Wiecie co, chyba jakiś koniec świata nadchodzi... wczoraj na zawał zmarł mój kolega - Tomek. Uprawiał sporty, nurkował, wspinał się, codziennie biegał. Wczoraj na parkingu przed domem upadł, przyjechało pogotowie, ale umarł w karetce... miał 31 lat.
Dziękuję Wam.
Jeszcze wczzoraj miałam nadzieję...
Szczególnie dziękuję Peterowi Beny za telefoniczne wsparcie.
Tanitce za ofertę pomocy płynącą z głębi serca. Myśl, że w razie czego nie będę sama była dla mnie niezmiernie wspierająca.
Kasi która jeździła ze mną tyle razy i tak długo, nosiła te kilkadziesiąt kg Synka na kocu i nawet raz nie wyraziła zniecierpliwienia.
Nie mogę uwierzyć i nawet mu dzisiaj zrobiłam normalnie jedzenie, rozdałam miski i było o jedną za dużo, tak jak przez ostatnie 3 dni...
Nieważne, dam radę.
Przypomnij mi na PM ile wpłacałaśm chętnie odeślę.
Ciągle jest płukany i dostaje leki na poszerzenie kanalików nerkowych, moczopędne, antybiotyk na płuca i witaminy.
Włączyłam dogo i poszłam...
Synek wstaje
Nie wymiotuje
Reaguje na otoczenie, jest żywszy.
Wyniki bedą wieczorem bo krew musi się 2 godziny wirować itd.
Ale wyrok chyba odroczony
Dzisiaj przyjechał cały karton leków - na razie nie znam cen, ale będziemy liczeni po cenach hurtowych
Ja bym chciała móc je przekazać...
Nigdy dotąd tego nie robiłam
Nigdy nie musiałam powiedzieć
zatrzymajcie zegary
TERAZ
Twoje serce przestanie bić
Ten ciężar, ta odpowiedzialność mnie przerasta.
Dlatego z nadzieją czekam na jutrzejsze wyniki.
Tylko tyle mam, tylko to czekanie.
Jego mądre spokojne oczy są tak daleko ode mnie i nie mogę w nie teraz spojrzeć.
Wtedy pewnie wiedziałabym bez badań...
Jest w domu u siostry Chart, to też lekarka. Przychodnia jest zaraz 50m obok więc leki donoszone są na bieżąco.
Nie mogę do niego jechać bo Dofinie znowu odbiło i rzuciła się na Billie, boję się wyjść z domu.
Tak, ale nie bardzo wiadomo jakie i jak by to było możliwe - przypadkowo zjedzona trutka (ale skąd???) dałaby raczej objawy żołądkowe. A zaczęło się od bólu nogi.
Ta zapaść nerek musi mieć przyczynę - bo jeżeli postępowałaby powoli niedoczynność nerek to objawy byłyby wcześniej.
Migdały pożarto 18 marca, reakcja byłaby szybciej.