Jump to content
Dogomania

kakadu

Members
  • Posts

    10156
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by kakadu

  1. ok, umowilam sie wlasnie z panem doktorem na sterylizacje neski na poniedzialek 14. stycznia na 19:00; trzymajcie kciuki, zeby mala nie dostala cieczki bo to nigdy nic nie wiadomo; w poniedzialek po sie odezwe, chociaz moze nawet wczesniej bo sie bede denerwowac, a latwiej sie denenrwowac z wami ;) [SIZE=4][B]wielkie podziekowania dla [U]pani stachowicz[/U] z fundacji sfora i [U]tosi2[/U], dzieki ktorej udalo sie to zalatwic tak szybko[/B][/SIZE] :Rose::Rose::Rose::Rose::Rose:
  2. [quote name='Ulka18'] Trzymamy kciuki za wizyte u dr Janickiego. Zeby jego diagnoza byla pomyslna i zeby jednak dalo sie cos zrobic dla nózek Frodziaka.[/quote] po dzisiejszym wieczornym spacerku zaczynam watpic czy dla jego nozek cokolwiek trzeba robic ;) spadl swiezutki snieg, nikt nie zdazyl wyleciec z kilogramami soli (niedziela) wiec wszedzie czysto i pieknie; frodzio oszalal!! latal po sniegu jak wsciekly, galopowal, klusowal, bog wi co jeszcze :evil_lol: nie moglam za nim nadazyc, bo tak sie zasmiewalismy z arkiem, ze trudno bylo zlapac oddech, a on gnal zygzakami przed siebie; dostalam w koncu zadyszki i rozbolal mnie brzuch (ach ten ciezkostrawny bigos...) mowie wam boki zrywac, az sie nie chcialo wracac do domu; a jutro juz bedzie bloto wiec nici z zabawy..., no, ale dzis przynajmniej bylo fajnie :lol:
  3. ja tez sie ciesze, bo mialam troche stracha, ze sie nie uda; tzn. nie balam sie, ze jej nie beda chcieli zatrzymac, tylko, ze sie nie beda chcieli zgodzic na sterylke; bede wam donosic na biezaco co sie u neski dzieje :); bo nocka, to juz szpilko droga, imie dawno nieaktualne od wczoraj ;)
  4. [quote name='baffi2']to już wiadomo czy Sarenka zostaje na stałe??[/quote] wlasnie dzwonilam do pani doroty, powiedziala, ze mala zostaje; wszyscy bardzo ja polubili i ona tez sie dobrze tam czuje; najwazniejsze jest jednak, ze z pomoca niezrownanej tosi2 udalo sie zorganizowac calkowicie bezplatna sterylizacje sunki; po 6. stycznia bede dzwonic do pana doktora zeby umowic sie na konkretny termin i wtedy tez podpisze z pania dorota umowe adopcyjna; dopiero po tym wszystkim ta adopcja bedzie kompletna; balam sie, ze pani dorota bedzie stawiala opor, bo jest raczej nieprzychylnie nastawiona do tego typu zabiegow, ale na szczescie sie zgodzila; mam nadzieje, ze nic sie nie zmieni (tfu tfu odpukac); w poniedzialek dzwonie, umawiam wizyte, zabieram psa z babic i przywoze juz wysterylizowanego; przy okazji jesli moge prosic: sterylizacja odbedzie sie za posrednictwem fundacji sfora; gdyby ktos mial zbede nawet 5 zlotych, to prosze was o wplaty (sama tez sie