-
Posts
11377 -
Joined
-
Last visited
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by Ulaa
-
Borg? Wcześniej pisałaś, że Grot ;) Ja nazwałam go Hades i reaguje nawet. Wczoraj byliśmy na spacerku i natychmiast doszłam do wniosku, że przestaniemy tankować samochód, tylko zapniemy go w szelki i spokojnie naszego kombiaka uciągnie. Przynajmniej na początku spaceru ;) potem się uspokaja nieco, ale człowiek na drugim końcu smyczy jest tylko zbędnym obciążnikiem :shake: A jak się cieszy z wychodzenia :loveu: Gdy stanie na tylnych łapach przy bramce, to jest mojego wzrostu i wygląda przez ogrodzenie. W życiu nie widziałam tak wielkiego ONka... Jego "samodzielność" na spacerach przekłada się też na chęć ucieczek niestety. Zapewne dlatego był zaniedbany, nieraz po kilka dni go nie było na zakładzie :angryy: Dobrze, że to było w spokojnym miejscu, w lesie. Reasumując - oddam malucha tylko [B]do domu z SOLIDNYM ogrodzeniem[/B] i ludźmi mającymi czas, ochotę i cierpliwość na poświęcenie mu czasu - warunek: mieszkanie w domu ([B]żaden kojec i buda[/B]). Nie biega jakoś intensywnie po ogrodzie, załatwi się i wraca do domu, a jak jest w pobliżu intruz to szczeka donośnie tubalnym głosem (nie ujada histerycznie). Chętnie oddałabym go [B]także do bloku[/B] - wystarczy choćby kawalerka -jest bardzo spokojny w mieszkaniu, a po spacerze długo śpi jak kamień. Nie będzie problematyczny. Gości akceptuje bez problemu po wstępnym oszczekaniu. Koniecznie młodzi, aktywni i silni ludzie z podstawową wiedzą o zachowaniu psów.
-
Sochaczew - HIENKI-"serce to samotny myśliwy"MA DOM
Ulaa replied to luka1's topic in Już w nowym domu
:crazyeye: :loveu::loveu::loveu: nie do wiary, co można ujrzeć na dogo :roll: Toż to cuda, powinny iść w 3paku :loveu: -
Labrador z wrośniętą kolczatką na szyi? – możliwe! MA DOM.
Ulaa replied to Iwona77's topic in Już w nowym domu
W naszym wspaniałym kraju powinien wreszcie zaistnieć zakaz sprzedaży kolczatek dla ludzi nie zajmujących się profesjonalnym szkoleniem IPO i do służb, bo w innych przypadkach nie ma uzasadnienia do używania tego szajsu. -
Panleukopenia jest strasznie zaraźliwa! Ja też wniosłam do domu na ubraniu lub butach i Garfieldek [*] umarł przez to :placz:
-
On jest aniołem. Pozwoli sobie zrobić wszystko, nawet kiedy boli i kiedy jest nieprzyjemne. Zgadza się z psami, ma niesłychane maniery. Niestety... popełniłam błąd oddając go na "stróża":-(, gdyż jest to pies typowo domowy, wygodnicki wręcz :lol: Kładzie się na dywanikach, kocykach... Ucieka do domu przed deszczem, chce być z ludźmi a nie sam i dlatego im uciekał... Nigdy więcej żadnej budy. Spał z nami w pokoju, obok łóżka. Przed i po kastracji nasikał wczoraj parę razy w lecznicy i w domu w korytarzu (w mieszkaniu nie), więc może podziębiony (spał na gołej ziemi, podobno lubił ale nie wierzę :angryy:). Dzisiaj już ok. Generalnie - stan "malucha" niestety - delikatnie mówiąc - nieciekawy. Ma potworny gnój w uszach, bolą go, trzepie głową, drapie łapkami. Na szczęście mam w domu uszkową apteczkę, więc jakoś damy radę, a antybiotyki pokastracyjne z pewnością i w tym wypadku pomogą. Cierpi na APZS, choć były opiekun zapierał się, że to otarcia od budy, bo pies zabezpieczony - ale znalazłam jedną pchłę i pogryzienia, więc kłamał :angryy: Do tego jest dość zabiedzony, a był tak niemiłosiernie brudny i śmierdzący, że dzisiaj nie obyło się bez kąpieli, w szamponie na st. zapalne, oczywiście omijając miejsce szwów. Na łapach jakieś rany, blizny i otarcia :-( Za to z charakteru - powtarzam - anioł. Do brodzika wszedł bez problemu, potem pozwolił sobie tę kopalnię z uszu zlikwidować, wyczesać się... Dostał obrożę przeciwpchelną, bo nic innego nie mam w domu. Jest bardzo kontaktowy, dość wesoły na tyle, na ile ból uszu i po-jajkach mu pozwala. Widać, że był szkolony (napewno nie w zakładzie, więc wcześniej), potrafi siadać, dawać łapę, warować. Ustawia się wystawowo, zna kąpanie i wszystkie zabiegi. No i jest dość wybredny. Był czyimś pupilem. Florida, pamiętasz może z jakiej on jest hod.? Wiesz coś o jego przeszłości? Ten olbrzym (grubo ponad wzorcem :roll:) jest niesamowity i urzekający :loveu: jestem ciekawa jego wcześniejszych losów.
