-
Posts
15551 -
Joined
-
Last visited
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by Neris
-
Daj spokój, ja nie potrafię tego zrobić i to było niedobre. Ale mama dała od serca to próbowałam zjeść...
-
Golonkę mam, nie mogłam jej zjeść bo mnie okropnie zemdliło. PO 2 latach niejedzenia takich rzeczy nie powinnam była próbować :( A jąderka to Gagata ma gdzieś zachowane, bo je dzisiaj psu wyrwała. Chyba się w piątek wybiorę, może juz będą kandyzowane :)
-
A to ja mam TZ-ta?
-
Wielka paka jamników i innych rasowców do adopcji! zdjęcia s. 13 i 43
Neris replied to Neris's topic in Już w nowym domu
I jeszcze jeden okaz - Pimpek pseudo "Grzybiarz" z powodu grzybicy skóry Jamnik miniaturowy krótkowłosy, dorosły. Socjalny z psami, pozbawiony ich towarzystwa wpada w rozpacz, nieagresywny. [IMG]http://images45.fotosik.pl/270/52ebcd8a03f47f96.jpg[/IMG] [IMG]http://images50.fotosik.pl/269/ea9e08abf5ede369med.jpg[/IMG] To BARDZO ładny pies, bardzo! -
Wielka paka jamników i innych rasowców do adopcji! zdjęcia s. 13 i 43
Neris replied to Neris's topic in Już w nowym domu
z serii "co nam przywiozła Isadorka" Jamniczka długowłosa standardowa: Ami Wysterylizowana Dominująca, do domu bez innej suczki. Komu komu? [IMG]http://images40.fotosik.pl/265/fc2dc7b1a8a1c747med.jpg[/IMG] [IMG]http://images48.fotosik.pl/269/fb63855f33522c52med.jpg[/IMG] [IMG]http://images47.fotosik.pl/269/442a4bfcd5ea805dmed.jpg[/IMG] -
Bond ciągle czeka...
-
Matka spać poszła, naszych wywodów czytać nie chce. Dostałam miłego maila w sprawie ewentualnej adopcji Arii. Odpisałam i czekam czy coś z tego wyniknie, tak bym chciała żeby ona już poszła do domu...
-
Zapomiana słodka sunia... pokazuj się!
-
Sed znów porzucony! :( PROSIMY o pomoc - szukamy domu dla Seda!
Neris replied to mru's topic in Już w nowym domu
Oooo chwalicie się dziatwą :) Też mam różne fajne psio-osoby, jedna taka była tak zdeterminowana w poszukiwaniu jedzenia że jak zakręciłam drzwiczki kuchenne sznurem żeby ich nie otwierała to wyrwała je w cholerę z zawiasów, a tam już tylko marny kilogram mąki był... :) A druga mądra wybija namiętnie okna, więc to najczęściej "używane" zastawione jest lodówką. W rozpaczy odrapała więc tynk wokół okna na głębokość ok. 2cm, wygląda to teraz jak melina pierwszej wody. I dziwię się, bo już jakieś 2 miesiące nic nie zdemolowała, a na chorą nie wygląda :) -
Tak się zastanawiam po co niektórym ludziom ta agresja. W sensie prawnym WIRTUALNY opiekun a WŁAŚCICIEL który oddał psa do hotelu to dwie różne sprawy i trzeba to naprawdę rozróżnić! O ile wirtualny opiekun wspiera schronisko i w sumie nic do powiedzenia nie ma, o tyle WŁAŚCICIEL psa jest JEDYNĄ osobą władną do podejmowania decyzji o jego życiu. I naprawdę Jollyville zrozum - o psa będącego własnością schroniska aż takiej bitwy by nie było. Być może bylibyśmy zbulwersowani, ale nie tak jak teraz. Teraz doszło do bezprawnego rozporządzenia cudzym majątkiem. Psa należało odizolować i natychmiast wezwać jego WŁASCICIELA. To proste jak drut, nie ma się o co teraz rzucać do ludzi którzy w tej sprawie są niewinni i mają prawo czuć się oszukani przez osobę, której powierzyli psa.
-
Należy rozgraniczyć pojęcie OPIEKUNA WIRTUALNEGO od prawnego właściciela psa, to są zupełnie różne pojęcia. Pies schroniskowy, którego ktoś wybiera na wirtualnego podopiecznego a pies, którego celowo oddajemy do hotelu umawiając się na określoną kwotę to psy na różnych prawach. I jeśli opiekun prawny płaci za niego - to po to właśnie, żeby osoba biorąca wynagrodzenie zajmowała się nim. Droga Jollyville, mam nadzieję że nie piszesz swoich wywodów po to, by celowo obrazić osoby obecne na wątku, a nie masz po prostu pełnej wiedzy na temat prawnej sytuacji psa. A już ocenianie, kto z nas fizycznie się ubrudzi sprzatając po psach jest nie na miejscu, ja akurat zasuwam przy psach codziennie i może stąd moja wiedza na temat ich zachowań.
