Niby pomogło, ale nie do końca. Na kontroli byliśmy i Pani weterynarz powiedziała, że mój pies to histeryk i uszy są czyste. Ale trzepie głową nadal, drapie i strzyrze uszami. Chyba zaliczymy kolejnego weta. Narośl okazała się niegroźną brodawką - chociaż to mamy z głowy!!!