Jump to content
Dogomania

Ulaa

Members
  • Posts

    11377
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Ulaa

  1. To młodzi ludzie, nie mają dzieci (do dzieci bym nie oddała Jeżyka). Pracują. Najpierw chcieli zabrać maluszka dopiero za miesiąc, po szczepieniach i świętach (z powodu wyjazdu do rodziny, obawiali się nadmiernego stresu dla pieska). Jednak lepiej nie czekać. Jemu ze zdrowiem już nic nie grozi, trzeba tylko dopilnować drugiego odrobaczenia i szczepień, a wyjazd do rodziny będzie okazją do socjalizowania się :) Nie ma co trzymać pod kloszem, on lubi ludzi i powinien sobie dać radę. Miesiąc w życiu takiego maluszka to baaardzo długo. Przyzwyczaiłby się... no i my też... A Karmen to już wogóle by go chyba nie oddała, zrośliby się w jedno. ;)
  2. Aż się boję tych telefonów z kojcami, budami i innymi psimi luksusami... ;) Oby trafił się ktoś normalny! Ona już się bardzo przyzwyczaiła. Dobrze, żeby miała innego psiaczka...
  3. Biorąc pod uwagę jaki on śliczny i jakie zwykle jest zainteresowanie tego typu maluszkami, on nie poruszył wielu serc... :( Pewnie ludzie boją się jego problemów ze zdrówkiem... Najważniejsze, że poruszył jednak te najważniejsze serduszka... Które już na niego czekają... Państwo poczytali o krzywicy i niedożywieniu szczeniąt. Nie ma mowy o przypadkowej nieprzemyślanej decyzji pod wpływem impulsu, jak to czasem się zdarza... On jest taki słodki, cały czas wpatruje się w człowieka czekając na spojrzenie lub słowo... Wtedy tak strasznie cieszy się tym swoim maleńkim ogonkiem i podryguje na łapkach :loveu: Nawet kicia będzie tęsknić. Są nierozłączni.
  4. Kasia, w porządku :) przecież nie musisz czuć się zobowiązana. To trzeba na spokojnie, a obawiam się że przy tych g... mnie też nerwy puszczą.
  5. Jeśli pójdę tam sama, to będzie bezcelowe, ponieważ jestem "nikim". Ludzie wyśmieją mnie i zatrzasną drzwi przed nosem, a policja zignoruje wezwanie osoby prywatnej. Chętnie wezmę udział w tym i jeśli trzeba, to wezmę też psa, ale potrzebny jest ktoś z Fundacji, by to mogło zaistnieć...
  6. Zerduszko, nie zaprzeczysz chyba, że pies woli być z ludźmi na swobodzie i mieć zajęcie, niż siedzieć samotnie ileś godzin w mieszkaniu... Pisząc "wybieg" nie mam na myśli puszczenie psa na ogródek samopas i z głowy...:roll:
  7. Misia musi byc niesamowitym stworzeniem... skoro poruszyła do głębi tyle serc i kazdy chce mieć ją przy sobie... za wszelką cenę ;) Adas500 dał bardzo rzeczowe i konkretne argumenty, mnie przekonały (choć nie mam nic do powiedzenia w tej sprawie, a jedynie śledzę wątek ;) ). Jasza mogłaby czuć się spokojna o jej los i los swojego życia rodzinnego... Przecież łóżka i pościele to nie są wyznaczniki psiego szczęścia, niezbędne do życia... Za to wybieg (który od tak dawna był jej domem...) i stale ktoś do towarzystwa, opieki... Jedzonko, bezpieczne schronienie... Swoboda... Ach Misiu, Ty to masz szczęście :) Inne psiaki całe życie nie mogą doczekać się nawet 1/10 z tego, co Ty masz do "wyboru" ;) Jestem bardzo ciekawa dalszego rozwoju wypadków.... A przy okazji przedstawię moje tymczasy, o które nikt się nie zabija :( Szczeniak Daisy odebrana głupkom, którzy ją bili i traktowali jak rzecz [URL]http://www.dogomania.pl/threads/181201-Jestem-szczeniakiem-nie-pluszakiem-Bita-znerwicowana-5-mieA-Daisy[/URL] i malusieńki Jeżyk z krzywicą, wyrzucony w kartonie z samochodu [URL]http://www.dogomania.pl/threads/181274-Bardzo-biedny-malutki-szczeniaczek-wyrzucony-w-kartonie[/URL] [przepraszam za OFFa :oops:]
  8. Pamiętacie, gdzie była Plamka na Grzybowskiego? U tych psycholi patologicznych. Zła wiadomość!!! Oni mają nowego psa - młodego w typie ONka. Ma straszne warunki, jest uwiązany na łańcuchu do czegoś, co nawet budy nie przypomina: kilka kawałków dykty, bez ścianki. Ja tam nie pójdę sama jako osoba prywatna, bo ci ludzie są zdegenerowani i zdolni do rękoczynów - jednak w przypadku interwencji fundacyjnej służę wszelką pomocą.
  9. Nieśmiało zasugeruję, że tytuł wątku nijak ma się do rzeczywistości... ;)
  10. Myślę, że Monika: ) ma rację... Też bym tak zrobiła, gdyby sytuacja tego wymagała... Okazać troszkę skruchy za samodzielną decyzję dotyczącą wspólnej sprawy, obiecać, że się nie powtórzy... Poprosić o zgodę, bo bardzo Ci zależy... bo to, co czujesz do Misi to coś wyjątkowego i zbyt dużo dobrego się złożyło, żeby to po prostu zignorować (tylko nie używaj słowa "przeznaczenie", faceci nie traktują tego poważnie...). Poproś o przemyślenie decyzji, niech ma czas spokojnie rozważyć "swoją" ;) decyzję.
  11. Mocno zarobaczona... Toksyny zapewne dały się jej we znaki... Moje tymczasowe maleństwo ma krzywicę z powodu glist (http://www.dogomania.pl/threads/181274-MaleA-ki-szczeniaczek-JEA-YK-wyrzucony-na-wsi-w-kartonie-JuA-zdrowieje-CHRZANA-W) Dopóki robale żyją w biednym słabym ciałku to wszystko jest nie tak jak powinno... Trzymamy kciuki, będzie dobrze!
  12. Dziewczynki bardzo zżyły się ze sobą. Megi jest szczęśliwa, że ma taką koleżankę, dobrały się charakterem idealnie... Ona nie jest zwyczajnym psem do zwyczajnego domu. Ma wyjątkowy potencjał i będzie idealnym przyjacielem na dobre i na złe - ale tylko dla mądrych ludzi, potrafiących ją docenić i ukierunkować. Nie zmienić - bo jej zmieniać nie trzeba. Jest idealna.
  13. [img]http://img710.imageshack.us/img710/5735/29005109.jpg[/img] Potem jednak dzieciakowi zrobiło się zbyt twardo i rozgościła się na meblach :roll:
  14. Byliśmy w odwiedzinach u znajomych. Oto jak zachowywała się Daisy w całkiem nowym miejscu z nowymi ludźmi (po zapoznaniu się i obwąchaniu mieszkania): [img]http://img693.imageshack.us/img693/8112/75014211.jpg[/img] [img]http://img442.imageshack.us/img442/3561/22436711.jpg[/img] A psich manier uczyła ciocia Megi: [img]http://img521.imageshack.us/img521/641/23501604.jpg[/img] [img]http://img692.imageshack.us/img692/548/49626598.jpg[/img] [img]http://img42.imageshack.us/img42/7352/58547715.jpg[/img]
  15. [quote name='IKA & SONIA']:) Tak myślałam, że Jeżyk szybko znajdzie domek! Wycofam ogłoszenie z Przełomu. Szczerze mówiąc miałam cichą nadzieję, że ktoś z Krakowa poprzez Allegro zgłosi się.[/QUOTE] No i wyczarowałaś :) Jeżyk właśnie na allegro został wypatrzony i zakochał się od 1-wejrzenia :) Reszta telefonów o maluszka - tragedia... ("czy to york?", "mamy 1,5 roczną córeczkę...") dowodzi, że ludzie nawet nie raczyli przeczytać textu albo zrozumienie treści przerasta ich ;) [quote name='tripti']nim zdąrzyłam zajrzeć, a tu taka wspaniała informacja, że maluch jedzie do domku!!! trzymam kciuki:)[/QUOTE] W sam raz, aby pokibicować :) Jeżyk i jej "cień" - Karmen [IMG]http://img294.imageshack.us/img294/1083/44159255.jpg[/IMG] Daaj buziaka! [IMG]http://img695.imageshack.us/img695/380/41582843.jpg[/IMG] Jestem do kochania i przytulania... [IMG]http://img532.imageshack.us/img532/9356/83104125.jpg[/IMG]
  16. Śliczne kocie gimnazjum :) Bridgitte wygląda jak namalowana pędzlem, a trochę tym pędzlem dostała "krawatka" Koli ;)
  17. Byłam u Pajacykowej dzisiaj :) To, co zobaczyłam przeszło najśmiejsze oczekiwania! Personel zakładów świętował Dzień Kobiet, więc przy zastawionym stole siedziało sporo osób. Spod stołu wybiegły na powitanie 2 pieski: goldenek Rolf, którego już znam i jakiś mały łaciaty kundelek. Pajacyka nie było, więc pytam, gdzie jest - i w połowie pytania zamarłam : Pajac spała wtulona na kolanach pani Prezes i nawet głowy nie podniosła!!! :D:D:D Nie mieszka w zakładowym biurze, tylko w domu pani Prezes i codziennie jeździ z nią do pracy, a noce spędza w domku :) Była u psiego fryzjera w Chrzanowie i została wytrymowana, bo bardzo się sypała. Siedzi tylko na