-
Posts
3153 -
Joined
-
Last visited
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by ajlii
-
Bochnar staruszek - za TM- był z nami 1,7 roku szczęśliwy
ajlii replied to bea100's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Odzyskałam net :))) Bochnarek czuje sie dobrze :) Ostatnio oglądała go weterynarz, która zna Bochnaria od początku... a ostatnio widziała go w czerwcu albo na początku lipca (nie pamietam dokładnie). I powiedziała że bardzo sie zmienił :))) Ostatnie badania moczu ok, nie ma infekcji. Pojedyńcze erytrocyty w polu widzenia. Mały tłuszczak na łapce się pojawił, ale nie panikujemy. Na mordce troche zmacerowała sie skóra, ale też obejrzana przez weta - nic złego sie nie dzieje. Generalnie wszystko na bieżąco mamy z Beą obgadane, ale wiem że Bochnar ma swoje grono fanów - którzy nie ujawniają się na wątku :))) Co do samego Pana Psa... strasznie teatralny sie facet zrobił! On nam wszystko przekazuje w taki sposób przesadzony, przerysowany. Nie wiem jak to opisać... Generalnie jest strasznie kontaktowy, i wszystko potrafi przekazać. Tylko nie jak zazwyczaj pies to robi - prosto i bezpośrednio... ale tak jakby grał dosłownie. Jak coś pokazuje, to już zamaszyście... jak coś gada, to głośno i wyraźnie. Jak mlaszcze to otwiera paszczę dwa razy szerzej i głośniej miele jęzorem... żebyśmy napewno nie przegapili Jego sugesti ;) Ogród nadal jest ulubionym miejscem... Choć ostatnio też jedna z kanap została zaanektowana przez Pana Psa. Ostatnio mnie zaskoczył strasznie... jak szłam do łazienki, to poduszki i miska leżały na podłodzie, a Bochnar na kanapie. A jak wracałam (3 minuty - tyle co umycie zębów), to i dwie poduszki i miska były już na kanapie... a na tym wszystkim Pan Pies! A wszystko szybko, sprawnie i po cichu sobie przemieścił :) -
Dopiero odzyskałam net. AtaK, u mnie nic nowego - jedyna możliwa wizyta (i to ewentualnie) po 20 października. Żaden z moich krakowskich znajomych nie ma możliwości podjechania wcześniej, albo wogóle nie mogą :( Pytałaś już na dogo ludzi z Nowego Targu?
-
Odzyskałam net!!! Hrabia Jasiasty miewa się dobrze :) Ostatnio znów SAM je :))) Przychodzi rano do pokoju gdzie stołują się psiaki, i mówi że coś by przekąsił... Oczywiście wybrzydza strasznie: puszeczka nie, karma mogłaby by być lepsza... ostatecznie decyduje się każdorazowo na vitake senior light. Ale jak już je, to dużo - cała dzienna porcja, czasem wiecej na jeden posiłek. Tydzień temu była zaskakująca sytuacja. Przyjechała moja mama, i ugotowała zupę kalafiorową. Chciałam dać Kazanowi pietruszkę z zupy (uwielbia warzywa), ale podsunełam ją najpierw Jaśkowi pod nos. Pożarł dosłownie :))) A potem całą resztę warzyw w zupy... Generalnie też czuje się dobrze. W sobotę miał kolejną punkcję (w domu) i był obejrzany przez chirurga, który był na wizycie domowej u moich podopiecznych. Dalszy plan Jaśkowego leczenia po kolejnych badaniach. Ustaliłam z naszym łódzki weterynarzem, że robimy Jasiowi morfologię i podajemy steryd... i za 5 dni znów badamy poziom leukocytów. Od tego będzie zależeć decyzja o kontynuowanie/odstawieniu ketokonazolu oraz o dalszym leczeniu. No i chyba czas wybrać się do dr Bałucińskiej... Może nawet z Jasiem? Bo On naprawdę dużo lepiej się ostatnio czuje, a pogoda też sprzyjająca. I wiecie co? Uwielbiam Jasia... mojego kochanego Hrabiego Jasiastego :))) Nawet jak pluje, wybrzydza... i co robi kupę w czasie karmienia (co ostatnio często mu sie zdarza, i bynajmniej nie jest to przypadek...).
