Jump to content
Dogomania

Kenzo

Members
  • Posts

    702
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Kenzo

  1. [quote name='mari23']z tą sąsiadką... to może tak "sposobem"... na spacerek z Miłką w porze wychodzenia sąsiadki na zakupy.... sama zapyta, nie oprze się takiej ślicznocie... w najgorszym wypadku będzie płakała, ale i opowieść o śmierci pana Miłki trafi do kobiety - tak myślę... a lekarstwem na łzy jest drugi pies - powtarzał mi znajomy wet po śmierci mojej ukochanej Majki... gdyby nie Pusia na ulicy pod płotem, pewnie do dziś nie zdecydowałabym się na taką "kurację", a teraz mam 6 psiaków na stałe (co i tak nie zapobiega skutecznie łzom po stracie Majusi, choć 8 lat minęło 26 lipca:-()[/QUOTE] Wiem Mari, mam sasiadke, która wytrzymała tylko miesiac i juz ma nastepnego-tej samej rasy, tak samo wyglada...jest identyczny. Z sasiadką spróbuje, Miłka moze isc tylko do sprawdzonego, dobrego i "miekkiego" domu...jest wrazliwa, jak sie na nia krzyknie, to sie kuli...Najlepszy byłby taki, który jej na wszystko pozwoli:D:D:DJa ja ograniczam, moze spac tylko na jednym fotelu i na kanapie, o ile pozwole...ma swoje posłanko, tam jest jej miejsce;) Nie moge jej faworyzować, bo Kenzo obraził sie na mnie do tego stopnia, ze nie reaguje nawet, jak go wołam:(w domu oczywiscie:(Lekcewazy mnie bardzo i interesuje sie tylko moim mężem...kurcze, daje mu tyle samo miłosci, co tej małej...no ale foch i koniec.
  2. Miłka dziś jeszcze nie nasiurała!!Dla odmiany kradnie mi kapcie na posłanko o obgryza słonika:D (mam na kapciochach);) no i niewiedzieć czemu zaczęła drapać meble:angryy:Musze jej pilnować na każdym kroku-dziś znalazłam ja na laptopie:-ona fotel, na stół o hop na laptopa...Bosz...co to za mały potwór:razz:No i pcha sie na kolana jak szalona... Z zostawaniem w domu coraz gorzej...nie chce nawet zostawać z mężem sama:-(Jest tak do mnie przyklejona, świata poza mna nie widzi...No ale ja ja karmie, ja ja poje, ja ja czesze, ja z nia wychodze i ja ja biore na kolanka:razz: Jedyny dom dla niej jaki mam-naprawde dobry to moja sasiadka (pisalam o niej) ona byłaby idealna!!ale nie mam odwagi isc do niej z Miłką bo odszedł jej pies niedawno.Poczekam jeszcze;)
  3. [quote name='Poker']a nie ma kubraczka? może to lepsze wyjście , mała by trochę więcej pobiegała.[/QUOTE] Ma kubraczek, ale łapy jej strasznie marzną:(
  4. Co myslicie? Taka torba byłaby oki dla Miłki? Musze kupic torbe bo zwariuje;)przez te mrozy-nim Kenzo sie wysika, Miłka już zamarza:Da ponieważ panienka nam przytyła, to juz ciezko nosić:) Alez ona przy mnie wypiekniała, mówie Wam-nie ten pies;) Do rozkładu dnia dodałam Miłce jeszcze jeden spacer...i dzis popoludniu nie sikala wcale, tylko rano przed spacerem...mam dwa wyjscia, albo wychodzic godzine wczesniej rano albo wieczorem isc pozniej...no ale mysle, ze 23 jest wystarczajaca;) [URL]http://www.allegro.pl/item894605537_torba_nosidelko_nr_1_rozne_kolory.html[/URL] Dziś widziałam mojego sasiada z 2 psami, bokserami:D Boszzzz, jeden w lewo, drugi w prawo a jemu ramie wychodziło z barku:D heh, dobrze, ze Miłka idzie przy nodze;)
