Jump to content
Dogomania

elik

Members
  • Posts

    81067
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    312

Everything posted by elik

  1. Pocieszę Cię, ja też beczałam. I ze smutku z powodu rozstania a sunia i z radości, że trafiliśmy znowu na super domek. Tym, razem jest to mieszkanie w bloku, a nie domek z ogródkiem, ale nic to, wspaniali ludzie zakochani w Czikuni od pierwszego spojrzenia na zdjęcia w ogłoszeniu :) Twój tekst i ogłoszenia CatAngel spowodowały, że już kilka dni po ukazaniu się ogłoszeń dostałam poważne zapytanie o Czikunię. Umówiliśmy się na spotkanie i pani przyjechała z narzeczonym, żeby osobiście poznać Czikulca. Oboje byli nią zachwyceni i pod każdym względem na TAK, z tym, że narzeczony (Duńczyk) szybciej złapał kontakt z Czikunią. Byli skłonni zabrać sunie od razu, ale przypomniałam, że ogłoszenie przewiduje spotkanie przedadopcyjne :) Na drugi dzień musieliśmy wyjechać z kraka więc na spotkanie nie było już czasu. Umówiliśmy się na dzisiaj rano. Przed spotkaniem postanowiłam jeszcze zaszczepić sunie drugi raz przeciwko chorobom wirusowym. MUSIAŁAM mieć pewność, że sunia będzie zabezpieczona na 100 %. Państwo mieszkają na drugim krańcu Krakowa (Czerwony Prądnik) więc podróż autobusem MPK trwała dłużej niż my jedziemy autostradą do Bochni. Ale dojechałyśmy i było warto. Czikunia od razu wskoczyła na kanapę i usiadła obok mnie, ale po chwili ruszyła w kierunku pana i już do końca mojego tam pobytu adorowała pana. Co obrazuje poniższe zdjęcie, które pani Marta wysłała zanim dotarłam do domu z powrotem. Wyszłam z domu o godz. 9:00, a wróciłam około 13-tej. Pani opowiadała mi o psiakach w swoim rodzinnym domu. stwierdziłam, że należy do rodziny zwierzolubnych :) Pan cały czas gliglał Czikunie i słodko do niej mówił oczywiście w swoim języku. Czikunia wyglądała, jakby wiedziała o co mu biega i była zadowolona. Stwierdziłam, że to dobrzy ludzie i dobry dom dla Czikuni. Jak zwykle na wszelki wypadek przygotowałam w domu umowę adopcyjną (dane otrzymałam e-masilem). Podpisałyśmy umowę. Ewakuacja nie była łatwa, ale konieczna. Nadszedł czas rozstania :( Pan zajął Czikunię, a ja dałam dyla do przedpokoju. Czikunia miała przygotowane swoje wspaniałe posłanie, komplet misek, szelki, smycz. Szelki nie były te bezpieczne więc poradziłam pani, żeby je oddała tym bardziej, że Czikunia ma swoje dobre szeleczki. Opowiedziałam co było konieczne o Czikuni, co je, co lubi itp itd, prosiłam o wiadomości i zdjęcia i wyszłam :( Z jednej strony cieszę się, bo z moją pomocą w tym tygodniu dwie sunie zyskały swoje miejsca w dobrych domach u dobrych rodzin, ale jak zwykle towarzyszy temu smutek rozstania. Poniżej zdjęcie Cziki wspartej na kolanach pana, które miałam na kompie zanim dotarłam do domu.
  2. Dobry domku, cierpliwy domku, kochający domku :)
  3. Tylko sobie nie stary, nie starym.... :P Oooo tak też może byłoby ciekawie, ale jeśli dobrze się domyślam, Cioteczki nie dysponują ogonkami. No własnymi ogonkami, ma się rozumieć, nie ogonkami swoich ogonków. No chyba żeby, ale to już konieczne byłyby indywidualne deklaracje.
  4. Trzymam kciuki za oba tymczasy. Już wkrótce (30.04.) kończy się mój bazarek, którego jednym z beneficjentów jest Kuleczka.
  5. Dopiero zaglądam na dogo. Nie było mnie od zeszłego czwartku - byłam poza domem bez netu. Przyjechaliśmy wczoraj późnym wieczorem, ale musiałam się przygotować do wizyty PA dla mojej tymczaski. Dzisiaj od rana się tam zajmowałam i dopiero teraz podczytuję zaległości, ale widzę, że już MALWA podjęła się zrobić taki bazarek. Obiecuje podrzucać.