krzesłach, kanapach, fotelach - więc nikt nie wierzy, że była odpięta od budy ;) Taka wygodnicka. Nie ucieka, bardzo się pilnuje. Jednocześnie nie lata za każdym, ma kilka ulubionych osób, a nowych ludzi wita z rezerwą albo olewa :) Najlepsze było jej zachowanie. Cały czas totalnie ignorowała moją obecność, chyba po 10 min rozmowy dopiero otworzyła oczy szeroko i podbiegła do mnie, z Pajacykowiem atakiem radości jak zwykle <jupi> wytuliła się, wymiziała, a potem... wróciła na kolana swojej Pani! Nic więcej nie trzeba już było dodawać :) Pan dał jej kiełbaskę z leżącej na stole patery, wzięła "łaskawie". Śmialiśmy się, że ma dzień kobiet, bo ona przy stole, a faceci pod stołem (Rolf i kundelek) - no ale ponoć tak to wygląda z nią :D Nic tak nie poprawia humoru, jak szczęśliwa adopcja :) Szkoda, że aparatu nie miałam, ale jeszcze wpadnę w odwiedzinki, tam jest super :)
  18. Proszę o wycofanie ogłoszeń Jeżyka i nieogłaszanie w Przełomie, ponieważ maluszek został zamówiony przez te osoby z Krakowa, które dzwoniły już wczoraj :) Pojedzie do nowego domku w czwartek. Z rozmów odniosłam bardzo pozytywne wrażenie, które będę mogła potwierdzić w czwartek, ponieważ sama go odwiozę na miejsce :)
  19. Jeżynek ma ogromny apetyt, bawi się i dokazuje :) Nie wydaje mi się, żeby miał w przyszłości jakieś problemy z tytułu trudnego dzieciństwa, jeśli będzie dobrze żywiony. Przyczyną jego stanu było silne zarobaczenie i skrajne zaniedbanie. Zapewne matka także była niedożywiona, zarobaczona. Zastanawiam się jak ta sunia żyje, moim zdaniem kwalifikuje się do odebrania i założenia sprawy. Z pewnością ma starszne życie u tego kogoś, kto tak potraktował jej maluszki... Jeżyk nie będzie maleńkim pieskiem. Ma długie łapki, myślę że będzie z budowy podobny do pinczerka średniego, ale sierść jest wielką zagadką :) Mama powiedziała dzisiaj, że gdyby nie to że ma Sońkę, to by go sobie zostawiła :) Jest kochany. Wczoraj był o niego tel z Krakowa właśnie, może to te same osoby? :)
  20. no to jeszcze :) [img]http://img696.imageshack.us/img696/2115/29503035.jpg[/img] [img]http://img690.imageshack.us/img690/9163/52129426.jpg [/img]
  21. no i z jeżyka zrobił się piesek :) [img]http://img130.imageshack.us/img130/8160/30898294.jpg[/img] [img]http://img85.imageshack.us/img85/6172/86619003.jpg[/img] [img]http://img517.imageshack.us/img517/5561/15436730.jpg[/img]
  22. W nocy wypadło z Jeżyka jeszcze kilka robali. Nic dziwnego, że nie mógł się normalnie rozwijać i dopadła go krzywica... Przecież one wysysały z niego wszystko. Teraz będzie dobrze. Apetycik dopisuje, dzisiaj dostał puszkę z ryżem i marchewką, a nawet odgonił od swej miseczki kota ;) :diabloti: Potem zafundowałam mu coś, po czym się na mnie obraził: [img]http://img697.imageshack.us/img697/7488/87765539.jpg[/img] [img]http://img46.imageshack.us/img46/9851/35677452.jpg[/img] [img]http://img214.imageshack.us/img214/9190/62031030.jpg[/img]
  23. [B]Sunia zdobywa I-sze miejsce w kategorii postępów!!! [/B] Byłam z siostrą i TZ-em w kinie, nie było nas dość długo, a Daisy NIC nie zrobiła!!! Spodziewałam się morza sików i pola minowego, a ona... tylko wzięła sobie na legowisko mojego buta. I nic z nim nie zrobiła. Nie wyobrażam sobie, że ona znowu mogłaby trafić do jakiegoś głupka. Ten szczeniak jest mądrzejszy i bardziej bystry od większości ludzi ;) Szczeniak Roku :)
  24. Kupiłam mu puszkę dla szczeniąt. Dostał malutko, zachwycony pochłonął natychmiast - a potem jeszcze z 5 razy wracał wylizywać miseczkę ;) Od 18 do 23 był sam z kicią. Oprócz 2 malutkich kałużek, żadnych śladów obecności pieska w domu. Teraz memla sobie kocyk. Słodki. Oby nikt go nie zepsuł, bo takiemu żywcem łeb ukręce.
×
×
  • Create New...