Jump to content
Dogomania

Franca81

Members
  • Posts

    3015
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Franca81

  1. Franca81

    Negra vel Kekła

    Z psami jak z ludzmi tylko u psow nie ma dyslektykow itp. ;) Mojemu poprzedniemu z kolei na problemy ze skora pomagal jedynie royal weterynaryjny.....Ale to bylo lata temu.
  2. Franca81

    Negra vel Kekła

    Zrob badania - zeskrobina (wlacznie z gleboka). Kiedys moj poprzedni pies mial cos jakby podobnego. Zrobilam zeskrobiny, byl leczony i o problemie zapomnielismy. A on uczuleniowiec byl. Raz nagle po spacerze tak spuchl ze gdybysmy nie pojechali od razu do weta to by sie udusil....Byl w bomblach jakby go stado pszczol uzadlilo. Pysk spuchniety jakby w walkach bral udzial. To byl koszmar.
  3. Franca81

    Negra vel Kekła

    [quote name='qmu']witamy witamy :) ja juz zdazylam zamowic tego brita :)[/QUOTE] Nie wazne na jaka karme przejdzie, wazne by jej sluzyla. :razz: Totwa podalam dla przykladu (bo sprawdzalam na swojej). Wazne ze to dobra karma ;)
  4. [quote name='Kaaasia']A przepraszam bardzo, co masz do braciszka :diabloti:[/QUOTE] W sumie to nic. Tylko Tobie bardzo współczuję takiego psa.:diabloti::loveu: ;)
  5. Franca81