  6. To fantastycznie :D Ja 2 godziny temu wróciłam z DS mojej tymczaski, która została ogłoszona w ubiegły weekend, a w czwartek już było konkretne zapytanie o nią i to super ludzie. Już zaczęłam "urabiać" TZta na nową tymczaskę, a tu widzę, że Kuleczka ma już tymczas :) Jak nie będzie Ci za daleko nad Rabę, to ja także zapraszam na grila :D Ogromnie się cieszę, że przygarniesz maleńką, bo nie ukrywam, że choć przez jakiś czas będę mogła poświęcić się więcej swoim psiakom, bo czuję, że mają mi za złe ten ciągły "przepływ" psiaków przez nasze stado.
  7. Właśnie wróciłam z DS Czikuni. Fantastyczni młodzi ludzie. Więcej jak wywiążę się w obowiązków domowych, bo wyszłam rano (jeszcze byłam z sunią u weta - szczepienie p/chorobom wirusowym) i wróciłam dopiero przed chwilą.
  8. Aniu mam podobne myśli jak Ty, ale sądzę, że nie ma co przejmować się oszołomami, wichrzycielami. Jeśli faktycznie nie widzą ( w co wątpię), że kolejny i kolejny i kolejny pies, którego bierzemy pod swoje skrzydła szczęśliwie ląduje w dobrym domu, to ich sprawa. Niech sobie dalej walą w klawiaturkę i wymyślają coraz to nowe brednie. Dla mnie ważne jest, że pies nie umiera w schronie, czy nie ginie w niewyjaśnionych okolicznościach, tylko po okresie socjalizacji, dostaje przepustkę do godnego życia. Jeśli któraś z tych krzykaczek udostępni swój dom na ten okres lub znajdzie bezpłatny tymczas, to będę ją wychwalać pod niebiosa. Ale jeśli nic nie robi dla tych psów, tylko strzępi sobie ozór, to mam ją i to co plecie głęboko w czterech literach. Też chciałabym pomóc Grafiemu. Mam nowe zdjęcia Chani z DS, ale dopiero wróciłam z DS Czikuni (super), a wyjechałam rano i muszę zająć się sprawami domowymi, a jeszcze napisać o DS na wątku Czikulca.
  9. Co prawda nie o mizianiu stołem, czy kanapą myślała, ale kto wie ? Może byłoby ciekawie :P Super buziolek :)
  10. Chani w DS :) Tu z synem państwa Kłapciuszek :)
  11. Wybaczcie kochane Dziołszki, ale od czwartku do dzisiaj byłam na działce, a że jeszcze nie zamierzaliśmy zostać na cały sezon, nie zabraliśmy kompa więc nie miałam jak zawiadomić. Ale za to dowiedziałyście się wszystkiego na raz :P Prosiłam Beatę, żeby skontaktowała się z Tobą, ale nie wyszło :) Nie miałam czasu zaglądnąć do banku, ale na pewno przeszedł już przelew tych 100,00 zł. Więc do tego co jest w rozliczeniu trzeba dodać tą kwotę. Nie wiem czy były jeszcze inne wpłaty, ale nie sądzę. Sprawdzę, ale już jutro. Teraz musze przygotować umowę adopcyjna dla mojej Czikuni. Umówiona jestem jutro na 10-tą rano, a mam godzinę jazdy więc rano nie będę miała czasu. Prosiłam Beatę, żeby podliczyła wydatki - za hotel i za benzynę za dzisiejszą jazdę z Chani do DS. 30 kwietnia kończy się bazarek, który robię m.in. na Chani i Moirę. Myślę, że wystarczy na pokrycie ewentualnych braków. Jestem zmęczona, ale ciesze się ogromnie :)
  12. Państwo z synem, który bardzo przypadł Chani do gustu mieszkają w Krakowie w domu z ogródkiem. Pani zadzwoniła, że właśnie ogląda ogłoszenie Chani i sunia bardzo się jej i jej najbliższym podoba. Niedawno odszedł piesek, za którym bardzo tęsknią. Ma jeszcze jednego pieska i kotka, ale czytała ogłoszenie Chani i bardzo chciałaby jej pomóc. Nie wie tylko czy Chani zgodzi się z jej kotkiem. Dałam jej nr telefonu do betkak i powiedziałam, że pani Beata odpowie na wszystkie pytania. Pani z mężem i synem pojechała do hotelu i w realu Chani także bardzo się im spodobała. Pani chciała adoptować Chani jak najprędzej, ale powiedziałam, że musi być wizyta przed adopcyjna. Ponieważ ja byłam na działce i nie mogłam tak nagle wszystkiego rzucić, zaproponowałam, że mogę przyjechać w poniedziałek lub wtorek. Beatka zaproponowała, że może już dzisiaj pojechać z Chani i zobaczyć jak ona będzie się zachowywała, jak będzie się czuła w obecności tamtych państwa. Jeśli wszystko będzie ok, to spisze umowę adopcyjną i odjedzie bez Chani. Chani w ogóle nie zwracała uwagi na kota, kot na nią także nie, natomiast z synem od razu znalazła dobry kontakt, bawiła się piłeczką. Beata obserwowała rozwój wydarzeń ponad 40 minut i stwierdziła, że to będzie dobry dom dla Chani. Zdjęcia zrobione, umowa podpisana i Beata odjechała, a Chani została. Rozmawiałam i z panią i z Beatą. Obie były dobrej myśli :) Mam nadzieję, że Ch będzie dla Chani dom na resztę jej dni :) Na marginesie powiem Wam, że jutro jadę z moją tymczaską sprawdzić domek, który chce ja adoptować. Jeśli nie stwierdzę żadnych niepokojących sytuacji, Czikunia także będzie miała DS.
  13. Chani od rana jest już w SWOIM WŁASNYM SUPER DOMU :)
  14. Co przygotowić do miziolenia ? Stół, kanapę, hamak ???
  15. Niesamowite :) Nie było mnie kilka dni i co widzę ??? Merdający ogonek !!! Gdybym i ja miała ogonek, też bym w tej chwili merdała :)
  16. Fantastyczny pomysł. Jestem za, a nawet przeciw. Ciociaaaaaa zrób taki bazareczek dla sunieczki, a bendem Cie myziac i myziać i.... aż sie zmenczem :) No to wtóra pierwsierjsza przyjeżdża do kraka na myziolenie, hę Ooooo to nieładnie. Mnie nie bywszy przy kompie przez kilka dni, ale tela Cioć beło i żeby żadna nie kuknęła do sunieczki ???? Ja chyba coś przeoczyłam. O jaką sunię chodzi ?
  17. Jak to dobrze, że sunia była już pod opieka weterynarzy. Gdyby była na wsi, zapewne nie otrzymałaby pomocy. Dziewczyny, wielkie dzięki dla Was, że w porę zabrałyście ją od tych beznadziejnych chłopów. Strach pomyśleć co by sunie czekało, gdyby nadal była u nich.
  18. Św. Franciszek jest ogólnie od dobra zwierzaczków. Wzdychałam do św. Franciszka o zdrowie dla imiennika, naszego Frania i niewidomej suni i oba psiaki wyzdrowiały. Powzdycham i o domek :)
  19. Jest, jest. Przyłączam się do podziękowania :)
  20. Nie wiem o co "toczymy bój", bo ja nie twierdzę, że Elenka nie jest strachusiem. Wiem, że jest. Ja mówię tylko, że tego nie widać na tych zdjęciach, co jest zgodne z prawdą i dobrze, bo dzięki temu te zdjęcia mogą być wykorzystane do ogłoszeń :) Masz rację, nie dowiemy się co jest powodem Jej strachu przed nieznanym ludziem. Możemy się tylko domyślać, ale prawdziwej przyczyny nie poznamy :)
  21. Nie twierdzę, że nie bywa przerażona, ale na tych zdjęciach jest raczej smutna, poważna, zamyślona, niż przerażona.
  22. Odnoszę takie samo wrażenie, że jest smutna, poważna, ale nie przerażona.
  23. No to będzie problem z wyborem zdjęcia, bo on prawie na wszystkich tak ma :P
  24. Wczoraj znowu stwierdziłam na koncie w Credit Agricole dwie wpłaty po 50,00 zł z N. Sącza dla Chani. Zrobiłam przelew na konto Chani. Ayame, czy przekazałaś cioci właściwy nr konta. Ja naprawdę będę zlikwidować to konto. Szkoda stracić takich wpływów.
  25. Zgadzam się całkowicie. Najważniejsze zdjęcia, a zwłaszcza to, które będzie widoczne "na wierzchu" ogłoszenia. Jak zdjęcie zwróci uwagę, to gościu wchodzi do ogłoszenia i czyta, jeśli nie, to leci dalej po zdjęciach.
×
×
  • Create New...