-
Posts
3015 -
Joined
-
Last visited
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by Franca81
-
Co lekarz to inna diagnoza... przynajmniej ja tak miałam... Dlatego omijam ich szerokim łukiem...
-
Zafaflona Sintra i jej futrzaki czyli moje małe zoo
Franca81 replied to Franca81's topic in Foto Blogi
[quote name='natija']no to widze,ze wszystkie tescowki sa najmadrzejsze,moja w dodatku nie miala nigdy psa,a wszystko wie co dla nich najlepsze wrr widze,ze przejelas kontrole i widac efekty,tesciowa sie nie przejmoj ;)[/QUOTE] Na szczęście teściówka jest ok. Czasem nasze podejścia do tematów się różnią ale i tak mogę śmiało powiedzieć, że to bardzo dobra teściowa. ;) [quote name='Paulina_mickey']wiem jak to jest dzielić dom z kimś kto ma inne poglądy na życie :diabloti:[/QUOTE] Dzielimy tylko podwórko bo nasze domy mają osobne wejścia. W innym przypadku byłoby tragicznie w skutkach. :diabloti: To na otuchę dwie foteczki. ;) [IMG]http://img571.imageshack.us/img571/6918/yfnn.jpg[/IMG] [IMG]http://imageshack.us/a/img24/9277/otiq.jpg[/IMG] -
Zafaflona Sintra i jej futrzaki czyli moje małe zoo
Franca81 replied to Franca81's topic in Foto Blogi
Ano cisza bo czasu na nic nie mam. W pracy zapierdziel ze nawet dogo nie mam kiedy poczytac a w domu tez ciagle cos. Do tego tesciowka ma psa i bylo ostro bo poczatkowo chciala zagryzc moja Sintre. Wiec wychodzenie na spacer z moja bylo tragiczne. Najpierw zlapac Kame i zaciagnac do kojca ktorego rowniez nienawidzila, leciec po Sintre i na smyczy ja "zalatwiac" po czym znow leciec otworzyc kojec. Z Sintra wychodzilam drzwiami tarasowymi a do kamy normalnymi wyjsciowymi co by sie nie widzialy i checi mordu Kama nie zwiekszala. Wiec jak glupia latam od drzwi do drzwi. Istny horror byl na poczatku. Do tego Kama kradnie mi buty z tarasu wiec tez musialam chowac je gdzie sie da... I dni mi mijaly po pracy na nauce Kamy polubienia kojca i siedzenia w nim bez ujadania (niech sobie tesciowka sama Kame szkoli - ja tylko sie wtracam i doradzam jak widze, ze metody jakie stosuje wobec Kamy moga przyniesc odwrotny od zamierzonego skutek). Mlode wzielam w obroty i jak na razie maja weekendowe wspolne spacery gdzie sie polubily. Czasem Kama jeszcze troche agresywniej sie zachowuje ale juz pod kontrola. Na dzialce nadal je separuje. Bo w ostrzejszych momentach nie utrzymam jedna reka atakujacego owczarka a druga Sintre ktora atak ma w nosie i skacze do zabawy. Na "podworku" maja kontakt po powrocie ze spacerow. Albo przez szybe tarasowa przez co mam jednego psa w domu a drugiego na tarasie. ;) Jutro cos wrzuce jak dam rade w pracy. ;) -
***Waldemarowy obłęd w ciapki czyli - Popyrtany Pointer Gallery ***
Franca81 replied to Majkowska's topic in Foto Blogi
Gdyby to byly dzieci starsze to moze by go troche urobily dajac smakolyki. Ale jak to berbec to ciezko by bylo by wcelowal w szpary kaganca. Fajne takie wspolne spacerki po takich okolicach. -
