Jump to content
Dogomania

elik

Members
  • Posts

    81002
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    312

Everything posted by elik

  1. Nic nie szkodzi, nie pali się Spokojnie
  2. Zrobię Asiu na Gratce i na Lento na Kraków. Nie będę musiała zmieniać tekstu, ani zdjęć
  3. Wygląda na to, że dobra passa Toficzka skończyła się. Polecona wizytatorka nie może pojechać do państwa Trzeba szukać kogoś innego. Czasu jest niewiele
  4. Jakie wspaniałe wieści przynosisz Poker . Wygląda na to, że państwo zakochali się w naszym Toficzku zaocznie Wiem, że wizyta musi się odbyć po 7, a przed 9.01. i dzisiaj podam wizytatorce nr telefonu państwa i państwu nr telefonu wizytatorki. Tak się już umówiłam. Wspaniale się ułożyło, żeby tylko wizytatorka mogła w tak ograniczonym czasie zrobić wizytę - odległość około 40 km.
  5. Rozstanie z tymczasem jest trudne, a tym trudniejsze, im tymczas bardziej wkradnie się w nasze serce, na co nie mamy wpływu. Coś mi się wydaje, że Toficzek wkradł się w Wasze serducha od początku
  6. Cieszą te koo toficzkowe, oj cieszą Leczenie lamblii pewnie nie skończy się przed terminem ich przyjazdu do Wrocławia i myślę, że dobrze byłoby zawiadomić ich o takiej możliwości. Jeśli możesz, to bardzo proszę porozmawiaj z nimi na ten temat. Boję się czy ich to nie zrazi - kastracja, leczenie lamblii. Ale jeśli tak, to znaczy, że zbyt mało pokochali Toficzka. Masz nr telefonu, czy podesłać?
  7. Miałam dzwonić do Ciebie Agatko i zapytać czy teraz płacimy z góry, bo faktura jest za styczeń, czy to tylko pomyłka, ale już wyjaśniłaś To pomyłka, faktura miała być za grudzień Dzięki Anecik już wie i ma poprawić u siebie.
  8. Nadziejeczko, jeśli taka jest Twoja wola, to ja bardzo serdecznie dziękuję, nie wolno mi nie przyjąć takiego daru, tym bardziej, że to nie dla mnie, tylko dla Toficzka Na PW podam nr konta Toficzka
  9. Toficzek ma BDT u Poker, a na leczenie chyba uda mi się zebrać kasiorke na bazarku. Jeszcze raz bardzo serdecznie dziękuję Nadziejeczko, ale byłabym nieuczciwa, gdybym przyjęła od Ciebie ten wspaniały dar. Na pewno jakiś inny psiaczek bardziej potrzebuje wsparcia niż teraz Toficzek.
  10. U mnie Toficzek był bardzo krótko, ale zdążyłam poznać wszystkie jego zalety, o których pisze Poker. Jest ujmująco przyjazny, zapatrzony w człowieka, starał się trzymać bardzo blisko i chodził za mną krok w krok, trącając noskiem w łydki Faktycznie bałam się, że wejdę na niego i się przewrócę, a jego poturbuję. Taki przypadek miałam z moim dzikuskiem na działce. Złamałam wtedy rękę drugi raz w przeciągu dwóch tygodni. Swoje histeryczne zachowanie przy dotykaniu tylnych łapek też dał mi poznać. Chciałam zobaczyć co ma na wewnętrznej stronie którejś z łapek. Gdy tylko dotknęłam, usłyszałam wrzask, jakbym my urywała tą łapkę. Łapał mnie za ręce ząbeczkami, ale tak delikatnie, że nawet śladu nie zostawił. Gdyby chciał, mógłby mnie boleśnie ugryźć, ale zamiast tego polizał mnie gdy puściłam jego łapkę. Słodziak okrutny i pieszczoch. Gdybym nie miała swoich dwu trudnych psów, nie szukałabym mu domu.
×
×
  • Create New...