  5. [quote name='akadiana']Kenzo, dziękuję Ci bardzo :) Może wspólnymi siłami uda się znaleźć mu dobry domek bo to naprawdę fajny pies i niestety coraz bardziej sie do niego przyzwyczajam ..... jak tak dalej pójdzie to sie przyzwyczaję zupełnie i zostanie u mnie i wtedy ja zwariuję z dwójką dzieci i trzema psami w mieszkaniu :mad:[/QUOTE] Rozumiem Ciebie doskonale:D Ja mieszkam w bloku, mam Goldena, wziełam małą Sunię na tymczas i...co tu duzo mówić, chyba nie oddam...:) Mimo, ze potrafi załatwic sie w domu i skacze po kanapach jak kot:D Daj mi linka do allegro z pieskiem;)
  6. [quote name='akadiana']Kenzo, dziękuję Ci bardzo :) Może wspólnymi siłami uda się znaleźć mu dobry domek bo to naprawdę fajny pies i niestety coraz bardziej sie do niego przyzwyczajam ..... jak tak dalej pójdzie to sie przyzwyczaję zupełnie i zostanie u mnie i wtedy ja zwariuję z dwójką dzieci i trzema psami w mieszkaniu :mad:[/QUOTE] Rozumiem Ciebie doskonale:D Ja mieszkam w bloku, mam Goldena, wziełam małą Sunię na tymczas i...co tu duzo mówić, chyba nie oddam...:) Mimo, ze potrafi załatwic sie w domu i skacze po kanapach jak kot:D
  7. [IMG]http://i49.tinypic.com/nnmtld.jpg[/IMG] [IMG]http://i45.tinypic.com/29e0gpf.jpg[/IMG] [IMG]http://i50.tinypic.com/332lzja.jpg[/IMG] proszę, i mamy przystojniaka;)
  8. Dziekuje Koperek... a z ta klatka to było do mnie, bo nie łapie?:D Powiem tak, Kenzika nauczyłam sikania na dworze robiac nastepujaco: Jak zaczynał sikac, dostawał w tyłek zwineta rola papieru i mówilam NIE WOLNO,brałam od razu na dwór- jak załatwial sie na dworze-dostawał smaka...z Miłka robie podobnie ale nie wiem, czy to dobry sposób:( Na Kenzika podziałał w 3 dni, na Miłke nie działa wcale... Nie wiem jak z nią postepowac, na dłuższa mete tak sie nie da-juz mam zasikany cały dywan:( Dzis jak ja zostawiłam sama to myslalam, ze strace drzwi-dostawała szału poprostu-nie wspomne o tapecie w przedpokoju...dramat!! Niby mądra, wszystko łapie w lot, reaguje juz na bardzo duzo komend, wie, ze nie wolno lezaec na kanapie bez pozwolenia wiec jak sie polozy, a ja wejde do pokoju to zeskakuje...z tym sikaniem tez mam wrazenie, ze ona wie, ze nie wolno...ale co z tego... Dobrze, ze trafiła na mnie, jakby ktos ja adoptowal ze schronu, to zapewne juz by byla tam z powrotem... Koperek, jak masz jakis fajny, sprawdzony sposób to napisz a ja obiecuje, ze bede sie do niego stosowac:loveu: Zaczełam ja tez troche traktować jak szczeniaka i wychodze czesciej, co 5 godzin...za kazde siurniecie dostaje smaka-zaraz wracam do domu, chce, zeby spacer zaczal jej sie kojarzyć z załatwieniem potrzeb i żeby kojarzyła spacery z siurkaniem i kupkaniem a nie tylko z zabawą. Masło maslane-heh:)
  9. Koperek:loveu::loveu:a bądz sobie nawet szamanką ino pomóż, bo Miłka pójdzie na kotlety:diabloti:hehe;) Nakresle problem, bo nie wiem czy masz czas czytac watek:) Na poczatku Miłka jak pies ze schronu sikała co chwile-diagnoza-chory pecherz i przeziebienie-7 dni leczenie-dało efekty, przestała kaszleć, kichać-sikała sporadycznie... Potem sterylka i...sikanie znowu-no dobra, mysle, po sterylce, luz, bywa...Od wczoraj leje na potege znowu, bez wstydu, ot tak, bo chce...i przy mnie i jak nie wiedze... Zsikała sie jak usłyszala odkurzacz, zsikała sie jak walczylam z paczka i tasma klejącą-mysle-spoko, ze strachu...ale też potrafi spać, wstac, nalac i znowu idzie spac, mimo, ze spacerki ma regularne-jak w zegarku!!Co 6 godzn. Noce przesypia spokojnie, nie sika w nocy, zdarza sie, ze rano, przed spacerem... Dzis zrobiła kupe w domu:angryy:jak ja zostawilam sama a poslam z Kenzo, koło 22...nie bede jej ciagac po takich mrozach, Kenzo potrzebuje godzinnego spaceru a ona sztywnieje po 2 minutach. Poza tym ucze ja zostawania samej w domu...no i zastala mnie kupa...wczesniej zostala sama ale byla swiezo po spacerze... Nie wiem co myslec, pracuje z nia...duzo rzeczy juz umie, slucha sie-jest naprawde karna...juz wie, co może a czego nie-jest bardzo mądra...ale to sikanie i jak sie okazuje kupkanie to dramat... Całuje i dziekuje za dobre checi a Tobie xmatrix za pomoc:loveu:
  10. No mówie Ci-jak z dzieckiem:D ale dzis raz tylko siurła-narazie, bo dzien sie nie skonczył:DJej to by sie pampersik przydał:D Dzieki, ze napisalas do Koperka;)
  11. Dzięki Aga;) wiem, ze xmatrix miała napisac do kogoś, jak nie napisała-ja to zrobie;) a tak apropos-jak tam Kampuś?Wiemy cos?:) Wyszłam dzis z Kenzo na 40 minut, zostawilam Miłkę wysiurana, wykupkana:D najedzona-mysle, co sie moze stac?No nic!!Krzywdy sobie nie zrobi, bo nie ma czym, a jak coś zmaluje-trudno...i z pozytywnym nastawieniem wyszlam:D Drapała potwornie w drzwi, nie piszczala ani nie szczekala. Po uderzeniu w drzwi przez napuszczona sasiadke:D uspokoiła sie;)Mieszkanie całe, Miłka też;)
  12. akadiana-daj foty, trzeba psu porobic ogloszenia-na gumtrre, allegro-sama dogomania to za mało!
  13. Miłka zrobiła sobie z dywanu toalete:angryy: Ni w ząb nie moge rozszyfrować jej zachowania.Potrzebny chyba jakiś behawiorysta-:razz:xmatrix:razz: Wychodzi bardzo regularnie na spacery, ma stałe pory...kupki nie zrobi w domu, tylko na dworze-raz narobiła ale za wczesnie dostala kolacje i nie wytrzymala do rana, poprostu, więc przestawilam karmienie wieczorne na 21, z 18...i po problemie. Rano wstala, siurnela i poszla spac...:crazyeye:ona sika bez wstydu:diabloti:, ot tak-bo jej sie chce...podaje jej caly czas Furagin.
  14. wzruszyłam sie bardzo:-(...dziekuje Porta:Rose: ...ja bym chciala bardzo pomagać psiurkom i byc domem tymczasowym, nawet stałym...ale nie mam warunków. Za chwile pójde do pracy, byc moze na 12 godzin-wezme pieska na tymczas i co?Bede drżała-czy Kenzo ok, czy ten psiak ok...czy oni obaj, oboje ok...czy dom cały...znam siebie, jak Kenzo był mały i poszlam do pracy to plakałam 8 godzin i chodzilam jak na szpilkach a do domu, po pracy bieglam!!!!CYRK! Gdym nie musiala pracowac, bylo by inaczej.Mojego meza wiecznie nie ma, ciagle w pracy...dlatego zawsze pomagalam w inny sposob;) bo nie mialam czasu dla zwierzat, poprostu, w sensie fizycznym. Kenzus jest wybitnie ulozony pod mój rytm dnia i on wie, co jest grane:razz: To jest jedyna przeszkoda...byc moze histeryzuje, ale tymczasom naprawde trzeba poswiecic czas...nie wyobrazam sobie wziac psa na tymczas-nieznanego mi i zostawic go z Kenzo na 8 godzin...i liczyc na to, ze Bóg mnie wysłucha, co by sie nie zjadly, pozarły itp...nie zrobily sobie krzywdy itd...odeszlabym od zmyslów! Wszystko fajnie, jak sie ma psy na oku...ja nie mówie, ze non stop ale uważam, że nalezy kontrolowac sytuacje... Mam to szczescie, ze do Kenzusia mam "nianie":cool3:to mój tata, zawsze wychodzi z Kenzo, kiedy ja nie moge a trzeba to zrobic-przyjezdza specjalnie do mnie, zeby wziac go na spacer:)no ale on kocha psy a nie moze ich miec bo moja mama jest alergiczka-zaraz puchnie, łzawi, ma katar...(ja tez mam alergie na siersc, tak mi wyszlo z badan u alergologa ale futrzaki i miłość do nich skutecznie mnie z tego wyleczyła-jestem juz odporna) Dzis robiłam psom spa:D czesanie, czyszczenie uszu, ogladanie skóry...Miłka zagęściła siersc dwukrotnie odkad jest ze mna:pi jej futro jest takie milusie i przytulaste, a było szorstkie i niemiłe w dotyku...a jak błyszczy!!!! Dobry szampon, odzywka, karma, miłosc i pies jak nowy:D