-
Matka wróci to może da, nie wiem czy to nie jest rodowa tajemnica :)
-
Szarik Pomiechowski :lol:
-
Matka dzisiaj robi kuku Fredkowi, a doktor Zwierzuś bierze w tym czynny udział. Zapewne w domu na obiad będzie zupa z jąderek :)
-
Obejrzałam zdjęcia. Nie ma ani jednej rany szarpanej, ani jednego UGRYZIENIA. Przerażony pies ostrzegał i jak sądzę nieumiejętne próby okiełznania go spowodowały tę straszną tragedię. Ja, która psami zajmuję się od lat 15 takich śladów mam dziesiątki. Bo nie pomyślałam, bo psy się energicznie bawiły i trafiły we mnie, bo nowy, przerażony pies odreagował na mojej nodze. ANI JEDEN NIE ZAPŁACIŁ ZA TO ZYCIEM. Owszem, gdybym została POGRYZIONA natychmiast zawiadomiłabym opiekuna psa i zażądała zabrania. Ale nawet kiedy dotkliwie mnie pogryzł pies naszej forumowej Chart do głowy mi nie przyszło żądać jego śmierci. Nic z tego nie rozumiem. W nocy wyobrażałam sobie przerażonego psa miotającego się na chwytaku i osoby za wszelką cenę pragnące wykonać na nim wyrok. A wystarczyłoby go zostawić na parę godzin, może na noc. To co się stało jest NIEWYBACZALNE. Żadne więcej tłumaczenie nie zmieni naszegop odejścia do tego co się stało. Każdy, kto się choć trochę zna na psach po obejrzeniu tych śladów uzna, że nie doszło do poważnego ataku. NIe ma ani jednego śladu, żeby pies ZŁAPAŁ w celu ugryzienia. Pies zapłacił za niewiedzę osób nim się zajmujących, za brak zabezpieczenia, brak przygotowania do zabiegu. A psy u weterynarza mogą się zachowywać różnie i kto jak kto ale weterynarz ma obowiązek taką wiedzę posiadać. I karanie psa za własne błędy jest niedopuszczalne. Ja również do tej pory wierzyłam w wielkie serce pani Wandy i jej oddanie psom, ale teraz niestety mój osąd zmienił się diametralnie.
-
Biedny staruszek :-(
-
No cisza... Nawet z ogłoszeń w Wyborczej przestali dzwonić.
-
Malizna - padaczka... tyle złego na jednego małego psa.
Neris replied to Neris's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Żabąg żyje sobie powolutku, na razie bez ataków. Trochę jest bardziej autystyczny, ale na dźwięk misek ożywia się i leci jak szalony do kuchni wrzeszcząc wniebogłosy. -
Jamniki i jamnikowate w potrzebie z całej Polski !!!!!!
Neris replied to danka1234's topic in Już w nowym domu
I jeszcze jeden okaz - Pimpek pseudo "Grzybiarz" z powodu grzybicy skóry Jamnik miniaturowy krótkowłosy, dorosły. Socjalny z psami, pozbawiony ich towarzystwa wpada w rozpacz, nieagresywny. [IMG]http://images45.fotosik.pl/270/52ebcd8a03f47f96.jpg[/IMG] [IMG]http://images50.fotosik.pl/269/ea9e08abf5ede369med.jpg[/IMG] Kontakt - Ania 660 915 513 -
Jamniki i jamnikowate w potrzebie z całej Polski !!!!!!
Neris replied to danka1234's topic in Już w nowym domu
Jamniczka długowłosa standardowa: Ami Wczoraj została wysterylizowana Dominująca, do domu bez innej suczki. Kontakt do Isadorki [IMG]http://images40.fotosik.pl/265/fc2dc7b1a8a1c747med.jpg[/IMG] [IMG]http://images48.fotosik.pl/269/fb63855f33522c52med.jpg[/IMG] [IMG]http://images47.fotosik.pl/269/442a4bfcd5ea805dmed.jpg[/IMG] -
Od początku jestem na wątku Majkela, teraz poczytałam sobie kilka ostatnich stron i zastanawia mnie, czy pani Wanda w ogóle wie jaką krecią robotę robią jej wolontariuszki. Wyobraźmy sobie sytuację, że oddaję do przedszkola dziecko, płacę za to, a kiedy przychodzę je odebrać pracownicy przedszkola robią sobie ze mnie jaja i potem opisują to jeszcze publicznie. Zrobiłabym taką zadymę, że fruwałyby kłaki. Może trochę szacunku dla KLIENTÓW drogie panie, bo o dobre wychowanie to chyba nie ma co prosić...
-
Może niech się baba zrzecze jak się nie potrafi psem zająć... Kasia z Kociego Świata pod Nasielskiem ma słabość do takich psów, może mogłaby pomóc ze znalezieniem odpowiedzialnego domu.