[quote name='marmara_19']A siadac/lezec na komende potrafi? Ma jakis kocyk, ktory potraktuje jako swoje miejsce? Kaganiec na gebe- wymagane w pkp i autobusach, i wymusisz polozenie sie. Nie ma, ze boli.. [B]Jak zna komende ale nie chce wykonac albo ja zrywa to w leb walnac..[/B] Ja bym sobie nie pozwolila na takie zachowanie psa... I jade pozniej gdzies pociagiem i ludzie maja "ale" po doswiadczeniach po podrozy z ww bokserkiem... No ale moje psy sa jakies "dziwne" bo sa grzeczne. Nawet nowa 7 letnia sucz sie dostosowala... Mozna psa uczyc, po dobroci. Ale u mnie czasami psy cos MUSZA nawet jesli nie chca. Sorry, takie zycie...[/QUOTE] Zna komendę i ją wykonuje a starając się ją skupić na smaczku wydłużam czas spokojnego siedzenia wśród tylu ekscytujących ludzi i rzeczy. Mój pies też wiele "musi" ale nie wykonuje tego z obawy przed oberwaniem ode mnie. Odniosłam wrażenie jakbyś twierdziła, że pozwalam na wszystko rozbrykanemu pieseczkowi. Gdyby tak było to bym tu nie pisała o problemie. ;) Nie wiem, czy serio pisałaś ale ja na pewno nie będę bić (7 miesięcznego) psa (tym bardziej po głowie) że zerwał komendę. Dla mnie takie zachowanie właściciela wobec psa jest niedopuszczalne. Od razu mi się to kojarzy z właścicielami co biją psy bo nie podeszły na zawołanie.... Jestem odpowiedzialnym właścicielem i jak do tej pory nikt nie miał "ale" (z wyjątkiem faceta, którego mój pies nawet końcówką ogona nie dotknął - widocznie nie podobało mu się że pies jedzie pociągiem). Nie ciumkam pieseczkowi, nie rozczulam się i nie pozwalam na wszystko. Pies nie jest w stanie swoim zachowaniem wyprowadzić mnie z równowagi. Bo ja jego niechcianych zachowań nie biorę do siebie a znacznie bardziej się wyciszam i skupiam na egzekwowaniu posłuszeństwa. Jestem osobą bardzo zdeterminowaną by osiągnąć założone cele. Dlatego szukam rozwiązań bo obecne metody przynoszą skutek ale jak dla mnie zbyt wolno (aczkolwiek za każdym razem jak wsiadamy do pociągu to jest lepiej). Motyleqq u nas jest trochę inaczej bo gdy ktoś pogłaska młodą to ona już się nakręca na zabawę z człowiekiem. Do tego lubi się bawić skacząc na kogoś.... Mimo, że od małego ja jej nigdy na to nie pozwalałam, ignorowałam, kończyłam zabawę itd... Wypleniłam już to zachowanie jak np trzymam zabawkę w ręce to siedzi. Z dala jak widzi ludzi i chce się witać to też wie, że musi usiąść. I często już robi to z automatu bez komendy. Ale ona straszliwie kocha obcych i właśnie staramy się nauczyć panowania nad sobą pannicy. Bo to jest problemem w pociągu. Gdyby ludzie jej tak nie ekscytowali to by leżała grzecznie. Evel ja nie unikam pociągów bo minimum raz w tygodniu musimy wracać pociągami. Mi chodziło o unikanie niechcianego nakręcania się. Ja już kilkakrotnie podkreślałam, że to nie jest agresja a jedynie ekscytacja psa nad aktywnego. Z tym ostrzejszym równaj jest problem w pociągu bo nie