-
Posts
11377 -
Joined
-
Last visited
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by Ulaa
-
Malgos, masz pelna skrzynke... Czy moglabym jutro przyjechac po moj transporterek niebiesko-szary? Potrzebuje w weekend :)
-
Już zaszczepiona - wczoraj (na koszt lecznicy), mamy książeczkę. Była bardzo grzeczna. Jak zwykle :) Pajacyk będzie miała ciepłe mieszkanko, w okolicy centrum. Całkiem ładnie chodzi na smyczy (nosi dumnie ogonek do góry i co chwila obraca się, zadowolona, że jest taka ważna na tej smyczy). Bez smyczy też ślicznie się pilnuje. Nie przewiduję z nią problemów. Sznaucerek to dzieciak, ok roczny, dość zazdrosny- ale jeśli pani nie podda się na początku, to powinno się ułożyć. Tfu tfu ;)
-
Pajacyk będzie towarzyszką dla sznaucerka z lękiem separacyjnym (przygarniętego miesiąc temu z ulicy). Nie mogę jej odrobaczyć, bo do pociągu musi byc zaszczepiona, to ważniejsze. Dziewczyna sama sobie odrobaczy :) Pajacyka charakter napewno będzie pasował nowemu domkowi, oby tylko ten sznaucerek jej nie pożarł.
-
Mundi - kochany staruszek zostaje na stałe w DT :)
Ulaa replied to IKA & SONIA's topic in Już w nowym domu
Ika, a Vetmedin? To nowsza generacja leków, cena zabija, ale skuteczny i bezpieczny. Po Abruni zostało mi całe pudło lekow, chyba Vetmedin też tam jeszcze jest, sprawdze czy nie przeterminowany, a Ty dowiedz sie czy Mundi może go dostawać. -
Tego wzroku zrozpaczonego, przerażonego i wyziębionego stworzenia nie da się zapomnieć. Jak można było skazać to kochane wdzięczne delikatne maleństwo na torturę, jakiej nie skazałby żaden sąd żadnego przestępce? Pamiętacie, ona szczekała i warczała. Do jakiej desperacji musiała być doprowadzona? Jak bardzo wystraszona i zdesperowana, a mimo to podeszła i dała się zabrać w ciemno, nie wiedząc gdzie, z kim i po co... Psia ufność i wiara w człowieka... Sunia powinna się nazywać Serduszko. Albo Pajacyk :) Jakbym nie widziała, to bym nie wierzyła, że potrafi szczekać albo warczeć :roll: Ciągle biega za mną wszędzie, dostaje ataku radości na samo spojrzenie w jej kierunku i zaczyna szaleć, wyskakuje łapkami ("wyciąga rączki"), zaczęła nawet podgryzać ręce i nosić papcie :) Nie do wiary, ile wdzięczności w tym małym ciałku... Małym, ale nie chudym. Jest normalnej budowy i wygląda na całkiem zadbaną (drapie się, nie wiem czemu) Nie jest żarłoczna, jedzenie stoi sobie, a ona wyciąga po jednym i nosi do pokoju :) (za to b.dużo pije, ale to nie dziwi, nie wiadomo ile czasu nie miała wody). Typowo mieszkaniowy stworek - tylko łóżko, kanapa, fotele, kocyki. Miękko, ciepło i wygodnie. I człowiek blisko. I mamy pełnie szczęścia :) Ponieważ łazi za mną wszędzie, siłą rzeczy poznała więc resztę psów i koty. Z psami super sie dogaduje (wgoniła 100x większego Hadesa pod stół jednym podniesieniem wargi ;) ). Koty olewa, są dla niej jak powietrze. Kłapie pyszczkiem i liże powietrze, w nocy cały czas próbowała wejść na łóżko, przy najmniejszym naszym poruszeniu się czy rozbudzeniu, ona zeskakiwała z fotela i dreptała. Taka znerwicowana bidulka. Może i słodko to wygląda, ale napewno nie jest dla niej komfortowe - być w pogotowiu cały czas, nie wiedząc co się wydarzy i "na wszelki wypadek" uspokajać nieobliczalnego człowieka. Tego się nauczyła. Człowiek jest nieobliczalny. W każdej chwili może uderzyć, kopnąć, krzyknąć, przepędzić... Trzeba być słodkim, potulnym, miłym i robić oczka jak szczeniaczek. Może to człowieka udobrucha... Człowieka-pijaka, człowieka-potwora... Będzie dobrze. Nauczy się relaksować, zrozumie, że nie jest niewolnikiem, lecz przyjacielem - a człowiek nie jest po to, żeby straszyć... lecz pokazać jak odnaleźć się w dziwnym ludzkim świecie... Będzie wdzięczna. Za dobre spojrzenie i za to, że nie biją i nie krzyczą. Czy to wiele? PS. Warto wspomnieć, że sunia to faktycznie Pola (mieszkaniowa!!!), więc szczeniak nie jest jej. Jego mamą była bardzo stara suczka nieduży wilczuro-kundelek, która całe życie spędziła przy budzie na łańcuchu (tej samej, przy której wylądawała Pajacyk). Suczka miała jakieś 14-16 lat, nigdy nie była spuszczana i w wieku ok. 10 lat zanikła u niej cieczka. Widocznie cieczka wróciła, czego skutkiem były 2 mioty i śmierć z wyczerpania... Maluch jest bardzo podobny do swej mamy. Być może odziedziczy po niej zdrowie, odporność i długowieczność - co warto wspomnieć przyszłym właścicielom :) Biedna jego mama [*]. Prawie od dziecka pamiętam, jak szarpała się na tym cholernym łańcuchu, niezależnie od pory roku...