    Negra vel Kekła

    Przywitam się :loveu: No no idealna galeria na zasiedzenie. Ast i kot. W sumie dwa asty i w tym jeden blue! :loveu: Czyli cud, miód i orzeszki jak dla mnie. Co do karmy to ja przerabiałam na purinie (pro plan) ciągle luźną kupę i bąki co 5-10min co było problematyczne bo moja też chodzi ze mną do pracy.... I nie każdy klient wie, że obok mnie leży pies....... :angryy: Podawałam espumisan i nic nie pomagał... Przeszłyśmy na TOTWa z rybą i kupy ma ładne a baków nie puszcza. I zauważyłam, że po tamtej karmie bardziej łzawiła. Gdzieś czytałam, że to może być wina kurczaka (kupy i baki) ale już nie pamiętam gdzie. A totw z rybą ma bardzo dobre opinie, a skład karmy, że tak powiem jest taki że nie powinien tak uczulać. Jakoś tak. ;)
  6. [quote name='Majkowska']Kiedy ona tak urosła! :crazyeye: Nie chcę zabrzmieć dziwnie, ale na tych fotach naprawdę poważnie wygląda :D[/QUOTE] Szkoda, że w rozumku nic "poważnego" nie ma. :eviltong:
  7. [quote name='qmu']Sintra jest cudna typowa boksiowa mordka jak preguski niekoniecznie mi sie podobaja tak Sintra jest sliczna w sumie tu na forum jescze Milo i Oli wpadły mi w oko, kocisze też masz świetne :) A tak z ciekawości ganiają Twoje koty psa czy na odwrót? Bo moje suczydło leci na naszym kotem po czym nawrotka i kocisz goni ją. Krzywdy mu nie robi oczywiście jak go zagoni tam gdzie nie ma już ucieczki, ale za to koty na osiedlu gania jak szalona. Czasem mam wrażenie, że tylko naszego kota akceptuje i on ją też bo Diesel (psik brata) jak go goni to niestety notorycznie obrywa po pysku od niego. pozdrawiamy[/QUOTE] Dziękujemy :loveu: Z kotami to jest dwojako. Kocura to męczy straszliwie. Bo on pazurów nie wyciągnie ale macha łapami jej przed oczami. Więc ona odgapiła od niego i macha łapami tyle że po nim. Więc biedaczkowi się obrywa. Sintra jest jak słoń w składzie porcelany... Więc nawet jak z jakiegoś powodu oleje kocura i stanie obok niego to i tak sprawia mu ból bo niechcący akurat musiała nadepnąć na jego ogon.... Z kotką jest odwrotnie. Zaczepia ją ale trzyma dystans bo kotka ma dobrego cela z użyciem pazurów i kilka razy skorzystała z tej broni. Czasem kotka jest na tyle bezczelna, że jak Sintra nie zwracając na nią uwagi przypadkowo przejdzie obok niej to ta trzaśnie ją pazurami. Czasem kotka usiądzie na schodach czy w drzwiach a Sintra siedzi i zaczyna skomleć że chciałaby do mnie dojść ale nie może bo kota ją blokuje. Ale czasem jedna podejdzie do drugiej i się lizną. ;) [quote name='Kaka']Ja właśnie dlatego czekam, jestem bliska obłędu z powodu moich własnych dzieci, które mają bokserkową naturę:mad:. Muszę najpierw je odchować i zsocjalizować:evil_lol:. A mała z jakiej hodowli?[/QUOTE] A to nie wiesz, że łatwiej się układa razem a nie każde z osobna? :evil_lol: Młoda jest z hodowli Gratia. [quote name='Kaaasia']Bo Sintra i Milo to rodzenstwo :loveu: Niestety nie tylko urodę mają podobną ale też rozum (lub jego brak :eviltong:)[/QUOTE] Jak na razie poza płcią i pręgami nie znalazłam żadnych różnic. :cool3: A miałam taką nadzieję, że moja będzie przeciwieństwem braciszka... :angryy: A tu figa z makiem....
  8. Jak fajnie ze mam suczke :evil_lol:
  9. To na bank sa blizniaki! Milo tez potrafi niezle zacisnac szczeke? Mloda jak zlapie sznurek i zacisnie szczeke to moze i 10 min wisiec i nic. Podczas zabawy stara sie polozyc a ja nie daje to tyl lezy a leb wisi w powietrzu...
  10. To czekam cierpliwie. Masz odwage! :loveu: Juz sobie wyobrazam co moja panna zaczelaby wyczyniac na ringu widzac tlumy ludzi i tyle psow. A ona musi wszystkich orzywitac, obskakac i pobrudzic..... No i w biegu nogawki pewnie by do pasa wygryzla. Ale smaczki chyba mozna miec? I zabawki (ale nie piszczace).
  11. [quote name='magdabroy']Do mnie masz ponad 1100km, więc za daleko :eviltong:[/QUOTE] Pochodze z Opola, wiec wiesz..... :evil_lol: Do granicy stamtad juz bliziutko. :eviltong:
  12. O ktorej wkraczacie na arene poblaznowac? Moze bym przyjechala. :evil_lol:
  13. [quote name='Robokalipsa']Haha jakbys pisała o Białasie on to właśnie złodzieja by jeszcze przywitał :mad:[/QUOTE] [quote name='magdabroy']Jakbym o mojej Torce czytała :evil_lol:[/QUOTE] Ze tak tylko spytam. To gdzie mieszkacie? :cool3:
