-
Posts
81618 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
316
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by elik
-
[quote name='xxxx52']bosze ,szkoda ,ze tak pozno .Dziwi mnie dlaczego wet nie podaja juz chorym psom?[/QUOTE] Nie podają, bo jej nie mają. Same piszecie jak o nią trudno. Czy surowica już dotarła ?
-
Prosiłam o konto do wpłat i tekst oraz zdjęcia do ogłoszeń i dotychczas nie dostałam. Czy psiak już nie potrzebuje ?
-
Dwie maleńkie iskierki- obie maja najlepsze domki na świecie!
elik replied to Paulina_mickey's topic in Już w nowym domu
[quote name='enia']CUDNA!:loveu::multi:[/QUOTE] Jak zwykle :lol: Zaraz dodam następne zdjęcia. Nie wiem czemu czasem jak chcę cos napisać w okienku pojawiają mi sie maczki html`a. Tak było przed chwila. Wstawiłan 2 zdjęcia Bianki no i trzeciego już mi się nie udało - pojawił się html`ek :angryy: [IMG]https://lh4.googleusercontent.com/-8YkuN44tlv4/ThBYQZ_uFVI/AAAAAAAACug/Rn3t80qSZfM/s720/105_2611%25255B1%25255D.JPG[/IMG] [IMG]https://lh5.googleusercontent.com/-qXKELYz4WEU/ThBYcahXUBI/AAAAAAAACuk/R-XOoNFB9UY/s720/105_2614%25255B1%25255D.JPG[/IMG] [IMG]https://lh6.googleusercontent.com/-DlS-prPjfyU/ThBYvnLDadI/AAAAAAAACuw/A754p2u3glc/s720/105_2617%25255B1%25255D.JPG[/IMG] [IMG]https://lh4.googleusercontent.com/-ZtvOWa-yVIQ/ThBYhbmeOGI/AAAAAAAACuo/0GqYNg1R2SQ/s720/105_2616%25255B1%25255D.JPG[/IMG] [IMG]https://lh4.googleusercontent.com/-oDu5Hcb4jrs/ThBYrgHBI8I/AAAAAAAACus/tb7NpFUo6rI/s720/105_2615%25255B1%25255D.JPG[/IMG] -
Dwie maleńkie iskierki- obie maja najlepsze domki na świecie!
elik replied to Paulina_mickey's topic in Już w nowym domu
No ewentualnie mogę Cie uraczyć nową porcja zdjęć Bianci, za która IwonoG bardzo dziękuję :loveu: Czarująca, jak zawsze, Bianka [IMG]https://lh6.googleusercontent.com/-77em7S0m5E8/ThBX3GqVSfI/AAAAAAAACuM/UTFsrAzti78/s720/105_2610%25255B2%25255D.JPG[/IMG] [IMG]https://lh5.googleusercontent.com/-XOEA3mHuuoo/ThBYHxSNZ0I/AAAAAAAACuQ/9B9vIxH9ou0/s720/105_2612%25255B1%25255D.JPG[/IMG] -
Dwie maleńkie iskierki- obie maja najlepsze domki na świecie!
elik replied to Paulina_mickey's topic in Już w nowym domu
[quote name='IwonaG']To my bardzo dziękujemy za zaproszenie i bardzo miłe przyjęcie. Myslę,ze niedlugo znow sie spotkamy.Pozdrawiamy: Biancik i reszta[/QUOTE] Ogromniem rada z zapowiedzi ponownego spotkania. Serdecznie ściskam Biancik, a zwłaszcza Całą Resztę :loveu: [quote name='emilia2280']ha! takie gosciny sié tu odbywajá a ja tylko mogé pozazdroscic! mnie to nawet dropiaty dziadu nie poznal po wielkanocy jak bylam w Krakowie. owszem, napisiala mi na hotelowe lózko na wejsciu, jak 3 miesiáce wczesniej z Dixonkiem w sandomierskim hotelu gdzie mieszkalysmy przez cudowne 3 dni. ale zeby mnie rozpoznac to juz nie ;p wszystko darujé, ale ze ZADNYCH fotek nie bylo- nie darujé. wizyta zostaje anulowana, nie bylo takowej, proszé o wizyté i ZDJÉCIA. a jak :eviltong:[/QUOTE] A właśnie, że była wizyta i już, a zdencia sie zrobi i sie wstawi z nastepnej wizyty. A mamuśka mogła sobie przyjechać i dziecko w realu by zobaczyła, a co ! Tera niech żałuje :eviltong: -
Dwie maleńkie iskierki- obie maja najlepsze domki na świecie!