-
Moja mała czarna kicia prawie wyleczona z KK jest już w nowym domku :) Kurację ma dokończyć nowa pani, dostała tabletki i instrukcje. Potem ma też kotkę zaszczepić. Na koszt fundacji została przeprowadzona pierwsza część leczenia oraz odrobaczenie, więc kwota nie będzie duża. Malutka zamieszkała w Bolęcinie, wraz z wielkim pięknym wypieszczonym rudym kocurem, któremu jeszcze tego samego dnia spuściła łomot :roll: Tym samym cały miot pt. "pamiątki z praktyk wakacyjnych" odchowany i w nowych domkach :) Dziękuję za pomoc :loveu:
-
Pekińczyki często mają cesarki i problematyczne, trudne porody z powodu dużych główek u szczeniąt... Mogą stracić i sukę i "zarobek" w jej brzuszku... Reasumując - jaka fundacja/stowarzyszenie działa najbliżej miejsca zamieszkania psychopatów, by przeprowadzić interwencję? Życie to już wystarczający powód do odebrania psa. [I]Art. 6, ust. 2, pkt. 6 Ustawy o Ochronie Zwierząt:[/I] 10) [I]utrzymywanie zwierząt w niewłaściwych warunkach bytowania, w tym utrzymywanie ich w stanie rażącego niechlujstwa oraz w pomieszczeniach albo klatkach uniemożliwiających im zachowanie naturalnej pozycji; [/I]
-
Czy naprawdę warto bawić się w wykupywanie i dać zarobić tym sk***? Nie lepiej wejść z policją i zabrać biedactwo w trybie interwencji, a tym bezmózgom założyć sprawę o znęcanie i zaniedbanie?
-
Ma na imię Max. Po kastracji będzie u mnie, tzn u mojej mamy, w dużym kojcu z budą (podobne warunki do jakich jest przyzwyczajony). W tym czasie będzie można zorientować się co do jego stanu - zdrówka i charakteru. Być może nie będzie miał nic przeciwko życiu jako domowy pies :) Nie ukrywam, że zależałoby mi na takim odkryciu, bo w tym wieku powinien już grzać kosteczki w cieple i wygodzie, jak przystało na emeryta po służbie :roll: Na razie więc nic mu nie grozi, nie wyląduje "na bruku" napewno. Text i info będzie, jak spotkam się z panem i po wstępnych obserwacjach. Florida dzięki, za zameldowanie się na wątku, pomoc w ogłaszaniu napewno się przyda :loveu:
-
[B]Firma rezygnuje z ochrony, założony został monitoring i alarm, tym samym [U]pies został bezrobotny - i bezdomny - nie ma co z nim zrobić[/U] (wręcz zaczął przeszkadzać, bo biegając uruchamia supernowoczesne czujki) - Kierownik okreslił sprawę jako "superpilną", zatem chwilowo zajmę się nim.[/B] Pies nie jest kastrowany (mieli umówiony zabieg, nie pojawili się). Szczepienia ma aktualne, tegoroczne. Żadnych problemów zdrowotnych. Pamiętam, że był bardzo zrównoważony, podobno charakter mu się nie zmienił. Próbowali wydać go na własną rękę (mimo umowy! :angryy: ), ale uciekł i wrócił do nich aż z Trzebini-Sierszy (4 godziny mu to zajęło). Jutro umówiłam się z faciem na spotkanie. Proszę o zmianę tytułu... :shake:
-
Sunia z wrośniętym łańcuchem - co najmniej od maja na trzech łapach!