  14. [quote name='Kaka']Piękna masz tą małą. Sama cierpię na boksowirozę od nastu lat, ale ciągle coś i nie mogę spełnić tego masochistycznego marzenia. Nawet moje dzieciaki, jak widzą boksera na ulicy, to krzyczą "mamo bokser!!!" :oops:[/QUOTE] Oj ja sie naczekalam na boksia wiele bezpsowych lat. W koncu mam i ciagle sie zastanawiam dlaczego tak kocham ta rase. Przeciez to oszolomy z niekonczaca sie energia..... :shake: Chyba powinnam byla isc do psychiatry a nie szczeniaka boksera kupowac. :diabloti: Dzis mloda dala mi popalic, wyciagnela mi rece do ziemiii a nawet z metr pod. Wiec w napadzie furii wpadlam do zoologa i kupilam lancuszkowy dlawik. Tak mnie ten fakt ucieszyl, ze zlosc mi przeszla calkowicie. Nie wiem czy kiedykolwiek po niego siegne ale sam fakt ze go mam dziala na mnie kojaco. :loveu:
  15. [quote name='Kaaasia']Dzięki za miłe komentarze :loveu:. Ostatnio często spotykam się z opinią, że mały jest ładny :oops:. Miłe to jest bardzo, zwłaszcza że ja patrzę na niego inaczej. Byłam, widziałam, może w końcu sama się za to zabiorę. Plastry są po to, aby uszy się ładnie układały. U Milo kręciły się w różne strony, odstawały i brzydko wyglądały. Teraz już jest poprawa ;) Wiem, że raz na wozie, raz pod wozem ale my ostatnio raczej pod :roll:. Mały wkurza mnie niesamowicie, zero słuchu, szał z innymi psami. Nie ma zbyt dużego kontaktu z nimi ale przeważnie ludzie nie chcą aby taki mały oszołom do nich podchodził :roll:. Milo jak zobaczy innego psa to się rwie jak szalony, ciężko go utrzymać. Smaczki mogę sobie wsadzić, a obroża nawet zaciśnięta mu nie przeszkadza. Impreza dzisiaj była jak przyczepił się do nas samowyprowadzający się pies :angryy:. Miałam ochote mu kopa sprzedać. Ludzie się skarżą, przeganiają a właściciela mają to w dupie :angryy: Druga sprawa to chodzenie na smyczy. KOSZMAR to mało napisane. Ciągnie, szarpie i ciągnie :diabloti: A za chwilę robi maślane oczyska, ładuje się na kolanka, rozdaje całusy i jest kochanym cielaczkiem. W niedzielę idziemy na wystawę. Już mnie brzuch z nerwów boli. Będzie wstyd ale gdzieś się uczyć trzeba ;)[/QUOTE] Trzymaj się! Ja mam to samo z wyjątkiem przytulanek... To dopiero boli....:-( Bo do przytulanek raczej nie zaliczam wrednego przychodzenia i wycierania brudnego pyska w moje ciuchy....:diabloti:
  16. Dużo czarnego miał Wald. :lol: Współczuję. Ja bym się nieźle wystraszyła (szczęście że to dzień). Kiedyś jak byłam sama (mieszkaliśmy w bloku na niby strzeżonym osiedlu) będąc w łazience (usytuowanej tuż przy drzwiach wyjściowych) usłyszałam jak ktoś łapie za klamkę. Szczęście, że mam manię zamykania na klucz... Później słyszałam, że kogoś okradziono....
  17. [quote name='Majkowska']A normalnie nie chodzisz z nimi razem? Właśnie się zastanawiałam jak inne mamuśki,bo mało spotykane jest połączenie wózek i pies. Raz widziałam babkę z dobkiem bez smyczy przy wózku - bylo na co patrzeć, perfekcyjnie szedł. U nas na osiedlu była też babka która chodziła z dość dużym kundlem, ale to już było dalekie do perfekcji - flexi uwiązana do wózka, a pies latał w te i we wte szarpiąć wózkiem,aż strach było patrzeć. Generalnie Waldek jest w połowie drogi do sukcesu. Jak go sobie doćwiczę to będzie super. A odkąd dziecko się urodziło to planuję nabyć chustę. Jak widać nabywam i nabywam... :D Chusta byłaby o tyle poręczniejsza ze możnaby z nią było iść w pola. Wózkiem niestety nie wjadę. Najgorsze że Waldek idzie idzie po czym doznaje ekscytacji i jest próba siły bo on musi wejść w te krzaki i koniec :mad:... Wczoraj go trochę ujarzmiłam, bo zapomniałam obroży,a tylko na szybko wpakowałam do wózka flexi i jak zdjęłam kaganiec to musiałam zapiąć na zaciskową pętelkę flexi, więc szarpanie mu się nie udało. Miałam gdzieś taki specjalny zacisk sznureczkowy, ale ja to ja - wszystko gubię... Od ostatniego czasu też dodaliśmy sobie nową rozrywkę. Wieczór z nim wychodzę pobiegać - korzystamy oboje bo on spala trochę energię, a ja kalorie. Przy okazji jest trochę szkolenia. Wczoraj wykorzystaliśmy że gdzie nie poszłam tam były