Jump to content
Dogomania

elik

Members
  • Posts

    81653
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    316

Everything posted by elik

  1. Tak Moira już w DS, który jest bardzo z tego faktu zadowolony. Pani Agnieszka zadzwoniła, gdy jechali już z sunią do domu i powiedziała, że ogromnie się cieszy i że Moira jest super tylko trochu było jej przykro, bo Moira bardziej przylgnęła do męża :) Powiedziałam, że przecież to ona będzie Mioirę karmiła, a przez żołądek do serca, mówi stare przysłowie więc pewnie wkrótce to do niej Moira będzie bardziej lgnęła :) Mam obiecane wiadomości i od czasu do czasu zdjęcia. Będę przekaźnikiem :) Moira jest już w swoim domeczku, ale z Ayame mamy gorącą prośbę do sponsorów Moiry o przeniesienie deklaracji na Chani lub na Maszeńkę z poniższego wątku http://www.dogomania.com/forum/topic/144689-masze%C5%84ka-sunia-z-ruchliwego-skrzy%C5%BCowania-bardzo-potrzebuje-wsparcia-na-hotelik-i-weta-czeka-j%C4%85-kolejna-operacja-podejrzenie-o-nowotw%C3%B3r/ Obie sunie są w potrzebie - maja bardzo mało deklaracji. Jeśli więc sytuacja finansowa Wam pozwoli, to bardzo prosimy o wsparcie dla którejś z sunieczek. Bardzo dziękujemy. Bez Waszej pomocy nie udałoby sie uratować żadnego psiego życia :)
  2. Oczywiście, że Moirę, to przecież na jej wątku powiadomiłam o wpłacie. Przed paroma minutami pisałam na wątku Chani o wpłacie dla niej, a że pora już późna i już jestem mocno zmęczona, to i zmyłka imion się trafiła ;) Bez sensu byłoby zawiadamiać na wątku Moiry o wpłacie dla Chani :P
  3. Dzisiaj na konto Chani wpłynęła świeża kaska - 40,00 zł od Ayame :) Bardzo dziękujemy
  4. I dzisiaj są już na koncie Chani :) Bardzo dziękujemy 6-go zrobiłam częściową zapłatę za hotel - luty. Resztę dopłaciłam 11-go dzięki wpłacie ania68 :)
  5. Basiu, ale piękne psiaki !!
  6. Na konto Frania wpłynęło 20,00 zł od dorcia02 - cegiełka z bazarku gluchypies. Bardzo dziękujemy :)
  7. Kurtka na wacie, pewnie, że tak :)
  8. O kurcze, ale bomba :) Basia na pewno znajdzie jakiegoś psiaka pasującego do wymogów.
  9. No to proszę kolejne ciacha z budyniem i to świeżutkie, z wczoraj :) Nochalek słodki :D Przesłodki Czy ktoś by pomyślał, że ten psiaczej miał niewładny zadeczek i to nie tak dawno ?? Jaki mocny kuferencjał :)
  10. Znowu nie mogę się dodzwonić do Beaty !!! Dzwonię od kilku dni po kilka razy i nie odbiera, ani nie oddzwania. Potrzebuję dane Moiry do umowy adopcyjnej, no i powiedzieć, że zaakceptowałyśmy dom starający się o adopcję.
  11. I dalsza część Piękniste oczęta :)
  12. Dzisiaj, przy okazji wizyty przed-adopcyjnej dla Moiry, wybrałyśmy się z ania68 na wizytę po-adopcyjną do Huzara :) Psiakowi się przytyło co nieco i raczej więcej co, niż nieco :)
  13. Jak chcesz pogrubić to wstaw go pomiędzy te znaki [ b] [ /b] Żeby znaki były widoczne, musiałam wstawić spację pomiędzy nawias z literę. A powiększają tekst znaki np [size =5] [ /size] Też trzeba pisać bez spacji.
  14. Przeczytałam ją dzisiaj rano przed wyjazdem na wizyty, ale nie miałam czasu żeby przemyśleć, dlatego nie odpowiedziałam. Po powrocie do domu czekało na mnie kilka spraw do załatwienia i też nie mogłam się skupić, a decyzja wymaga przemyślenia. Napisze jutro PW do Anuli :) Tak, czy siak, bardzo serdecznie dziękuję :)
  15. Achaaaa ania68 nie dość, że zawiozła mnie po wizytach pod sam dom, a to był spory kawał drogi, to jeszcze przekazała mi 20,00 zł dla Maszeńki. Aniu bardzo serdecznie dziękuję :D
  16. Wszystkich zaglądających, podczytujących serdecznie witamy i gorąco pozdrawiamy :)
  17. Grzeczny, grzeczny aż za bardzo :) Pan mówił, że musi jeszcze jednego psiaka przygarnąć, bo Huzar zamiast bronic domu, to wystawia za siatkę łebek do głaskania. Taki to z niego obrońca :(
  18. Oj tak, przez te emocje zapomniałam, że najpierw pojechałyśmy odwiedzić Huzara. Przytyło się chłopaczkowi :P widać, że ma świetny kontakt z panem i ogólnie rzecz biorąc jest zadowolony z życia :) A pamiętam, jak sirote wiozłyśmy do betkak z Anią i TZem Ayame z Olkusza. Hudzina z niego była okrutna. Aż żal było patrzeć :( Wątek Moiry oczywiście nie będzie zamknięty :)
  19. Ja przepraszam, że dzisiaj tak późno do Maszeńki wpadłam, ale od rana do popołudnia byłam poza domem - wizyty przed i poadpocyjne, a potem musiałam poogarniać to i owo m.in. spacerki z piesami, bo do soboty sama urzęduję w chałupie i czasu przez to na wszystko mało. Dziękuję bardzo, bardzo, bardzo za bazarek i Bogusik za bucionki. Kasa Maszeńce ogromniście potrzebna, bo oprócz hotelu trzeba kupić suni pastylki p/bólowe i pampersy, bo starka nie trzyma moczu podczas snu :(
  20. Bardzo propszę, cała przyjemność po mojej stronie :)
  21. Przepraszam, że tak długo musiałyście czekać, ale wybyłam z domu o 7-mej na wizyty przed i po-adopcyjną. Wróciłam dopiero po 13-tej, ale nie żałuję, bo obie wizyty wyszły bardzo dobrze. Po powrocie czekały na mnie sprawy niecierpiące zwłoki jak np spacerki z psami, bo jestem sama do soboty i psiaków nie miał kto wyprowadzić. Potem jeszcze to i owo i dopiero teraz mogłam zasiąść do kompa. Proszę bardzo, najświeższe fotki naszego kawalera :) Jaki jestem przystojny :P
  22. Acha no i zapokmniałam, powiedzieć, że Państwo są ABSOLUTNIE :) zdecydowani na adopcję Moiry. Pani podała swoje dane do umowy adopcyjnej. Mam napisać, wydrukować, podpisać i wysłać 2 szt. umowy do Pani, a Pani po podpisaniu zwróci do mnie jeden egzemplarz :D Moira, pakuj się Dziewczynko :)
  23. Potwqierdxzam, nie ma żadnej takiej klątwwy. Aniu kochana jeszcze raz bardzo Ci dziękuję za wspaniałe towarzystwo i odwiezienie mnie do samego domu
  24. Kochane jesteście. Wasze trzymanie pomogło i domek okazał się super domkiem. Co prawda z panem zdążyłyśmy się tylko przywitać, wymienić kilka zdań i pan musiał się oddalić, ale odniosłyśmy bardzo pozytywne wrażenie. No i pan potwierdził, że także pragnie adoptować Moirę. Pani zaprosiła nas do mieszkania, gdzie przy kawce słuchałyśmy miłych opowiadań o losach zwierzaków w tej rodzinie, jak również u rodziców, gdzie pani ma swoje biuro i gdzie ewentualnie Moira mogłaby spędzać czas z sunią rodziców oraz kotami państwa podczas, gdy pani pracuje. W ten sposób nie czekałaby sama w mieszkaniu na powrót pani z pracy. Rodzice mają dom z niewielkim ogrodem i gdy pogoda na to pozwala, kotki państwa spędzają tam czas. Wszystkie zwierzęta w tym domu były przygarniane z trudnych warunków lub wręcz bezdomne. W rozmowie z panią dało się wyczuć duże zrozumienie dla potrzeb zwierząt. Zwierzęta w razie potrzeby są leczone. Okazało się nawet, że Ania zna weta, z usług którego państwo korzystają, gdy zwierzętom coś dolegało. Wspólnie z Anią, która mam nadzieję, dopowie, jeśli coś pominęłam, uznałyśmy, że to będzie dobry dom dla Moiry. Moira, wszystkiego najlepszego na nowej drodze życia. Kochaj i bądź kochana !
×
×
  • Create New...