mamy gdzie się przejść by to zastosować. W terenie to ją uspokaja ale pociągi często są zapchane. Sintra bawi się ze mną, aportuje, lubi zabawki i lubi smaczki ale w stanie nakręcenia to już jej nie interesuje. Aczkolwiek już powolutku widzę lekką zmianę, że ta właśnie wcześniej wspomniana kiełbaska ma na nią "dobry" wpływ. Zabawki w takim momencie przyspieszają położenie się młodej na podłodze i wierzganie do czego nie chcę właśnie dopuszczać. Na szkolenie idziemy ale dopiero na wiosnę a do tego czasu pracujemy same. Trochę czasu spędziłam już na psiej tresurze więc sobie radzimy. Dziś np udało mi się ją słownie powstrzymać od podbiegnięcia do zachęcającego do zabawy psa. Więc postępy są. Ale wolę poszukać różnych metod a nie tylko ślepo iść z zadartym nosem i uważać, że to co już potrafię jest najlepsze na świecie. I tak jak pisała Vectra szukam idealnych metod dopasowanych do mojego szaleńca - bo uważam że to jest najlepszy sposób na mojego psa. Nie idę jedną ścieżką bo widzę że w jednym problemie trzeba na smaczki a w innym przypadku muszę ostrzej. Może na dalszą dyskusję lepiej iść na wątek oszołomka co by tu off topa takiego nie robić. ;)
-
[quote name='katasza1']A jak bys nie zwracala na nia uwagi w pociagu? moj tez byl mocno nadpobudliwy. Napoczatku przy podrozach rwal sie, chcial lazic po calym autobusie, piszczal, trzasl sie. Oczywiscie go staralam sie uspokoic, dawalam smaki jak usiedzial sekunde ma tylku. Potem stwierdzilam ze nie dziala, wzielam ksiazke do autobusu, psa posadzilam obok, zaczelam czytac. Jak sie krecil za bardzo to reka go przyciagalam na miejsce, bez slowa i patrzenia sie na niego. Efekt taki ze po paru razach kladzie sie i idzie spac.[/QUOTE] Wywalilaby sie do gory kolami, odpychajac sie lapami od innych podroznych (co jest niedopuszczalne), zaczelaby gryzc smycz a pozniej moje nogawki po czym zaczelaby na mnie skakac i podgryzac co sie da a wtedy juzgluchnie na siad czy smaczka. Jest mega nakrecona i koniec. Dlatego za pomoca kielbasy daje siad i wyczekuje jak najdluzej az widze, ze zaraz bedzie ekscytacja to znow daje siad i jak widze ze skupia sie na smaczku wiec jak stopuje swoje nakrecenie to jej daje nagrode.Ona wazy 20 kg wiec olac jej nie moge bo jak juz sie nakreci i tak po mnie skacze to zaczyna podgryzac coraz mocniej a z czasem dorzuca warkot. A wtedy taki szalejacy pies nie wyglada zbyt dobrze w pociagu.... Dlatego staram sie uniknac takich sytuacji. Podobnie sie zachowuje np na peronie jak za dlugo musi czekac na pociag ale tu juz mam jako taki system i chodzimy na "ostrzejsze" rownaj. Bo jedynie to ja stopuje w nakrecaniu sie. To jej szalenstwo nie jest agresja, ona we wszystkim widzi zabawe (a boksery lubia zabawe calym swym cielskiem a nie np tylko bieganie z patykiem w pysku) nawet jak jakis pies jest agresywny wobec niej (a jej chec do zabaw jeszcze bardziej potrafi sprowokowac innego psa).
-
***Waldemarowy obłęd w ciapki czyli - Popyrtany Pointer Gallery ***
Franca81 replied to Majkowska's topic in Foto Blogi
Ja bym chyba nerwowo nie wytrzymala jakbym sie dowiedziala, ze ktos tak mi psa wyprowadzil. Ja wiem, ze to niezdrowe ale ja mam cholernie mocno zakorzeniony lek separacyjny z moim psem. I wolalabym o takich rzeczach po prostu nie wiedziec bo tak to bylby armagedon. Ostatnio zostawilam psa tesciowej. Ona oczywiscie wie lepiej i wypuscila boksera samego sobie (a wiedziala ze tego nigdy nie robie). Chyba myslala ze za mocno matkuje psu (a ja mam powody). Oczywiscie jak odzyskalam psa to walczylam z wymiotami i rozwolnieniem.... Ale czas leczy rany to i zlosc o to mi przeszla. Ale dzis przypadkowo dowiedzialam sie kolejnych newsow.... Ze mloda jak sobie tak latala samopas to powyzerala "zuzyta" kawe mielona spod krzakow. Jak to uslyszalam to myslalam ze zaraz wyjde z siebie i stane obok..... Ja wiem, ze tesciowa chciala jak najlepiej ale jej doswiadczenie z psami ma sie akurat nijak do mojej suki i zawsze staralam sie to podkreslac. Zywiolowy pies wymaga innych srodkow ostroznosci i podejscia niz np pies nastawiony na prace i strozowanie. -
[quote name='evel']Proszszsz: [URL]http://www.dogomania.pl/forum/threads/226240-CRATE-GAMES-czyli-psia-samokontrola-i-nie-tylko[/URL][/QUOTE] Dzieki. Juz wczesniej czytalam ten watek. ;) Mamy klatke i mloda na komende wchodzi i inne takie. Crate games to nie dla nas (ale nie ukrywam, ze przyczynilo sie ze mloda polubila klatke). W domu nie mam problemow by ja wyciszyc (mam sposob). Problemem jest zbytnia ekscytacja na dworze (psami i ludzmi). O ile potrafie ja wyciszyc jak jest jedna osoba o tyle np w pociagu nie usiedzi nawet 30 sekund i jak jej nie przekupie kielbaska (jedyne co sie u niej sprawdza jako tako) to mloda zaczyna miec apogeum i zaczyna na mnie skakac i podgryzac a to rece czy nogawki. To nie jest agresja (choc czasem tak moze wygladac). I nie ma tu znaczenia czy jest wybiegana czy nie. Znow zrobilam offa ale ciagle tylko kolczatka itp to chwilowe urozmaicenie. ;)
-
[quote name='Luzia']A do czego to "coś"? W sensie jaki jest temat pracy?[/QUOTE] Jak sie ubrac na 1 listopada.. Zarcik. ;) Tez jestem ciekawa. :eviltong:
-
Tora & Lumpek (oboje za Tęczowym Mostem), ich dwóch i Tajga :)
Franca81 replied to *Magda*'s topic in Owczarek niemiecki
To teraz nas rozpiescilas foteczkami :loveu: I w koncu zobaczylam inne oblicze Theosia :evil_lol: http://i1169.photobucket.com/albums/r520/magdabroy/Album/album2/DSC_3662_zps383a8c74.jpg kurde, fajek na spacer nie wzialem. :diabloti: tak mi sie jakos skojarzylo :roll: -
Ferajna z Czarcich Rewirów - czyli Biały Bokser, Tosa i CAO
Franca81 replied to Bolsbokser's topic in Foto Blogi