dolacze) bo oni robia duzo dobrego dla zwierzatek i kazda zlotoweczka im sie przyda; ponizej link do ich strony [url]http://www.sfora.org.pl/[/url] i numer konta: Fundacja Na Rzecz Opieki Nad Zwierzętami [B]„SFORA”[/B] ul. Hołówki 3 lok. 116 00-749 Warszawa [B]Bank PKO BP SA I Oddział Centralny w Warszawie 76 1020 1013 0000 0702 0108 5752[/B] moze zaplatala wam sie na koncie jakas zbedna piateczka? bede bardzo wdzieczna za pomoc pozdrawiam was
  5. to nie moze byc prawda... takie rzeczy nie powinny sie zdarzac... :placz: los sobie ze wszystkich zakpil
  6. ozesz ty tosiu jedna ty, zebym wiedziala, ze mi tu wyjedziesz z okruszkiem-frodkiem to bym cicho siedziala :diabloti:
  7. najpierw mala 'bezuszka' teraz emma, ty masz szczesliwa reke tosiu, nie ma co :lol:
  8. dziewczyny, moze uznacie mnie za wariata, ale ja wierze w takie rzeczy; wierze, ze jak bedziemy wszystkie pozytywnie myslec o tym, zeby slepulek przyjechal do tosi, jesli bedziemy tego bardzo bardzo pragnac, trzymac kciuki i zaklinac zly los, zeby odpuscil temu biednemu stworzeniu, to sie po prostu uda i juz; wiec nie zwlekajcie i zaciskajcie kciuki; niech sie ta kierowniczka zgodzi na transport;
  9. mamy umowiona wizyte u dra janickiego na srode 9. stycznia; wtedy sie wszystko okaze, mam nadzieje, ze zrobimy ten rentgen; chcialabym wiedziec, czy mozna frodka jakos masowac, zeby mu ulzyc, czy nie zrobie mu tym krzywdy; tymczasem zmagamy sie z cholerna sola wysypana na chodnikach w ilosci uragajacej zdrowemu rozsadkowi; wyobrazcie sobie frodka, ktory ma praktycznie tylko dwie lapki, jak podnosi jedna z nich i piszczy przerazliwie; na czym ta biedna psina ma wtedy niby stac?!?! rzucamy sie z arkiem w takich momentach i lapiemy go na rece otrzepujac z soli piekace nozki, ale to nie jest spacer; frodo jest niewrazliwy na mroz i snieg, biegal ladnie nawet dzis rano po skwerku, ale ta sol go wykancza :-(;
  10. ale ulga... dzis caly dzien prawie o niej myslalam, ze sie nie udalo malej biedzie uciec przed zlym losem, a tu taka niespodzianka!! tosiu, czy ja cie dzis juz pozdrawialam? ;) no to pozdrawiam
  11. rany, nie pozwolcie jej jechac do tych niemiec!! niech ona jedzie do tosi2!!! do tosi!!!! zarezerwujcie ja, zaklepcie, wykradnijcie, nie wiem, co, ale niech ona nie jedzie do niemiec!! tosia na nia czeka i to jest jej jedyna szansa na dobre zycie!!! tosiu pozdrawiam
  12. tak sie cieszylam, ze juz sie uda od tego 2. stycznia, a tu taka rozpacz...; mam nadzieje, ze mala sie znajdzie bo to by bylo naprawde zbyt okrutne, aby bedac prawie jedna noga we wspanialym domu skonczyla w taki sposob... :shake:
  13. no to wspaniale!! czy to ta pani co wczesniej pytala?
  14. a czemu lepiej na konto? czemu cegielki niedobre?
  15. :BIG::drink1::BIG::drink1::BIG::drink1::BIG::drink1::BIG: kiszka nie kiszka, sylwestrowa noc sie zbliza i od neski oraz jej panci - pani dorotki przekazuje wam najserdeczniejsze zyczenia na nowy rok; oby byl jeszcze bogatszy w szczesliwe adopcje! ciotki trzymajcie sie bo bez was swiat bylby duzo gorszy :BIG::BIG::BIG::laola::BIG::BIG::BIG:
  16. a frodek jest paskudny; ugryzl dzis w noge pudelka znajomego pana z parku; pudelek sobie sikal na krzaczek, a frodek poszedl do niego od tylu i go ugryzl; a pudelek taki biedny nie wiedzial co sie stalo i patrzyl na swojego pancia bezradnie, a mnie bylo glupio i przepraszalam i zebralam opieprz od mojego meza, ze nie pilnuje psa :placz: ale wszystko skonczylo sie dobrze bo frodek gryzie tylko tak, dla postraszenia, tylko ja musze bardziej uwazac na inne psy; frodek zyczy ciotkom szampanskiej zabawy sylwestrowej, duzej ilosci wyciagnetych ze schronisk pieskow i calkowicie dobrego nowego 2008 roku :BIG::drink1::beerchug::laola::drink1::BIG:
  17. [quote name='Ulka18']A tych babć pouczajacych nie spotykacie juz? Tych takich mądrych? [/quote] babcie w dni powszednie o tej porze na szczescie juz nie wychodza z domow :razz: a niedzielny grafik mszy mamy rozpisany w kuchni tak, zeby sie nie napatoczyc na zbiorke, albo na wielkie wyjscie :evil_lol:
  18. oj niedlugo, niedlugo :loveu: (ja z tych wiedzacych ;))
  19. [quote name='becia66']Kakadu czy Sarenka-Nocka zostaje u Państwa ? bo miałam maila w jej sprawie i szkoda byłoby domek przegapić...:roll:[/quote] beciu dawaj na tapete tego braciszka, bo ja nic nie wiem o tym, zeby cos zlego sie dzialo u neski, a okazji na domek nie ma zbyt wiele a psy z orzechowcow potrzebuja pilnie pomocy
  20. no a co z ta pania? czy ona jest w koncu zdecydowana? wg mnie to jest tak, ze jak ktos sie juz zdecyduje chocby napisac, ze jest zainteresowany to od momentu podjecia decyzji, to juz jest jakby jego wlasny pies i wtedy swiadomosc, ze ten pies jest w schronie powinna popchnac go do zrobienia wsystkiego, aby psa z tego shroniska wyciagnac najszybciej jak sie da; a tu co? na co one czekaja?
  21. [quote name='iwop']kakadu tak mamy - krainę latających scyzoryków :( ciemnotę i okrucieństwo[/quote] no...., ale checiny i sw. katarzyne macie tez, tak dla oslody troche....:roll:
  22. kot troche zmadrzal i juz tak nie histeryzuje (co nie oznacza, ze zaprzestal oblakanczych wrzaskow calkowicie ;)), a frodek troche odpuscil, ale przyznam, ze raz go naprawde porzadnie opierdanczylam; odbylo sie to szeptem bo arek spal, ale zlapalam go za skore na grzbiecie i troche go postraszylam; pozniej go przepraszalam, ale mam nadzieje, ze nie wiedzial za co bo wtedy by to bylo niepedagogiczne prawda? ;) a jak sie frodek rozbrykal; najbardziej upodobali sobie z kola trawniczek pod kosciolem :razz: jak tylko tam dochodzimy wieczorem to sie zaczynaja dzikie harce; patrze na nich i mi sie serce cieszy, ze tak sie dogaduja przynajmniej na dworze; bo w domu raz sie pozarly, prawde mowiac do pierwszej krwi (i byla to krew utoczona z koli, ale nie jestem pewna z ktorego miejsca bo nie moglam znalezc zadnej rany; moze to bylo z dziasel? moze uderzyly sie zebami, a ze kola ma slabe zeby, po prostu ruina, choc myte codziennie, to moze ktorys sie naruszyl i troche krwawil) od tamtej pory nie ma mowy o zabawkach lezacych na podlodze bo wlasnie o zabawke poszlo i teraz jest juz spokoj;
  23. drogie panny, wracamy na gore
  24. eeeeee tam, macie sw. katarzyne, checiny i w ogole ;)
  25. zeby cie tylko za to nie zbanowali :diabloti: hop dziewczyny, na gorze cieplej
×
×
  • Create New...