elik replied to Paulina_mickey's topic in Już w nowym domu
Ale ze mnie gapa i to do kwadratu, a może i do sześcianu. Odwiedziła mnie [I]IwonaG[/I] z Mężem i Bianuśką, a ja dopiero teraz o tym piszę, a co najgorsze, nie zrobiłam ani jednego zdjęcia. Ze wzruszenia zupełnie zapomniałam :placz: :placz: :placz: Biancia mnie poznała, witała bardzo wylewnie, dosłownie :evil_lol: witała się z psiakami, gonitwom nie było końca i było przefantastycznie. Nie mogłam się jej napatrzyć, nagłaskać i nacałować. Bianka urosła i teraz to już panienka. Dawniej bawiła się z Bingiem w gonienie i podgryzanie, a teraz było uwodzenie ;) Widać, że Biancia jest szczęśliwym, kochanym psiaczkiem, co ogromnie mnie cieszy i za co jestem bardzo wdzięczna całej Rodzinie Bianeczki. Czas szybko zleciał na opowiadaniach o wyczynach Bianeczki, jej podbojach i zwyczajach. Słuchałam i podziwiałam :loveu: Zaproszenie do ponownych odwiedzin zostało złożone i na razie niezobowiązująco, przyjęte :multi: Mam nadzieję na ponowne spotkanie :lol: Bardzo gorąco dziękuję IwonieG i Jej Mężowi, że zechcieli nas odwiedzić. -
[quote name='majqa']AtaK, wysyłka: karma + obróżka na bank pójdzie kurierem więc tu od zakupu góra 3 dni i wsio jest w wyznaczonym miejscu.[/QUOTE] Problem w tym, że bez pokierowania, kurier tam nie trafi. Dom oddalony jest od drogi, a przed nim jest jeszcze jeden dom. Zamawiając trzeba byłoby w uwagach napisać, że konieczne jest telefoniczne uzgodnienie terminu dostawy i podać nr telefonu. Jak kurier nie będzie mógł trafić, to zadzwoni. Już tak robiłam, gdy zamawiałam karmę dla psiaka na DT też na odludziu.
-
[quote name='skrzeli']...Zwłaszcza, że Misiek będzie dostawał te "resztki" na których [B]jakby nie było nieźle wygląda,[/B] więc wg mnie nie ma potrzeby z nich rezygnować - tylko te kości wysiudać :)[/QUOTE] Misiu taki zapasiony to nie jest. Głaszcząc go wyczuwa się kostki. Nie wiem czy taki starszy, samotny pan na zadu...u odpowiednio się odżywia ? Misiu głodny pewnie nie jest, ale czy to jedzenie ma odpowiednie właściwości odżywcze, to śmiem wątpić.
-
Poproszę o konto do wpłaty dla psiaka. Nie mogę zadeklarować stałych wpłat, ale groszem wspomogę :) Czy są gdzieś zebrane zdjęcia do ogłoszeń i ewentualny tekst ? Jeśli tak, to poproszę o info w którym poście, zamówię zestaw 130 ogłoszeń - razem z numerem konta na PW, gdyż tu mogę nie trafić.
-
Kretka w DS; GUmiś -Cwaniak świetnie się czuje w DS
elik replied to Patmol's topic in Już w nowym domu
Evelin dziękuję za nr konta. Wpłaciłam za 5 m-cy, choć jeśli za czerwiec ma być 1/2 zadeklarowanej kwoty, to opłaconych będzie 5,5 m-ca. Po tym terminie proszę o przypomnienie. Ania+Milva i Ulver proszę o odpowiedź na maila :) [URL="http://www.dogomania.pl/members/19491-Ania-Milva-i-Ulver"][B] [/B][/URL] -
Kretka w DS; GUmiś -Cwaniak świetnie się czuje w DS
elik replied to Patmol's topic in Już w nowym domu
Czy Cioteczki zapomniały, że prosiłam o nr konta, czy nie chcą kasy ode mnie ? Co do ogłoszeń zbiorowych, to teraz po doświadczeniach z ogłoszeniami dla szczeniaczków Pipi nie jestem za grupowymi ogłoszeniami. Zapłaciłam 100 zł za 4 ogłoszenia i z tego co Pipi mówiła, zero zainteresowania. Nie mam pretensji do ogłaszającej, bo to ja sama uznałam, że jeśli ogłoszenie jednego psiaka kosztuje kilkanaście zł, to pięć na raz 25 zł. Myślę, że skuteczniejsze są ogłoszenia pojedyncze, gdzie można choćby kilka słów o charakterze psiaka napisać, a jak o charakterze pisać, jeśli ogłasza się kilka psiaków jednocześnie. Jeśli ktoś chce przygarnąć psa, to chciałby coś o nim wiedzieć. -
Sory, że się wcinam, ale czy próbowałyście dzwonić pod ten numer, który mi podałyście, bo ja nie, a w moim odczuciu pan nie wyglądał na takiego, który posługuje się telefonem komórkowym, ale mogę się mylić. Czy to nie będzie telefon do jego synowej ? Ale i do niej można zadzwonić i powiedzieć w czym rzecz. Pan mówił, że synowa odwiedza go - przyprowadza wnuka.