-
O Boze. To sie w glowie nie miesci... O jedna sunie dbali a o druga juz nie, bo jest stara...? Oby sami zdychali... Takie cos na oczku to niestety moze byc czerniak... Olbrzymi. Moja Abrunia [*] miala (oczywiscie duuuzo mniejszy jak byl usuwany). Czerniaki daja przerzuty do pluc ok rok po usunieciu wiec tfu-tfu. Wazne, ze je i jest aktywna... Najlepiej byloby zrobic badanie krwi i jesli to mozliwe RTG pluc pod katem nowotwora. Tak dla pewnosci... Czy to jest mozliwe? Czy ona ma jakas aukcje na allegro? Moglabym sklecic (tekst aukcji charytatywnej) do wystawienia, bo napewno macie sporo na glowie. Czy debile beda mieli jakas sprawe zalozona? Plakac mi sie chce. Staruszkow zal najbardziej, biedactwo...
-
O Boze. To sie w glowie nie miesci... O jedna sunie dbali a o druga juz nie, bo jest stara...? Oby sami zdychali... Takie cos na oczku to niestety moze byc czerniak... Olbrzymi. Moja Abrunia [*] miala (oczywiscie duuuzo mniejszy jak byl usuwany). Czerniaki daja przerzuty do pluc ok rok po usunieciu wiec tfu-tfu. Wazne, ze je i jest aktywna... Najlepiej byloby zrobic badanie krwi i jesli to mozliwe RTG pluc pod katem nowotwora. Tak dla pewnosci... Czy to jest mozliwe? Czy ona ma jakas aukcje na allegro? Moglabym sklecic (tekst aukcji charytatywnej) do wystawienia, bo napewno macie sporo na glowie. Czy debile beda mieli jakas sprawe zalozona? Plakac mi sie chce. Staruszkow zal najbardziej, biedactwo...
-
Sunia ma na imie Pola i dziwne, ze ma szczeniaka, wg moich info powinna byc po sterylce (adoptowana od wetki Ani), ale nie jestem pewna czy to ta sunia na 100% (wydaje mi sie, ze miala mniej czarnego). Trzeba by Anie spytac, ona powinna pamietac czy to Pola. Jesli tak, to skad te szczeniaki... W tej patologii byl jeszcze czarny kocurek, ok 1,5-2 letni. K... mac. Brak mi slow. :( Oferuje DT dla obydwu, po weekendzie, pod warunkiem dowozu do Krakowa.
-
Schorowana DOBCIA juz zdrowa!! :) u UUUliii do końca swoich dni:))))
Ulaa replied to majafaja's topic in Już w nowym domu
Ciotki, oni mnie tu głodzą, skóra i kości, micha pusta, dajcie jeść!!! [IMG]http://img139.imageshack.us/img139/3660/40509125.jpg[/IMG] Sama muszę sobie radzić... [IMG]http://img134.imageshack.us/img134/6955/40509119.jpg[/IMG] U Soni wszystko ok. Głównie śpi na swoim fotelu, wisi kotom na ogonie (bo ośmielają się funkcjonować na jej przestrzeni życiowej), albo żebra. Tak, najczęściej żebra. Alergia i problemy sikowo-ruchowe opanowane. Jest na karmie hypoalergicznej cały czas. Pozdrawiamy :) -
Hades jest wspanialym psem. Mieszka z nami, swietnie sie zaaklimatyzowal w centrum miasta, atmosfera mieszkania studenckiego nawet mu odpowiada :) Ma doskonaly charakter: za czlowiekiem pojdzie wszedzie - czy to pociag, tramwaj czy autobus, ruchliwa ulica czy... las :) (tak tak, w lesie najbardziej czuje "dziki zew" ;) ) . Jest idealnym ONkiem "starego typu" - zrownowazony i opanowany, jednak na smyczy (obrona) i podczas strozowania czujny i nieustraszony. Z poczatku zamkniety w sobie, dosc smutny i wyobcowany, obecnie daje sie odwolac nawet od zabawy z psami, bawi sie jak szczeniak, przypadajac do ziemi porywa rozne przedmioty, aby go gonic ;) Nikt nie wierzy, ze ma ponad 8 lat! Jesli nie jest na smyczy, dogaduje sie takze z samcami. Suczki ubostwia, pozwala nawet odgonic sie od jedzenia :) Co do jedzenia - nie zebra, ale nie jest tez przesadnie wybredny (jednak alergia pokarmowa nie pozwala na karmienie go czymkolwiek). Jest starszym dosc schorowanym psem (ma alergie pokarmowa i na psie kosmetyki, jeszcze kuleje na przednia lapke, uraz prawdopodobnie po wypadku). Nie byl dobrze traktowany. Mimo, ze nie okazuje strachu jawnie (tak jak pownien wygladac prawdziwy ONek - zawsze dzielny i nieustraszony), daje delikatne sygnaly... Zapewne obchodzono sie z nim niedelikatnie, moze nawet brutalnie. A on przeciez takze ma uczucia... Nie chce, aby po raz kolejny poczul sie skrzywdzony, zdradzony, opuszczony... Wszyscy wspollokatorzy go uwielbiaja i on ich tez, Co kilka dni zabieram go do Chrzanowa i tam realizuje sie jako stroz domu, moze sie wybiegac na spacerach - choc zdecydowanie woli krotsze i mniej meczace spacery, po ktorych moze wylegowac sie w ciepelku :) Potrzebuje milosci, bliskosci, chce czuc sie czescia rodziny - juz na zawsze i potrafi dac wiele radosci! To Hades zaraz po zabraniu go. Brudny, chudy i smutny. [IMG]http://img215.imageshack.us/img215/5948/dsc02172a.jpg[/IMG] [IMG]http://img217.imageshack.us/img217/6424/dsc02196x.jpg[/IMG] [IMG]http://img177.imageshack.us/img177/964/dsc02198o.jpg[/IMG] [IMG]http://img217.imageshack.us/img217/254/dsc02199q.jpg[/IMG] Tutaj na zdjęciu z moją mamą widać, jaki jest wielki :) [IMG]http://img217.imageshack.us/img217/3853/dsc02179x.jpg[/IMG]
-
Brena - Rottka wyciagnięta z OL, ma dom :)!!!
Ulaa replied to IKA & SONIA's topic in Już w nowym domu
[quote name='Lara']Co prawda nie jest to miejsce na tego typu dyskusję, ale pozwolę sobie napisac, ze jestem innego zdania - nie widze sensu obcinania czegos co psu nie szkodzi. Palec to nie jest paznokiec, ze mozna sobie go obciac ot tak sobie :shake: Ale jeszcze raz - nie wazne, nie w tym rzecz. Wlasnie wstawilam sunie na strone bosych. To juz 3cie psisko z Olkusza w typie beaucerona... :-([/QUOTE] Ja rowniez pozwole sobie nie zgodzic sie... Wilcze pazury nie scieraja sie przy chodzeniu i u ras, u ktorych nbie sa wymagane stanowia wade. Usuwa sie je zaraz po urodzeniu lub przy okazJi innych zabiegow. W przeciwnym razie moga wrastac albo zahaczac i ulegac naderwaniom. Lepiej dmuchac na zimne ;) Brena do domu. -
Kraków – zupełnie niepozorny Figiel. Pies przytulanka. MA DOM
Ulaa replied to irenaka's topic in Już w nowym domu
Biedny Figielek. Może zrobić mu plakaciki i rozwiesić po Krakowie (rejon centrum). Jeśli chcecie, to poproszę o więcej fotek. Mam możliwość drukowania za darmo u jednego ze współlokatorów. -
Jak mnie nikt nie przegoni, to śpię na klatce. Jak długo mi się uda? Radom
Ulaa replied to Monday's topic in Już w nowym domu
Jest śliczny :loveu: Mam sentyment do tego typu piesków, chyba jakaś "trauma" ;) z dzieciństwa. Może on jednak chodzi co jakiś czas do "domu", tylko jest to np pijacka melina i woli mieć chociaż namiastkę normalności u Ciebie, niż codzienność tam... A włóczęgostwo to nie fanaberia tylko przymus, skoro nie ma gdzie żyć...? Znam takie pieski. W swej mądrości nauczyły się radzić sobie w życiu w najmniej uciążliwy dla wszystkich sposób. Nie walczą, ale też nie pozwalają na odebranie sobie godności i zadawanie bólu. Zawsze byłam pełna podziwu dla nich - nieraz całymi miesiącami, latami, radziły sobie na przekór wszystkiemu - pogodne i ufne, przemykające gdzieś hyłkiem, a później... znikały. Mam pytanie do założycieli wątku, tak z czystej ciekawości... Dlaczego Twoja sunia nie jest wysterylizowana? Może wtedy chłopczyk mógłby zostać u Ciebie?:oops: -
Kaukaz Mojo – u Biafry - odszedł za TM (*)
Ulaa replied to KWL's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
:-o Jaka szkoda, że się wyprowadziłam z domu, inaczej wręcz błagałabym Was by móc wziąć to zjawisko na DT! Jest piękny, a do tego psychika... Aż dziw, że jeszcze te wszystkie przejścia mu jej nie wypaczyły. Tymbardziej serce boli przy świadomości, jak on się marnuje, kara za to, że jest normalny, że jest sobą w tym chorym świecie. Dobrze, że ma Was. Macie już jakieś miejsce dla niego na oku? Spróbuję coś tam wpłacić w przyszłym tygodniu, niestety marne grosze, raczej dla uciszenia sumienia za winę gatunku ludzkiego... Trzymaj się Mały. Dobrze, że trafiłeś na takie fajne Ciocie :) -
Labrador z wrośniętą kolczatką na szyi? – możliwe! MA DOM.
Ulaa replied to Iwona77's topic in Już w nowym domu
Jeśli mogę coś wtrącić - uważajcie przy oddawaniu psów do ludzi (nie tylko dzieci) upośledzonych. "Terapeutą" jest tylko i wyłącznie pies po szkoleniu i testach, ewentualnie rolę tę może pełnić także szczeniak od małego oswojony ze specyficznym zachowaniem, wyglądem i odgłosami ludzi upośledzonych. Podczas kursu trenerskiego w ośrodku szkolenia psów-assistów miałam okazję przekonać się na własne oczy, jakim stresem dla nieprzygotowanego psa jest kontakt z istotą, której reakcji nie zna. Pies nie do końca potrafi "ogarnąć" nagromadzenie faktów: wygląda jak człowiek, ale wydaje inne dźwięki, inaczej się porusza = nie wiadomo czego można się spodziewać = możliwe zagrożenie = wzmożona czujność. To wszystko rodzi stres. Stres rodzi różne reakcje. Także niebezpieczne. Moje własne suki, które nigdy miały problemów nawet z dużą grupą dzieci w przedszkolu, po kilku "sesjach" dogoterapeutycznych zaczęły przejawiać objawy stresu. Były to delikatne, ledwo wychwytne dla oka sygnały typu - usuwanie głowy przed ręką dziecka i zmniejszona chęć do zabawy, CS'y nawet na ulicy na widok zdrowych dzieci, niepewne spojrzenia. Wiem, że w ich przypadku do ugryzienia nigdy by nie doszło, ale po co mają się stresować. Pies trzymany przy budzie, ze strefą "wrażliwą" (szyja) nie jest najpewniejszym materiałem na terapeutę. W dodatku mieszaniec, którego charakteru nie jesteśmy w stanie w żadnej mierze zagwarantować (z tego względu na terapeutów i assisty używane są tylko psy z rodowodem - jako maksymalnie przewidywalne psychicznie). Nie znam suki, dziecka ani rodziców. Trochę znam natomiast temat, stąd pozwalam sobie zabrać głos. Uważajcie i - przede wszystkim - obserwujcie najdrobniejsze sygnały psa, szczególnie CS'y (w jakich sytuacjach ich używa). To poważna sprawa i wielka odpowiedzialność. -
Sochaczew - HIENKI-"serce to samotny myśliwy"MA DOM
Ulaa replied to luka1's topic in Już w nowym domu
To jest właśnie fajne w psiakach - nie rozpamiętują, co straciły, jak mogłoby być, czemu ich życie wygląda tak a nie inaczej... Jednak szkoda, że ich dzieciństwo upływa na demoralizacji ;) a nie nauce przydatnych rzeczy przy kochających właścicielach. Czy one są gdzieś poogłaszane?