Ulaa replied to hanek's topic in Już w nowym domu
To sa dźwięki podobne do tych, jakie wydawał Snopiczek [*]? Coś jak nietoperz na ultradźwiękach ;) Uwaga, od tego można się uzależnić... :loveu: -
Dzwonili z firmy budowlanej na Starej Hucie, koło zakładów mięsnych. Firma jest likwidowana (lub zmienia się kierownictwo), ochrona została zwolniona i tym samym pies został "bezrobotny", nie ma co z nim zrobić. Jest to owczarek niemiecki z rodowodem, którego firma adoptowała w zeszłym roku lub 2 lata temu, jest od For Animals z Częstochowy, ja go wydawałam. Ponieważ jest to pies, którego ściągałam tutaj specjalnie, nie będę Wam go zrzucać na barki, zajmę się nim z nadzieją, że zaaklimatyzuje się w Krakowie... pamiętam, że był bardzo zrównoważony, podobno charakter mu się nie zmienił. Jeśli nie będzie mógł wytrzymać w centrum miasta, to poszukam jakoś domu, ale pies nie jest kastrowany (mieli umówiony zabieg, nie pojawili się). Pies ma chyba ok 8 lat, w tym roku go zaszczepili i ma aktualne. Próbowali wydać psa na własną rękę ( :angryy: ), ale uciekł i wrócił do nich :cool3: Wątek - http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?t=106473 PS.;) Do piątku jestem w Chrzanowie, mogę w czymś pomóc, jeśli będę potrzebna :)
-
BULLTERRIERKA MALINKA zamieszka w super, extra domu w Warszawie :)
Ulaa replied to doddy's topic in Już w nowym domu
[quote name='invictus hilaritas']Jeżeli chodzi o tego maluszka kilkutygodniowego to możliwe, że bedzie miał już dom. Mamy dostać odpowiedz w poniedziałek- bo jest casting :crazyeye:[/quote] :-( ciągle nie mam szczęścia... albo nie toleruje kotów, albo umiera, albo już zaklepany. ech. Pamiętajcie proszę, że szukam... -
Krówek-mix Dalmat. Krew mu nie krzepnie, nóżka obcinana po kawałku...MA DOM
Ulaa replied to Ulaa's topic in Już w nowym domu
Ciekawe jak tam jego łapcia :roll: -
BULLTERRIERKA MALINKA zamieszka w super, extra domu w Warszawie :)
Ulaa replied to doddy's topic in Już w nowym domu
Dziękuje kochana, właśnie cały czas próbuje się dobijać, na tel i maila, uff.:loveu: -
Sunia z wrośniętym łańcuchem - co najmniej od maja na trzech łapach!
Ulaa replied to hanek's topic in Już w nowym domu
Jak cudownie to czytać :loveu: Ada-jeje, z pani to już prawdziwa behawiorystka się robi! Gratulacje, taki szybko postęp u suni po przejsciach :loveu: -
[quote name='hanek']Tak jest! Dotarło to do mnie odkąd Robin jest u nas i zawsze od tej pory uświadamiam to ludziom dzwoniącym o kota i namawiam na więcej niż jednego.[/quote] ostrożnie...przykład adopcki mojej małej czarnej pokazuje, że kot-jedynak nie zawsze ma ochotę dzielić się przestrzenią, jedzeniem i ludźmi... również behawiorysta Kłosiński opisywał przypadki, kiedy koty nigdy się nie pogodziły :razz: wiadomo - indywidualna kwestia ;)
-
BULLTERRIERKA MALINKA zamieszka w super, extra domu w Warszawie :)
Ulaa replied to doddy's topic in Już w nowym domu
:loveu::loveu::loveu: Doddy masz pw. Nie wiedziałam, że małych też się pozbywają :crazyeye: Przecież to nie jest często spotykana rasa (i dość droga). -
o nie...:placz: a mogła być nasza :-(:-(:-(
-
...:siara:
-
o rany bullinka :loveu: błagam sprawdźcie jak ona do kotów i innych psów i jak w środkach lokomocji... :loveu::loveu::loveu:
-
BULLTERRIERKA MALINKA zamieszka w super, extra domu w Warszawie :)
Ulaa replied to doddy's topic in Już w nowym domu
[quote name='andzia69']Ulaa - a może kotecki na czas twoich przyjazdów gdzieś dałoby się izolować?[/quote] Nie. To ich dom... [quote name='doddy']Ula, u asta, pita łatwiej dużo cokolwiek wypracować. U bulla ciężko. Nasza Magda ma akurat miot bulli u siebie. Małe są słodziasne i... pomimo, że jeszcze ledwo chodzą, już załatwiają się na dworze i nie niszczą (jedynie swoje zabawki).[/quote] Na razie brzuszek naszej świnki-bullinki skarbonki jest jeszcze zbyt pusty, aby kupić choćby uszko rodowodowego bulliczka ;) Marcin szacuje, że dopiero na pocz. przyszłego roku będzie świniobicie :diabloti: