-
Posts
15551 -
Joined
-
Last visited
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by Neris
-
Siekierką to nie ja, to Miki! Ja dzisiaj jestem grzeczna. Noga boli jak pierun. A miało się w ciągu 6 tygodni wygoić, no ja nie wiem...
-
Wczoraj przesadziłam :shake:, poszłam do Pomiechówka piechotą bo w weekendy nie ma u nas komunikacji. I z powrotem też piechotą niosąc z 8kg na plecach. No i spać już nie mogłam, noga postanowiła mnie ukarać. Ale było warto :multi:. Kreatynina u Frytki goldenki spadła z 5,16 na 2,50. Pan doktor pozwolił się ostrożnie cieszyć. Dzwoniłam do Arii, pierwszego dnia była zestresowana i nie wiedziała, co się dzieje, ale o wczoraj chodzi krok w krok za panem. Niestety przykra wiadomość jest taka, że zostałam oszukana w sprawie miejsca zamieszkania psa. Obiecano mi, że wolno jej będzie wchodzić do domu i że ma w domu "spanie". Tymczasem pani domu powiedziała mi, że Aria mieszka wyłącznie na podwórku i że absolutnie do domu nie ma wchodzić. Dzisiaj ma tam być Kasiaprodex i ocenić sytuację, bo jestem rozdarta. Obiecywano mi co innego a rzeczywistość wygląda inaczej.
-
Chyba mi nie żałujesz sąsiada z jednym zębem?:cool1:
-
Wielka paka jamników i innych rasowców do adopcji! zdjęcia s. 13 i 43
Neris replied to Neris's topic in Już w nowym domu
Dziękuję CI za wiadomości, a zdjęcie z kuzynkami jest po prostu boskie :loveu: Ja dostałam zdjęcia Pinii z nowego domu, ale wstawię jak troszkę będę lepiej stać z czasem -
Właścicielka jest o 5mcm wyższa ode mnie i sama sobie skonstruowała przedłużenie, bo też jej się ten stabilizator zsuwał. No nic, pójdę do sąsiada niech mi tę przedłużkę zdemontuje, a jak będę stabilizator oddawać zamontujemy to na nowo.
-
Używam, ale zsuwa mi się ciągle w dół i nie wiem jak temu zapobiec, bo tam jest doczepiona taka jakby "przedłużka" i to mi na dole wystaje poza stopę.
-
Ja niestety mam unieruchomione kolano i mieszkam zbyt daleko.
-
Po skomplikowanej akcji logistycznej kierowanej przez Abrę mam stabilizator :loveu:
-
Aria pojechała do nowego domu w Pruszkowie. Państwo mieszkają kilkaset metrów od Kasiprodex (o czym im zresztą nie mówiłam :diabloti:), więc będziemy mieć szpiega. Państwo w średnim wieku, dwóch żonatych dorosłych synów, jeden roczny wnuk. Dom z ogrodem. Aria dobrze zareagowała na pana, ale jak wsiadła do auta wyglądała i intensywnie się we mnie wpatrywała. Ja oczywiście w bek i uciekłam :oops:
-
Nie mogę nic wyczyścić, bo nie da się kliknąć na żaden PM. A siekierka spadła z tego kijasa i już se jej nigdzie nie wbiję.
-
Wielka paka jamników i innych rasowców do adopcji! zdjęcia s. 13 i 43
Neris replied to Neris's topic in Już w nowym domu
Wiem, ale w żaden sposób nie mogę nawet kliknąć w jakikolwiek PM ze skrzynki, nie mówiąc już o jego usunięciu. Piszmy proszę maile - [email][email protected][/email] Frytka goldenka ma mocznicę, kreatynina urosła do 5,16. Wet podejrzewał że to powikłanie babeszii, ale wyniki morfologii na to nie wskazują. To takie słodkie, przekochane stworzenie. Wczoraj spędziłyśmy w lecznicy 3 godziny na płukaniu, była taka grzeczna, wszyscy się nią zachwycali. Pęka mi serce, nie mogę się z tym pogodzić. -
[quote name='ulvhedinn']Neris, a masz Ty cośkolwiek CAŁEGO? (przyganiał kocioł garnkowi...)[/QUOTE] Prawa ręka wydaje się być nieuszkodzona. Miki kocham Cię :loveu:
-
Eeee, robiłam to... Dzisiaj Zwierzuś mówiła przez telefon, że zawsze można powiedzieć że ktoś nadepnął na stojącą na sztorc siekierę i paskudnie się pokaleczył. Po chwili ciszy przyznałam się, że właśnie tak 4 lata temu rozcięłam sobie paskudnie piętę wzdłuż stopy :)
-
Jakiś mądry ktoś mi wysłał taką kartkę imieninową: "W dniu Twojego święta, chodź zawsze uśmiechnięta. Dużo szczęścia i radości, jak najmniej połamanych kości. Nic już więcej nie wymyślę, więc dorymuj sobie resztę...[IMG]http://e-kartki.net.pl/grafika/smiles/smile.gif[/IMG] "
-
Tak się właśnie ma stać :) przez Warszawę i przy pomocy kolegi Abry do Pomiechówka - zapewne w piątek czyli niedługo.
-
Nic nowego SE nie zrobiłam, obmacali mi kolano i tentegoten, dostałam masakryczny ochrzan. Miki mnie zapisała na usg, poddałam się. Na początku twardo myślałam, że tylko NFZ i nie dam zarobić prywaciarzom. Ale nie da się.
-
Coś chcialam powiedzieć ale ponarzekać, więc lepiej tylko się pośmieję :lol::lol::lol::lol::lol:
-
Wróbelek się nie przyznaje, że przeprowadził wizytę z wynikiem pozytywnym, więc nasz żółty niedźwiedź może się pakować!:multi: Ale kciuki trza trzymać aż do momentu przeprowadzki.
-
Dzisiaj minął rok. Ciężko uwierzyć, że już tyle czasu za mną. wspomnienia są ciągle takie wyraźne...
-
Aleś się rozgadałaaaaaaaa :evil_lol: droga Krysiu. Poker ma nieznośny szczek, w ogóle niemęski! Szczeka falsetem, to brzmi dość śmiesznie u tak dużego psa.
-
Nie mam na razie, mam od kogo pożyczyć ale jest problem z odebraniem, bo orteza jest aż za Radzyminem. Poker mi zeżarł ostatnie buty :placz:
-
Bardzo jest biedna... ciekawe kiedy zacznie się z powrotem na matę pchać...
-
A co to jest to MM? Też to mam zepsute :)
-
No mów coś, jak się czuje Twoje dziecko? Udało się wszystko jak planowali?