-
Cieszę się, było miło :) Super działacie - szybko i konkretnie :thumbs: :klacz: :cool2: Przypomnijcie mi jesienią, to jeśli będziecie chciały, pojadę do Misia ponownie. Acha i myślę, czy nie byłoby wskazane delikatnie przepytać panią, czy ma jakiś pomysł na dom dla Misia, gdy pan odejdzie. Wiem, że to okrutne, ale pan jest wiekowy, a Misiu młody.
-
[quote name='Borówka16']Piękniutki :loveu: i widać, że kocha swojego Pana :loveu: Elik, stokrotne dzięki! :Rose: Kochani, co robimy z tym KraVetem? Co robimy z pozostałą sumą po Misiu?[/QUOTE] Cieszę sie, że mogłam sie przydać :) Któraś z Was wspominała o zwrocie kosztów. Trochu błądziliśmy, bo adres nie był precyzyjny. Mąż wyliczył, że spaliliśmy benzyny za około 40 zł. Rezygnuję z tej kwoty na konto ewenjtualnych zakupów dla Misia. Myślę, że na obrożę przeciwkleszczową i szelki powinno wystarczyć :lol: Hi hi hi pisałyśmy razem. Fajnie zdecydowałyście z tymi zakupami :) Czy ten telefon, który podałyście mi jako tel. do pana, jest rzeczywiście do niego, czy może do synowej. Jeśli do niego, to dobrze byłoby w zamawiając zaznaczyć w uwagach, że termin dostawy należy uzgodnić telefonicznie i podać jego telefon. W razie gdyby kurier nie mógł trafić, a nie jest tak łatwo :) dopyta się przez telefon. Właściwie nawet jeśli to do tej pani jest telefon to też można go podać (pan pewnie nie ma tel. komórkowego), bo pan w domu jest zawsze, a powiedzieć kurierowi jak ma trafić, to pani też może. Tylko trzeba byłoby ją o tej dostawie uprzedzić, żeby przypadkiem nie pomyślała, że trzeba będzie zapłacic i nie powiedziała, że to pomyłka :evil_lol:
-
[IMG]https://lh6.googleusercontent.com/-B7upt4xfVgc/TgQEuR94hFI/AAAAAAAACsU/EXH3dKjK9Ck/s720/PICT0157.JPG[/IMG] [IMG]https://lh4.googleusercontent.com/-xqoSt-UsF1c/TgQFEEzTVvI/AAAAAAAACs8/v-8MEP-x5g0/s720/PICT0166.JPG[/IMG] [IMG]https://lh3.googleusercontent.com/-txC0DYJQVoo/TgQEzvRsE7I/AAAAAAAACsc/5R1TBGzBqyg/s720/PICT0159.JPG[/IMG] [IMG]https://lh3.googleusercontent.com/-ynI5epbjtco/TgQFDTKZ43I/AAAAAAAACs4/a42SDkopO50/s720/PICT0165.JPG[/IMG] [IMG]https://lh5.googleusercontent.com/-YFQmBwSjkPY/TgQEjz-tOnI/AAAAAAAACsI/VREMsvcgTNw/s720/PICT0152.JPG[/IMG]
-
..................
