Jump to content
Dogomania

Kenzo

Members
  • Posts

    702
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Kenzo

  1. Mari Trzeba być twardzielem, hehe;) ale tak naprawde to wystarczy sciągać psa z łóżka za każdym razem, jak na nim jest-i mówić NIE (kłaśc go na posłanie) -najlepiej, to wyłapać moment wskakiwania na łóżko i mówić-NIE WOLNO ale stanowczym, mocnym głosem-nie krzykiem. Jak już wejdzie, mówisz ZEJDZ i pokazujesz ręką na podłoge;) i tak do skutku:) u mnie ta metoda sprawdziła sie u Kenzika doskonale, Miłka też ją "łapie" w mig-wiec cos w tym musi być;) Miłka wytrzymała dziś 7,5 godziny i sie nie zesikała wdomu;) Mam pytanie do wlascicielek suk-ile razy Wasze sunie siuraja na dworze?Bo Miłka czasem raz, czasem dwa...a ja a suniach nie bardzo sie znam i dlatego pytam:)
  2. No to dobrze, że maja pojecie:) Powiem Wam, że Miłka mnie zdumiewa. Uczy się "kultury" od Kenzika każdego dnia;) i juz nabiera jego nawyków, apropos spania, jedzenia, picia;)Oduczyłam ja żebrania w kuchni!!Mało tego, jak tam jestem-nawet nie wchodzi...strasznie szybko łapie, cos niesamowitego;) No i "mamcia" ma spokój:D [IMG]http://i45.tinypic.com/2zhpm2p.jpg[/IMG] Jakoś sobie radze:D (paparazzi mnie wyłapał:D ) [IMG]http://i45.tinypic.com/160txlx.jpg[/IMG]
  3. Lilu a ta biegunka to czasem nie od robali?Co sadzisz?
  4. Widzisz jaka mądra...sama złazi z wyrka-już wyczaiła, o co chodzi:)a dzwonia jacys konkretni ludzie, czy jak zwykle na zasadzie "jaka ona piękna":D
  5. Jak bedziesz rozmawiać z tymi ludzmi od Kampiego to powiedz im o Miłce i dodaj, ze po wyleczeniu szkolenie przynosi efekty-bo dzisiaj tez nie nasiurała;)To juz 2 dzien bez sikania. Niech oni wiedza z jakiego Kampi jest domu (domniemanego). Praca przyniesie efekty ale trzeba byc konsekwentnym i cierpliwym. Ja juz nie zamykam wogole dzwi od sypialni, MIłka nie wskakuje juz na łóżko, bo wie, ze nie wolno...Wystarczyło 2 razy pokazać, gdzie jej miejsce-mozna wszystko ale trzeba chciec no i przede wszystkim...kochac zwierzeta:)
  6. moze dam ja na Allegro? i do kogo kontakt podac?
  7. Tak łącząc fakty, wychodzi na to, ze wszystkie psy od tego wlasciciela sikaja w domu, może coś jest na rzeczy?Ciekawe, jak ta sunia, co z nimi była-jak ona tez sika to sprawa jest jasna. Mozna sie jakos dowiedziec? Miłka najpierw sikała co 2 godziny w domu, po leczeniu juz co 5 godzin ale nie zmienia to faktu, ze sika a nikt mi nie wmówi, ze 1,5 roczny pies (nauczony czystosci oczywiscie, zdrowy itd) nie wytrzymuje 8 godzin. Wiec mysle, ze ten dom pierwotny był taki, jaki był...moze i meliniasty jak ja to mówie, wiec moze i sikały gdzie chciały.
  8. Kurcze...cos trzeba zdziałać...powiedzcie mi-dlaczego budy nie ocieplaja kocami tylko sianem?Sama oddalam do schronu 10 kocy-wielkich...kilka bud by ocieplił dla tych najmniej silnych psów...a kocyk to kocyk, wiadomo.Trzeba ja gdzies na tymczas...jaki ona ma charakter?
  9. Miłka ma się dobrze, nawet za dobrze:D Wariatka moja kochana... Ranka goi się pieknie. Zaczyna się dramat bo zaczyna swędzieć...:diabloti:i ta kombinuje, jakby sie poczochrać:diabloti:ale ja jej nie pozwalam, a kubrak tym bardziej:) Zaczelismy ostra walke z sikaniem w domu-bez taryfy ulgowej...dzis sie nie posiurala-:multi: Siura na dworze-smaczek, Siura w domu-dostaje w tylek zwineta kartka papieru:razz:i mocne-NIE WOLNO. Wyczaiłam, ze jak chce siku to łazi po domu i wącha podłoge-to ja cyk, na dwór i luzik;) Robi sie coraz grzeczniejsza;) Dzis była z Kenzikiem pół dnia w domu-mieszkanie całe, psy też:D nic nie zniszczone, wszystko w porzadku...zeby ona chciala sama tak zostawać, jak z Kenzo...ech..to by była bajka;)
  10. Aż się łza w oku kreci;)Jednak na łóżku, cóż...nie dziwi mnie to, u Edysi zwierzęta moga wszystko:)
  11. No a ja zostałam matką chrzestną Tosidła:D Widziałam się właśnie z Edysią i maleństwem:) Ładny widok powiem Wam:)No lepiej trafić nie mogła.Zrobiła pieknie siurku na dworze:) Edysia już zakochana po uszy-jak ja znam to mała bedzie spała z nią w łóżku:P
  12. Portuś, wysłąłam Ci prywatna wiadomość:) Mam dom dla Tosi!!!! Pewny, sprawdzony, kochajacy-moja przyjaciółka;)
  13. Czy wygladam, jakbym była po sterylce?:diabloti: [IMG]http://i45.tinypic.com/29vbeas.jpg[/IMG] [IMG]http://i49.tinypic.com/2crrmer.jpg[/IMG]
  14. Cudne fotki;) Ależ Tosidło ma u Ciebie dobrze;) Widać, że czuje się bezpiecznie;)
  15. Jaka ona piekna;)Cudownie!!Lepiej skromnie ale z szacunkiem i miłością niż na salonach, w głodzie i bólu!
  16. Witajcie;) Miłka ma się super, jakby nigdy nic...goi się jak "na psie";)Musiałam połozyc sie popołudniu, zeby ona zechciała się drzemnąć, bo tak to cały czas lata i macha ogonkiem non stop.Jak śpi to wiadomo, lepiej się goi. Co do DS-dałam info paru osobom i jeszcze czekam na info od przyjaciółki...ale już traktuje Miłkę, jak swoja. Zobaczymy. Ja widze, że mój mąż chce ją zostawić, ale boi się głośno to powiedzieć:D Powiedziałam, że do końca tygodnia należy podjąc decyzje...;) Pies nie jest rzeczą, wszystko trzeba przemysleć. To odpowiedzialnośc-ja mam zamiar niebawem isc do pracy (i ile ją znajde, bo szukam od czerwca i NIC!!!:mad:) wiec to też musze wziąc pod uwage. Troche sie rozleniwiłam przez ten czas ale powiem Wam, że Miłka dała mi skutecznego, pozytywnego kopa. Musiałam wziąc ja pod uwage jej zwyczaje i inne pory wychodzenia niż z Kenzo. Teraz Miłka mi się odpłaca i też zaczyna łapać zwyczaje mojego domu. Wpajam jej to samo, co Kenzikowi i widze efekty. Kenzika dobrze wychowaliśmy, jest mądrym, nie upierdliwym psem. Wogóle nie szczekającym. Coraz bardziej zaprzyjażniaja się z Miłką, śpią pleckami do siebie;) Dziś Kenzo trzymał na niej łape w nocy:razz:Wczoraj po zabiegu pilnował jej i wszedzie za nią łaził. Wczesniej Miłka spała w duzym pokoju jak gasiłam światła, teraz razem z Kenzo, łapa w łape idzie do naszej sypialni;) Zamówiłam potworom karme 15 kg-beda mieli co szamać:) Musze ja troche utuczyć, bo sama skóra i kosci u tego mlucha. Jakby nie było-same pozytywy z posiadania Miłki. Duzo nauczyłam się o niej i od niej;) No i dowiedziałam się duzo o sobie i swoim TŻ;) ps. czy wam też tak muli dogomania?dramat!
  17. Sunia dochodzi do siebie;) Dalej niegramotna ale męża przywitała, jak wrócił z pracy;) zjadła kilka kuleczek suchego z wieeeelkim apetytem...sama poszła się napić. Łazi po domu jak pijany zając i merda ogonkiem:D Zaraz idziemy na siurku. Ponieważ zaczyna się lizać, mąż (własnorecznie!!!!) zrobił jej specjalny kubraczek, co by nie miała mozliwości dostepu do ranki:loveu: Miłka jest silna duchem, to cudowne!!Mój mały Miłek-Piłek:loveu: heheh-mąż mówi na nią Piłka:evil_lol:( od tego, że wszedzie skacze ) No i mówi-heh...no cóż, mam dwa psy:diabloti:
  18. [quote name='Awit']Kenzo to wracałyście autobusem po sterylce? Dzisiejsza noc może byc trudna, moja niunia 1szej nocy po zabiegu pojękiwała, kręciła się, tak mi jej żal bylo. Następny dzień jest jeszcze taki dziwnawy, suńka troszke oszołomiona, ale już bedzie dochodziła i godziny na godzinę będzie coraz lepiej. A będziesz z nią chodziła na zastrzyki z antybiotyku?[/QUOTE] Tak, waracałam autobusem. Bidulka posiurała się w kocyk...ja byłam do kąpania, moje ciuchy i kocyk do prania...ale to nic. O antybiotyku doktor nic nie mówił. Nie kazał przychodzić, jak nie ma potrzeby. Szwy ma rozpuszczalne. Jutro kupie jej Alantan i bede brzusio smarować, mam czopki przeciwbólowe w razie czego. Juz jestem nastawiona na wszystko. Chyba rano dam jej czopek, 1/4 Pyralginy. Narazie nie dałam jej jeść choc doktor mówił, ze moge wieczorem. Zobaczymy. Ja juz przeszlam narkoze u mojego Kenzika, miał usuwanego nowotwora-jak nie miał roku. No ale z sunia to inaczej, bo bardzie inwazyjny zabieg.
  19. Gosiu, niepotrzebnie wystawiłaś Kampusia na Allegro-ja to zrobiłam już kilka dni temu i pisałam o tym na wątku...Pamietamy o nim. Sunia spi, jest ledwie przytomna. Po powrocie zwracała i siurała. Nieszkodzi. Wymioty przeszły, Byłam z nią na 2 minuty na dworze-siurała sama;) Szkoda mi bidulki strasznie. Jak musiałam wyjść z domu, czuwała nad nią sąsiadka. Lezy na posłanku, przykryta kocykiem bo mam wrażenie, ze jej zimno. Śmiać mi się chce bo jak otworzyłam lodówkę to Miłka z tym kocykiem na pleckach przyszła do kuchni:D Napisa się wody i poszła lulki;) ale... Co chwile zagladam, czy zyje:shake:Faze mam straszną:-( Takie maleństwo...Zreszta Marta widziała mnie dziś w schronie-jaka byłam "twarda":oops:No ale cóż, serce miekkie-du*a twarda:diabloti:
  20. Heh, no musi być dobrze, kciuki trzymajcie;) Najgorsze jest to, ze musze wracac z sunią autobusem bo mój mąż jutro pracuje i zabiera auto.Poradze sobie jakoś. Nie mam dla suni żadnej torby ale wezme kocyk. Zobacze, może wróce z dr Broniszem na Nowy Dwór-on jest w schronie do 13.30. Matko ale sie denerwuje...załatwiłam już suni opieke na czas jak bede z Kenzo na spacerze. Moja kochana sąsiadka z nia posiedzi;)Wtorek i sroda mój mąż ma wolne to też bedzie miał na nią oko jak bede musiała wyjsc:) Bedzie dobrze, bedzie dobrze:)
  21. Miłka-Piłka:D ma się dobrze. Teraz ma zajęcie i prawie wogóle nie spi w dzień, bo rozprawia sie z 30 cm kością cielęcą Kenzika:D Zabawnie to wyglada. Rano posiurała się w domu, wiec musze znów przesunąc godzine rannego wychodzenia do tyłu.Dojdzie do tego, że bedziem chadzać o 4 rano-heheheh;) Nie moge pojąc tego sikania, jak bum cyk, cyk...mam nadzieje, ze sie jakos przestawi przy Kenziku. Siura zawsze w tym samym miejscu, musze chyba tam czymś psiurnąc-jakimś odstraszaczem dla szczeniąt czy cuś;) Jutro bedziemy o 11 w schronie, trzymajcie kciuki za sunie i za mnie. Ja cała w nerwach:)
  22. To super, że z Miską lepiej;)a odkurzanie to klasyka-Kenzo boi się do dziś, Miłka jak się okazało też;)
  23. [quote name='Poker']jak przestanie kaszleć , to OK. Współczuję podziału czopka na 4 , to nie lada wyzwanie.[/QUOTE] Mam patent na czopki;)Przekrajam je gorącym nożem;)
×
×
  • Create New...