-
Posts
3153 -
Joined
-
Last visited
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by ajlii
-
Gorzej jak śnieg będzie leciał z Rudolfowego nieba.... Biedny pies nie nadąży oszczekiwać :(
-
A Jasio przed chwilą przyszedł żebrać pod lodówką............. :) Chlebek razowy - ok. Biały, nie... Hrabia nie życzy sobie... ;) Mam wrażenie że do nacięcie głowy i duuuży odpływ wydzieliny bardzo mu pomogło.
-
Bochnar staruszek - za TM- był z nami 1,7 roku szczęśliwy
ajlii replied to bea100's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Pan Pies plącze się rano po salonie... W sumie sam nie wie co sam ma ze sobą zrobić: wleźć pod stół? za szafkę? zajrzeć za kanapę? Pałęta się - łapa za łapą, mina znudzona, uszy dyndają byle jak... I nagle słyszy głos Jubu: "chodź no tu, pierwotniaku!". I w jednej sekundzie klata do przodu, łapy wyprostowane, głowa do przodu, wzrok skupiony. I biegiem do przedopokoju! Nawet uszy jakoś rytmiczniej mu podskakują... -
Polar to ciekawa sprawa. Pamietam moją radość z 15 lat temu, gdy okazało się że zimą można chodzić w polarku (grzeje) i kangurce (nie przewiewna). I jest super :) Polarek Jaśkowi się przyda. Sweterek też trzeba będzie mu sprawić, na chłodniejsze dni. Wełniany też będzie przewiewny, ale naturalnie będzie grzał. W sumie Jaś nie chodzi obecnie na dalekie wędrówki, tylko przy domu i ewentualnie do weterynarza. Natomiast co do badań - mam nowe Jaśkowe wyniki. Znów wzrost leukocytów: 75 tys... czyli o 4 tys więcej niż ostatnio. W sumie nawet mnie to ucieszyło, spodziewałam się dużo gorszego wyniku (uwierzycie że tak sie bałam tych wyników, że zostałam w samochodzie i posłałam po nie męża???). Natomiast co to reszty - Jasio ma anemię. Co nie jest dziwne, biorąc pod uwagę ile krwi traci razem z tą wydzieliną i jak kiepską ma dietę (choć wczoraj zjadł prawie 300 gr suchej karmy na raz). Mamy zalecenie podawania mu preparatu z żelazem i wit z grupy B. Malibo - proszę Cię tu o pomoc. Czy możesz coś doradzić??? I myślę że nie ma na co czekać - będę umawiać wizytę u dr Bałucińskiej. Jaśka trzeba wspomóc niekonwencjonalnie, bo sam bardzo walczy. A mam wrażenie że tradycyjna medycyna weterynaryjna jest poniekąd bezradna w Jego przypadku... Choć tu muszę przyznać, że do weterynarzy Jasio ma wyjątkowe szczęście. Trafia na lekarzy, którzy bardzo chcą mu pomóc i dzięki temu nadal żyje i ma się całkiem dobrze jak na Jego problemy zdrowotne. Nie wiem tylko czy już umawiać, czy po kolejnych badaniach krwi (ma podany steryd, żeby sprawdzić czy leukocyty spadną).
-
FRANUŚ odszedł od nas za TM...Badź i tam szczęśliwy!!!
ajlii replied to magdyska25's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Magdysko - wpłata za hotelowanie Frania dotarła. Dziękuję :) Na karmę jeszcze nie, ale bez stresu. Dotrze pewnie po południu lub jutro. Kurier nas wczoraj zaskoczył baaaardzo. Bo też szła dzięki Malibo karma z rabatem - dla Bochnarka i Kazana. Zamówienie jednego dnia, i to wcale nie bladym świtem... następnego dnia rano już kurier pukał z paczką :) -
No właśnie nie mam nr do Waderci :( Właśnie patrzę na to wyprawiają moje dziadki :) I Jaś i Franek od rana w doskonałym humorze! Wymiary Hrabiego: długość od karku do nasady ogona - 62 cm obwód klatki (w najszerszym miejscu) - 62 cm obwód szyi - 40 cm Podziękuj Taks od nas :)))
-
Magdysko - Taks ma polar, czy trzeba by podesłać? Myślę że możemy zamówić :) Noemi! Jak tam Twoje pannice? I czy ktoś wie gdzie się podziewa Wadercia...? Nie ma wieści o Jej sunii... martwie się...
-
FRANUŚ odszedł od nas za TM...Badź i tam szczęśliwy!!!
ajlii replied to magdyska25's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Naprawdę nie wiem co może być przyczyną tego siusiania w domu. Franio więcej nie pije niż normalnie. Mocz też na podłodze wygląda ok - jasny, bez krwi czy śluzu. W nocy mam wrażenie że wytrzymuje, najwyżej jedna-dwie kałuże są. Ale w dzień to potrafi dosłownie co godzinę wstawać i wylewać z siebie sporą ilość moczu. I co dziwne, to nie jest tak że cały dzień regularnie, tylko przez kilka godzin takie susianie i resztę dnia normalnie wytrzymuje od spaceru do spaceru. Szczególnie że dzwi nadal są otwarte przez kilka godzin dziennie i Franio może spokojnie wyjść na podwórko (jak robił to dotychczas). Rozmawiałam z weterynarzem - radził zacząć od badania moczu, bo możliwe że to zwykła infekcja. Mogę zbadać mu poziom cukru w domu (mam glukometr) i skonsultować wyniki z weterynarzem. Z prostatą Franio nie miał problemów... Ja się zastanawiam czy to nie jest kwestia demencji po prostu... Takiego "zapominania" o zachowaniu czystości, możliwości wyjścia na dwór. Magdysko - w sumie dla mnie bez różnicy, czy będzie 1 czy 2 worki. Mam miejsce na przechowywanie ;) Do tego fajnych kurierów, którzy duże paczki to sami ochoczą wnoszą do domu. -
Bochnar staruszek - za TM- był z nami 1,7 roku szczęśliwy
ajlii replied to bea100's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
W opisie rasy Pana Psa jest info, że to pies który samodzielnie rozwiązuje problemy... Tak mi dziś powiedział Jubu, gdy opowiadałam mu wczorajsze nocne przygody Pana Psa :) A więc... Pan Pies spał sobie smacznie na swojej kanapie. Rozciągniety, zrelaksowany. A ja mu podstępnie weszłam do pokoju i zapaliłam światło! Spojrzał na mnie z wyrzutem, pomruczał. Niestety, nie zrozumieliśmy sugestii Pana Psa- ani ja, ani lampa - i uparcie terroryzowaliśmy go światłem. Musiałam zająć się swoimi sprawami, więc nie patrzyłam na Pana Psa... Po chwili jednak, gdy sie odwróciłam...... Pan Pies leżał z głową wciśniętą pod stertę poduszke i poszewek! Sam sobie rozwiązał sprawę nocnego oświetlenia :) -
Ja bym sama zrobiła dla Jaśka sweterek, mam nawet fajny wzór... I w końcu jestem instruktorem rękodzieła. Ale mam problem z dłońmi, nie zawsze daję radę dziergać :( Przepraszam, Jasiu... Sweterek dla Jasia musi być z włóczki z dodatkiem wełny - żeby grzała i "oddychała". Z Malibo omawiałyśmy już to, na przykładzie ślicznych sweterków dostępnych w necie. Które owszem śliczne, ale nie grzeją - za to zaparzają i mechacą się strasznie. Do tego po jednym praniu byłyby jak szmata, a Jasio brudzi się bardzo (i to nie tylko wydzielina, ale ogólnie to mała kochana fleja jest).
-
[MLB] Fanta - najpiękniejsza na dogo sunia w typie ON...!!
ajlii replied to malibo57's topic in Już w nowym domu
Ja wszystko rozumiem: kryzys, praca nie leży na ulicy i nie ma co wybrzydzać... Ale Fancia to mogłaby by modelką zostać. Albo zawodową niańką (ma doświadczenie ze szczeniakiem i Julką). Ewentualnie osobistym grzewczym poduszek w łóżku. A nie podwórka pilnować... też pomysł! -
FRANUŚ odszedł od nas za TM...Badź i tam szczęśliwy!!!
ajlii replied to magdyska25's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Malibo57 - niezły rabat :) Magdyska - skąd miałaś próbki? też bym chętnie "przetestowała" tą karmę, wygląda obiecująco... -
Hrabia Jasio wczoraj niestety wylądował w lecznicy... przedwczoraj wieczorem i wczoraj miał takie epizody z trzęsieniem się. Ale nic w sumie nie dzieje... możliwe że po prostu trochę już marznie, w końcu pogoda średnia o Jasio nie ma praktycznie tkanki tłuszczowej... Do tego zamknęły się wszystkie otwory na głowie Jasia, przez które szła wydzielina. Od razu miał pobraną krew na morfologię i podany steryd. Za tydzien powtórka i za 2 badanie poziomu leukocytów (tak wczoraj zaproponował weterynarz). No i Jaśkowi trzeba było zrobić nową dziurkę w głowie... tylko tym razem skalpelem, żeby był lepszy odpływ. Mnóstwo tego świnstwa się wylało... Skrzepy, jakieś kawałki śluzu, ciemna krew. Weterynarz oczyścił co sie dało, ale zostały i tak jakieś przerosty, zgrubienia. Wiec głowa Jasia może nie jest już tak płaska jak była kiedyś, ale zdecydowanie się zmiejszyła ta narośl. I dziś nadal wypływa... Jaś wogóle jest strasznie dzielny i nic nie robi na nim wrażenia. Na stole w lecznicy śpi, a wyprowadzany z gabinetu zapiera się i koniecznie chce wrócić.... ;) Natomiast od rana znów apetyt i poszukiwania po podłodzie ulubionych biszkopcików... (właśnie się skończyły i Jubu poleciał kupić kolejną paczkę). Przez dwa dni Jasia obserwowała weterynarz, która przyjechała w odwiedziny do nas i obejrzeć nasze zwierzaki (przede wszystkim szczurki, ale i psie wyniki także czytała). Zna Jasia od początku, była na pierwszej wizycie domowej u nas (koniec marca). I choć widzi zmiany w Jasiu, to mówi że On nie sprawia wrażenia psa cierpiącego - to bardzo schorowany, chudziutki pies... ale żyjący sobie spokojnie, we własnym rytmie i cieszący się tym swoim zwyczajnym, psim życiem w domu. O tym samym cały czas rozmawiamy z naszym łódzkim weterynarzem - jak pomóc Jasiowi, by Jego życie było jak najdłuższe i zarazem w jak najlepszym komforcie. I dziękuję Wam wszystkim że nam pomagacie... Jasiowi i mi... Że Jasio nie jest zapomnianym psem, że ma przyjaciół - ludzi którzy się Niego troszczą, pytają, czekają na wieści... I dziękujemy za życzenia i pozdrowienia na FB :)))
-
Bochnar staruszek - za TM- był z nami 1,7 roku szczęśliwy
ajlii replied to bea100's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Pan Pies wczoraj zażyczył sobie ułożenia poduszek! Znów robiliśmy małe przemeblowanie psich posłań. Bochnar, który ostatnio sypiał na kanapie w mniejszym psim pokoju/psiej kuchni, wywędrował do salonu. Oczywiście razem ze swoimi poduszkami. I niestety, okazało się, że wykładzina dywanowa nie jest tak fajna do przesuwania poduszek... Więc Pan Pies zaczął marudzić: jęczał, mruczał, powarkiwał... i chodził wokół tym poduszek. W końcu Jubu wziął te Bochnarkowe poduszki, ułożył obok siebie i patrzył jak Pan Pies z ulgą na pysku układa się na nich :) Bo przecież od początku o to psu chodziło... poduszki mają leżeć jedna obok drugiej! Bo tak jest widocznie wygodniej... :D -
Znajdź Lenę na obrazku. Podpowiedź: ma ksywę "krokodylek"... [IMG]https://lh4.googleusercontent.com/--Uhnv0lmjuY/TooS46vWhoI/AAAAAAAABOA/DS8TETSvL2c/DSC00030male.jpg[/IMG]
-
[MLB] Fanta - najpiękniejsza na dogo sunia w typie ON...!!
ajlii replied to malibo57's topic in Już w nowym domu
[IMG]https://lh4.googleusercontent.com/-56Sd-rPG1SA/TooS4b74IyI/AAAAAAAABN8/0IA7lOP0B9g/DSC00029male.jpg[/IMG] Zajrzyjcie też na wątek Iskruni... ;) -
No nic to, czekamy... Pan pisał że sporo pracuje, więc może chwilowo nie ma jak odpisać?
-
[MLB] Fanta - najpiękniejsza na dogo sunia w typie ON...!!
ajlii replied to malibo57's topic in Już w nowym domu
Melduję się u Fancika na wątku :) Odzyskałam już net. Fanny (tak na nią mówimy), ładnie się odnalazła w stadzie. Najbardziej lubi sie z dziewczynami i Bochnarem. Jest bardzo szybka, zwinna i sprawna - Julka się momentami frustruje, bo nie może Jej dogonić... Lenka jest zafascynowana ogonem Fanny - ale ona akurat uwielbia ogony wszystkich psów... szczególnie na nich latać :) Fanny też ładnie je. I jest strasznie słodka, delikatna, troszkę nieśmiała, bardzo subtelna sunieczka. A jak się z nią bawimy, to widać radość życia w Niej... Fajnie że jest z nami :) -
Jesienia Rudy to ma przerąbane........... GĘSI!!!! Śmią latać po JEGO niebie!!! Stoi na ganku, gapi się w niebo, gada, warczy, szczeka, odgraża się... że jak je złapie to............. Na pocieszenie dostał kawałek chleba z gęsi smalcem do posmakowania. Tak żeby nie czuł się pokrzywdzony, że ma za krótkie łapki i nie dosiegnie tych paskudnych gęsi, co mu widoki psują... Przyjął łaskawie dar ;) A poza tym cudny chłopak jest! Wdzięczy się czasem jak szczeniak... rozkoszniaczek normalnie :) I lubi bardzo Iskrę i ogara Huzara... razem sobie leżą, śpią... z Iskrą to ja nie wiem, ale z Huzarem to uszy mają podobne... ;)
-
Nie miałam netu przez dłuższą chwilę... Kaziowi bardzo by się przydał własny człowiek... Choć to akurat pies, który świetnie odnajduje się w grupie innych psiaków. Ale widzę jak chodzi za mną krok w krok, próbuje wejść wszędzie... już go raz znosiłam ze strychu, bo kręcone schody przerosły psa ;) Albo wyprowadzam go tyłem ze spiżarni, bo pakuje się tam za mną ;) Piękny jest... i kochany... i tuli się coraz śmielej... I ostatnio wyszedł sobie sam przed bramę :) Stałam przy otwartej furtce i rozmawiałam z osobą która była w odwiedzinach u naszych psiaków. Kazio wyściubolił nos, a potem cały pies wydreptował sobie na trawnik przed domem :) Powąchał sobie kwiaty po drugiej stronie płota, przespacerował się wzdłuż domu i wróciliśmy sobie razem... a Kazio zadowolony strasznie :)))))
-
FRANUŚ odszedł od nas za TM...Badź i tam szczęśliwy!!!
