Jump to content
Dogomania

kakadu

Members
  • Posts

    10156
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by kakadu

  1. a, jeszcze jedno: obejrzalam to ogrodzenie, nie maraczej szans na to, zeby malenka przeszla pod brama, a dziur w ogrodzeniu nie ma, tak przynajmniej powiedziala pani dorota; i wydaje mi sie, ze mala nie jest typem uciekiniera, raczej przywiaze sie do domu; tam jest sporo miejsca do biegania, dla takiego malenstwa az nadto;
  2. dzwonilam wlasnie do pani doroty, mala podobno strasznie piszczala pod drzwiami jak wyszlam i latala po calym domu; nie przypuszczalam, ze tak zareaguje, bo w koncu byla u mnie tylko 24 godziny; no, ale juz jest spokojna, lezy na poslanku, mysle, ze bedzie dobrze;
  3. [quote name='Ulka18']Kakadu, no to masz siedem swiatow jak sie to mowi :wink: Frodo ma kolezanke do zabawy, to dal pewnie Ryskowi spokoj. A do kiedy masz Murke u siebie?[/quote] fakt, ze rysiek mial odpuszczone, ale juz wszystko wrocilo do normy bo mala murka (nazwana przez synka mojej przyjaciolki nocką, bo taka czarna) jest juz w nowym domu; na razie nic nie podpisywalam, dajmy im troche czasu, jedyne czego sie obawiam chwilowo to przekarmienia (na dzien dobry dostala pudeleczko serka waniliowego, ktorego nie chciala zjesc, a skoro nie chciala zjesc tego, to podano do stolu saszetke pedigree - przypasowala); ode mnie dostala w charakterze wyprawki worek royala, mysle, ze od czasu do czasu jej bede podrzucac cos takiego); pani oczywiscie trudno sie bylo pogodzic z koniecznoscia sterylizacji, ale przystala na ten warunek, z tym, ze jak sie dowiedziala ile to kosztuje to widzialam, ze sie nogi pod nia ugiely; mysle, ze trzeba bedzie zrobic jakas zbiorke, mam nadzieje, ze mi pomozecie bo ja nie moge tego sfinansowac :shake: naprawde nie mam teraz pieniedzy bo musze isc z frodem do ortopedy, a nawet na to nie moge uzbierac; moge dac 50 zlotych, ale wiecej nie dam rady; czy jest szansa, ze ktos mi pomoze? do tego sprobuje zalatwic sterylke taniej, ale i tak to bedzie wiecej niz moge dac... mam nadzieje, ze ktos jeszcze tu zajrzy na ten watek bo tylko ula i szpilka od rana napisaly, jakby wszyscy juz zapomnieli o malenkiej... :-(
  4. ja tez dziekuje za pomoc; kot zawsze dostaje jesc pierwszy, pies zawsze je w obecnosci kota; psa chwale za kazdym razem jak pozwoli kotu sie przemiescic bez pogoni, ale tez krzycze na niego troche bo on za bardzo zaslepiony i potrzebuje troche zimnego prysznica; sprobuje (jak tylko mi sie w domu przeluzni bo mam mala sarenke i troche mi sie trudno skupic na jednej rzeczy z trzema psami i kotem) jeszcze z tymi smakolykami w obecnosci kota (mysle, ze wystarczy royalek podawany po jednej kulce); frodo to madry piesek wiec mysle, ze bedzie dobrze; pozdrawiam serdecznie
  5. wieczorem przd dwunasta wyszlam ostatni raz i zrobila siku; od razu poleciala na trawniczek i siknela; dzis rano o 6:30 pierwszy spacerek i juz madralka wiedziala gdzie zakrecamy zeby wrocic do domku :) w nocy grzeczniutko spala na ikeowskiej skrzyni na kocu i z moja polarowa bluza (sama tam wskoczyla wiec tylko dorzucilam jej bluze, zeby bylo na czym glowe polozyc) po spacerku sniadanko i odpoczynek, a o 8:30 do parku na poltorej godzinki z frodkiem/okruszkiem, kola i mattim (przepiekny onek mojej znajomej, ktora mi pomagala bo sama z trzema psami bym nie dala rady sie przedrzec przez pulawska i niepodleglosci :)) dla mnie to bylo poltorej godziny rozplatywania smyczy, ale psy bawily sie dobrze ;) teraz wszystkie trzy pchly spia jak zabite po drugim sniadanku; mala (robocze imie murka) walnela sie na poslanku frodka wiec on spi pod kanapka; ale jest jego miniaturka po prostu; identyczne pyszczki, nochale i oczyska; a jak sie bawily dzis rano!!! frodek i murka znaczy sie bo kola lezala do pewnego momentu w budce, ale i ona w koncu wylazla i probowala jako najwazniejsza rozgonic gowniarzy, a jak sie nie dalo to... przylaczyla sie do zabawy :) ogolnie sto pociech z nimi; tylko kupy jeszcze nie bylo, ale moze juz w drodze jest ;)
  6. [quote name='SZPiLKA23']Slicznie obie wygladaja ;) juz widac ich szczescie :):):) Oby sarenka została juz na stałe :) Kakadu dziekiiiiii :):):):)[/quote] szpilko cala przyjemnosc po mojej stronie i te cala przyjemnosc, choc jest naprawde duza, psuje mysl, ze to tylko jeden-dwa male pieski, a tyle jeszcze w schronisku teraz spi w tych dziurawych budach i marzna i, ze najwieksze mrozy jeszcze przed nimi; moze po tym artykule cos sie ruszy bo tak dalej byc nie moze :no-no-no:
  7. [quote name='DIF']:evil_lol::evil_lol::evil_lol: Warszawa-Radom=181 kilosów (wg mapy) + 2 dzieci (a to siusiu, a to jetem głodny itd)[/quote] ojej, to chyba jest jakis inny radom, bo ten co ja mam na mysli to jest nie wiecej niz 100 od wawy - naprawde; moze to jakies radomsko bylo, albo inne licho co z niego jechalas?
  8. a, i chcialam jeszcze powiedziec, ze ona sie bezproblemowo miesci do tej budki :multi:; juz w niej lezala jak wyszlam ze swoimi psami na spacer, bo byla ciepla podloga jak sprawdzalam po powrocie; a z nia bylam dwa razy, chodzila ladnie na smyczy, wachala wszystko, wystraszala sie kotow, potem dalej wachala i....... nic nie zrobila :roll: ale jeszcze wyjde kolo 23 moze wtedy sie uda? teraz spi, ale jak tylko wstane to zaraz leci za mna; dif, czy mozes zalaczyc link do kluski? jestem ciekawa jak tam u niej sie uklada;
  9. [quote name='malagos']A ja powiem tylko, ze strasznei sie cieszę, ze sunia jest u Ciebie, kakadu! Strasznie Cie lubię!!! :multi:[/quote] o rany, dziekuje :oops: nie sadze jednak, zebym na to zasluzyla; poprzeczke postawilas mi teraz bardzo wysoko :roll:
  10. a co do sunki to warczy na mojego tymczasa jak jest na kanapce, a ja siedze obok, ale wystarczy, ze zostawie ja sama to zaraz spuszcza z tonu :) robie jej zdjecia telefonem i jak tylko tz wroci to wrzuce na watek (bo trzeba najpierw przeslac do jego telefonu, a dopiero potem do kompa, ja sie nie nadaje do takich manipulacji) mala jest taka malutka, ze dziwie sie, ze taki drobnoustroj przezyl w chronisku; wydaje mi sie, ze ona ma okolo 2 lat; szczeniaki to miala na 100 procent przynajmniej raz, a pewnie wiecej; patrze na nia i widze, ze ma takie wymeczone cialko; czy ona byla na cos szczepiona? odrobaczana? potrzebuje danych schroniska (adres w szczegolnosci) zeby umiescic je w umowie adopcyjnej; podpisze najpierw umowe na opieke tymczasowa, a potem na stala, jak sie zdecyduja; mysle, ze to nie zaszkodzi, a zawsze formalnosci stanie sie zadosc; choc nie cierpie papierow to wiem jednak, ze takie rzeczy mobilizuja ludzi; swiadomosc, ze wzielo sie psa i po prostu wszyscy umieraja z wdziecznosci moze dzialac rozpieszczajaco i rozluzniajaco (na zasadzie: i tak zrobilem/zrobilam juz duzo), a tu, zeby sie rozluznic trzeba najpierw pewne rzeczy zalatwic i dopelnic pewnych obowiazkow;
  11. [quote name='malagos']Może powiedz tej pani, ze ogladał sunię lekarz i powiedział, ze w JEJ przypadku wskazana jest sterylizacja, bo ta sunia moze mieć skłonność do ropomacicza albo guzów sutka. I nie będzie to kłamstwo.[/quote] ja mam umowe adopcyjna, dopisze do niej ten punkt, to wtedy tez nie bedzie to klamstwo, bo w umowie bedzie taki zapis; poza tym powiem to co napisalas, ze lekarz zalecil i juz; staram sie w miare mozliwosci nie wypuszczac ze swoich rak psow, ktore sa zdolne do rozrodu; taka mam zasade, bo ona owocuje w przyszlosci; pierwszy pies poszedl z jajkami, bo obiecali mi kastracje, ale wiem, ze nie zrobili tego jeszcze; ale ta pierwsza adopcja byla calkowicie na wariata, teraz juz jestem madrzejsza i mam umowe adopcyjna; moge ja modyfikowac wg potrzeb i tak zamierzam zrobic teraz;
  12. no to sarenka przejeta w podwojnym tego slowa znaczeniu: w sensie, ze jest juz u mnie (dokladnie na kolanach), i w sensie, ze wystrachana bo tu wszyscy lacznie z kotem sie uparli zeby ja wachac ;) jest bardzo zmeczona, doslownie leci przez rece; bylismy na spacerku, ale nic nie zrobila, potem zjadla miarke royala i napila sie wody; mysle, ze jak pospi to znowu pojdziemy; dziewczyny, jest pewien problem: mama kolezanki jest osoba z poprzedniego pokolenia, przeciwna sterylizacji; nie wiem co robic; mysle, ze mala powinna zostac poddana