Jump to content
Dogomania

Ulaa

Members
  • Posts

    11377
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Ulaa

  1. A ja mam taką samą sunię mini ogarka na DT :) i też ma niebieską obróżkę :) Może to jakaś nowa rasa :D Pajacyk : [url]http://www.dogomania.pl/threads/177637-Pozostawione-na-pastwAE-losu-suczka-z-synkiem-przy-opuszczonym-domu-Szukamy-DS?p=13945657&viewfull=1#post13945657[/url]
  2. Hadesik (obecnie Szarek) mieszka w Krakowie na Bronowicach z dwoma paniami, odwiedzanymi przez rodzinę. Ma domek z ogródkiem i panie cały czas w domu, jest jedynakiem :) Został wypatrzony w internecie, a zdjęcie z Robertem na kanapie sprawiło, że pani zmiękło serce - bo Hades wygląda na nim podobnie jak poprzedni pies, starszy mix ONka, wzięty ze schroniska w Krakowie 13 lat temu (już jako dorosły kilkuletni pies, więc długość życia imponująca!). Mnie z kolei urzekły opowieści pani o wyczynach Bako, niemniej jednak miałam nadzieję, że Hades nie zostanie tak rozpieszczony do granic możliwości ;) (na dzień dobry zastaliśmy zasłane pościelą ŁÓŻKO w pokoju, to miało być jego łóżko!!! zgroza... natychmiast zostało złożone, a pies wylądował na kołderce ;) ). Pani wogóle bardzo uważnie słuchała wszystkich rad, sama zadawała pytania. Pierwsze dni byłyśmy w stałym kontakcie smsowym, ponieważ Hades ewidentnie dostał władzę w swoje łapy, więc chcąc nie chcąc - wziął ją - i efekt był taki: spacery co 30 min począwszy od 5 rano, jedzenie 20x dziennie + żebranie, szczekanie na wszystkich członków rodziny (stado miało być w komplecie na jego oku). Na szczęście pani szybko przyjęła do wiadomości, że taki pies do szczęścia potrzebuje zdecydowanego przewodnika, zasad i rutyny, a nie wolnej amerykanki. 3 spacery dziennie (zabroniłam pani na początku puszczać Hadesa luzem na ogród, zważywszy na jego talent do ucieczek), 2 posiłki zawsze takie same aby nie dostał ataku alergii i pieszczoty wtedy, kiedy ludzie chcą a nie on. Za jakiś czas pojadę z wizytą, na razie za wcześnie bo Hadesik bardzo drapał za mną drzwi :( ale tylko chwilę, bo potem oczywiście dał się przekupić i nie było z nim problemu. Mam nadzieję, że jest szczęśliwy, za kilka tygodni sama się o tym przekonam :)
  3. Kennel dla nadpobudliwego psa, bez treningu i bez psychotropów to tortury... No ale rozumiem, nie ma wyjścia :( Trzymam kciuki za owocną pracę z sunią....
  4. W takim razie praca w tym wypadku polegałaby na tzw przeniesieniu, czyli zastąpieniu złych nawyków dobrymi (albo chociaż bardziej znośnymi ;) ) . Nie da się tego oduczyć, tak samo jak u ludzi - jeden nałóg natychmiast musi być zastąpiony innym, a stary nawyk - nowym, na zasadzie: rzucamy palenie = żujemy gumę ;) albo paznokcie... A właśnie- kennel klatka czy jakiś pusty kojec u takich nałogowców bywa dość ryzykowna, może zacząć się rozlizywać. Odwracanie uwagi na rzecz jakieś super-zabawy też by zdało egzamin, ale zabawa naprawdę super, a nie tylko odwołanie i pustka. To typ stworzony do pracy, sportu i zabawy :) Do wyższych psich celów :) Znamy takie ;)
  5. Z wątku wyczytałam, że sunia niszczy i ucieka. Czy to lęk separacyjny, czy nadmierna żywiołowość po prostu? Musiała być potwornie zaniedbanym szczeniakiem, od strony wychowawczej. Niestety nie mogę wziąć już do siebie psa gdzie indziej jak tylko do budy, a ona ma krótką sierść. Kociątko (również wymagające oswojenia i wychowania) opanowało mieszkanie i miejsce dla psów jest tylko w miejscu dla psów ;) czyli w pokoju Megi i Pajacyka.
