To ja, Żaba, a nie żadna Malizna
Matka mnie dręczy, krzyczy że urwie mi łeb przy samym ogonie za skakanie po klawiaturze i wypisywanie bzdur do wszystkich.
Dla kogo bzdury dla tego bzdury, ja się z ludźmi dogaduję...
Wczoraj wskoczyłam sobie na blat w kuchni i szperałam w tym co tam stało, zdjęła mnie z blatu i coś bez sensu ćwierkała, to dałam jej buziaka a potem ugryzłam w nos. Niech się nauczy mówić po ludzku a nie piszczy do mnie jak do dziecka jakiegoś.
I mówi, że mam podpalone pod ogonem.
A codziennie sama coś podpala, robi wielki dym w kotłowni i używa rożnych SŁÓW, ja ich jeszcze nie znam więc nie powtórzę, zresztą kto by chciał tego słuchać :eviltong: