Jump to content
Dogomania

ajlii

Members
  • Posts

    3153
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by ajlii

  1. Są wyniki... narazie przekazane przez telefon... Nie jest dobrze... ALAT o dziwo spadł - obecnie 142 nerki i inne organy - ok Leukocyty - 71 tys !!! Krwinki czerwone - 4,4...... Dziwna sprawa. Z 58 tys. po podaniu ketokonazolu leukocyty spadły najpier do ok. 43 tys... a obecnie bardzo wzrosły. Na dniach robimy kolejny posiew z głowy Jasia...
  2. Czytałam... Przeraża jak zawsze. Choć sama takie schronisko na własne oczy widziałam. Mam nadzieję że dziś poznamy już Jaśkowe wyniki. Czekam normalnie z drżeniem gdzieś w środku - szczególnie na leukocyty i ALAT.
  3. Pod koniec tygodnia jedziemy. Chciałabym żeby skórę Frania obejrzał ten sam lekarz co poprzednio. A że Frania czekają też badania krwi, to musimy jechać rano - nie wyobrażam sobie żeby ten łakomczuch musiał siedzieć głodny do popołudnia. Przecież on się zapłacze z tęsknoty za miską... Także wszelkie sugestie, tematy do omówienia z weterynarzem zbieram do środy wieczorem.
  4. A spróbuj go zatrzymać w domu jak jest ładna pogoda :D Posiedzi chwilę i zaraz te jego: hau-hau (wypuścić psa! natychmiast!). Próbowałam wyłożyć jego ulubioną miejscówkę karimatą. W zębach ją wyniósł na środek ogrodu i wypluł z pretensją na mordzie :/ Drugi raz wyłożyłam... demonstracyjnie przeprowadził się w inne krzaki...
  5. To nie koniec dobrych wieści :)))))))) Kazio się BAWI !!! Dziś w psim salonie bawiliśmy się razem - Kazio zachowywał się jak szczeniak. Podrygiwał na przednich łapkach, biegał za mną, łapał za ręce :))) On wraca... z dalekiej samotnej podróży, z plecakiem pełnym krzywd i strachu... ale powoli wraca... :)
  6. Rudy od rana uczy Lenkę obszczekiwać wszystko co się rusza........ Pan Gospodarz wychowuje sobie godnego następcę! :D
  7. Oglądajcie szybciutko zdjecia, bo w kolejce filmiki poranne z Bochnariem w roli głównej czekają :) Wrzucić je mogę dopiero po północy (ograniczenia transferu), postaram sie to zrobić dzisiaj (chyba że padnę...).
  8. Spokojnie, jak codzień. Na dreptaniu za mną po domu, na obchodzeniu wszystkich kątów w ogródku. Na małym spacerku po okolicy (i tu dla mnie jak zwykle ciekawostka - Franio doskonale pamięta w którym domu mieszka sunia, która chwilę temu cieczkę i nadal próbuje się do niej zalecać...). Niedziela to tradycyjnie dzień rozdawania gryzaków i Franio doskonale o tym pamięta :) Dopomina się głośno i wyraźnie o przysmak :)
  9. No i byliśmy na badaniach krwi :) Wyniki na dniach będą zapewne. Jaś bardzo dzielny jak zawsze. Potem w nagrodę wyspał się na stole lecznicowym :D Z gorszych wieści - wydzielina ewakuuje się na wszystkie sposoby. Także przez podniebienie próbuje. Narazie mamy zalecenie wrócić do podawania acc. Jasio ogólnie zadowolony z jazdy samochodem. Nawet wyglądał do nas i śmiał się całą swoją szczerbatą mordą :) Noemi - cały czas pamiętam, ale zapominam napisać: Gratulacje z okazji Claudii i Jej nowego domku!
  10. [quote name='ataK']Lada chwila będę musiała kupić karmę, na razie Norka je tę, którą dostałam od Szami dla wszystkich szczylków. Mam jeszcze po szczepieniach prawie 100zł, to trochę tylko dołożę, a jeśli się na Norkę nie zdecydują, to kolejny bazarek zrobię też na nią, żeby na kolejną karmę było. U nas szczepienia taniej wychodzą, bo wirusówki 35, a wścieklizna 20, to wydałam mniej, niż Ty na Lenkę. Nie przejmuj się więc, dam radę bazarkiem. Co robić, gdyby Szami robiła wizytę przedadopcyjną i byłoby wszystko ok?[/QUOTE] A jaką karmę planujesz kupić? Dla Leny zamówiłam narazie ariona junior (koszt poniżej 100 zł). Na koncie mam 132 zł na szczeniaki (Lenę od początku rozliczam osobno i troche na minusie jesteśmy) - mogę Ci je przelać albo zamówić karmę w ramach tej sumy. U nas koszty większe usług weterynaryjnych, dochodzi do tego jeszcze benzyna na dojazd do Łodzi ale to już mój problem. Nie zaryzykuję tu szczepień, bo jak mi w lokalnej lecznicy moją sunię wet zaszczepił to później była diagnozowana w kierunku guza tkanki łącznej - taki miała "piękny" odczyn pozapalny. Jak Szami uzna że domek jest ok - to niech mała idzie do domku. Podeśli Ci umowę adopcyjną na nią. Jeśli nie odezwą się, to daj znać. Będę na dniach sprawdzać dom w okolicy, z polecenia znajomego psiarza. Szukają szczeniaka do domu, nie za dużego w przyszłości i raczej nie kudłatego. Lenki im nie polecę, bo będzie jednak spora i nie nadaje się do mieszkania wyłącznie w domu. Ale Norkę bym im zareklamowała. [quote name='Ellig']Przeprasza ale przypomne,ze na pierwszej stronie watku o szczeniekach i matce husky byl wpis ajlii o tym ,ze zobowiazuje sie do wyadoptowania Norki oraz do przekazywania co miesiac karmy dla Norki teraz ten wpis jest usuniety, mam pytanie dlaczego?[/QUOTE] Nigdy nie było takiego wpisu na pierwszej stronie wątku o szczeniakach i matce husky. Zobowiązałam się wobec AtaK i napisałam też na wątku że zapewnie Norce karmę gdy skończy się wsparcie finansowe (narazie są pieniadze ze zbiórki) oraz będę szukać DS (co czynię we własnym zakresie i w swojej okolicy).
  11. oooo... to czekamy i trzymamy kciuki! AtaK - jak stoicie z kasą?
  12. Lenka rośnie... o ile wczesniej miała dużą głowę, to obecnie wygląda jakby cała reszta psa była przyduża ;) I łap jest zbyt wiele jak na jednego psa, i ogon się majta... Natomiast wychodzi z niej husky. Demolka i energia. Lenka potrzebuje domu z ogrodem, w mieszkaniu nie wyrobi ze swoimi genami. Czekamy na decyzję. Potencjalna przyszła opiekunka Lenki chwilowo jest za granicą...
  13. Kulturysta jak kulturysta... ale Rudy po prostu linię w końcu łapie :) Choć ostatnio pokazuje jak bardzo potrzebuje tego jedzenia, co jest akurat w innych psich miskach :D Ale nie tylko on... jesień idzie niestety :/
  14. Bardzo mi przykro... U Franusia bez zmian. Jeszcze ładna w miarę pogoda, więc szaleje po ogrodzie. I bezbłędnie wyłapuje dźwięk otwieranej torebki foliowej - melduje się natychmiast. A jak, zbyt się ociągam Jego zdanem, z podaniem smakołyka... to pogania stękaniem i jęczeniem ;)
  15. Magdysko, ciężko będzie przesłać zdjęcia bo są bardzo duże. Ale założyłam cały album dla Bochnarka: https://picasaweb.google.com/lh/myphotos Przerzuce tu wcześniejsze zdjęcia i będe dokładać kolejne sesje. Później takie osobne albumy dostaną i inne psiaki. Narazie nocna sesja z wczorajszego wieczora. Bochnario uśpił się w krzakach, i nie był zbytnio zadowolony że go budzimy i ciągniemy do domu... https://picasaweb.google.com/116264727816700694862/11Wrzesnia2011# Jubu próbował zdjęć w podczerwieni żeby uchwycić sekrety Pana Psa. Zdjęcia trochę nieostre narazie :/
  16. Oj, pewnie że gorzej :) Wiem, swoje przepracowałam z dziećmi... Ale i tak wolę psy :) Waderciu, a jakie leki bierze teraz Twoja sunia?
  17. U Kazia zmiany, zmiany, zmiany! Przede wszystkim wczorajsza sytuacja - Kazio najpierw zrzucił mi laptopa z kolan... a potem sam się władował :))) Oczywiście tylko pół psa się zmieściło, więc druga połowa zaległa na kanapie :)))) I to był chyba przełom... bo dziś spacer Kazia wyglądał zupełnie inaczej niż dotychczas. Przede wszystkim obyło się bez debaty zaraz po wyjściu za furtkę, w czasie której Kazio zwyczajowo nam wykładał że jest bardzo zmęczony już i czas wracać do domu. Dziś poszedł na spacer chętnie :) Trochę podbiegał, trochę zaglądał w krzaki. Zaliczył tylko trzęsiawkę pod domem, przy którym się zatrzymaliśmy na kilka minut by porozmawiać. Cieszę się, naprawdę się cieszę. Kazio już nie przeprasza że żyje... On zaczyna żyć :)
  18. Na badania jedziemy jutro rano. Będą pewnie na początku przyszłego tygodnia. Instrukcję aparatu rozgryzam, ale kiepsko idzie... narazie to co wychodzi, to może i ciekawe jest - ale kompletnie nie to o co mi chodzi ;) Natomiast u Jasia coś drgnęło :) Dziś wyraźnie czuje się bardzo dobrze. Wrócił do starych zachowań - tj. uszy wysoko, wyprostowany, zwarty i gotowy. Tuli się też bardzo intensywnie. Jedzenie tak sobie - biszkopty bardzo chętnie, zajada się nimi. Choć co ciekawe, muszą być całe (tzn. nie połamane). A jak ma kaprys, to odryza kawałek a resztę wyrzuca... Karmą suchą pluje. Puszki royal convalescence ładnie je, ale łyżeczką wyłącznie.
  19. Trzymajcie kciuki - może w końcu jakiś przełom u Jasia...? Wczoraj sam wrąbał na kolację dwie porcje vitake senior light i poprawił trovetem hepatic. I jeszcze przyszedł po biszkopty... A jadł tak że mu się uszy trzęsły :))) Badania krwi przełożone na jutro z przyczyn technicznych. I pamiętacie, jak ktoś na wątku napisał że dobro powraca..? Wczoraj wróciło ponownie... od dzisiaj Jasio będzie miał robione zdjęcia nową cyfrową lustrzanką... Dostaliśmy ją dla naszych zwierzaków, by dzięki ładnym fotkom więcej osób miało szansę je poznać i pokochać... Wierzę, że dobro które sprawił ofiarodawca, powróci do Niego zwielokrotnione... Muszę jeszcze tylko rozgryźć instrukcję, co łatwe nie jest... ;)
  20. Kazio dziś się rozgadał... W sumie on nie szczeka. Ze dwa razy słyszałam by wydał z siebie głos inny niż jęczenie ;) W tym raz jak Jubu mu nagadał, że co z Kazia za pies co nawet obejścia nie pilnuje... No to Kazio udał się wówczas w stronę płotu, i obszczekał przechodzącego sobie ulicą kota :D A dziś gada. Komentuje. Kłóci się ze mną... i ciągle podtyka ten swój wielki czarny łeb pod ręce...
  21. No, a dziś tak sobie patrzyłam na Rudego w czasie gdy spożywał śniadanie... i oczom nie wierzyłam... Rudy ma tył węższy od przodu! To już nie tylko wcięcie w talii, ale ewidentnie zmienia mu się sylwetka :)
  22. Narazie zdecydowanie Royal :D A Jasio po raz pierwszy od dawna WLAZŁ NA KANAPĘ :))) Leży sobie sobie właśnie i prycha... Zjadł też trochę sam karmy z miseczki, choć od jakiegoś czasu miseczki mu się nie podobają... jeśli je suche to tylko z ręki, lub bezpośrednio z podłogi... Tak sie zastanawiam... czy ja go trochę jednak nie rozpieściłam czasem...? Na jutro w planach badania krwi.
  23. Skończyło mi się miejsce w albumie Picassy :( A mam kilka fajnych fotek Pana Psa śpiacego na kołderce w ogrodzie - w ostatnich dniach lata...
  24. Dziś Lenka otrzymała od Dolly2 100 zł :) Spłaciliśmy więc szczepienia na wirusówki :)
×
×
  • Create New...