Ok, w poniedziałek wyślę koc, pewnie będzie można go pociąć, żeby było na wymianę! Puszki już zamówione, też przyjdą pod Twój adres, zaraz zrobię przelew! I żałuję, że tylko tyle mogę:(
Boże koszmarny widok, a tak dzisiaj w nocy zimno. Zadzwonię do hoteliku, czy Pani ją przyjmie. Ale jeśli tak to jest koło Mielca i sama finansowo nie wydolę:( Czy ktoś pomoże???
Morgan, przecież u nas taka jest rzeczywistość. Ludzie nie kochają zwierząt, a nawet nie lubią ani nie szanują, taka nasza polska rzeczywistość:( Niestety, dlatego musimy pomagać!