-
Posts
11377 -
Joined
-
Last visited
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by Ulaa
-
A Straż Dla Zwierząt tam była? Nasz Chrzanów kilka lat temu miał umowę z olkuskim schroniskiem, jednak po wizycie powiatowego weta natychmiast zrezygnowano z tej "współpracy". Wetka mówi, że koleś ma wtyki i płaci grubą kasę, żeby mieć spokój.
-
Schorowana DOBCIA juz zdrowa!! :) u UUUliii do końca swoich dni:))))
Ulaa replied to majafaja's topic in Już w nowym domu
majafaja, bardzo możliwe. Tylko czemu nie powiedział o tym przy oddawaniu suni? Byłoby łatwiej, szybciej dostawałaby leki... Poza tym nie wierzę, że w schronisku nie wiedzieli o tych kamieniach :shake: Może po prostu chcieli mieć "problem z głowy", bo gdyby wydali chorą sukę, ktoś mógłby mieć do nich pretensje? I dlatego powiedziano, że Sonia jest "chora", ale nie powiedziano na co... Bardzo bezpieczne wyjście :angryy: Czyli badamy :multi: Super!! -
Schorowana DOBCIA juz zdrowa!! :) u UUUliii do końca swoich dni:))))
Ulaa replied to majafaja's topic in Już w nowym domu
No cóż, nie wiem jak to napisać, ale chyba za wcześnie się cieszyliśmy... Sonia miała zrobiony rentgen brzusia, aby stwierdzić, czy ma ropomacicze. Otóż [B]nie ma ropomacicza[/B] - i to jest dobra wiadomość, więc na razie sterylki nie trzeba robić, może spokojnie nabrać sił. Jednak okazało się coś, czego się nie spodziewaliśmy... na zdjęciu wyszły 3 spore [B]kamienie w pęcherzu[/B]... kamienie formują się z piasku, a piasku na zdjęciach nie widać - nie wiadomo więc ile go ma. I teraz są dwie możliwości, które są przyczyną takiego stanu: [B]choroba nerek lub cukrzyca[/B] (oraz jakiś nowotwór, ale tej opcji na razie nie bierzemy pod uwagę, przed sprawdzeniem tamtych). Jednak obydwie opcje są "juz na zawsze ". Jeśli to nerki, konieczne będzie podawanie leków i dieta do końca życia (z tym, że w tym układzie nie wiadomo ile ono potrwa, bo nerki mogą w każdej chwili całkiem odmówić pracy) oraz usuwanie kamieni z pęcherza, bo będą się rzesuwały i schodząc mogą zatkać cewkę moczową - co może być śmiertelne :-(. Jeśli mamy do czynienia z cukrzycą, jest to odrobinę bardziej optymistyczne, bo na diecie i insulinie oraz zdrowym trybie życia sunia może bez problemów pożyć jeszcze długo i w zasadzie bez komplikacji. Wetka zasugerowała konieczność zdiagnozowania tego, by wiedzieć jak dalej postępować. Ja się z nią zgadzam. Konieczne będzie wykonanie dokładnych badań krwi wraz z próbami wątrobowymi, wymazów, a także badanie moczu. I teraz [U]decyzja należy do Was[/U]: ROBIMY TE BADANIA?? Będą one troszkę kosztowały, bo u nas wykonuje je prywatna klinika dla ludzi "Diabet", ale dzięki Waszym wpłatom już teraz mamy na to pieniążki. To nasza wspólna sunia - więc decyzja takze musi być wspólna. Możemy takie badania zrobić już w przyszłym tygodniu, ale jutro mam dać odpowiedź wetkom, więc muszę jak najszybciej znać Wasze zdanie. Znając wyniki, trzeba będzie je przedstawić potencjalnym chętnym. Muszą oni wiedzieć, że suczka jest chora i że wymaga leczenia oraz specjalnej opieki. Niestety to może znacznie utrudnić szukanie domku dla niej. Ale damy radę. Teraz trzeba ją zdiagnozować i leczyć. Jutro dostanie kolejny antybiotyk. Wracając z lecznicy, znów płakałam... Nasze panie wetki są tak cudowne, w całej Polsce nie spotkałam drugich takich. Dla nich naprawde liczy się zwierzę, jego szczęście i zdrowie. Do tego mają świetną intuicję i wszystko co robią, ma ręce i nogi. I serce... A więc Wasza dycyzja - badamy Sońke? Jeśli to zrobimy, powiemy A. Kolejne musi być wtedy B, czyli leczenie. Ona jest silna, ma szansę żyć długo. Bardzo szybko dochodzi do siebie i jest cudownym, kochanym siakiem, który zasługuje wyłącznie na szczęście :loveu: -
Wystawię Monę na allegro wraz z apelem o zbiórkę na budę dla niej.
-
Schorowana DOBCIA juz zdrowa!! :) u UUUliii do końca swoich dni:))))
Ulaa replied to majafaja's topic in Już w nowym domu
Nie trzeba, dziękuję bardzo wszystkim! Transport pokryty, kupiliśmy leki. Dołoży się też coś do sterylki :cool3: Zgadnijcie ile będzie kosztować jej wykonanie u naszych cudownych wetek :evil_lol: Niestety znów zawiódł jeden element. Nie ma nikogo do pomocy "cielesnej"... Idziemy do prześwietlenie brzucha i potrzebne są 2 osoby, ale wszyscy o tej porze zajęci :shake: Do tego moja Abra idzie na badanie krwi. No cóż, jakoś sobie poradzimy. Trzymajcie mocno mocno mocno. Idziemy :bye::bluepaw: -
11 lat w schronisku... BANDI NARESZCIE W DOMU!!!! ZA TM
Ulaa replied to Ewkaa's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Kilka fotek jest na pierwszej str. wątku i tutaj http://ale.gratka.pl/ogloszenie/307911_bandi_11_lat_w_schronisku_czy_ma_szanse.html -
11 lat w schronisku... BANDI NARESZCIE W DOMU!!!! ZA TM
Ulaa replied to Ewkaa's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Ja nie mam fotek :shake: Kto ma niech wyśle, To może być szansa dla Bandusia!! -
Wyrzucony z samochodu Piracik MA JUZ NOWY DOM!! :))
Ulaa replied to zaba14's topic in Już w nowym domu
co u Piracika? :cool3: -
Pandek-juz Rozrabia W Nowym Domu- Zdj. Z Domku Str. 50
Ulaa replied to Ulka18's topic in Już w nowym domu
Pandek , przed zimą zmykaj do domu! -
11 lat w schronisku... BANDI NARESZCIE W DOMU!!!! ZA TM
Ulaa replied to Ewkaa's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
160 km, może troszkę więcej... Ale jakby był domek, to transport zawsze się znajdzie!!!!! To już żaden problem, choćby i na koniec świata - aby tylko ktoś pokochał... -
Wirka-Bellisima ma wspaniały dom,a w nim morze miłości :)
Ulaa replied to Tiger's topic in Już w nowym domu
CIEKAWE jaka będzie decyzja [B]Komitetu Weryfikacyjnego d/s Nowego Domku Bellusi [/B] :evil_lol: bardzo, bardzo ciekawe............. :roll::cool3::loveu: [B]elik :buzi: [/B] -
11 lat w schronisku... BANDI NARESZCIE W DOMU!!!! ZA TM
Ulaa replied to Ewkaa's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Banduś jest w schronisku w Gliwicach. -
Wiera - szara, bura, nigdy więcej ponura! A Romuś razem z nią!
Ulaa replied to Bodziulka's topic in Już w nowym domu
surykatka :loveu: -
11 lat w schronisku... BANDI NARESZCIE W DOMU!!!! ZA TM
Ulaa replied to Ewkaa's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Staruszek... Kto wie ile czasu mu zostało? CZY TEN CZAS MA BYĆ SMUTNY?? SAMOTNOŚĆ... do śmierci...? Jaka ona będzie? :placz: Jak mu pomóc?? Przecież musi być jakiś sposób! Zawsze jest, trzeba go tylko znaleźć! -
:crazyeye::crazyeye::crazyeye: o nie, tylko nie Berneńczyk :placz: wiesz może z jakiej jest hodowli? Dam znać, by mieli na oku tych paŃSTWA.