-
Pewnie jeszcze chcecie Misia, to proszę :lol: [IMG]https://lh5.googleusercontent.com/-6wz3CQKAPdA/TgQEd08Fn1I/AAAAAAAACr8/_yHZfG-RWww/s720/PICT0151.JPG[/IMG] [IMG]https://lh5.googleusercontent.com/-KL-t7hZmRfc/TgQFNtkWCSI/AAAAAAAACtM/4Ww_fga6kDA/s720/PICT0168.JPG[/IMG] [IMG]https://lh6.googleusercontent.com/-5_VeMA_dUj4/TgQFI9OqDnI/AAAAAAAACtE/mWVZZGGkDtY/s720/PICT0167.JPG[/IMG]
-
Mam, mam, mam :multi: Co prawda nie kabelek, ale cuś zamiast kabelka :) Przywitał nas niepewną minką [IMG]https://lh4.googleusercontent.com/-zlaTnS2I9_M/TgQEdaGWBOI/AAAAAAAACr4/v9d-YYeq5ok/s720/PICT0148.JPG[/IMG] [IMG]https://lh4.googleusercontent.com/-jilbic9taaI/TgQE7vJlS2I/AAAAAAAACso/HYIH5b4nJqY/s720/PICT0161.JPG[/IMG] ale potem juz było lepiej [IMG]https://lh3.googleusercontent.com/-GwaF0dUFM6g/TgQEjnZQfjI/AAAAAAAACsE/JncwOJIwraY/s720/PICT0153.JPG[/IMG] [IMG]https://lh6.googleusercontent.com/-2OXRIOx3874/TgQE1kqLieI/AAAAAAAACsg/qZp2yHv0JG0/s640/PICT0158.JPG[/IMG] [IMG]https://lh3.googleusercontent.com/-y2h553_WWxc/TgQEsowAq4I/AAAAAAAACsQ/nU3uRKKpm9M/s720/PICT0154.JPG[/IMG] Tyle na razie, spieszę się do pracy.
-
Witam Kochana Rodzinko. Mam wyrzuty sumienia, że minęło już tyle dni po wspaniałej wizycie u Was, a ja ciągle nie mogę znaleźć czasu, żeby o tym napisać na wątku. Kreślę te kilka słów zmuszona odczuciami, jakich doznałam po dzisiejszej wizycie poadopcyjnej, jakże odmiennymi od tych, którymi mnie ugościliście. Mąż nie mógł się nachwalić ciasta :)
-
Cioteczki kochane dajta spokój :) jak psiak w potrzebie, to sie robi, co sie da ;) Sama zaczęłam sie o niego martwić, jak czytałam Wasze obawy :evil_lol: [quote name='Borówka16']...Popieram Twój pomysł z KraVetem, można zrobić prezent Panu, ale co inni na to?[/QUOTE] Ja sie dołożę. Powiem Wam, że nie wiem, czy tam jest sklep zoolo.. Pan mówił: kupie, kupie, kupie, ale chyba tylko dlatego, że może bał sie, że może stracić przyjaciela. Wątpię czy ma tam taką mozliwość. To miejscowość położona wzdłuż drogi którejś tam kolejności odśnieżania z dala od większych ośrodków miejskich. To może i Zapotocze, ale na pewno zadu.... A i nie za zbyt zasobny pan, żeby mógł sobie pozwolić na jazdę PKSem np do Nowego Sącza - sądzę, że to najbliższa miejscowość, gdzie mógłby zakupić to co Misiowi potrzeba. No i wiekowy juz pańcio, to i chyba siły zbytnio nie pozwalają. Chociaż przecież ta synowa, choć jak mówił z dziesięć lat po rozwodzie z jego synem, mogłaby pomóc, skoro to na nią psiak jest wyadoptowany. Poza tym jego dwóch synów mieszka w super bliźniaku, oddalonym od pana około 100 m. Nawet rozawiałam z jednym z nich pytając o pana. Syncio wskazał dom, ale nie przyznał się, że to ojciec :angryy: Choć pan mówił, że synowie też kochaja psy. Ten z którym rozmawiałam przygarnął psiaka, którego znalazł w lesie. Fajny psiaczek - napyskował na mnie, gdy zadzwoniłam, żeby zapytać o pana, a właściwie wtedy jeszcze o panią (jego byłą żonę, jak się okazało), bo nie wiedziałam o tym, że to była adopcja dla pana :)
-