-
FRANUŚ odszedł od nas za TM...Badź i tam szczęśliwy!!!
ajlii replied to magdyska25's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Mam wyniki Franusia.... i bardzo dobre wieści :))) Skan wrzucę później. Ale mamy praktycznie wszystko w normie! Alat - 74 (przy tolerancji u starszych psów do 100). Ponieważ kończą nam się aminokwasy i l-glutamina, zapytałam pana doktora o kontynuację tych suplementów. Zalecił ich dalsze stosowanie. Trzeba na dniach dokupić. HMB jeszcze mamy. Theovent dokupiłam wczoraj. -
Bochnar staruszek - za TM- był z nami 1,7 roku szczęśliwy
ajlii replied to bea100's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
... ten nie ma obrażonego Pana Psa w razie czego ;) -
Bochnar staruszek - za TM- był z nami 1,7 roku szczęśliwy
ajlii replied to bea100's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Bochnario zaakceptował śpiwór (pśiwór :D ). Chrapie na nim aż miło :) Zaryzykować i podłożyć pod śpiwór karimatę? -
FRANUŚ odszedł od nas za TM...Badź i tam szczęśliwy!!!
ajlii replied to magdyska25's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Kroję w plastry, suszę - a potem zimą do gorącej herbaty :) Pyszna i zdrowa alternatywa do herbat aromatyzowanych. A Frania rozpuszcza obecnie dodatkowo moja mama... Nie wiem co z Frania wyrośnie jak tak dalej będzie ;) -
Tak, Waderciu :) Moje psy mają swój salon, pokój do jedzenia i łazienkę. Oraz dodatkowy pokój z osobnym wejście (izolatka w razie choroby), który obecnie jest ich bawialnią. Mają też swoje 3 kanapy i 3 fotele... i nie wiem naprawdę, dlaczego wszystkie chcą siedzieć na tej jedynej, która jest moja... przynajmniej w teorii moja ;)
-
FRANUŚ odszedł od nas za TM...Badź i tam szczęśliwy!!!
ajlii replied to magdyska25's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Ten, co się Franio na niego uwziął, to mały pikuś. Tylko ze 2,5 metra. Ładniejszy i większy jest w głębi ogrodu, ale chyba nie pokazywałam Ci. A co do pigwy... owoce "z wkładką białkową" made in Franek są już żółte... reszta nadal dojrzewa ;) Franio ma od poniedziałku ma nową osobę to tulenia się. Zachwycony, bo kolejna para rąk do głaskania, kolejna para nóg do której można się przykleić (szczególnie w kuchni)... i kolejna nie-odporna na franusiowe spojrzenie osoba.... -
Bochnar staruszek - za TM- był z nami 1,7 roku szczęśliwy
ajlii replied to bea100's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Za Panem Psem trudno trafić... Raz leży na śpiworku rozciągniety na całą długość psa... a raz leży obok... A popisuje się ostatnio potwornie. I tylko patrzy, czy go podziwiamy... ;) Magdysko... co to za smakołyki były w tej torebie foliowej? Kurze łapki? Bo wiesz... Pan Pies i Panna Lenka... 5 minut sam na sam w kuchni... Ostało się z pół paczki kurzych łapek............ ;) Mówiłam już że Bochnar jest rozpieszczonym, pewnym siebie i okropnie samodzielnym Panem Psem...? ;) -
Noemi - dziękuję Ci serdecznie za konsultacje. I proszę podziękuj wetowi... choć mam nadzieję że sama mu podziękuję niedługo, jak się wybiorę do Warszawy. Chciałabym jeszcze zasiegnąć Jego opinii w paru kwestiach jaśkowych. Zastanawialiśmy się w nocy co z Jasiem dalej, jak mu pomóc... to że Jasia nie wyleczymy, to wiemy od dawna... Teraz walczymy o każdy dobrze przeżyty dzień - bez bólu, za to spokojnie, przyjemnie, radośnie... Będziemy rozmawiać z weterynarzem w Łodzi o tych zaleceniach. Jasio właśnie spożywa śniadanko :) Już jest po porannej porcji biszkopcików, teraz czas na papkę. Dzięki Myszy1, Jasio stał się dziś właścicielem 9. paczek biszkoptów :) Dziękujemy :) Magdysko - cieszę się że nas odwiedziłaś :) Żałuję że Jasio akurat miał gorszy dzień, możliwe że po wycieczce do lecznicy dzień wcześniej (choć w samochodzie stał uśmiechnięty i "wyglądał" sobie przez okno). Wczoraj już lepiej było, a po ciastkach które przywiozłaś... hmmm... bardzo Jasiowi smakowały :)
-
FRANUŚ odszedł od nas za TM...Badź i tam szczęśliwy!!!
ajlii replied to magdyska25's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Franio szczególnie upodobał sobie jałowiec i pigwę do obsikiwania. Pigwa pięknie rośnie i owocuje... może dlatego? :D Magdysko, nam też było bardzo miło Was gościć. Psiaki macie cudne :))) I strasznie fajne - Shadow (tak się pisze?) nawet Frania zachecał do zabawy. Zapraszamy ponownie jak będziesz miała czas i ochotę nas odwiedzić :)) -
FRANUŚ odszedł od nas za TM...Badź i tam szczęśliwy!!!
ajlii replied to magdyska25's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Franio wczorajszy ;) Skończyło się miejsce w albumie. Reszta fotek jak założę nowy. -
Jasio dziś pluł kolacją dalej niż widział... Sił ma duuuużo, bo dostał dziś zatrzyki: żelazo i wit z grupy B. Niestety, wyniki wskazują że Jasio jest na skraju anemii i pan doktor zadecydował że warto go wspomóc. Trafiliśmy też z wizytą na moment, że Jasiowi szły gluty z nosa (jasne) i wydzielina z głowy podbarwiona krwią (jasno-szaro-różowa). Została obejrzana przez weterynarza i dobra wiadomość jest taka, że nie ma ropy (czyli raczej nie ma dodatkowej np. bakterii). Natomiast jest propozycja, by wydzielinę dać na badania histopatologiczne oraz posiew zrobić z materiału z punkcji. Musimy zorientować się jak to wygląda w Warszawie, bo w Łodzi możliwości są mniejsze takiego badania.
-
FRANUŚ odszedł od nas za TM...Badź i tam szczęśliwy!!!
ajlii replied to magdyska25's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Byliśmy dziś na wizycie u weterynarza. Tak w skrócie - bo skan zaleceń wkleję już po weekendzie. Skóra wygojona :) Koniec więc z kąpielami. Dodatkowo zapytaliśmy o ciekawą zmianę koloru sierści Frania (przyjechał do nas szarawy piesek, a obecnie jest bardziej czarny z zółtym podsierstkiem). Pan doktor powiedział że ta zmiana barwy ma związek z tym, że Franio dużo czasu spędza na słoneczku i świeżym powietrzu. Badania krwi zrobione. Pan doktor przychylił się do sugestii Krystyny i rozszerzył badania o te proponowane wskaźniki. Wyniki w przyszłym tygodniu. Franuś jak zwykle bardzo dzielny w czasie pobierania krwi. Sprawa encortonu - wskazana konsultacja u neurologa. Niestety, mamy nowy problem... Pokazałam coś na brzuszku Frania, co wyglądało na pierwszy rzut oka jak niewielka przepuklina pępkowa. Ale to niestety zmiana, możliwe że włókniak (pępek Frania jest dużo niżej i kompletnie płaski). Narazie do obserwacji. Franio jak zwykle świetnie zniósł podróż. Bardzo interesował się nowymi zapachami na trawniku. Po wizycie chętnie skonsumował kanapkę z wędliną - to jeden z nielicznych psiaków które mogą jeść bezpośrednio przed jazdą i nie mają żadnych problemów żołądkowych. I zaraz po wejściu do domu zaczął miauczeć (dosłownie!) że jest głodny, bo przecież nie jadł śniadania ;) A! Rozmowa na temat diety Frania odłożona narazie - wrócimy do tematu jak będą wyniki. -
No, a Jasio od rana z chlebkiem w paszczy chodzi :) Je aż mu się uszyska trzęsą. Niestety, suchej karmy ani puszki nie chce ruszyć... Kupiłam mu wczoraj jedzonko takie, że większość moich psów dałaby się pociąć - kurczak z szynką i zielonym groszkiem. Zobaczymy czy to mu podejdzie ;) Noemi - Jasio dostaje tylko ketokonazol i co jakiś czas steryd (jak przestawał jeść wogóle). Wczoraj zastanawialiśmy się z dr Sikorskim, czy taki spadek leukocytów nie był wynikiem przede wszystkim sterdydu długodziałającego... choć wcześniej dostawał encorton, a leukocyty i tak rosły. Druga koncepcja jest taka, że Jasio ma dodatkowy stan zapalny w organizmie (dr Soszyńska). Ale pocieszający jest fakt, że leukocyty rosną - a to znaczy że organizm walczy... W przyszłym tygodniu mamy zrobić kolejny posiew z wydzieliny. Dr Sikorski wspominał coś o badaniu histopatologicznym, ale na szybko nie załapałam o co dokładnie chodzi (byłam tylko po wyniki, bez kolejki). Wyników nie mam jeszcze - nie przyjechały z laboratorium. Wczoraj odebrałam tylko wcześniejsze. Juliaikamil - niestety, nie mam jak pomóc. Nie mam wolnych miejsc. W kwestii leczenia - zastanówcie się nad wspomaganiem Płoszki inflamexem. Bochnara postawił na nogi, a też stawy siadały i ogólnie organizm (trzustka, pęcherz). Do tego działa przeciwbólowo i przeciwzapalnie. Koszt jednorazowo to ok. 80 zł, ale na takiego psa wystarczy na 3 m-ce.
-
Bochnar staruszek - za TM- był z nami 1,7 roku szczęśliwy
ajlii replied to bea100's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Bochnar lubi wszystko co miękkie :) Najbardziej poduszki, nawet jeśli cały Pan Pies się nie mieści... Kołdry też lubi, koce wszelkie, kapy. Chyba najmniej mu drybet podszedł. A karimata to już wogóle nie pasi. Jubu się zastanawia co zbudować dla Bochnarka. Ale faktycznie, narazie poszukam takiego kocyka w sklepach. Chociaż już nie sezon i może być ciężko kupić. -
FRANUŚ odszedł od nas za TM...Badź i tam szczęśliwy!!!
ajlii replied to magdyska25's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Z przyczyn technicznich dzisiejsza wizyta nie wypaliła... otóż z rana, 15-letni i praktycznie nie widomy Franio, przebojem wdarł się do kuchni i dorwał do miski z suchym jedzeniem (tratując Julkę i Lenkę po drodze...). Po konsultacji telefonicznej z weterynarzem, wizyta przesunięta na jutro - Franio musi być na czczo. A kanapkę dla Franio jutro wezmę. Nie dość że straszny łakomczuch z Niego, to jeszcze chłodniej się robi i wszystkie psiaki proszą o co nieco dodatkowe ;) Próbowałam dziś zrobić Franiowi zdjęcie, ale kiepsko szła współpraca. Zamiast spacerować po ogrodzie, koniecznie chciał się bawić w ganianego. Słuch ma bardzo dobry, więc nie mogłam się odsunąć na krok by zaraz mnie nie znalazł... Zobaczę co tam wyszło, jak na chwilę "zgubiłam się" Franiowi. Wogóle to zauważyłam ciekawy sposób Franiowego rozumowania. Jak szuka czegoś/kogoś, to nie leci na oślep. On doskonale planuje swoje poszukiwania i chodzi wg schematu - tak jakby slalomem - ale w sposób bardzo uporządkowany i logiczny. Aż natrafi na jakiś punkt odniesienia (np. płot, krzak), i wtedy doskonale wie gdzie jest i jak trafić do celu (np. do domu czy do miski z wodą). -
Magdysko - Franio będzie zachwycony (jak zawsze gdy dają jedzenie), a Jasio jak będzie miał dobry humor to też chętnie pociamka :) Bea - dziękuję... :) Noemi - ALAT to wskaźnik wątrobowy (o dziwo spadł, mimo że Jasio bierze ketokonazol i jest niewiele wyższy w sumie niż dopuszcza się u psa w jego wieku). Leukocyty są olbrzymie, u psa powinny mieć wartość ok. 6-16 tys. (skąd ten gigantyczny wzrost???), krwinki powinny być conajmniej 5,5 (a jest 4,4 - co akurat może wiązać się ze wzrostem białych krwinek). Narazie Jaś ma dostał steryd, i trzeba zastanowić się co dalej... Mogłabyś zapytać swojego weterynarza? Jak odbiorę wyniki, to je poskanuję i wrzucę do albumi Jasia.
-
Bochnar staruszek - za TM- był z nami 1,7 roku szczęśliwy
ajlii replied to bea100's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Też myślałam co by Panu Psu mogło służyć za podkładkę... Karimata nie pasuje Mu. Kołdra owszem - lubi sie wylegiwać na niej, ale tylko jeśli na ziemi. Tyle że wtedy szybko robi się mokra. Folia pod spodem już się Panu Psu nie podoba... szeleści mu ;) A krzywi się przy tym... i idzie leżeć gdzie indziej. Póki jest ciepło, to jeszcze pozwalam mu leżeć w ogrodzie. Jak pada, to mimo protestów Bochnar siedzi w domu... a marudzi wtedy ;) W sumie mam 2 pomysły. Sprawię mu bramkę do pracowni. Dzięki temu będzie mógł leżeć na dywanie w pomieszczeniu i nadal wyglądać sobie na podwórko. A Jubu kombinuje nad zbiciem podestu z desek i wstawienia w krzaki - tego to Pan Pies już w zębach nie wyniesie ;) Bea - dziękuję :)) A ja dziś zakupiłam inflamex dla Pana Psa, i upolowałam tran w promocji :) Filmów nie wstawiłam jeszcze - mogę to zrobić tylko w nocy, inaczej transferu nie starcza mi do końca miesiąca. Ale paru fotkom nie mogłam się oprzeć... Bochnar to obecnie najwdzięczniejszy model - robi śliczne miny i grzecznie pozuje (no chyba że się znudzi i sobie pójdzie...). Zobaczcie jak mu sie sierść zmienia na zimową - robi się lekko kręcona, gęstsza i trudniej ją ujarzmić szczotką. -
Tak, Jasio też je. Specjalnie dla Niego i Frania zamawiam takie delikatniejsze do ciamkania (czyli nie żwacze czy kurze łapki, ale suszoną wątróbkę kurzęcą itp)