Jump to content
Dogomania

Ulaa

Members
  • Posts

    11377
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Ulaa

  1. Bardzo ciekawy przypadek! Jak się sprawy mają?
  2. Nie rozumiem, jeśli to jest pies z rodowodem, reproduktor po wystawach, to chyba normalne, że jest używany do krycia. Przecież w ten sposób utrzymuje się istnienie ras... Czemu od razu pseudo? Chyba, że pies nie ma wystaw, to faktycznie można było go oddać po kastracji ;)
  3. Jeśli ma tattoo, to nie mix tylko rasowy pinek średniaczek :) Zresztą tak wygląda. Oby to był jego domek!
  4. Eee zdarza się :) mamy dobka Sonia też jest u nas z dogomanii! To jej wątek http://www.dogomania.pl/threads/30687-Schorowana-DOBCIA-juz-zdrowa-u-UUUliii-do-koA-ca-swoich-dni a moja tymczaska Zuzia znalazła domek u Dorixx dzięki dogo :) http://www.dogomania.pl/threads/78387-MaleA-ka-biaA-a-puchata-sierotka-ZUZIA-Mini-owieczka-JUA-W-SWOIM-CUDOWNYM-DOMKU
  5. A jednak będzie dogomaniacki domek :) Powodzenia babuleńko!
  6. Nie mów, że jedzie do schroniska, powiedz, że masz dla niej tymczas... A może gdyby ludziom spróbować wyjaśnić jak niebezpieczne i wyczerpujące jest dla przerażonej, wycieńczonej bezdomnej suni noszenie ciąży, poród i odchów szczeniąt... może dotrze? Przecież ona będzie musiała jeść 3x tyle co normalnie, będzie potrzebowała bezpiecznej kryjówki, opieki... Szczeniaki wyrosną na równie dzikie i wtedy będzie do łapania nie 1 pies, ale np 7... Może gdyby ludzi nastraszyć (trochę naciągane, ale oni się nie znają na zwyczajach psów ;) ), że do szczennej suki / po porodzie dołączą inne luźne psy i utworzy się sfora, która może być niebezpieczna... Nie da się jej gdzieś zagodnić do zamkniętego miejsca, jak tamtej ONeczki? Kurcze, ona nie może przecież tak żyć :(
  7. Bo p.Kasia z wielkim poswieceniem ratowala zycie Czarusi, kiedy miala zapasc po sterylce... Gdyby nie p.Kasia, Czarusia zapewne bylaby za TM, albo meczyla sie jako kaleki piesek.
  8. Witaj na forum Margret!!! Uratowaliście pieska, jesteście wspaniali! Dzięki Wam ma nowe życie :) Gdyby każdy chociaż raz w życiu zajął się bezdomnym zwierzakiem, świat byłby o wiele piękniejszy :D To bardzo dobrze, że chcą wykastrować pieska, odpowiedzialni ludzie :) A gdzie go wypatrzyli? W Przełomie czy w internecie?
  9. No i natknęłam się na wątek :) Mamajulki, zastanów się jednak nad tą klatką ;) Jeśli słowo "klatka" jest be - inna nazwa to kennel, tak bardziej profesjonalnie ;) i z niczym się nie kojarzy ludziom. A to, jak będzie się kojarzyła psu - zależy tylko i wyłącznie od człowieka. Np łóżko każdemu powinno kojarzyć się super- jednak jeśli w łóżku będą działy się przykre, bolesne czy straszne rzeczy, to przestanie kojarzyć się dobrze. Kennel klatka w głowie psinki ma być synominem nory, azylu, gdzie może znosić swoje zabawki, dostać coś smacznego, odpocząć w spokoju nie niepokojona przez nikogo (zatem krzyczenie, szarpanie czy inne dziwne rzeczy na psie w kennelu - niedopuszczalne! podobnie jak włażenie np przez dziecko do środka, to ma być JEJ miejsce). Klatkę nakrywa się kocem, żeby była przytulna, całkiem znośnie wygląda :) Super, że już zaczęliście ćwiczyć! Zresztą pogadamy w niedzielę.
  10. Dziwne, przecież charty nie są aż tak "chodliwe". To takiś buraczany samozwańczy "znawca i miłośnik rasy"... tyle że ma kundle. Greyhound ze stojącymi uszami i jednolicie czarny ratlerek ;) No ale polaczkom wszystko można wmówić, a co!
  11. Dlaczego suka nie została doplinowana w cieczce? Właściciele wiedzą, że istnieje coś takiego jak odpowiedzialność i sterylizacja? Bo jeśli sobie ot tak olewają sprawę, to chyba nie ma sensu pomagać, niech zostaną ze szczeniakami to się nauczą, a nie że ktoś ich wyręcza bo sami nie umieli zadbać o sukę.
  12. Całkowity brak elastyczności ze strony tego człowieka, faktycznie niezbyt nadaje się na właściciela... Przecież to normalne, że po takim długim czasie mieszkania w jednym domu (Czarusia napewno nie uważała go za tymczas tylko za swój dom), stworzonko nabiera jakichś nawyków i przyzwyczajeń, które trzeba samemu POWOLI zmieniać...aby dopasować zwierzaczka do siebie. Nieraz to trwa 2 tygodnie, nieraz pół roku.
  13. Jeśli ta pani wypatrzyła sunię na dogo, to może zniechęciła się moją deklaracją? Jeśli Pani to czyta, proszę się odezwać, sunia czeka! (jeśli mimo wszystko pani nie skontaktuje się, czekam na biedactwo w poniedziałek, tak jak się umawiałyśmy :) )
  14. Iwona77, Mamajulki założyła już kilka wątków na dogo, gdzie wszystko jest wyjaśnione, poszukaj zamiast dręczyć kogoś w kółko tymi samymi pytaniami. Mamajulki wpomniała, że oddanie suni to ostateczność. Jesteśmy w kontakcie, spróbuję pomóc (i też nie jestem z fundacji).
  15. Gratulacje! Prosimy o szczegóły :)
  16. Jeśli szykuje się babulince dobry domek, to niech do niego idzie :) Jest tyle niechcianych psiaczków, że domki są na wagę złota. A miejsce u mnie może komuś innemu się przyda :) Dajcie spokój z tymi wyznaniami, bo boję się wątku otwierać ;)
  17. Jeśli zostawienie malutkiej wchodzi w grę, to kilka miesięcy pracy i sunia będzie aniołkiem... :) (ponowne oddanie jej tylko pogorszy stan i tak już skołatanej psiej główki...). Mamajulki, dzięki za pw, odpisałam.
  18. Matrioszka2, masz rację, z powodu późnej pory (i mokrych oczu...) nie doczytałam, że chodzi o usuwanie ząbków, nie tylko kamienia. Oczywiście, mogę zadzwonić i spytać jak doktor zapatruje się na tę sprawę, ale potrzebuję dokładnych info o stanie suni, najlepiej od weta który się nią zajmuje. A jak na razie rozmawiałam z Justyną_wolontariat. Gdyby babunia nie znalazła wcześniej domku, to -o ile nie macie nic przeciwko- wezmę ją do siebie na DT/S :oops: w przyszły poniedziałek, razem z tą biedną ONeczką.
  19. [quote name='rubin37']Wczoraj na przyklad przywiezli mi spowrotem wilczaka bo sie nie nadaje do policji i jest agresywny po za tym uznali,ze nie rozumie nic a nic po polsku...trzeba szukac mu domu..[/QUOTE] Nic dziwnego, że nie umieli się z psem dogadać, oni mają stare durne metody z lat 50 polegające na łamaniu psychiki psa, wymuszaniu uległości i karności. Miałam na DT emeryta policyjnego i był to pies styrany pod każdym względem- zdrowotnie i psychicznie. Bardzo dobrze, że wilczaczek okazał się zbyt mądry dla policyjnych "specjalistów" bo miałby raczej mało przyjemne i niezgodne z naturą życie...
  20. Ponieważ nie miesza się zabiegów "czystych" (jama brzuszna itd) z "brudnymi" (czyli w jamie ustnej), ze względu na bardzo duże prawdopodobieństwo przeniesienia bakterii chorobotwórczych. Bardzo dobry specjalista stomatologii wet. to dr Gawor z kliniki Arka w Krakowie. To -można rzec- światowej sławy doktor, publikuje swoje badania w zagranicznych magazynach weterynaryjnych. Napewno znalazłby sposób na ząbki suni, albo informację o braku szans na zabieg. Zawsze kieruje, się dobrem pacjenta, zresztą jak cała klinika, a nie finansami czy zabobonami jak "niektórzy".
  21. Jakiej pomocy wet. wymaga sunia? Czy potrzebuje specjalistycznego traktowania w domkowej opiece? ...myślę... na razie sercem... biedactwo :(
  22. Jusstyna, znowu takiego psinka pokazujesz, że potem spać nie mogę... ;(
  23. Jakie śliczne foteczki! Kochany maluszek, wspaniale, że ma taki dobry domek, zasłużył sobie podwójnie! Za swoją biedną mamusię też... Patrząc na te foty (i nie tylko) nie mogę doczekać się odwiedzin u Pajacyka, ale chyba jeszcze za wcześnie, myślę, że z miesiąc musi minąć, żebym nie zakłóciła jej aklimatyzacji.
  24. O rany!!!!!!! Prawie 2 lata czekania!!!! Rozumiem, że tak późne info, aby nie zapeszyć, ale zdradź proszę, gdzie mieszka Czarusia, gdzie została wypatrzona i co spowodowało, że została wybrana? (to akurat łatwo zgadnąć, bo to śliczna i kochana sunia ;) ). Tfutfutfutfu nie zapeszam!
×
×
  • Create New...