[quote name='majqa']Kurier to pikuś, trafić musi ale czy pies będzie to, co trzeba miał zakładane? Zdałaby się tu i adresatka. Ponadto, karma teraz OK, a co potem? Ciągłe sponsorowanie? Elu, a czy pytałaś może o weta? Ci państwo mają jakiegoś dobrego? Od chwili adopcji ów wet widział psa? Czy ja nie sięgam już do marzeń?[/QUOTE] Realnie oceniając sytuację nie pytałam, bo chyba znam odpowiedź :( Niestety wet to sfera marzeń. Nawet jeśli jest na tamtym terenie, to raczej specjalizacja zwierzęta gospodarskie - krowy, konie. itp. Zaczęłam się zastanawiać, czy nie zbyt czarno przedstawiłam sytuację Misia. Myślę, że ma on znacznie lepiej niż wiejski psiak przy budzie i głody, ani chłodu nie cierpi. Ma też zapewniona pewną dawkę pieszczot. Nie wiem na ile mu to wystarcza, ale inne ani tyle nie mają. Wiem, chciałoby się super domku dla swojego psiaka, ale nie zawsze jest to mozliwe. Nie wiem jak długo Misiu był w DT, może była to jego jedyna szansa, a może trzeba było jeszcze trochu poczekać ? Kto to wie ? Myślę, że nie powinnyście się o niego martwić. Na pewno krzywda mu się nie dzieje, a to juz bardzo dużo. Wprosiłam sie do pana na wizytę jesienią, cos znowu podrzucę. W międzyczasie chciałam zrzucić zdjęcia na dysk i kurtka stwierdziłam, że nie ma kabelka. Zawsze trzymam go w kieszonce w pokrowcu aparatu, ale teraz go tam nie ma. Nie wiem czy nie został w domu w Krakowie. Teraz mieszkamy w domku letnim i w domu bywam raz w tygodniu, żeby podlać kwiatki. W najgorszym razie gdy nie znajdę go tu, to wkleję zdjęcia w przyszłym tygodniu. Ale gapa ze mnie, przepraszam.
-
[quote name='skrzeli']Teraz to się trochę dziwię, że psiak pojechał do domu, który ma wielkie chęci, ale niestety nie posiada wiedzy na temat jakby nie było podstawowej opieki nad psem i zapewnienia mu bezpieczeństwa :roll: Kwestia kleszczy, jedzenia i spacerów widać była Panu obca - mam nadzieję, że wynikało to ze zwykłej niewiedzy i się poprawi.[/QUOTE] To chyba nie brak wiedzy, a raczej taka tradycja. Na wsi wiedzą jak karmić psa: to co zostanie z obiadu i super sprawa: kości. Myślę, że Misiu ma tam znacznie lepiej niż miałby nadal tkwić w DT, ale może trzeba byłoby panu pomóc ? Myślałam już jakby mu zamówić kilka worków karmy, szelki, smycz, obróżkę przeciwpchłową np w Krakvecie, ale czy kurier tam trafi
-
[quote name='ewatonieja']no przecie ona się nazywał Misiek, jakiś chochlik mu zamienił imię [/QUOTE] Na wątku zwał się Szorstkuś :) A wracając do obiecanych ciekawostek, to Misiu wcale nie mieszka w Czchowie, tylko w Tymowej. Naszukaliśmy się tego Zapotocza w Czchowie i kicha. Ludzi jak na lekarstwo - siedzą albo w domach, albo w kościele :) Na szczęście jakiś młody człek przytomnie zauważył, że Zapotocze to przysiółek w Tymowej i nie mamy co tego w Czchowie szukać :) Jak dojechaliśmy z powrotem do Tymowej (do Czchowa jechaliśmy przez Tymową włąśnie) to juz poszło gładko. Druga nciekawostka to to, że Misiu nie mieszka z panią .... tylko z panem .... Starszym panem, teściem tej pani w domku na niewielkiej działce, na szczęście ogrodzonej. Misiu ma się i dobrze i trochu mniej dobrze, zależy pod jakim katem na to patrzeć. Misiu śpi na fotelu, ale kiedy chce, przechodzi do pana do łóżka, tak jak i jego poprzednik - wilczur, także przygarnięty bezdomniak, który odszedł nagle, bez żadnych zapowiedzi ubiegłej jesieni :( Pewnie serduszko. Pan kocha Misia, ale Misiu nie ma obroży przeciw kleszczowej - usunęłam mu 1 kleszcza, wcześniej pan usunął innego, a z tym nie mógł sobie poradzić. Powiedziałam, że Misiowi przydałaby się taka obróżka, bo i pchełki też mu chyba dokuczają, bo co rusz to sie poddrapywał. Pan obiecał, że mu kupi. Misiu je gotowane i dostaje kości. Delikatnie zasygnalizowałam panu, że kości nie mogą być pożywieniem psa, że ewentualnie od czasu do czasu, ale pan powiedział, że to takie bardzo mięsne kości #shake Niestety to te