  15. :) super Edziu:)Ciesze sie bardzo:) a co do mrozów-malenstwa maja najgorzej:( Miłka znowu załatwiła pęcherz bo sika co chwile:( Już ja lecze...a na dwór tylko siusiu i kupka i do domu...juz wyczailam fajna torbe dla niej na Allegro:D:D:D
  16. [IMG]http://i50.tinypic.com/10ognqq.jpg[/IMG] [IMG]http://i45.tinypic.com/30k3sjs.jpg[/IMG] heh-jak nie kochać potworów;) boszzzzz, ta moja podłoga-dramat:D:D ale na wiosne bedziem cyklinowac:diabloti:
  17. [quote name='xmartix']trzymam kciuki za szkolenie Miłki i z tym sikaniem dalej nie wiemy co i jak?[/QUOTE] Dzis zostawiłam ja sama na 15 minut ale z włączonym telewizorem. Na poczatku była cisza, słyszalam jak próbuje wskoczyć na półki w kuchni-stało tam żarełko:D po 5 minutach było lekkie popiskiwanie, potem drapanie w drzwi-uderzyłam w drzwi od strony klatki i przestała:D weszlam po chwili pocichutku to leciala z pokoju:) Nie ma dramatu;) Od jutra bede tak robić systematycznie. Z sikaniem, heh...dzis sie posikala jak wlaczylam odkurzacz...ewidentnie ze strachu. Potem znowu, podałam jej Furagin, zobaczymy. Mnie sie wydaje, ze to jest lękowo-ona wielu rzeczy nie zna-połowa dzwieków jest dla niej nowa, na mopa sie dziwi, jak sprzatam i latam ze scierką, to nie wie, co sie dzieje...wszystko, co nowe-przeraza ja. Na poczatku sikala codziennie rano, przed spacerem, teraz juz tego nie ma. Biore tez po uwage to, ze jest zimno i moze odnawiac jej sie zapalenie pecherza...wiem po sobie, ze jak raz sie przeziebi tyłek, to wystarczy byle co i problem wraca. Ograniczylam jej spacy tylko do zalatwiania potrzeb fizjologicznych. A tak wracajac-oczywiscie macie racje Kochane, nie moge zaprzeczyc, ale ja juz tak mam-jak sie zakocham, rozum mi odbiera:D
  18. Co do DT-na Miłkę zgodziłam sie bo maleńka, to raz a dwa-aktualnie nie pracuje. Niebawem to sie zmieni i zapewne bede cale dnie poza domem.Uważam, że psiakowi na tymczasie powinno poswiecic sie sporo uwagi i poznac go, żeby znalesc naprawde dobry dom. Zreszta mój mąż, znając mnie-nie zgodzi sie juz na tymczas, bo on wie jaki ja mam charakter, potem nie chce psa oddac;( Przywiazuje sie i głupieje.Mój mąż zreszta też, nawet chyba bardziej niż ja. Doszłam do wniosku, ze sie nie nadaje na tymczasy, bo za bardzo sie przywiazuje i najchetniej zostawilabym wszystkie zwierzeta u siebie...a tak sie nie da. Powinnam pomagać, jak pomagałam do tej pory, po cichu-wplacajac pieniazki na schroniska i fundacje, zawożac jedzenie i koce do schronisk i zgarniajac wszystkie bidy z ulicy:) a było ich sporo;)kazda na szczescie ma juz dom. Mam takie "szczescie", ze zawsze jakis psiak znajdzie mnie i łazi za mną:D nie wspomne o wszystkich bidach, które przynosza do mnie sasiedzi (koty i szczeniaki znalezione w smietniku, psy uwiazane do drzew). Kazdy w bloku juz wie-jak cos sie dzieje z psem albo znajdzie sie pies-to lecim do Ani:D wiedza, ze ja zawsze cos poradze. Chyba na tym poprzestane. Od dziś ucze Miłke zostawania samej, narazie delikatnie...zobaczymy, jakie beda efekty. Dzis dla odmianuy posiurkala sie na dywam, przy mnie...2 godziny po spacerze...
