-
Posts
3153 -
Joined
-
Last visited
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by ajlii
-
FRANUŚ odszedł od nas za TM...Badź i tam szczęśliwy!!!
ajlii replied to magdyska25's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
[quote name='KrystynaS']Wojtuś tylko problem w tym, że prowadzący lekarz Sikorski decyzji nie podjął (za wcześnie??) i nie zasugerował co należy z tym dalej robić.[/QUOTE] Dr Sikorski musiał się chwilę zastanowić, porównać i przeanalizować wyniki badań. Jesteśmy w stałym kontakcie z lekarzem Franusia i dzisiaj dostaliśmy zalecenia. Zalecenia: badanie moczu, badanie krwi za 2-3 tygodnie (poziom mocznika i kreatyniny) oraz lekkostrawna dieta (karma typu light, intenstinal). -
[quote name='Noemi1']Ach ten Jasiek.... Jaśku nie rób nam niespodzianek, jedz grzecznie i rozrabiaj umierkowanie, jesteś Szanownym Panem Jaśminem w słusznym wieku :)[/QUOTE] Jasieczek baaaardzo by się obraził za wytknięcie mu wieku ;) To przecież malutki piesek, który pakuje się na kolanka :))) Karmienie łyżeczką pomaga, ale jest bardzo czasochłonne. Zajmuje ok. 1-1,5 h dziennie, jednak efekty widać :) Dziś rano Jasiek nawet odpowiadał na zaczepki Lenki (szczeniorka). Zamówione dziś te koktajle, które dostał wcześniej od Malibo57 - bardzo ładnie to je, przynajmniej w porównianiu z suchą namoczoną i przemieloną karmą. Puszkami obecnie pluje dalej niż widzi... Koktajle póki co są w promocji (20 zł taniej na paczce) - cena za 2 opakowania zbiorcze to 118 zł. Bardzo przydałaby się nam pomoc w ułożeniu diety dla Jasia. Z jednej strony on bardzo potrzebuje energii, a najlepszym źródłem są węglowodany. Z drugiej strony przy leczeniu grzybic układowych powinno się je ograniczać... No i nadal czekamy... za dwa tygodnie powtarzamy badania krwi i posiew z mykogramem. Mam nadzieje że damy radę bez sterydu - fakt, stawia Jasia na nogi, ale nie pomaga w walce z grzybem.
-
Bochnar staruszek - za TM- był z nami 1,7 roku szczęśliwy
ajlii replied to bea100's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
No i wróciliśmy... mocz oddany do analizy, pazury przycięte, a sam Pan Pies obmacany i osłuchany :) Wieści są i dobre, i trochę gorsze... Dobre - Bochnar waży... 27 kg!!! Wg weterynarza to przy jego stanie zdrowia (kręgosłup i serce niestety), to waga optymalna i mamy już go nie paść dalej ;) Natomiast został oceniony na "psa po przejściach, ale w dobrej kondycji" :))))) Gorsze - dr Sikorski wysłuchał nierówny rytm serca i zrobił Bochnarowi ekg. Wyszła wada serca (możliwe że wrodzona, ale obecnie już trudno to stwierdzić), która powoduje że przedsionki i komory serca pracują jak osobne organy. Wady nie leczy się lekami, tylko operacyjnie (rozrusznik). Ale wg pana doktora - u Bochnara nie występują jak narazie żadne komplikacje związane z tą wadą i możliwe że nigdy nie wystąpią. Mamy narazie kontrolować serce - następne ekg za miesiąc, a jeśli nie będzie zmian to później co 3 miesiące. A jeśli pojawią się komplikacje, np. wada spowoduje niewydolność krążeniową - to będzie można je leczyć z powodzeniem za pomocą leków. -
Bochnar staruszek - za TM- był z nami 1,7 roku szczęśliwy
ajlii replied to bea100's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
[quote name='magdyska25']Bardzo ładnie wygląda Bochnarek :) Kawał dobrej roboty! A jak ze zdrowiem? Wszystko dobrze?[/QUOTE] Bochnar robi się coraz ładniejszy :) I coraz bardziej marudny, wymagający i co tu dużo kryć... rozpieszczony :oops: To ulubieniec mojego męża - razem chodzą sobie na "męskie" spacery wieczorne (czyt. zapalić w spokoju). Dzisiaj jedziemy do lecznicy. W końcu (!) udało się złapać mocz Bochnara do analizy. Pan Pies bardzo nie lubi sikać do pojemniczka i wykręca się jak może od tej upokarzającej czynności. Musimy też przyciąć pazury, bo rosną szybko - a on ma bardzo solidne. Przy okazji weterynarz obmaca brzuch Bochnarka - moim zdaniem nic go nie boli (biega, ma świetny humor), ale infekcje pęcherza różnie się objawiają. -
FRANUŚ odszedł od nas za TM...Badź i tam szczęśliwy!!!
ajlii replied to magdyska25's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
[quote name='Monika z Katowic'] Jeszcze brakuje: 45 zł - USG jąder z dnia 8.06.2011 (to jest na jakimś rachunku ogólnym). ] Ten skan też jest w albumie: https://picasaweb.google.com/106740573589182334352/FranioSkany?authuser=0&authkey=Gv1sRgCIi4kOeXvZuzaQ&feat=directlink#5639715178845172578 [quote name='Monika z Katowic']Proszę też o informację o kosztach wczorajszej wizyty u dr Sikorskiego (oczywiście plus szampon antybakteryjny).[FONT="] ? - wizyta u dr Sikorskiego w lecznicy "Pod żabką" , usg jąder i jamy brzusznej dnia 11.08.2011 r. ? - transport do lecznicy "Pod żabką" dnia 11.08.2011r. ? - szampon antybakteryjny (na zmianę skórną) [/FONT] Koszt wizyty z usg - 49 zł (paragon w albumie) Koszt paliwa na transport - 30 zł. -
[quote name='Noemi1']Pięknie dziękuję, już wpisuję na FB :) EDIT: Wyszło mi, że Jasiek w sumie ma na leczenie 1.309,77 zł :)[/QUOTE] Czy w tym są obie wpłaty na moje PP? (bo nie wiem czy je doliczyć na razie do skarpety na Jaśkowe wydatki, skoro fizycznie są u mnie). Doszło też 34 zł z Bazarku Kociego (za rzeczy podarowane na bazarek przez Malibo57). Po jutrzejszych zakupach dla Jasia (preparaty odżywcze + ewentualnie steryd) wyślę rozliczenie kolejnych wydatków Jaśkowych do Magdyski.
-
[quote name='Noemi1'] Weta nie zdążyłam dziś zapytać o źródło, sorrki :( Ajlii a może udało Ci się skonsultować pomysły ze swoimi wetami? Myślę, że każde źródło informacji jest cenne, więc może jeszcze, któraś z cioteczek zapyta swojego weta? Rozmawiałam dziś z dr Sikorskim z Lecznicy pod Żabką (prowadzi Jasia razem z dr Rutkowskim). Też chętnie by się zapoznał z opracowaniami na temat autoszczepionki. Szczególnie że nie spotkał się z autoszczepionką w przypadku grzybicy układowej. Z powodzeniem stosowali natomiast szczepionkę w zakażeniach bakteryjnych. Może i to jest jakiś pomysł na pomoc Jasiowi... ja już nie wiem za co się złapać, które leczenie/wspomaganie wybrać. Napewno temat nadam jeszcze wetom z Warszawy, z którymi współpracuję od wielu lat. Dr Sikorski też mówił że ketakonazol można stosować dłużej niż 6 tygodni. I że jest to lek znany, powszechnie używany, a terapia nim może trwać wiele mięsiecy - szczególnie nie można ubić grzyba, ale można zaleczyć. Natomiast jeśli wskaźniki wątrobowe się bardzo pogorszą to proponuje zmianę na flukonazol... Noemi - co Twój wet sądzi wogóle o tych lekach? Jasiek oczywiście kiepsko je znowu... Dziś nakarmiłam go koktajlem od Malibo57 - zjadł ładną porcję, oczywiście łyżeczką prosto do paszczy ;) Myślę nad zamówieniem dla niego tych preparatów: http://www.zooplus.pl/shop/psy/karma_specjalistyczna_alternatywna/witaminy_dla_psa/189918#more (to dzisiaj jadł) http://www.denys-petshop.pl/produkty/produkty_vetfood/BB_Recovery_Balance_280_g/ (jako dodatek witaminowy)
-
[quote name='Ellig']czy mozna sprawdzic wplaty na konto SPS, powinna byc jeszcze jedna wplata, dziekuje.[/QUOTE] Ostatnia wpłata była 29 lipca od Ewa G. - 100 zł. (wpisana już na wątek wcześniej). W okresie 30.07-10.08. nie była na konto SPS żadnych wpłat na szczeniaki.
-
FRANUŚ odszedł od nas za TM...Badź i tam szczęśliwy!!!
ajlii replied to magdyska25's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
[quote name='Monika z Katowic']Oj! Franeczku! Też mam taką nadzieję! Ale szczerze mówiąc - trochę się wystraszyłam - byleby to nie była jakaś grzybica! :( Jest przecież w hoteliku, na darmowym tymczasie, ten biedniutki Jaśminek z guzem i grzybicą (nazwa z wątku: "grzyb candida glabrata", w Internecie znalazłam taki link:Grzybice Candida)? Otorbiony grzyb w jamie nosowej Jaśmina wg weterynarzy nie jest zagrożeniem dla żadnego innego psa. Tworzenie teorii wg google jest conajmniej nie na miejscu. -
FRANUŚ odszedł od nas za TM...Badź i tam szczęśliwy!!!
ajlii replied to magdyska25's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Tak, rozliczenie zrobimy po jutrzejszych wydatkach. Zmiana na jest na boku. Nie wygląda jak uraz czy otarcie - mam nadzieje że to nie okaże się chorobą skóry. Doszło HMB. Poczta pobiła rekord szybkości, bo wysłane było wczoraj. -
FRANUŚ odszedł od nas za TM...Badź i tam szczęśliwy!!!
ajlii replied to magdyska25's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
U Franusia pojawiła się niewielka zmiana na skórze. Wygląda jak stan po pęknietym pęcherzu (ale Franek nie miał nic takiego). Jutro będziemy w lecznicy pokażemy tą zmianę. -
[quote name='Noemi1']Ajlii, dla jasności, to co zrozumiałam z tłumaczenia mojego weta: Ketokonazol na razie na pewno musi nadal dostawać. Mój wet mówił tylko, że nie dłużej niż 6 tygodni, bo jednak on niszczy wątrobę, choć w wielu przypadkach po zaprzestaniu podawania jest usuwany i wtedy spada ALAT (mam nadzieję, że nic nie pomieszałam :( ) Ta terapia, którą on proponuje jest właśnie dla starego, długo leczonego mocnymi lekami psa bo nie niszczy organizmu. Jednak nie mówił nic o kompletnym wykluczeniu ketokonazolu. (boję się żebym czegoś nie przekręciła) Oczywiście czekamy na opinie innych wetów. Jeżeli chodzi o autoszczepionkę ludzką, to znam jej działanie, bo mnie też coś podobnego czeka, ale nie będę brała wcześniej leków :( Nie mam pojęcia jak to działa u psów.[/QUOTE] Kurde, zmartwiła mnie ta opinia o ketokonazolu. Bo ja dostałam informacje, że można go stosować nawet pół roku - szczególnie w przypadku gdy nie leczy do końca, ale utrzymuje optymalny stan. Muszę podrążyć temat... Nie wiem w jakim stanie była wątroba w momencie gdy Jaś opuszczał schronisko. Dr Soszyńska w marcu już wskazywała na problemy z wątrobą i zalecała dodatkowe badania oraz leczenie. Noemi, czy Twój wet mógłby podać jakieś źródła na temat autoszczepionki i autoterapii? Nie znam tematu, a bardzo chciałabym poczytać na ten temat zanim zaczne rozmiawiać z wetami. Szczególnie o przygotowaniu psa. Jeśli to szansza na wzmocnienie Jasia, to byłoby super :) Sama mam kiepskie doświadczenia ze szczepieniami limfocytami (leki obniżające odporność i rozrzedzające krew) - ale to prawdopodobnie zupełnie inna sprawa. I naprawdę muszę zapoznać sie z tematem. Napewno chciałabym Jasia skonsultować jeszcze z dr Bałucińską - lekarzem weterynarii który stosuje w swojej praktyce także mniej konwencjonalne metody (homeopatia, laseroterapia, akupunktura). Nie wiem czy damy rady dojechać na wizytę do Warszawy (przynajmniej póki Jaś się nie wzmocni). A wtedy można go by Jasia skonsultować także u weterynarza Noemi. Fajne to, że dzięki zbiórce na ancotil, nawet jeśli zrezygnujemy z tego leku - to mamy możliwość leczyć i wspomagać Jasia :))) Dziękuję wszystkim którzy się do tego przyczynili... A najtrudniejsze jak zwykle są decyzje......
-
Bochnar staruszek - za TM- był z nami 1,7 roku szczęśliwy
ajlii replied to bea100's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Bo Bochnar to już kawał Pana Psa jest... Nadal jest szczupły (czuć kręgosłup), ale ma już podściółkę i trochę mięśni :) -
FRANUŚ odszedł od nas za TM...Badź i tam szczęśliwy!!!
ajlii replied to magdyska25's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
[quote name='Monika z Katowic']Cóż myślę, że te franiowy kolega taki troszkę grubawy (bez urazy:)). :):) A Franio wydaje się być "średniaczkiem". :)[/QUOTE] Tego czarnego "grubawego" kolegę zgarniałam kilka miesiecy temu spod płota, gdzie umierał z głodu. Szkielet z wzdętym brzuchem był. Teraz to piękny zgrabny pies. To podopieczny Malibo57. -
Spokojnie, narazie nie odrzucamy ancotilu. Nad resztą trzeba sie zastanowić, przegadać z wetemi - jak widać są różne zdania nawet w kwestii ketokonazolu i czasu jego podawania. O terapii którą proponuje wet Noemi1 nie słyszałam, ale zacznę drażyć temat. Narazie i tak czekamy żeby zrobić kolejne badania krwi, i wtedy będziemy podejmować decyzje. Narazie widać że jest poprawa, więc trafiliśmy z tym grzybem... a dokładnie na trop naprowadziła dr Magda z Fauny która raz Jasia widziała. Z Nią także chciałabym sie skonsultować. No i cały czas mam nadzieję że ketokonazol pomoże i kompletnie wyleczy Jasia... choć opinie i wyniki badań klinicznych też były różne (od bardzo małego działania terapeutycznego - do 77% wyleczeń). Decyzje są tym bardziej trudne, że Jasio to starszy pies i wyniszczony przez lata schroniska, i obawiam się że niektórych terapii jego organizm zwyczajnie nie wytrzyma. Mnie najbardziej cieszy spadek leukocytów - jest obecnie niższy niż w marcu, gdy Jasio do mnie trafił. Generalnie - póki co stosujemy ketokonazol (który pomaga jednak), i spokojnie badamy inne możliwości wspomożenia Jaśka w walce z grzybem. Pewnych rzeczy nie przyśpieszymy i tak. A co do wielkości zmiany - tu trzeba pamietać, że oprócz śluzu który tam jest (choć wypływa duuuużo mniej), tam są już poprzerastane tkanki i krew. Nie wiem czy uda się "zlikwidować" zmianę w innym sposób niż operacyjnie :(
-
[quote name='Ellig']czy mozna sprawdzic wplaty na konto SPS, powinna byc jeszcze jedna wplata, dziekuje.[/QUOTE] Poprosiłam skarbnika o zrobienie rozliczenia zbiórki. Nowe fotki Lenki - rośnia panna... [url]https://picasaweb.google.com/106740573589182334352/LenkaNOWE?authuser=0&feat=directlink[/url]
-
Bochnar staruszek - za TM- był z nami 1,7 roku szczęśliwy
ajlii replied to bea100's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
A Bochnarek kwitnie... :) Dużo zmian u Pana Psa - większość Bea słyszy przez telefon. W skrócie - Bochnar gada, oszukuje i się popisuje :) Ciągle ma coś do powiedzenia (uszami, uśmiechami, minami, mlaskaniem). Twierdzi też że jest głodzony wybitnie. Po skończeniu swojej michy którą mu postawię, leci do mojego męża i mówi nic jeszcze nie jadł... Uprawia też skoki z jedynego schodka prowadzącego do domu... i patrzy czy go widzę i podziwiam :))) Ogólnie ostatnio zrobił się bardzo radosny, psotny i roszkoszny :) No i dobry z niego Pan Pies... szczeniakowi pozwala wyjadać ze swojej miski! Gdy mała Lena podchodzi do jedzącego Bochnara, to on przerywa posiłek, odsuwa się i patrzy jak mała grzebie mu jedzeniu... Bardzo lubi szczeniaczka: pozwala sie zaczepiać, ciągnąć za uszy, gmerać w sierści. Biega też za nią po ogrodzie. Wogóle jak patrzymy ostatnio na Bochnarka, to widzimy po prostu bardzo ładnego psa w wieku dojrzałym... a nie przewracający się szkielecik staruszka jaki przybył do nas w kwietniu... A tu kilka nowych fotek Pana Psa - wyprzystojniał kawaler :) Choć miny ma nieszczególne, zaspany był trochę. Ale gdy jest zadowolony i radosny, to figle mu w głowie - odwraca sie tyłkiem do aparatu... https://picasaweb.google.com/106740573589182334352/BochnarNOWE?authuser=0&feat=directlink -
Odzyskałam transfer! :) (choć nie wiem na jak długo... :/) Jasiek czuje się bardzo dobrze. Przede wszystkim ma świetny humor, jest bez leków p/c bólowych :) Je ładnie - choć nierówno. Czasem na jeden posiłek pół porcji, czasem prawie dwie... Trzeba go namówić na spróbowanie, przekupić kosteczkami z dziczyI ma straszną ochotę na chleb, którego kiedyś wogóle nie ruszał. Przychodzi do kuchni i prosi o kanapkę, często już po zjedzeniu suchej karmy. Mam już wyniki Jasia - przekazane narazie telefonicznie przed weterynarza. [SIZE="4"]Przede wszystkim leukocyty: 42,8 tys. !!!! (w czerwcu były 58 tys). Reszta wyników w miarę ok, szczególnie biorąc pod uwagę ogólny stan Jasia. Niestety Alat rośnie. W czerwcu 125, obecnie 180... (u starszych psów tolerowane jest do 100). Narazie mamy podawać leki osłonowe na wątrobę, i powtórzyć wszystkie badania za 2 tygodnie.
-
FRANUŚ odszedł od nas za TM...Badź i tam szczęśliwy!!!
ajlii replied to magdyska25's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Buchalteria: Skan następujących paragonów: lek theovent (7,60 zł) wizyta 13.06 (31 zł, koszt paliwa 30 zł) wizyta u neurologa i okulisty 16.01. (73 zł) wizyta z zakupem antybiotyku Synulox (65 zł) leki krople do oczu tropicamidum, floxal i leku encorton (49,16 zł) wysłałam mailem 17.06. Monice z Katowice. Jak to możliwe że teraz brakuje ich w rozliczeniu? usg jąder i jamy brzusznej 08.06- jest faktura na łączną kwotę 197 zł. Z czego Malibo57 zwróciła mi bezpośrednio koszt badań krwi 167 zł. Koszt usg to 30 zł. Mogę wstawić fakturę na całość kosztów. 15 zł koszt paliwa. Aniprazol (30 zł) był wzięty z lecznicy bez paragonu, w celu zaszczędzenia Franusiowych finansów (lekarz rezygnuje z zarobku na leku, ale nie wystawia paragonu). Jeśli paragon jest jednak konieczny, poproszę w lecznicy - ale trzeba sie liczyć z tym, że koszt leku będzie wyższy. Ta faktura faktycznie mi umknęła (45 zł). 30 zł koszt paliwa. Zeskanuje ją razem z bieżącym rachunkamii: fakturą z lecznicy As, paragonem za leki do oczu i espumisan oraz za usg Frania które będzie w czwartek. Pieniądze dotarły. Dziękuję :) Usg Frania jest umówione na czwartek. Lekarzem prowadzącym Frania jest dr Marcin Sikorski z Lecznicy pod Żabką. Natomiast w przyszłym tygodniu planuję wyjazd do Warszawy w sprawach innego psa. Jeśli Franio ma jechać do neurologa w Warszawie, to dobry moment na umówienie wizyty - koszty paliwa można rozłożyć na oba psiaki. -
FRANUŚ odszedł od nas za TM...Badź i tam szczęśliwy!!!
ajlii replied to magdyska25's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Przyszła karma dla Frania: 15 kg nutra senior + puszka z miękkim jedzeniem + 2 gryzaki. Sam worek z karmą był pękniety od spodu. Franusiowi ustawiam porcję dziennią na 20 dag (podobnie jak Vitake) - czyli więcej niż wynika z jego wagi. Przy takim spożyciu karmę ma zapewnioną prawie do końca października. -
A Lena ma fazę na noszenie butów :/ Nie zjada ich, ale po zabawie na trawie i próbach zakopywania w ziemi... Od początku też nie lubiła się za bardzo z krzakami borówek. Z jednym biła się nieustannie, bo jej oddawał... A że Lenka rośnie szybciej niż krzak, to któregoś dnia dumna i blada przywlokła go do domu...
-
FRANUŚ odszedł od nas za TM...Badź i tam szczęśliwy!!!
ajlii replied to magdyska25's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
[quote name='wojtuś'] przy robieniu usg - Ajlii Kochana zapytaj Weta czy zmniejszać jeszcze dawkę o kolejną połową, czyli ćwiartkę dawki początkowej; - było codziennie 15 mg - jest teraz co drugi dzień 15 mg (czyli połowa dawki) - dalej może być??? co drugi dzień 7,5 mg (czyli ćwiartka pierwotnej dawki) albo inne proporcje by 15 mg były podawane co 4 dni lub ....jeszcze rzadziej? - I .... możliwe odstawienie??? - ale to w porozumieniu z Wetem. Oczywiście, mogę zapytać przy okazji usg. Chyba nie pisałam - pamietacie świerzb w uszkach Frania? (z którym do mnie przyjechał). W niedzielę poprosiłam weterynarza który robił Franiowi zastrzyk z convenii, o sprawdzenie stanu uszek. Prócz normalnej wydzieliny, nie ma ani stanu zapalnego ani nawrotu świerzbu :) -
Kupiłam ostatnie 9 sztuk :D Ręczniki z promocji już wykupione, poduszek nie mieli wogóle więcej na stanie.
-
[quote name='Noemi1']Jak zacznie się obrażać to zrobimy mu nalot i :mad::mad::mad: :evil_lol::evil_lol::evil_lol: EDIT: Znalazłam w Jysk taką promocję do 10 sierpnia: http://www.jysk.pl/4/52/563/4330201/a/catalog, Ajlii, może masz jest gdzieś koło Ciebie taki sklep, a jak nie ma to daj znać a podjadę i kupię kilka, bo taniej się chyba już nie trafi. W sumie nie tak blisko, bo w Łodzi - ale pojadę kupić. Jeśli nie bedzie, to poproszę Cię Noemi o sprawdzeniu w sklepach w Warszawie.