ajlii replied to magdyska25's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Odzyskałam już net. Franio miewa się dobrze. Miał dwa dni gorszego nastroju, po tym jak wyjechała moja mama. A bardzo się polubili - Franio dosłownie przykleił się do mojej mamy i od rana do wieczora Jej towarzyszył. Po wyjeździe był smutny, rozkapryszony, bardzo nieswój... ale już się pogodził z sytuacją. Ostatnio jest trochę chłodniej (choć nadal ładnie i sucho), więc więcej czasu spędza w domu. Nudzi mu się chodzenie po mimo wszystkiej mniejszej przestrzeni niż ogród. Codziennie więc ma organizowaną zabawę w tropienie. W kuchni rozkładam na podłodze różne smakołyki: kawałek gotowanego kurczaka, marchewki, trochę chleba, twarogu czy kawałki z puszki NTS. I pozwalam Franusiowi "upolować" sobie zdobycze. On naprawdę tropi z tym swoim przekrzywionym łepkiem! I ma zajęcie, bo to psiak nadal bardzo aktywny i nie znoszący nudy. Natomiast patrzę na Frania i widzę że niestety starzeje się. Weterynarz uprzedzał nas, że po przekroczeniu pewnego wieku u psa zmiany idą bardzo szybko... każde pół roku to jak wcześniej kilka lat. Widzę że już gorzej chodzi, nie tak lekko jak jeszcze latem. Sierść też już się zmienia. Przyszedł z taką brzydką, sztywną, prostą jak drut, sypiącą się. Potem zrobiła się cudna, miekka, gładka... a teraz znów jest bardziej kostrobata i sztywniejsza. I ogólnie z mordki też widać już bardziej wiek niż jeszcze 2 miesiace temu... Co do karmy - jeszcze mamy, i jak napisała Magdyska - jesteśmy w stałym kontakcie co do potrzeb Frania. Ale już trzeba myśleć o następnej, szczególnie że z dnia na dzień to nie przyjdzie (a na dobre czasem sie czeka i 2 tygodnie, bo szybciej schodzą niż są dostawy). W tej chwili Franio nie ma szczególnych zaleceń (wyniki badania krwi są dobre), ważne żeby to była dobra jakościowo karma typu senior. Jeden weterynarz dobrze wypowiadał się o Vitake (którą Franio wcześniej jadł), ewentualnie polecał karmę z jagnięciną. Drugi - który był na wizycie domowej u wszystkich moich psiaków - i też oglądał i Frania i Jego wyniki - ma podobne zdanie. Malibo57 podarowała Franiowi puszeczki NTS :))) Franio dostaje je dodatkowo, jako przysmak albo dodatek do suchej karmy. Ostatnio widziałam też piękny widok na kołdrze... niestety nie zdążyłam zrobić zdjęcia. Cztery psiaki, w tym właśnie Franio, leżały na boku, poprzytulane do siebie i słodko sobie spały..... Tu jest nowy album Frania: https://profiles.google.com/114314318797210704493/photos W poprzednim skończyło się miejsce. Narazie wrzucam tu nowości, z czasem przerzucę starsze fotki i dokumenty. Tu są dwie krótkie sesje (w tym jedna z ulubionym kolegą) oraz przeniosłam ostatnie wyniki badań krwi i moczu. A! Jeszcze jedno: Franio ostatnio często siusia. Generalnie nie wytrzymuje w domu dłużej niż godzinę i mamy kałużę na podłodze. Trzeba by zbadać mocz, czy czasem nie złapał jakiejś infekcji pęcherza. No i nadal nie wiem co z neurologiem i dr Bałucińską... Umawiać wizyty?