  19. Hehehhe;) Andziulka nawiedze Cie napewno, ale za rok;). Namówie też znajomych, no i bardzo możliwe, że bede z dwoma psiakami, bo zakochałam sie w suni, która mam na tymczasie;) [IMG]http://i45.tinypic.com/2vkxpxy.jpg[/IMG] a co do internetu-ja zaopatrzylam sie w laptopa, takze odwyku u mnie też nie bedzie:D Bede pisala Andzi na gg-ze potrzebuje leżak-ahahahahahahahahahah:D:D:D
  20. Aaaaa;) zapomniałam powiedzieć, ze w Grzybowie jest najlepsza pizza w Polsce, w małej, włoskiej knajpusi, prowadzonej przez Włocha, który pizze i ciasto robi samodzielnie-palce lizać!!!!No i nie wspomne o pysznym, irlandzkim piwku:Dheh...nie mogłam sie od niego odkleić:D Andziulka->:Rose:
  21. przepraszam za dubel-dogomania chwilami nie daje rady:angryy:
  22. Cudna:) a najwazniejsze dla mnie, ze ma dobrze...mam spokojne sumienie:)
  23. Cudna:) a najwazniejsze dla mnie, ze ma dobrze...mam spokojne sumienie:)
  24. Wiecie co?Wkurza mnie ta nowa dogomania-napisalam posta, dalam wyslij i mnie przekierowało na jakis szmelc:angryy: Cyrk! Miłka ma sie coraz lepiej bo wskakuje na kanapy:diabloti:Ranka slicznie sie goi:) Dzis nie wiedziec czemu próbowała wejsc na Kenzika, pewnie chciała sie przytulić-nie udało jej sie to-zaczeła z bezsilnosci warczec i szczekac na niego:diabloti:a ten patrzył na nią jak na głupka:cool3:jego sprowokowac to trzeba miec naprawde talent. Zauwazyłam, że panna dostaje szału jak jest głodna lub zbliża sie pora karmienia-lata jak petarda, warczy, szczeka, wskakuje na meble-typowy pier****c:diabloti: Dam jesc, zasypia i spokój-no i obowiazkowo po kolacji musi nasikać w kuchni, bo dnia nie zaliczy:shake: Dziś była prawie cały dzien sama z Kenzo i było super, spokój, nie nasikan***** i mieszkanie całe-zadnych sladów zbrodni:D W nocy wytrzymuje z sikaniem od 23 do 9 rano...jak wstaje, spi:)budzi sie dopiero jak sie ubieram. Juz umie siad i leżeć:D Nauczyła sie od Kenzika, który ma smaczka za komende-szybko załapała, ze to ma sens:diabloti: Wiecie co? Nie mam sumienia oddac jej w obce rece...nie mysle nawet o ogloszeniach-boje sie:-(Nie jestem przyzwyczajona to tymczasów, bardzo sie przywiazuje. Miałam kiedys sunie cale wakacje-moich sasiadow, jak wrocili to myslalam, ze umre bez niej:( ale mam ja na klatce a to co innego;) Rozglosilam ja wsrod znajomych...ale i tak serce peka:( Nie wiem, co robic-ona zapatrzona we mnie jak w obraz!!Słucha sie , lapie komendy...z Keznikiem sie dogaduje...mysle na ile ja skrzywdze i zatrace wiare w czlowieka, jak ja oddam...pomysli-heh...znowu czlowiek zawiódł:-( Biore pod uwage wszystko-koszty jej utrzymania itd-no sa to grosze bo Miłka miesiecznie zjada 3 kg karmy...a leczenie, no cóż...biore ewentualne pod uwage, tak, jak u Kenzika:)
×
×
  • Create New...