-
Schorowana DOBCIA juz zdrowa!! :) u UUUliii do końca swoich dni:))))
Ulaa replied to majafaja's topic in Już w nowym domu
Padam na... twarz, więc szybciutko. Z łapką ok. Antybiotyk zadziałał, stan zapalny ustępuje, obrzęk zszedł, łapka nie boli. Dzisiaj dostała drugi zastrzyk i mamy nadzieję, że wystarczy. Jutro jesteśmy umówieni na prześwietlenie brzucha, żeby zobaczyć czy jest to ropomacicze czy nie. Wetka była zachwycona zmianą suni. Przestała śmierdzieć (i to bez kąpania, na razie nie chcę jej stresować), stała się bardziej otwarta, oczka jej się błyszczą :cool3::loveu: Dostała specjalne witaminy dla rekonwalescentów. Także na razie wszystko wygląda optymistycznie, kciuki działają :lol: Jutro mają być połamane kciukasy! Aha... kocham ją :loveu: Jest cudowna, wyjątkowa, niesamowita!!!!!!! Dobranoc! -
[quote name='becia66']Czy odezwał się ktoś w sprawie adopcji Kędziorka?Aco z tym zainteresowanym panem?Czy masz beka jakieś nowe zdjęcia?[/quote] Ten "pan" powiedział mi ostatnio, że już nie może doczekać się kiedy będie miał Kędziorka przy sobie i już kompletuje rzeczy dla niego :cool3: W zasadzie jest teraz tylko jeden problem malutki... TRANSPORT z Wawy za Kraków.
-
Schorowana DOBCIA juz zdrowa!! :) u UUUliii do końca swoich dni:))))
Ulaa replied to majafaja's topic in Już w nowym domu
Wiecie co, z nią może być problem jeśli chodzi o zostawanie w domu samej. Strasznie piszczy, drapie w drzwi. I nie chodzi o to, że jest całkiem sama, bo u nas zawsze ktoś jest... Ale ją to nie interesuje. Jako doberman jest psem jednego pana i to naprawdę widać. Wyje, piszczy, szczeka kiedy tylko mnie nie widzi. W dodatku niezbyt lubi być w mieszkaniu. W ogródku zachowuje się spokojnie, kiedy wie, że jestem w domu (co chwila przybiega sprawdzić). Dziś wyszłam po zakupy i została sama, podobno ponad 40 min głośno i rozpaczliwie wyła pod bramką. Będę ją powoli przyzwyczajać do zostawiania, bo nawet jeśli ktoś ją weźmie, to natychmiast odda spowrotem po czymś takim. Ona chyba boi się ponownego porzucenia... Wszędzie wejdzie, wszystko zrobi, tylko tylko być z człowiekiem. Nie interesują ją żadne psy ani koty, nawet jedzenie zostawia, by być z ludźmi. Po jakimś czasie się uspokaja i jest grzeczna, niczego nie niszczy. Będziemy więc trenować. A dzisiaj przyjechał pan z bokserem, który będzie u nas "w hotelu" od piątku i Sońka rzuciła się na niego, zrobiła mu dziurkę z boku :-o Zjeżyła się jak ogon wiewióry (biedna wtedy dopeiro było widać jak jest łysa...). Chyba nie spodobał jej się taki kawaler bez pyszczka (a tak na serio - nasz błąd, pies jest bardzo zabawowy a Sonia raczej nie garnie sę do psów, wiadomo dlaczego). Jeśli chodzi o zdrowie, na oko nie widać poprawy - poza tym, że już się nie trzęsie. Za kilka godzin dowiemy się jak wygląda sytuacja. Trzymajcie kciuki - prosimy!! -
Mopcia(Ostrów Maz.) wreszcie na swojej własnej kanapie!!!
Ulaa replied to ronja's topic in Już w nowym domu
Na szkota to ona ma wszystko za duże i za długie :eviltong: -
Mopcia(Ostrów Maz.) wreszcie na swojej własnej kanapie!!!
Ulaa replied to ronja's topic in Już w nowym domu
[IMG]http://img47.imageshack.us/img47/1809/image064qv9.jpg[/IMG] Może trzeba zmienić tytuł...? Nikt nie interesuje się przestraszoną Mopcią, choć napewno ma powód by bać się ludzi! -
Mogę przekazać dla Rudaska posłanko. Nie wiem czy nie będzie za małe? Jakiej on jest dokładnie wielkości? I wogóle co z nim??