-
Posts
11377 -
Joined
-
Last visited
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by Ulaa
-
Byłyśmy wczoraj u wetki. Nivalin ma być podawany jeszcze przez ok 2 m-ce (seriami). Ale są już efekty - Kostuś opiera się już na jednej łapce!!!!! Wetka mówi, że psa z taką radością, wolą życia i powerem (jak to określiła ;)) jeszcze nigdy nie widziała! Mógły obdzielić kilka zdrowych psów :cool3: To naprawdę niesamowity pies. Wetka była bardzo wdzięczna za pomoc i wzruszona, że los Kostusia poruszył tyle osób. Chciałaby podziękować Wam osobiście i być na dogo, niestety w tej chwili mając na utrzymaniu kilkadziesiąt (40-50) kotów i już ok 10 psów, nie stać jej nawet na węgiel na zimę, nie mówiąc już o założeniu internetu.... Niemal rozpłakała się przy nas, że tylu zwierząt jeszcze nie miała, prosiła o karmę (akurat dostaliśmy w darze worki karmy dla psów i kotów i pojechały do wetki). To cudowna osoba, która całe swoje życie poświęciła zwierzętom i pomaga ponad własne siły. Jej dom jest domem zwierząt kalekich, niechcianych, potrzebujących pomocy. Nie wyobrażam sobie jak jedna osoba może ogarnąć to wszystko i podziwiam ją... W niedzielę być może koleżanka wetki przyśle fotki Kostusia.
-
Kruszynka z rozerwanym gardełkiem... WRESZCIE W SWOIM WSPANIAŁYM DOMKU!!!!!
Ulaa replied to Ulaa's topic in Już w nowym domu
Tak, pani jest niesamowita :loveu: Ma jeszcze kilkanascie przygarniętych kotów (wczoraj jedna kicia pojechała na sterylkę). Wszyscy mieszkają w maleńkiej chatce, ale atmosfera jest ta cudowna, a zwierzaczki zadbane i szczęśliwe. Wczoraj przyjechałyśmy przed powrotem pani Zdzisławy do domu. Czekałyśmy chwilkę rozmawiając z jej mamą. A jak sunia ucieszyła się gdy pani Zdzisława wróciła :loveu: Nastawiała główkę do głaskania i całowania dokładnie jak kotek :loveu: A ta rana wyglądała okropnie z mięsem na wierzchu i dziurą w środku... Ada-jeje, czy Misia ma tam znowu szwy? -
Koffi ma dom, ktos ja pokochal taka jaka jest :)
Ulaa replied to justine.'s topic in Już w nowym domu
A ja z wielką ulgą przenoszę ją na stronce do nowych domków :loveu::multi: -
Mariee dziś po 19:00 będę dzwonić do tego pana, o którym rozmawiałyśmy przez telefon i podam mu numer. Może zadzwoni.
-
ok 5 mies. sunia mix HUSKY + LABRADOR. ......... !!! MA DOMEK !!
Ulaa replied to Ulaa's topic in Już w nowym domu
Tak erka, glisty są przyczyną oddania Szirki - ale sytuacja (rodzinna) p. Edyty jest wg niej na tyle trudna, że nie poradzi sobie i musi oddać psa. -
Dla Abry najlepszy przysmak to piwo.... Prosto z puszki. Wyrywa z ręki jak widzi, że ktoś ma :razz: [IMG]http://img81.imageshack.us/img81/8782/0427061738080in9.jpg[/IMG]
-
[quote name='Ewelina22']A mnie sasiadka powiedziala, ze resztki z obiadu psu wystarcza...[/quote] Zależy co kto je na obiad :evil_lol:
-
ok 5 mies. sunia mix HUSKY + LABRADOR. ......... !!! MA DOMEK !!
Ulaa replied to Ulaa's topic in Już w nowym domu
[quote name='AMON']sorry, ale argumentacja robakami jest tak śmieszna, że aż absurdalna[/quote] Ile razy jeszcze trzeba napisać, że to o wiele bardziej złożone w przypadku sytuacji p. Edyty... -
Chrzanów - Suka mieszańca (mix leonbergera ?) Tina jest już w NOWYM DOMKU!!
Ulaa replied to tunio's topic in Już w nowym domu
Zrobiłam Tince plakacik Tutaj jest do ściągnięcia [url]http://www.chomikuj.pl/ullka/tina.pdf[/url] [URL="http://www.chomikuj.pl/ullka/tina.pdf"][IMG]http://img85.imageshack.us/img85/2456/tekilkaqq8.jpg[/IMG][/URL] -
Gdybym wiedziała o zarobaczeniu Szirki, też bym o tym p. Edycie powiedziała. O Zuzi wiedziałam, bo widziałam jej zarobaczone kupy, jednak po którymś tak odrobaczaniu kupy były już czyste. U Szirki były czyste caly czas, mimo wielokrotnych odrobaczań. Jedyne, co mogło podsunąć myśl, że coś w niej siedzi, to napęczniały brzuszek. Jednak weci nie zwrócili na to uwagi, a ja nie jestem od tego żeby dyskutować z diagnozami osob kompetentnych.