zabiegowi, wydaje mi sie, ze miala juz przynajmniej raz szczeniaki, to az nadto dla takiego malucha; czy macie pomysl jak ja do tego przekonac? ostatecznie moge powiedziec, ze w umowie adopcyjnej jest zapis o warunku sterylizacji i osoba, ktora zdecyduje sie na nia musi tego warunku dopelnic; jak nie, to moze byc mowa tylko o domu tymczasowym (oni byc moze zechca mala zatrzymac u siebie bo nie maja zadnego pieska); ostatecznie jak moj tymczas znajdzie dom staly to ja odbiore; wydaje mi sie, ze pomysl na warunek sterylizacji (zawarty w umowie) psa pochodzacego ze schroniska bedzie najlepszy i najbardziej przekonujacy; ja sprobuje zalatwic moze jakis zabieg na raty, albo moze tosia2 przy swoich niewiarygodnych kontaktach zalatwi cos 'za pol ceny' napiszcie mi co o tym myslicie; ja jestem bardzo w kadym razie za sterylizacja; i nawet nie moge zrobic zdjecia bo moj tz wyjechal i zabral mi aparat, a telefonem jak robie to nie moge nigdzie wyslac bo za duzo czegostam, znaczy nie miesci sie w mmsie; co za durny aparat, ze robi zdjecia wielkosci zbyt duzej, zeby byl w stanie je potem wyslac!!! dif cyknela fote przed klatka i to tyle bedzie z fotoreportazu, bo tz wraca we srode...
  13. dzwonila dif, beda u mnie ok osiemnastej bo najpierw postanowili odwiezc klusie na ursynow; :)
  14. dif z ekipa sa juz w radomiu, pisala ze beda ok 16 wiec chyba maja tam jakis przystanek, bo to tylko 100 km i da sie przejechac w dwie godziny jadac naprawde powoli; ale najwazniejsze, ze jada i, ze wszystko poki co ok (tfu tfu odpukac)
  15. [quote name='Murka'] Bardzo prawdopodobne, że gdyby Frodo trafił do domu ze spokojnym kotem o olewczej naturze, relacje zwierzaków ułożyłyby się całkiem inaczej. [/quote] tego jestem pewna, bo dostalby najwyzej od kota w pape pare razy i by sie nauczyl, ze nie wolno ;) a tu faktycznie pokusa duza; ale jestesmy od wczoraj bardziej stanowczy, za kazdym razem, nawet jak zapiszczy ze zniecierpliwieniem patrzac na kota, to go karcimy i dzis juz raz wytrzymal jak rysiek zszedl z parapetu; natychmiast go wyglaskalam i wychwalilam; moze beda z niego ludzie ;)
  16. baffi! a co ty tu robisz? znalazlas moj post z linkiem do sarenki? nie moglam ci wstawic zdjec, ale becia wrzucila je na ten watek wiec teraz widzisz jaka to sliczna dziewczynka ::loveu: jak tam idzie wybieranie? masz juz jakichs faworytow? czy bierzesz jeszcze pod uwage okruszka? (przepraszam, ze tak off topic troche zagrywam, ale sarence juz nic nie zaszkodzi przeciez :))
  17. [quote name='DIF']No to :beerchug::knajpa::popcorn::drinking::chlup:[/quote] widze, ze kac cie jutro nie minie ;)
  18. [quote name='becia66'] Teraz już wykąpana i pojedzona spi w swoim łóżeczku...:loveu: [/quote] tylko jej nie dawaj jutro nic do jedzenia przed podroza, zeby sie dif z mezem nie musieli co chwila zatrzymywac na sprzatanie :diabloti:
  19. [quote name='DIF']Qrcza!!!! Mojemu małżowi nie wiem co dzisiaj zrobię ;)!!! Kazał brać :crazyeye::iloveyou:! [/quote] jak to nie wiesz co mu zrobisz? wycmokaj go od nas, od siebie, od boksia, od sarenki i od dziewczyn z kielc!!:evil_lol: a potem wysciskaj tez od wszystkich, za to, ze taki dzielny i bedzie prul przez pol polski z zona, dwojka dzieci i trzema psam (to sie na film nadaje :lol:) my kiedys jechalismy malym tico mojego ojca we trojke, z dwoma psami i trzema znalezionymi kotami, ale koty byly male wiec sie nie liczy ;) i kontaktuj sie jutro ze mna bo nie wiem jak te sarenke od ciebie przechwycic