wiejskie stereotypy. Powiedziałam, że najlepszym jedzeniem dla Misia byłaby sucha karma i on by nie musiał gotować. Powiedział, że i tak musi gotować dla siebie, ale kupi Misiowi suchą karmę. Obrożę przeciwkleszczową też obiecał kupić. Można się domyślić, że Misiu je resztki z pańskiego stołu Pan mówił, że Misiu lubi wodę i że czasem chodzi z Misiem nad Dunajec lub nad strumyk, który płynie w pobliżu. Na moją uwagę, że Misiu nie ma obroży, ani szelek i że takie spacery poboczem ruchliwej drogi mogą się tragicznie skończyć, obiecał, że też mu kupi. Widać, że pan kocha Misia, że Misiu zasatępuje mu człowieka (pan jest wdowcem i samotność mu doskwiera), ale chyba nie jest w stanie z różnych względów zapewnić Misiowi wszystko to, co psiak w jego wieku potrzebuje - dużo ruchu i towarzystwa innych psów, innych ludzi. Ja poleciałabym temu panu psa znacznie starszego. Misiu to pieszczoch pierwsza klasa. Na początek naszczekał na mnie, ale kiedy już znalazlam się za ogrodzeniem, to szybko wywalił brzucholka do drapania :) Okropnie mi sie pisze, bo zmuszona jestem używać html`a, bo inaczej na wątku pojawiały by się maczki jeden za drugim, bez przechodzenia do następnego wiersza. Czaset tak mi sie dzieje, nie wiem z jakiego powodu. Zrobiłam Misiowi kilkanaście zdjęć, ale mam je jeszcze w aparacie. Jeśli zdążę, to jeszcze dzisiaj Wam go zaprezentuję, jeśli nie, to dopiero jutro. Jeśli nie zaspokoiłam ciekawości, to prosze pytajcie, jeśli będę mogła, to odpowiem, a teraz lece przerzucić zdjęcia z aparatu na dysk. :)
-
Kochane Cioteczki możecie się już przestać martwić o Szorstusia - jest cały i zdrowy. Nie nazywa się już Szorstkuś, tylko Misiu. Przepraszam, że tak długo musiałyście czekać na wiadomości, ale wracając musieliśmy wstąpić do kościoła na mszę, a w domu to i owo nie cierpiące zwłoki musiałam zrobić. Teraz jeszcze muszę wyprowadzić na spacer moje czipsy i po powrocie pełna relacja. Proszę uzbroić się w cierpliwość, będzie trochu zaskakujących wieści (ale nic groźnego), no i zdjęcia ;)
-
Kochane Cioteczki, po chwili zastanowienia doszłam do wniosku, że nie jest to, jak zazwyczaj, rutynowa wizyta poadopcyjna i może być różnie, powinnam mieć telefon do którejś z Was, a najlepiej do osoby, która wyadoptowała Szorstkusia. Może być potrzebne podjęcie jakiejś decyzji (oby nie), a tylko adoptujący może to zrobić. Jeśli wszystko będzie ok, to telefon nie bedzie potrzebny, ale jeśli zastaną jakieś poważne nieprawidłowości zagrażające bezpieczeństwu psiaka, to bez sensu byłoby tylko to stwierdzić i odjechać. Nie mogłabym przestać myśleć o tym, co u psinki. Trzeba będzie niezwłocznie podjąć decyzję, dlatego proszę o telefon do osoby decyzyjnej. Ta wizyta to pewnie po to, żeby mi się w główce nie przewróciło, dla zachowania równowagi w przyrodzie :) W poniedziałek byłam na wizycie poadopcyjnej w Rodzinie, która adoptowała z dodo trójłapka, cudowną Dżinę, przemianowana na Dziunię.Co za Ludzie ? Trzypokoleniowa Rodzinka i wszyscy jak jeden mąż są psio, koto i wszelakozwierzęco lubni. Oprócz Dziuni mają jeszcze trzy inne psiaki, a żaden z nich nie jest przemyślanym nabytkiem :) Wszystkie przygarnięte w odruchu wielkiego serca i całym sercem wszystkie ciągle kochane.Poza psiakami Rodzinka zaopiekowała się przez nikogo niechcianym żółwiem, który miał być wyrzucony (nie wiadomo gdzie) ze szkolnego gabinetu przyrodniczego i fretką przygarniętą w równie dramatycznych okolicznościach.