-
[quote name='ewadr']Tylko gdzie go szukać? Moze dać ja tez do Zołtego Jeza - Koffi to pomogło.[/quote] Chyba trzeba będzie tak zrobić... Dziś znów wyjdzie w Przelomie, mam nadzieje, że z fotką - która może być jej dużym atutem i przciągnąć uwagę (ta "uśmiechnięta" :loveu:). Jeśli mimo to nie będzie telefonów, w piątek spróbuję ją dać do Jeża... Choć nie wiem czy mi się uda, bo w piątek oddaję Oriona i jadę z Abrą do Krakowa na te badania i rentgeny :nerwy:
-
Kruszynka z rozerwanym gardełkiem... WRESZCIE W SWOIM WSPANIAŁYM DOMKU!!!!!
Ulaa replied to Ulaa's topic in Już w nowym domu
[quote name='bea_m']Wnioskuje po tych wypowiedziach że nie jesteśmy na dogo w temacie. Ciotki nie inforkuja że psiaki są w domach już :mad: .... no ale ciotki są tak zabiegane że im wybaczam :lol:[/quote] A czytajże ciotka dokładnie :evil_lol: Już dawno było napisane :cool3: -
[quote name='Ada-jeje']Tak jak juz wspominalam Tofik i jamniczka maja wyznaczony termin u weta na 8 listopada, Toficzek do obciecia diamencikow a jamnisia chociaz jeszcze sie nie szczenila to ona juz nam potomstwa na swiat nie wyda a my tym samy bedziemy mieli wiecej domkow dla juz zyjacych bid.[/quote] Super!!! :multi: Czy właściciele już wiedzą? Jakb co, mogę wysłać meila do Karoliny, nie trzeba będzie tracić kasy na telefony. [quote name='Ada-jeje']O tak bea jest takie miejsce " wieczny odpoczynek" [/quote] :roflt: świetnie powiedziane :grin: ale to chyba prawda...
-
ŻYJE JAK ŚMIEĆ.... JUŻ NIE!!! Bestia pojechała do nowego domu!!! To CUD!!!
Ulaa replied to Ulaa's topic in Już w nowym domu
[quote name='ewadr']Kasia bedzie codziennie karmic psiaka i ładnie do niego mówić.[/quote] Cudownie :loveu::multi: A czy mogłaby poprosić babkę, żeby zdjąć mu te ohydne wielkie kolce? Napewno mu w nich niewygodnie... -
Koffi ma dom, ktos ja pokochal taka jaka jest :)
Ulaa replied to justine.'s topic in Już w nowym domu
Co ja czytam :crazyeye: Cholera nie wytrzmam do 12 z radością!!!!! Ewa zadzwonie do Ciebie jak sie troche odrobisz _MUSZE_ wiedziec wszystko :loveu::loveu::loveu::loveu::loveu: KOchana Koffi :loveu: Ktos ją docenił :loveu: Tak właśnie wyobrażałam sobie domek dla niej - z taką dziewczynką, która będzie ją kochać i bawić się jak Kinga :lol: Jejku jaki cudowy ten dzień będzie :multi::loveu: -
ok 5 mies. sunia mix HUSKY + LABRADOR. ......... !!! MA DOMEK !!
Ulaa replied to Ulaa's topic in Już w nowym domu
[quote name='erka']A dlaczego niby mamy powstrzymywac się od komentarzy :cool3:, jeżeli ta osoba to czyta , to niech wie,że po prostu nie nadaje się na opiekuna żadnego żywego stworzenia:mad:. Pozbywać się psa ,tylko dlatego,że miał robaki , przeciez to jakas paranoja:diabloti:. Przechowujemy setki psów, wszystkie są przeważnie zarobaczone, niektóre tak,że nawet kilkakrotne odrobaczenie nie daje efektów. Jak tu można mówić o jakiejs winie poprzednich opiekunów. Nie ma na co czekać ,trzeba jak najszybciej odebrac sunię, a kobieta niech swoje frustracje leczy w inny sposób.[/quote] P. Edyta nie jest osobą sfrustrowaną. Jak już Gemsi napisał (i ja wcześniej także - co zostało pominięte), ma w tej chwili szereg innych kłopotów, które "zwaliły" się w jednym momencie i próbuje jakoś to rozwiązać. [quote name='brazowa1']Troche sie obawiam,co bedzie,jezeli suczka zostanie u pani Edyty i dorastajac pokaze cała game psich zachowac-pobrudzone meble w czasie cieczki,tarzanie sie w odchodach i padlinie oraz przekąszanie tychże.Psi urok.Robale to przy tym bryza.[/quote] P. Edyta wie o tych sprawach. Ma już suczkę adoptowaną z palucha, którą bardzo kocha. Proszę Was - nie oceniajcie... Wiem napewno, że ta osoba nie zasłużyła na komentarze, które o niej wypisujecie. W życiu każdego z nas przychodzi moment, ze musimy podjąć decyzję, której nie chcemy. Ale nie ma innego wyjścia... Chciałam, by sunia wróciła do mnie, bo: - taki jest punkt w umowie adopcyjnej - nie zniosłabym myśli, że sunia oddana została nie wiadomo gdzie i komu, tuła się gdzieś bez kontroli nad tym, co się z nią dzieje - chciałam zrobić jej jeszcze raz wszystkie badania w Krakowie w lecznicy której ufam, a potem znaleźć dom gdzieś bliżej. Pamiętajcie, że psinka nie jest jeszcze wysterylizowana. Poza tym jej charakter też jest - i będzie - dość żywiołowy, ona ma ogromny temperament, a przy tym jest bardzo inteligentna. Nie każdy dałby sobie radę z takim psem. Co będzie, jeśli znów trafi do nieodpowiedniej osoby i nikt nie będzie o tym wiedział, bo nie sprawdzi? Szirka znów zostanie oddana komuś albo do schroniska? Albo pójdzie na łańcuch? Nie jestem obiektywna w tej sprawie, choć staram się. Niestety to ja jestem osobą, która zabrała Szirkę ze schronu narażając się wszystkim wokół. To u mnie mieszkała na tymczasie, bawiłam się z nią, patrzyłam jak kształtuje się jej charakter. Sprzątałam kupy i siki z całego mieszkania, klnąc przy tym i marząc, by znalazła już nowy domek. Miał być najlepszy... I wydawało mi się, że był. Napewno był. Jestem pewna, że ani przez sekundę Szirce nie działa się krzywda u p. Edyty. Miała zapewnione wszystko, o czym marzy każdy pies i dałabym sobie za to obciąć obie ręce. Nigdy nie zapomnę pierwszych telefonów p. Edyty, jej radości i zachwytu nad Szirką. To było szczere. Niestety sprawy się skomplikowały i krzywda dzieje się p. Edycie i jej choremu ojcu. To trzeba uszanować. Pies nie powinien być ciężarem dla człowieka, lecz przynosić mu radość. W przeciwnym razie sam się męczy- przecież świetnie zdaje sobie sprawę z tego, co człowiek o nim myśli. Dlatego uważam, że trzeba rczej szukać Szirce nowego domku niż przekonywać p. Edytę do zmiany decyzji. Ona już powiązała z Szirką duży bagaż negatywnych skojarzeń i wspomnień, które z pewnością przesłaniają prawdziwy obraz suni i nie pozwolą się nią cieszyć tak jak to potrzebne, by pies był szczęśliwy. A zmiana właściciela w przypadku Szirki nie będzie chyba aż tak wielkim dramatem. To bardzo odważna, pewna siebie i szybko przystosowująca się sunia. Naprawdę rzadko kiedy spotyka się u psa taki charakter, w dodatku u szczeniaka po przejściach. Jednak jeśli zajmie się tym Gemsi (i może Jayo?) jestem skłonna odstąpić od zamiaru wleczenia tutaj suni spowrotem, gdyż ufam ich odpowiedzialności, która dała się już nieraz zauważyć. -
Czarny oryginał - JAMNIK Z KRÓTKIM OGONKIEM :) .......MA DOM!!!!!!
Ulaa replied to Ulaa's topic in Już w nowym domu
Czy jutro pojedziemy zaszczepić jamniorka? On nadal nie ma także umowy i książeczki. Jeśli tak, to pani prosiła, by zadzownić wcześniej i uprzedzić. -
Saba musi iść sobie. Robi się coraz fajniejsza, ale jednocześnie przyzwyczaiła sie do wszystkiego tutaj bardzo - a w jej przypadku wszelkie zmiany wywołują ogromny stres. Nie potrafi sobie z nim radzić zbyt dobrze...... Boję się, że gdyby warunki zaoferowane w jej nwym domu różniły się znaczenie od tych, ktore zna, wszystko poszloby na marne i Saba znów wycofałaby się. No ale nie będę gderać. Tak tylko głośno myślę... ;)
-
Dorixx teraz psy odrobaczane są już czymś innym. A poza tym co napisała Ada-jeje dodam jeszcze tylko to, że MY TEŻ ryzykujemy. Nawet niejednokrotonie bardziej, poniewaz bierzemy psy PROSTO z ulicy lub schroniska, NIE WIEDZĄC czy i co im dolega. Niestety tak jest, że biorąc psa obojętne skąd - BIERZEMY NA SIEBIE RYZYKO. Nie ma znaczenia - hodowla czy schronisko. Przykładowo, wyobraź sobie moją wściekłość, gdy okazało się, że moja Megi kupiona w renomowanej hodowli za 2500zł - ma robaki wewnątrz i giardgie na zewnątrz! A przy tym jest niedożywiona i niesocjaliowana... Chociaż w jej przypadku to był wierzchołek góry... Nie zdecydowałam się jej wymienić na inne szczenię, choć hodowca to proponował. Nie mówię, że takie sytuacje sa normalne. Ale niestety tzw, "wpadki" się zdarzają - a my jesteśmy jedynie ludźmi i tak samo polegamy na opinii wetów odnośnie zdrowia psów - BO KOGO INNEGO mielibyśmy słuchać? Nie jesteśmy Dorixx bogami ani jasnowidzami........