  6. Niestety muszę odmówić... To, że Pajacyk jest w porządku, nie znaczy, że przerzucanie z miejsca na miejsce jej posłuży, to nie rzecz żeby ją przekładać jak nam się podoba... Ona nie zrozumie tej sytuacji. Jest bardzo wrażliwym i uczuciowym stworzeniem, nigdy nic nie zawiniła a całe życie ma przechlapane... Naprawdę chciałabym oszczędzić jej więcej stresu, zawsze stara się być dobra i kochana, zrobić dla człowieka wszystko, tylko nikt do tej pory tego nie docenił :( Dlaczego? Zaraz poczytam o Buni dokładniej, bo znam tylko pobieżnie.
  7. dopisze się do wątku, szkoda że nie wiedziałam o nim wcześniej, gdy były telefony o Hadesa [url]http://www.dogomania.pl/threads/106473-OWCZAREK-NIEMIECKI-RASOWY-STRACIA-DOM-znA-w-do-adopcji[/url]
  8. Hej, kibicuję akcji! Jedna sugestia - sedalin zadziała szybciej (u zestresowanego psiaka) jeśli nie ma bodźców. Gdy będzie poddana działaniu emocji, np strach czy zabawa, normalna dawka może wogóle nie zaskoczyć, miałam takie przypadki i wówczas szły dawki "końskie". Jeśli sedalin zadziała poprawnie, to nie będziecie musieli "próbować łapać", po prostu podejdziecie i weźmiecie, jak szmatkę ;) mrugającą do Was naćpanymi oczkami :)
  9. Mam wrażenie, że Vetmedin jest jedynym bezpiecznym lekiem nasercowym dla psów. Mogą go brać latami, bez skutków ubocznych. Oczywiście, jeśli wcześniej właściciel nie pójdzie z torbami, bo to w setkach się liczy. Ale jest naprawdę skuteczny, ratuje życie... Może nie być jeszcze znany u nas w lecznicy, chyba że p. Lucynka będzie się orientować :)
  10. Czy ktoś ma pożyczyć ubranko dla pieska? Konkretnie dla Pajacyka (Polci). Wciąż ma zaziębione drogi moczowe i wychodzenie kończy się potem strumykami :(
  11. Hahahah ostatnia fotka najlepsza :D polowanie zakończone sukcesem ;)
  12. No i koniec zainteresowania Pajacykiem. W sumie nie wiem czemu. Ika, ja bym wolała, żeby ona jednak poszła do dobrego domku. Pajacyk jest wielce adopcyjną sunią, która naprawdę nie sprawi nikomu problemów, a ofiaruje mnóstwo radości i miłości, nadaje się do małych dzieci i ludzi niedoświadczonych z psami, nadaje się do kotów, psów i innych zwierząt, nadaje się dla ludzi podróżujących, do domku lub bloku... W zasadzie ona wszędzie będzie szczęśliwa i na wszystko się zgodzi. W dodatku jest młoda, ładna i zdrowa. Szkoda takiej psinki kisić, u mnie może znaleźć miejsce jakiś nieadopcyjny potwór;) jak Snopik... albo stary chory brzydal, którego cały świat się wyprze (Koszałek ;) ) Czeka zatem Pajacyk. Bardzo bardzo niecierpliwie.
  13. Jak ona ślicznie się błyszczy i chyba przytyła ;) Czy fotki na kanapie są z nowego domku? Czy ten mix borzoja to jej kolega w domku czy jeszcze w DT? Angel. Często o niej myślę. Dziękuję za info i fotki :) od razu lepiej...