hihi Ty tez nie zrozumialas o co mi chodzi. Bo mi chodzilo, ze staram sie wczuc w hodowle takich psiakow tak na chwile bo nigdy tej rasy miec nie bede bo to nie dla mnie. Mnie kreci cos innego w psach a one tego nie maja. Dlatego staralam sie "wyczuc" co w nich jest takiego, ze zdecydowaliscie sie podjac zadania hodowli CAO. Po prostu nie pytalam Ciebie co w nich jest a sama staralam sie to wypatrzec. ;) Podobnie rozkminialam hodowle yorkow bo tez nie rozumialam. ;) Ale najwazniejsze ze chodzilo nam o to samo. Bo zgadzam sie w pelnej rozciaglosci, ze nie wyglad psa powinien stanowic kryterium wyboru a predyspozycje rasy. I zeby nie bylo. W moich poprzednich wypowiedziach nie chodzilo mi o to ze ja was okreslam mianem szalencow bo w pelni swiadomie zdecydowaliscie sie na dana rase. A bardziej szukalam tego co was w nich kreci. Nie lubie np yorkow ale juz kilka osob uswiadomilo mi co w tej rasie moznz dostrzec szczegolnego. Mnie ta wyjatkowosc w zadnym stopniu nie zauroczyla ale w koncu wiem co inni moga w niej widziec. :) -
Ferajna z Czarcich Rewirów - czyli Biały Bokser, Tosa i CAO
Franca81 replied to Bolsbokser's topic in Foto Blogi
Patrzac po ludziach to gdy sie czlowiek nie stara zrozumiec to zaczyna uwazac tego drugiego jak za szalenca lub idiote.Cos w stylu "bo ja wiem lepiej". Ja wole otwierac swoje zwoje na wszelkie "niecodziennosci". ;) Wtedy czlowiek sie nie ogranicza swoimi pogladami "jedynymi slusznymi". ;) -
Ferajna z Czarcich Rewirów - czyli Biały Bokser, Tosa i CAO
Franca81 replied to Bolsbokser's topic in Foto Blogi
Chcialam napisac, ze podziwiam. Ale nie podziwiam a staram sie zrozumiec jak mozna miec takie stado takich psow. W sumie nie do konca stado. Ale to jest podobnie jak staram sie zrozumiec tesciowa jak mozna miec w domu tyle ptakow wlacznie z wielka glosna papuga.... To po prostu jest zamilowanie i pasja. :evil_lol: Ale nadal zrozumiec nie potrafie... Rozumiem miec tyle bokserow czy astow. Ale CAO? Nie moja bajka widocznie. :eviltong: I dlatego nie powinno sie miec psow, ktore nie pasuja nam charakterem czy predyspozycjami rasy. Bo CAO sa piekne ale nie dla kazdego. No dobra, niech bedzie ze to powiem. Podziwiam, wasza pasje! :diabloti: Ale tylko pasje. Bo gdybym zobaczyla wasze psy idac obok ogrodzenia, ktore nagle mialoby wielka dziure to bym sie chyba wolala sama zagryzc i zakopac. :eviltong: Jednak wole psy wymagajace odpowiedniego podejscia i nauki ale pozytywnie zakreconych na punkcie otoczenia. -
Mr. Rocky & Mrs. Leokadia oraz czarna bestyjka i reszta stada xD
Franca81 replied to Buńka's topic in Foto Blogi
Jesien pasuje do Leoski. :diabloti: -
doberek pofaflone mordki! :loveu:
-
Tora & Lumpek (oboje za Tęczowym Mostem), ich dwóch i Tajga :)
Franca81 replied to *Magda*'s topic in Owczarek niemiecki
Swiecisz przykladem czystych podlog. :diabloti: Nie obraz sie ale Twoj kotek jest straszliwie niesymetryczny na siersci. :evil_lol: Przez co ogladanie jego fot zajmuje mi wiecej czasu niz zwykle. :cool3: -
***Waldemarowy obłęd w ciapki czyli - Popyrtany Pointer Gallery ***
Franca81 replied to Majkowska's topic in Foto Blogi
[quote name='Majkowska']Załamujecie mnie z tym kotem. To co konkretnie radzicie? A jeśli kicia ma uraz z jakiegoś nieodwracalnego powodu - np mojej przeprowadzki lub śmierci Amorka?[/QUOTE] Czy kicia posikuje tylko jak Ciebie nie ma? Jak tak to stresuje sie bo wie, ze zbyt szybko nie wrocisz. Jak posikuje tylko jak jestes to moze ja stresowac Twoj inny zapach. Jezeli posikiwala wczesniej i/lub posikuje bez znaczenia czy jestes czy nie to szukalabym przyczyny gdzie indziej. Kiedy nastapilo posikiwanie kici przed odejsciem Amorka czy po? Jezeli po to po jakim mniej wiecej czasie i czy w miejscach gdzie lubial lub nie lubial lezec. Posikuje jak jest Waldek? Ja bym szukala przyczyny w "*******ach" z naszego punktu widzenia. Czyli wlasnie przestawiona doniczka. Moze ktoras z kuwet stoi w innym miejscu? Moze kota wolalaby np zakryta kuwete? Ciezko mi tak cos radzic bo nie znam szczegolow posikiwania. Ale ja bym zaczela szukac problemu przy kuwetach. Wyszorowalabym je srodkiem do czyszczenia kuwet. Jedna bym dala odkryta a druga kryta. Dalabym dwa rozne rodzaje zwirku. Kuwety powinny byc jak najdalej od misek. Najlepiej jedna z kuwet ustawic jak najblizej miejsca gdzie kota posikuje najczesciej. Do kontaktu podlaczylabym Feliway (jest zupelnie nieszkodliwy dla wszystkich zywych stworzen) a w takim przypadku poprosilabym o skomponowanie kropli Bacha. Obserwowalabym kotke zwracajac uwage na zmiane zachowania w stosunku do miejsc i rzeczy. I co najwazniejsze to przerzucic kotke na karme light i bardzo ja pilnowac by schudla. Moze kotka nie mogac sie umyc po prostu posikuje bo ciagle czuje zapach siuskow? Miejsca posikiwania wyczyscic specjalnym detergentem (na miau sa wypisane). Przemyslalabym tez znalezienie dobrego kociego behawiorysty i skonsultowanie sie z nim. Bo ze mnie zaden specjalista. Po prostu uwielbiam poszerzac wiedze odnosnie zwierzecej psychiki. -
Zafaflona Sintra i jej futrzaki czyli moje małe zoo
Franca81 replied to Franca81's topic in Foto Blogi
Ta postawa obrony przed atakiem psa to tzw "żółwik" i jest dosc skuteczny bo pies nie ma dostepu do glownych zyl i tetnic, do brzucha czy do twarzy. Jak sie dobrze zaplecie rece to psu ciezko gryzc rece a szyja i uszy jest nimi zabezpieczona. -
[quote name='qmu']macie fejsa to udostepniajcie [URL]https://www.facebook.com/photo.php?fbid=4114493784522&set=a.1823504551223.104440.1348516094&type=1&theater[/URL] a tego gnoja szukaja, jak wlasnemu psu mozna cos takiego zrobic? [URL]https://www.facebook.com/photo.php?fbid=532625433479629&set=a.498938793514960.1073741827.100001965311631&type=1&theater[/URL] polecam tez artykulik odnosnie agresywnych psow w wiekszosci niestety AST(bez rodowodow), beszczelnie podkradziny z galerii Francy, ale naprawde ciekawy. [URL]http://www.polityka.pl/kraj/261694,1,szczekoscisk.read[/URL][/QUOTE] Gdyby byl nudny to nie wybaczylabym takiego podkradania. :eviltong: A ze malo takich tekstow jest w naszych czesto klamliwych mediach to sie ciesze ze link poszedl dalej. :evil_lol:
- 1417 replies
-
Mr. Rocky & Mrs. Leokadia oraz czarna bestyjka i reszta stada xD
Franca81 replied to Buńka's topic in Foto Blogi
Zrob wymaz z gardla. Ja mialam gronkowca a nie wiedzac o tym walczylam z nawracajaca grypa i kaszlem ponad pol roku. Wyleczylam sie "przypadkiem" jak jakas lekarka przeczytawszy ile juz mialam antybiotykow i nic nie pomoglo przepisala mi penycyline. Albo nie jaraj tyle. :eviltong:No dobra ja wiem, zes grzeczna i jak palisz to jedynie ognisko. ;) -
***Waldemarowy obłęd w ciapki czyli - Popyrtany Pointer Gallery ***
Franca81 replied to Majkowska's topic in Foto Blogi
