Strasznie patowa sytuacja. Nie wiem co poradzić - może poproście Murkę, żeby w ramach litości przyjęła któregoś psiaczka do hoteliku. Wiem, że i u niej ciasno, ale psiaków Erki tak nie można zostawić. Wiem, że Shell za odpłatnością może przyjąć małego, nieagresywnego pieska! Spróbuję poprosić męża, żeby wyraził zgodę na małego tymczasika, ale i tak z góry znam odpowiedź, że nie:( Jeśli coś znajdziecie mogę dokładać 50 zł miesięcznie!
BARDZO WAŻNE - POMÓŻCIE!!!