-
Posts
81165 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
313
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by elik
-
O mateczko, ani grama podściółki, gołe zimne, twarde dechy Czy wszystkie tak mają ? Nie zamierzają niczego im do tych bud wsadzić ? A z reszta co to za budy. Nawet jak psiak do niej wejdzie, to i tak niewiele pożytku z niej ma :( Otwór wielki jak do wieżowca i centralnie usytuowany. Gdzieby się psiak nie położył, to i tak wiatr z deszczem, czy śniegiem będzie w niego walił :( :( :( Choćby kawałki starych koców powinni zawiesić nad tymi otworami !
-
I ja powiem, że cieszę się, że wracasz do zdrowia i do nas :) Kolejny raz mam zapytanie o tę koteczkę. Ostatnio wczoraj pytała o nią jakaś pani. Od Alaskan wiem, że jest jeszcze w trakcie leczenia, ale podobno są, albo jest ładna zdrowa kotka, tylko potrzebne jest jej zdjęcie.
-
Tak Izuniu, czytałam i wiem jak te psiaki żyją. Lisek także nie zna innego życia, jak tylko bezdomne. Nie twierdzę, że trzeba te psiaki zabierać stamtąd bez przemyślenia i za wszelką cenę. Napisałam, że jeśli będzie taka możliwość. A co lepsze, kojec, czy śmierć pod kołami, zamarznięcie w mroźną noc przy - 20 stopniach poniżej zera ? Synoptycy zapowiadają, że tegoroczna zima będzie znacznie mroźniejsza niż zimy w ostatnich latach. Oby się mylili, ale co jeśli się nie mylą ? Pytasz co będzie, jak im się kojec nie spodoba. Nie wiemy czy im się nie spodoba, ale gdyby nie, to myślę, że zwrócenie im bezdomności nie będzie takie trudne, a przynajmniej będą już wysterylizowani. Kto wie, może po okresie częstszych kontaktów z człowiekiem, dobrych kontaktów, pozwolą bardziej zbliżyć się do siebie, a wtedy łatwiej byłoby pomagać im w razie potrzeby - podanie leków, czy choćby odrobaczenie, odpchlenie. Mój post to nie namawianie do łapania wszystkich psiaków za wszelką cenę. To tylko riposta na Twoją prośbę o pozostawienie Tinusi i Rudzika tam gdzie są. Po prostu mam odmienne zdanie na ten temat :)
-
A czy nie bierzesz tego pod uwagę, że tam mogą bardzo cierpieć z powodu mrozu, potrącenia przez samochód, skrzywdzenia przez jakiegoś pseudo człowieka ? Mogą w cierpieniu odejść zanim przyjdzie pomoc. Wybacz, ale ja bardzo się tego obawiam. Mówisz tylko o Tinusi i Rudziku, a przecież Lisek, tak jak i oni, nie zna innego życia, jak tylko tam. Uważam, że jeśli tylko będzie taka możliwość, to należy pokazać im inne życie, przynajmniej dać wybór.
-
Poluniu kochana, oby to byli Ci Ludzie i Ten Dom. Jakże się cieszę ogromnie, że wreszcie ktoś cię zauważył i chyba bardzo pokochał :) Niech marzenie o domku wreszcie się spełni. To muszą być wielcy, wspaniali Ludzie, że potrafili tak pokochać Polunię, że decydowali się na adopcję, pomimo jej chorób.
-
Sądząc z opisu, to jest jakiś rewelacyjny środek. Nawet kleszcze odstrasza. Po co więc chcesz stosować jeszcze obroże ? Jeśli w grupie jest więcej psiaków, które lubią się z sobą bawić, to najczęstszą zabawą jest pozorowana walka, podgryzanie łapek i karków. Może dojść do przytrucia. Czy nie lepiej pozostać przy środku w aerozolu ?
-
-
A to bestyja !! Ale wszystko ma swój kres, a kto mieczem wojuje, ten od pochwy ginie ! Na pohybel koncentratom i koncentrato-podobnym !!!
-
Ooootego nie znam, a często komary dają się nam we znaki. Gdzie się to kupuje ? W aptekach , czy w zoologicznych sklepach ?
-
Aniu, to sklep "Społem" na ul. Karosek w Bochni. Tam robimy zakupy, gdy mieszkamy na działce. Nie będę już tam raczej bywać do przyszłej wiosny. Co prawda mąż co tydzień jeździ na działkę, żeby uzupełnić kotkom zjedzoną karmę, ale nie samochodem, tylko pociągiem, a sklep jest odległy o ponad 3 km. Latem jeździmy rowerami, ale o tej porze roku jest to niemożliwe, a na pieszą wędrówkę mąż raczej się nie zdecyduje :) Będę się rozglądała za takimi obróżkami i dam znać. One z pewnością są dostępne nie tylko w tamtym sklepie :)