  20. ulko, wiesz co jest najgorsze? to, ze ten histeryk-rysiek tak sie drze jak go frodo goni, ze wlos sie jezy na glowie, jakby go ze skory obdzierali, sypiac jednoczesnie obficie sola; ja wiem, ze mu sie nic nie dzieje, ale wytlumacz to mojemu mezowi; ci faceci sa tacy naiwni - baba zaplacze, juz sie zgadzaja na wszystko, kot sie wydrze, znaczy tragedia; a rysiek to kot ukochany arka jest, choc na poczatku arek sie nie chcial na niego zgodzic za nic na swiecie; teraz szybko te wyrwana siersc do sedesu wrzucilam, wode spuscilam i nic nie powiedzialam bo nie wiem co by bylo... a frodo to potrafi godzine siedziec pod pralka na ktorej spi rysiek i nawet nie drgnie tylko sie gapi w gore... moze nawet na to mu nie powinnam pozwalac? bo on sie tym czekaniem i gapieniem nakreca jakby...
  21. beciu, co tam u malutkiej? pewnie spi caly czas cieszac sie, ze jej w koncu cieplo :)
  22. raczej zdecydowane NIE dla dla kotow, przynajmniej takich histerycznych jak moj ryszard; on jakos prowokuje frodka do poscigu; nie wiem jak to sie dzieje, ale jak spotykamy kotke blokowa na klatce pod winda to frodo calkowicie ja ignoruje, nawet nie probuje jej wachac (raz powachal, i teraz juz nie jest zainteresowany); kotka go lekcewazy (nie boi sie nawet duzych psow, oby nigdy nie przyplacila tego zdrowiem) a on sie nie interesuje; w domu szalenstwo; rysiek nie dotyka podlogi, a dzis jak probowal to frodek go dopadl i wyrwal mu kepe siersci z grzbietu; co ja mam robic? krzycze na niego fe! to on ma to gdzies bo goni; potem jak kot ucieknie, a ja pochodze i krzycze fe! to frodek sie zaczyna bac i sie kuli, a mnie serce peka i juz nie wiem co robic; nie mam sumienia na niego krzyczec, on jest taki biedny... moze mialyscie juz taki przypadek i cos mi podpowiecie? frodo jest taki kochany, do rany przyloz po prostu, a przy tym moim neurotycznym kocie jakis diabel w niego wstepuje :-(
  23. [quote name='becia66'] Własnie trzymam malutką na kolanach, jest taka słodka i kochana...:loveu:[/quote] ale ci beciu zazdroszcze, ja tez ja jutro wyprzytulam zanim zawioze do babic; zebym tylko chciala ja oddac, bo mnie tz wymelduje na klatke schodowa ;)
  24. oby ulko; ale nie ma cisnienia ;) mozna poczekac jeszcze, mam nadzieje, ze sie znajdzie cos wyjatkowego, a moj kot nie zejdzie do tego czasu ;) a musze sie jeszcze podzielic z wami swoim szczesciem wielkim, bo wlasnie jedzie do mnie malenka sunieczka ze schroniska w orzechowcach; tak sie szczeslwie zlozylo, ze udalo mi sie dla niej znalezc dt (u rodzicow mojej serdecznej przyjaciolki), ktory moze przy odrobinie szczescia zamieni sie w calkowicie staly! kurcze, ale sie ciesze!!! sciskamy was kakadu z frodkiem (ktory chrapie po spacerku) ps frodek juz znowu chodzi normalnie, ale juz mam troche uzbierane i wizyta u dra janickiego go nie ominie raczej :razz:
  25. wlasnie rozmawialam z kasia przez telefon, ale juz glupia jestem i nie wiem czy to becia czy albiemu czy szpilka czy jeszcze ktos inny; kto by nie byl - szalenie mily :) wiem juz, ze sunia sie znalazla :) w nowym domku czekaja na nia, ja ja tam odwioze w poniedzialek; teraz sie tylko musze dogadac z dif, ale mamy ze soba kontakt wiec nie bedzie problemu; uff, jaka ulga, ze sie udalo ja znalezc...
×
×
  • Create New...