pieski , więc uczyłam tego gamonia pieski mijać bez ekscytacji. Ludzie się patrzą na mnie dziwnie jak psy wyrażają chęć przywitania się, tamten właściciel puszcza swojego na całą długość smyczy a ja mojego szarp, równaj i idziemy dalej :D Chyba wypadam dość niemiło :evil_lol:Ale Waldka władania się powoli kończą, zbyt zaczyna naginać. To samo zresztą robi jak się szkolimy. Pomijając już to że ma podzielną uwagę i naraz wykonuje z grzeczności komendę i zajmuje się wszytskim innym wkoło to zaczął brać mnie na sprytny sposób. Kiedy np go wołam idzie w moją stronę, po czym z miną niewiniątka " mamuniu, nie bij słodzinki, ja tylko siusiu zrobię " robi sobie postój z boku a potem zapomina co mówiłam. Wczoraj z tej okazji zrobiliśmy sobie ostre szkolenie i nie było zmiłuj na wąchanie krzaczków. Za to znów mi się przywalił do jakiegoś gościa- szedł ładnie przy nodze i nagle zza samochodów wyszedł facet , na to mój Waldek zaczął machać do niego ogonkiem " a pan mnie weźmie, niech pan mnie uwolni" i polazł za nim w drugą stronę... Gość uśmiał się jak nie wiem. I spotkałam znów tą wspaniałą panią z ujadającym pieskiem co mi wskakiwał pod koła wózka. Biegłam akurat , więc nie zatrzymując się zeszłam na bok alejki i z psem przy lewej nodze zasuwam dalej. Pani znów wypuściła pieska na całą smycz tak że nie mogąc dosięgnąć Waldka łapsnął mnie prawie za nogę:crazyeye:Waldek na szczęscie pozostał bez reakcji. Jakby mnie ugryzł to bym straciła naprawdę skrupuły...[/QUOTE] Ja wiem, że się powtórzę. Zapewne nie ostatni raz... Ale uwielbiam Ciebie czytać!!!! Zawsze mi mało, bo to tylko kilka zdaneczek w poście. ;)
  18. Oby minęło bo na chwilę obecną młoda jest straszliwie niezależna. :roll: A pańcia nad tym boleje. :placz::eviltong:
  19. A to ja mam genialny sposobik na teściówkę. Dorzucić do kiełbas coś na szybkie przeczyszczenie jelit. :diabloti: Oczywiście trzeba pamietać żeby samemu nie jeść. :lol:
  20. Ha! Wywęszyłam was! Banerek w podpisie koniecznie zrób Rufusowi. Śliczny jest. Jakby miał gdzieś tam w korzeniach trochę collie (tak mi się skojarzyło). Ma fantastyczną maskę i umaszczenie. :loveu:
  21. [quote name='Sunny dog']Świetny psiak, mam nadzieję ze wyrośnie na dużego, zrównoważonego psiaka :) U mnie w okolicy jest dość sporo bokserów ale niestety są to psy z problemami :/ pozostawione same sobie za ogrodzeniem ... jeden tylko stale biega z właścicielem :) Twój zapewne będzie kiedyś wspaniałym, ułożonym psem :) życzę Ci tego jak najbardziej :)) Przepiękny słoooodziak ;) :cool3:[/QUOTE] Dziękujemy :loveu: Mam nadzieję, że wyrośnie pannica na super psa! Pozostawiona sama sobie (a tym bardziej na dworze) nigdy nie jest. Bo chodzi ze mną do pracy. Więc wręcz muszę wychodzić specjalnie z domu by nauczyła się zostawać sama. :evil_lol:
  22. [IMG]http://img33.imageshack.us/img33/222/n5yw.jpg[/IMG] Taaa... głębiej było jeszcze zapchać.... [IMG]http://img560.imageshack.us/img560/1733/1zq5.jpg[/IMG] [IMG]http://img34.imageshack.us/img34/9733/gh03.jpg[/IMG]
  23. No to kolejne fotki ;) Ta, co psa pogonić potrafi. [IMG]http://img94.imageshack.us/img94/1325/xce5.jpg[/IMG] Pańciaaaaaa kooot mnie bije i nie pozwala wejść na górę! [IMG]http://img69.imageshack.us/img69/2472/gzsb.jpg[/IMG] GSM - Głupiutka Słodziutka Młodziutka [IMG]http://img24.imageshack.us/img24/7079/o6dw.jpg[/IMG]
  24. Zagiac do srodka czesto sie sprawdza. Do tego od wewnetrznej strony dac np poliweglan plyta pleksi (wypadlo mi z glowy jak to sie nazywa. Ale chodzi o to by pies nie mial gdzie wbic pazurow wiec tym samym nie jest w stanie sie wspiac. Podroz z psem z kibicami to najgorsze co moze byc. Zwlaszcza ze wzgledu na halas... Jak na meczu wyjazdowym jechalismy metrem na stadion to wystarczylo, ze tylko zaczelismy spiewac a mi juz uszy odpadaly. A co dopiero psu....
  25. [quote name='agalivi']Pies zawsze ma kaganiec z jakiegos powodu. I obojetnie czy to maltanczyk czy mastif angielski, skoro ma kaganiec warto by takiego psa mijac ze swoim pieskiem w sposob kontrolowany.[/QUOTE] Ano nie zawsze..... Moja czasem ma kaganiec tylko i wylacznie z powodu nauki chodznia w kagancu.....
×
×
  • Create New...