Jedno jest pewne. Jezeli kot zaczyna posikiwac to albo cos mu dolega pod wzgledem fizycznym albo psychicznym. Wbrew opiniom koty nie sa zlosliwe to my tak odbieramy ich "sygnaly", ze z jakiegos powodu jest im zle. A jezeli to psychika (ktora u kotow jest dosc zlozona) to problem dla nas moze byc calkowicie niezauwazalny.Czasem stabilizacje psychiczna i jej odpornosc u kotow nazywam ukladanka. I wystarczy, ze zabraknie jednego puzzla wsrod 999 innych lub zostanie ten jeden zastapiony innym a juz kot sobie z tym nie radzi i nam to sygnalizuje. Jeden kot sobie nie radzi jak braknie jednego puzzla a inny dopiero jak zabraknie 999 a zostaniecmu tylko jeden. Kwestia wrazliwosci psychicznej na zmiany i umiejetnosci akceptacji zmian jak i dostosowywania sie do nich. Ddlatego jak kot jest zdrowy to oznacza, ze w jego zyciu zaszla jakas zmiana. Czasem pomoc moga wspomniane krople Bacha czy Feliway i dzieki temu kot zaakceptuje zmiany. Ale niestety bywa i tak, ze trzeba szukac przyczyny bo kot nie jest w stanie zaakceptowacjego zdaniem "lewego" puzzla. -
[quote name='Luzia']Moje są :siara:[/QUOTE] [quote name='Yuki_']moje są, a przynajmniej Figa (zawsze wraca) i hasior Kena. Juny nie spuszczam bo we krwi ma uciekanie.[/QUOTE] A moja nie jest. No ale to 7 miesieczny bokser.:cool3: Do tego nie potrafiacy sie wyciszac, nie panujacy nad emocjami i potrafiacy sie nakrecic w ciagu kilku sekund. A jak sie nakreci to juz nie chce smaczkow i potrafi je wypluc.... Dzis miala spotkanie z rowiesnica ale owczarek niem. Efekt taki, ze wariactwo Sintry zostalo odebrane jako atak....Wiec owczarek zaczal klapac szczeka co moja odbierala jako zabawe i jeszcze bardziej prowokowala do zabawy... I wez wycisz takiego psa jak Sintra.... Ona nie potrafi sie wyciszyc jak sa inni ludzie. Mimo, ze codziennie ma z obcymi do czynienia bo chodzi ze mna do pracy. Jak ktos ma pomysly jak ja wyciszyc to ponizej jest link do mojego watku lub na Pw. Chetnie przeczytam jakies sugestie bo przerabialam juz sporo metod. Efekt jest bo potrafie ja czasem slownie powstrzymac jak zaczyna leciec do kogos i nawet usadzic ja slownie jak jestem daleko i wtedy czeka na komende "witaj sie". Ale efekty jak dla mnie sa zbyt powolne a do tego nie eliminuje to nakrecenia a chwilowo usadza psa... A ja daze do tego by ona sie nie ekscytowala wszystkim dookola i potrafila sie skoncentrowac. no to i ja zrobilam off topa, a co. ;)
-
dziewczyny zycia nie macie? :offtopic: jeszcze troche i kolczatka bedzie oznaczac tyle samo co bumerang bo co haslo to wraca... Zeby psy byly tak przywolywalne.... :diabloti:
-
Mr. Rocky & Mrs. Leokadia oraz czarna bestyjka i reszta stada xD
Franca81 replied to Buńka's topic in Foto Blogi
tak mi sie skojarzylo.... :evil_lol: [IMG]http://grypsuj.pl/images/demotywatory/2013/7/1374344789_c4isxl_600.jpg[/IMG] -
Zafaflona Sintra i jej futrzaki czyli moje małe zoo
Franca81 replied to Franca81's topic in Foto Blogi
[URL]http://www.polityka.pl/kraj/261694,1,szczekoscisk.read[/URL] polecam do przeczytania. Cos o agresywnych psach i o rasowych amstafach... Chociaz raz przeczytalam tekst gdzie gani sie psy w typie a nie konkretna rase....