Jump to content
Dogomania

Kenzo

Members
  • Posts

    702
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Kenzo

  1. [quote name='Poker']kenzo, piszesz ,że sunia nie kaszle tylko czasem chce odkrztusić wydzielinę.A jak się nazywa czynność odkrztuszania wydzieliny? przypadkiem nie kaszel ? ;)[/QUOTE] Zgadza się, jest to kaszel;) ale miałam na mysli to, że nie chyrla non stop, jak na poczatku, tylko czasem. Dziś kaszlneła raz-rano. W nocy wogóle. Dwóch wetów powiedziało jasno-nie ma przeciwskazań do sterylki. Więc sterylizujemy. Jutro sunia dostaje ostani zastrzyk-zrobie jej sama:shake:nie znosze tego ale mus to mus. Kupiłam jej już Pyralgine w czopkach i w razie bólu po sterylce bede podawać 1/4 czopka. Bede jej dogladać cały czas.
  2. Dobra, jutro dzwonie we weta ale do swojego;)tego, co mi Kenzika prowadzi-jak on powie, że nie-to nie-jak powie-mozna-to można;) Tak bedzie najlepiej, a jemu bardzo ufam;) Miłka ma się naprawde dobrze:)Jest pocieszna, zabawna, zaczyna się bawić piłeczkami Kenzika:diabloti: Troche kicha no ale Kenzik tez kicha a chory nie jest:evil_lol:Już nie kaszle, tylko czasem chce odkrztusić wydzieline. Z Kenzuniem dogaduje się fenomenalnie, właściwie, to nie wchodzą sobie w droge. Nie moge tylko rozszyfrować tego jej sikania;) jestem przyzwyczajona do psów, które sikaja na każde drzewko a tu nagle sunia, która sika TYLKO, ja chce siku...obserwuje ją, patrze ile pije ale jest inaczej niz z psem;) Sunia coraz lepiej lapie.Szkolenie pomaga, nie skacze juz po stolach, reaguje na idziemy spac, nie wolno, fe, wypad:evil_lol: Madra bestia:multi: Czytam o tych sterylkach artykuly i coraz lepiej to znosze:razz:warto wiedziec, wtedy czlowiek mniej sie boi.Jestem spokojniejsza:p
  3. To ja nie wiem Martuś, co robić, juz zgłupiałam;( Jutro po wizycie u weta, zadzwonie do Ciebie albo spikniemy sie na gg i postanowimy, co dalej. Gosiu, to maleństwo jest cudne;)
  4. Martus, z jednej strony wole mieć to juz za sobą-jak to odwleke to i moje nerwy będą dłuższe to raz a dwa, za tydzien mam troche spraw do pozałatwiania i nie bedzie mnie w wiekszoci w domu wiec nie bede mogła, dla odmiany zając sie małą i doglądac po sterylce a powinnam. Zostawmy jak jest, ja jeszcze jutro pogadam z wetem na spokojnie. Rozumiem, że mam być na 11 w poniedziałek w schronie, tak?Martus, wez ksiązeczke Miłki;) aha-gruczoły miała czyszczone, troche się tego nazbierało.
  5. Byłam z Miłką u weta, dostała jeszcze dodatkowo zastrzyk na odkrztuszenie wydzieliny, bo jej zalega. Rano nasikała w domu. Nie wiem już czy to jakieś stresowe czy co? Ja się zastanawiam nad ta sterylka w poniedziałek. Niby wet mówi, ze mozna ale mnie się wydaje, że ona jest osłabiona po chorobie+antybiotyki i jeszcze ta sterylka...Serce do wytrzyma?Kurcze, bardzo sie martwie;(
  6. No to faktycznie-zwierzyniec;)Ja to pikuś;)
  7. [quote name='Porta Nigra']Widziałam, śliczna :-) To może je gdzieś razem oddamy :-D Moim zdaniem to lęk separacyjny po porzuceniu rozpieszczanych do tej pory dziewczynek. U nas niestety czas działa na niekorzyść, czym dłużej mała jest nas, bardziej się przywiązuje i głośniej protestuje przy "porzuceniu", nawet w drugim pokoju. Psy nie są dla niej kumplami, z kotkiem bardzo się lubią, ale nie rekompensuje jej brak ludzia. Szczęśliwa jest gdy z nią siedzimy na kanapie, albo w łóżku.[/QUOTE] Wiadomo, typowe pieszczochy, kanapowe:) Rozpieszczone, rozbestwione...z duzymi psami tak nie jest.Maluchy maja "fory"-zawsze tak było:D Trzeba panować nad stadem, bo nam na łeb wejdzie:)a, ze kochać trzeba to inna rzecz;) Ale zgadzam się-psiak sie przywiązuje...Miłka to łazi za mna jak ćma:D nawet do toalety:)Jak jest Kenzo, to luz;) ale patroluje, co bym była i sprawdza, gdzie jestem:)Przywiazała się do mnie i ja do niej;) Mój małż mówi-skonczysz jak Villas, po czym tuli przybłede do siebie:loveu:
  8. Gosiu, mysle, ze to gruczoły bo sunia ostatnio "dawała" rybą w okolicach odbytu+dzis doszło saneczkowanie. Jak Marta da mi ksieżeczke to się Miłką zajeme tak na amen.Musze zobaczyć, co tam jest napisane-odrobaczanie, szczepienia itd...ale na spokojnie...Najpierw walczymy z przeziebieniem i chorym pęcherzem, potem sterylka...jak Miłka odpocznie to zajme się odrobaczaniem i szczepieniami o ile czas na nie. Ważne, ze Miłka ma apetyt, na spacerach wariuje (bez smyczy-na smyczy chadza spokojnie) a teraz zamiast spać, rozprawia się z zabawkami Kenzika:)
  9. Powiem tak...i do szczeku mozna się przyzwyczaić-mówie o sasiadach...Mam na klatce sunie, mojej sasiadki, jest ze schroniska...ma 5 lat, z nimi od małego...a ujada!!!CYRK!!Potrafi szczekać non stop 8 godzin, można się przyzyczaić:) no ale ja mam na klatce psiarzy, wiec kazdemu to zwisa;)
  10. wieso-super:) dziekuje:) Wiecie co?Strasznie się przywiązałam do tej diablicy;)Cały dzien spi na fotelu zwinięta w kuleczkę:)a jak wracam do domu to jej radośc jest tak wieeeelka-coś niesamowitego!
  11. Wstawiłam go na gumtree - zaraz poatakuje inne portale.
  12. Zaraz wstawie go na gumtree. Suńka saneczkuje, jutro powiem wetowi, żeby jej gruczoły przeczyscił.
  13. Haha, wykrakałam-bestia jedna:) Miłka jak ja nie widze wali mi się w sypialni na wyrko prosto na posciel a ja tego bardzoooooo nie lubie-wystarczy, że mam kłaki nawet w talerzu:/ Gonie potwora a w ciągu dnia zamykam drzwi od sypialni;) Zobaczcie, tak pokornie wygladają a takie wariatki:)małe ciałko ale duchem-diablice:D
  14. Super, bardzo się ciesze:)W końcu zrobi siusiu na dworze i też micha bedzie pełna;)
  15. Jak tam losy naszej biedy od "pana"-kata?
  16. ta sól to jest dramat-Kenzo to jak wdepnie w zasolony chodnik to dostaje normalnie paraliżu łap-wiec ja go cyk na snieg i jakoś dajemy rade. Sunia odzyska humor, zobaczysz Martuś-narazie nie wie, co się dzieje ale spokojnie 2-3 dni i może wyjdzie z niej dzika bestia-hahaha;)
  17. No to teraz juz wiem;) Sunieczka ma się lepiej, wykrztusza zalegającą wydzielinę-to dobry znak. Jest coraz grzeczniejsza, ale to wynik mojej pracy i małża-naprawde starmy się ją wyprowadzić na "ludzi"-hehe;)Z kuchni jest wyganiana, nie ma skakania po fotelach, kanapach, stołach bo w tyłek(oczywista w przenośni) W spokoju przespała całą noc, nie nasiusiała-ale musiałam lecieć z nią o 1 w nocy na siku, bo na spacerze o 22 nie siurała-zeszłam na minutke na dół i po sprawie. Tak jak nadmieniałam, bo zastanej kupie w pokoju wprowadziłam zmiany w porach jedzenia-i juz widze efekty-je tak jak Kenzo i załatwia sie tak, jak on. Bedziemy sie tego trzymać. Jak nie zjada-zabieram miche i mówie-do wieczora Miłka:D szybko załapała, ze jesc trzeba jak dają. Uparła się na mojego sasiada i ilektoć on idzie po klatce-ona szczeka.Dzis szczekała w środku nocy-ale szybko nad nią zapanowałam, zwineła się w kulkę i zasneła. Dam rade, najwazniejsze, że widze efekty i szkolenia i leczenia:) Nie jestem tylko w stanie wytepić tego strachu przed zostawaniem w domu, to jest trudniejsze, niż myślałam no ale bede próbować. Lece z nią do weta, do nastepnego:)
  18. Ja byłam w zeszłym roku u andzia69 w Grzybowie:) Powiem tak: Andzia i jej mąż-cudowni ludzie!!a psiarze-ło jej:DByło naprawde bardzo milutko, czułam się jak w domu. Andzia w nic się nie wpiernicza, nie węszy, nie szuka, nie sprawdza (jak byłam w Darłówku to włascicielka non stop zapuszczała "żurawia" do mojego pokoju) Plaże piekne, czyste...ale coraz wiecej zakazów...ale, ja z Kenzo chadzałam na plaże koło 18 i luzik;)W ciągu dnia też chodzilismy, ale bocznym wejscie, przez lasek;)tam nie było zakazu;) Grzybowo to oaza spokoju, tak naprawdze nic się tam nie dzieje...jak ktos chce naprawde odpocząć-polecam. Jak ktoś szuka rozrywek-odradzam, bo umrze tam z nudów...Ja potrzebowałam tego pierwszego;)Jak cos to zawsze mozna podjechać do Dźwirzyna albo Kołobrzegu i tam poszleć:diabloti: Andzia ma sliczne pokoje, bardzo czyściutkie.Jest w nich wszystko. Teraz planuje wypad gdzies na Mazury, nigdy tam nie byłam, może znacie jakies fajne miejsce na Mazury z psem?ale takie co by było do jeziorka blisko:)
  19. Heh...mam jeszcze inne pytanie...do Ciebie Martuś i do osób kompetentnych... Jak to jest? Jest pies w schronie, przychodzi sobie osoba X i mówi-biore-płaci kwote ustalona przez schron, psa pod pache i tyle... Pies jest w DT-jest sprawdzanie potencjalnych domków, wywiady itp...poczym uznanie, ze sie psiak do danego domu nie nadaje...a mysle sobie, ze jakby ten pies był w schronie, to ten ktos by sobie przyszedł, wział tego pieska i tyle... Ja to działa? Pytam z ciekawości-nigdy (zreszta wiesz) nie zagłebiałam sie w adopcje ale teraz zaczyna mnie to interesować i chce wiedzieć:) Swoja droga, jest to zastanawiajace...
  20. [quote name='Bella1']Łapki może przemarznięte[/QUOTE] Pewnie tak Bella ale nie sadze, zeby to było powodem smutku;)
  21. Ach...poznaje maleńką;)Przywiozłaś do mnie Miłkę z xmatrix. Jamniorka wtedy bidula wymiotowała w aucie...ciesze się, że ma się lepiej bo pierwsze posty były dramatyczne i ta goraczka. Miłka też przeziebiona, a do tego ma załatwiony pęcherz. Leczymy się;) Pozdrawiam i całuje małą w nochalka a Ciebie w polika z podziękowaniami, za serce:)i za przywiezienie autem Miłki i Marty:loveu:
  22. Awit, mysle, ze o swoim problemie powinnaś pogadać z wetem albo jakimś psim psychologiem. Załóż temat na zdrowiu albo wychowaniu - mądre dogomaniaki coś zaradzą:) Miłka nie posiusiała się jeszcze od rana( w domu oczywista). Dzis jest wyjatkowo grzeczna-jak żebrze w kuchni to mówie mocne-WYPAD i spierdziela-heheheh;)Ona jest inteligentna tylko sciemnia jak może-bestia jedna.Ja juz jej dam!!:) Wprowadziłam zmiany-MIłka bedzie jadła regularnie i 2 razy dziennie a nie 3 jak do tej pory. Micha bedzie stała 20 minut, jak nie zje-dostanie jeść dopiero wieczorem. Musi się nauczyć regularnosci bo sie rozbestwi na amen. Przez kilka dni jej odpuszczałam, teraz nie ma, że boli. Zastanawiam się dlaczego Miłka kuli sie jak chce ja pogłaskać albo chce jej zapiąc smycz i podnosze reke-nie była czasem bita?Takie moje pierwsze skojarzenie. Wiecie co?Boje sie tej sterylizacji jak cholera...Mojej sasiadki pies odszedł bo zle wykonanym zabiegu kastracji...miał 4 lata...Mam jakąs traume w zwiazku z tym...moze podawać jej sterylizacje farmakologiczna-zastrzyki?Ja wiem, znam przepisy ale normalnie jestem wydygana jak nigdy:( Boje sie tej narkozy, ona taka malutka. Najchetniej to bym ja dała na steryke ale do mojego lekarza-tego co prowadzi Kenzusia od małego...jemu ufam jak nikomu na świecie(ale teraz nie stac mnie na wywalenie takiej kasy)...a w tym schronie...rutyna ich nie zgubi? Marta, pociesz:D
  23. Martus, nie ma się co dziwic...kupe czasu z czowiekiem, przywiązana...nagle odrzucona, schron, potem nowy dom, za chwile nastepny...to musi być straszne dla psa. Bidula straszna. Ja na fotach wiedziałam, że smutna i przerazona....Miłka na ten przykład kuli się jak podnosze reke...zastanawiam się, czy nie była lana...no bo jak to wytłumaczyć-ale to juz na watku o Miłej;)
  24. Ja na takie jak Marcia to mówie-pozytywne wariatki:)) Sunia przeurocza!!!Bedziemy jej szukać domu:)
  25. [quote name='Poker']a możę dla pani z POznania sunię z tego wątku ? [url]http://www.dogomania.pl/threads/176259-sunia-ze-szczeniakiem-wyrzucona-w-Wigilie/page9[/url][/QUOTE] Jaka fajna ta sunieczka!!!!;)Nie doczytałam watku ale cos czytnęłam, ze ona lamentuje jak zostaje sama...Potem przeczytam do końca bo teraz nie mam czasu.
×
×
  • Create New...