No, bo do całowania wystawał tylko zadek a ja jakoś niechętnie całuję te części ciała...
Ja coś czuję, że trzeba będzie zatrudnić profesjonalnego łapacza do tego zakraplania, to zołza i łobuz, ucieka po całym pokoju i włazi za meble, a że jest malutka nie sprawia jej to żadnej trudności!