  14. Uff a już miałam oferować DT. Widać, że chudy, te żeberka... Czy ten wzrost jest związany z jakąś wadą genetyczną?
  15. Vetmedin ma ważność do 2011.
  16. Pajacyk wróciła. Niestety Misia (Kremówka) cały czas była w nerwach i stresie z powodu ciągłej ruchliwości i zaczepiania przez Pajacyka. Przy cukrzycy tak nie można. W dodatku Pajac żarłok wyjadała specjalną dietę, którą Misia musi mieć cały czas dostępną - a jak wiadomo bez sensu byłoby rozdzielanie czy zamykanie po to, by trzymać na siłę dla własnej zachcianki a psa unieszczęśliwić. W pełni rozumiem i popieram tej pani decyzję. Nie można narażać zdrowia żadnego psa. Pajacyk oszalała ze szczęścia na mój widok, jeszcze żaden pies nigdy się tak nie cieszył... (z wyjątkiem Abry i Snopika, ale one były moje i wyjątkowe...). Potem spokojnie i cichutko jechała w samochodzie. Ona robi wszystko, by jej nie oddawać. A ja muszę udawać, że nie widzę...:-( Był o nią następny telefon, również dość obiecujący. Chyba mi serce pęknie. Ale ona da sobie radę, to dzielna ufna sunia. Ale jeśli ta próba się nie powiedzie, to ja chyba psychicznie tego nie wytrzymam. Zawieść tyle razy bezbronne ufne kochane stworzenie, tylko my ludzie potrafimy. :( W duchu cieszę się, że Pajacyk wróciła. Tęskniłam za nią.
  17. [quote name='IKA & SONIA']Z jednej strony się cieszę :), ale z drugiej zastanawiam. Kremówka jest poważnie chora i pani nie ma środków finansowych na jej leczenie i bierze jeszcze Polcię jako trzeciego psiaka? Kurcze dziwne to jest ... Ulaa wiesz coś na ten temat?[/QUOTE] Tak, rozmawiałyśmy o tym. Sprawa wygląda nieco inaczej, ale to nie są sprawy do opisywania na dogo.
  18. [IMG]http://img46.imageshack.us/i/54897881.jpg/[/IMG][IMG]http://img46.imageshack.us/i/54897881.jpg/[/IMG][IMG]http://img46.imageshack.us/i/54897881.jpg/[/IMG]http://img46.imageshack.us/i/54897881.jpg/ [url]http://img39.imageshack.us/i/77982502.jpg/[/url] [url]http://img707.imageshack.us/i/95523073.jpg/[/url] [url]http://img231.imageshack.us/i/29992931.jpg/[/url] [url]http://img707.imageshack.us/i/16413895.jpg/[/url] Ten materacyk to jest psie łóżeczko na 1/3 pokoju :lol:
  19. Zmiana planów :) Warszawa się nie odezwała, widocznie nie zależało tak bardzo, niech żałuje. Ja nie żałuje wcale i Pajacyk też nie bo... było o nią jeszcze kilka telefonów, wśród nich TEN JEDEN... po którym rzuciłam wszystko, wywlekłam auto z garażu i po kilkunastu minutach Pajacyk była już w swoim (oby) nowym domku! Jest to domek bardzo dobrze nam znany! Pajacyk będzie mieszkała z Kremówką (Misią) i Ciapuchem!!!!! Jeśli tylko baaardzo (obecnie) rozpieszczona Misia ją zaakceptuje. Myslę, że tak, bo Pajacyk jest bardzo układna, a wówczas będzie miała najlepszy domek pod słońcem i tyle miłości, że nie pomieści się w jej chudym ciałku :) Zaraz wstawię fotki z wizyty. W poniedziałek pani da odp. jak się sprawy mają :)
  20. Wygląda na to, że pani Ewie Gieruli-Szymutko niestety są obce odruchy i uczucia miłośnika zwierząt. Z przykrością do końca życia zapamiętam jej zachowanie w dzień eutanazji mojej Abruni. Brak szacunku do takich okoliczności charakteryzuje ludzi bez serca, pochłoniętych jedynie własnymi sprawami... Moim zdaniem, ta kobieta nie powinna mieć do czynienia z żadnymi zwierzętami. Zwyczajnie ich nie ceni.:shake: Za to fascynacja Egiptem zatacza dość szerokie kręgi :diabloti:
  21. Pani Ewie Gieruli-Szymutko niestety są obce odruchy i uczucia miłośnika zwierząt. Z przykrością do końca życia zapamiętam jej zachowanie w dzień eutanazji mojej Abruni. Brak szacunku do takich okoliczności charakteryzuje jedynie ludzi bez serca, pochłoniętych jedynie własnymi sprawami... Moim zdaniem, ta kobieta nie powinna mieć do czynienia z żadnymi zwierzętami. Zwyczajnie ich nie ceni.
  22. Malgos bylas juz? Nie bylo u nas nikogo w domu dzisiaj rano... Więc może ja po niego podskoczę? :)
×
×
  • Create New...