023 - 17.01. Bardzo serdecznie dziękuję
  4. Biedactwo Współczuję Wam obojgu. Czy już wiedzą co mu jest i jakie są rokowania?
  5. 15.01. na konto Odsia wpłynęła kwota 20,00 zł od anica deklaracja I
  6. I kto, to mówi? Nie dziwiłabym się, gdyby powiedziała to jakaś miła osoba, ale Ty? Odpowiedziałam dokładnie w takim stylu, w jakim ty na mnie naskoczyłaś, choć ja jednak nie byłam napastliwa.
  7. Byłam przygotowana, że Pani Jola zabierze je z działki, gdy jeszcze kursowała Kraków-Zamość. Były tam przygotowane i czekały na odbiór, ale z czasem poupychałam jedne tu, drugie tam i jak w sobotę byliśmy z karmą dla kotków, to nie mogłam sobie przypomnieć, co gdzie schowałam, tym bardziej, że opuszczając działką na zimę musieliśmy pochować różne sprzęty, poupychać część na tarasie, część pod wiatą i już te rzeczy przygotowane do zabrania przez Panią Jolę nie były tak widoczne. Nie wpadła mi w oko klatka łapka i klatka pooperacyjna dla kotków, czy małych piesków. Zresztą ona może być wykorzystywana do różnych celów. Ja na przykład wynosiłam tą klatkę z małymi kotkami na słoneczko, żeby się wygrzewały. Połowę wstawiałam do cienia, żeby miały się gdzie schować, gdyby było im za gorąco. Pni Jola powiedziała, że jeszcze będzie jeździć więc jak będziemy w następną sobotę na działce, to przygotuje i będą czekały na sygnał od Pani Joli. Zdjęcia zrobione latem 2022, gdy pytałam czy się przydadzą
  8. Bo pewnie na początku pobytu u Ciebie nie czuł się zbyt pewnie, a teraz rozpanoszył się i czuje się jak panisko więc nie da sobie w kaszę dmuchać, robić coś na co nie ma ochoty
  9. Hotel u p. Kasi w Bieszczadach. Ja już mam w domu jednego śleputka z dwoma nie dałabym rady. Już z tym jednym + sunia nie ma lekko ze spacerami
  10. Trzymam kciuki, żeby było dobrze. Daj znać jak już będziesz wiedziała co jest. W której jest lecznicy?
  11. Bardzo współczuję. Już wrócił do domu, czy nadal w lecznicy?
  12. Martusiu, czy Fundacja podjęłaby się opłacać ewentualne koszty opieki weterynaryjnej dla tego biedaka? Bardzo zapadł mi w serducho. Toto i ten gryziony biedak. Na szczęście tamtym zaopiekowały się dwie wspaniała Dziewczyny Aska7 i agat21 więc już nie mam dylematu, którego przygarnąć Jednak obawiam się o zebranie potrzebnych funduszy dlatego chciałabym zawczasu wiedzieć, czy Fundacja byłaby w stanie przyjęć na siebie finansowanie opieki weterynaryjnej.
  13. No to dał Ci niezły wycisk. Pewnie ma złe doświadczenia z pobytu w gabinecie weterynaryjnym. Z tym sikaniem w domu to dziwna sprawa, przecież już załatwiał się poza domem. Co mogło wpłynąć na taką zmianę? Trzeba powiedzieć, że Stowarzyszenie stanęło na wysokości zadania. W przypadku Fineczka też zwrócili za wszystkie faktury, które przesłałam. Szczepiłam Finka p/wściekliźnie i ponownie był w SPA, ale już nie posyłam faktur, bo Finek to domny pies
  14. Dokładnie co, nie wiadomo, ale na pewno jest ok, bo nie dzwonił do LILUtosi, a taka właśnie była umowa. Może uda mi się w najbliższych dniach zadzwonić, to przekażę najświeższe informacje. Ze zdjęciami jest taki problem, że pan nie umie ich robić i wklejać na dogo, musi prosić córkę, a wiemy jak to bywa
  15. Poza tym jednym telefonem, głucho Widzę, że Ty też miałaś bezsenną noc.
  16. Dzięki Też trzymam kciuki, żeby Wam udało się z tym psiakiem, żeby szybko znalazł się u p. Kasi i odżył fizycznie i psychicznie. Mam duże obawy odnośnie Toto
  17. No nie, wczoraj późnym wieczorem napisałam post na wątku tego biedaka i nie widzę go. Jak zwykle pewnie napisałam, a nie zapisałam. Miałam otwarte kilka wątków i po zapisaniu postu na jednym z nich zamknęłam internet, nie pamiętając, że nie zapisałam postu na tym wątku. A napisałam, że bardzo się cieszę, że zaopiekowałyście się tym psiakiem, bo bardzo zapadł mi w serducho ten i niewidomy Toto. Dwóch nie dałabym rady przygarnąć, już z jednym będzie kiepsko, a teraz mam jasność, skupię się na Toto.
  18. Jak chcesz, to możesz usunąć, dla mnie nie ma to znaczenia. I tak dopłacę jeszcze nie 10, a 20,00 zł i wkleję tu scan przelewu.
  19. Uffff kamień z serca. Dobrze, że go zabierasz. Strasznie zapadł mi w serducho. On i ten czarny niewidomy Toto, a dwóch nie dam rady przytulić. Miałam ciężkie myślenice. Obaj straszne biedaki Rozglądnę się za możliwością dla Toto.
  20. rozi, co się dzieje? Czy to już środa, że taki raban robisz? Oczywiście, że są i zrobiłam przelew, przecież o to chodziło. Nie wiedziałam, że miałam natychmiast meldować, że już zrobiłam.
×
×
  • Create New...