-
Posts
262 -
Joined
-
Last visited
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by kasia124
-
Ponadzmysłowe postrzeganie u psów - czyli historie o duchach...
kasia124 replied to Behemot's topic in Wszystko o psach
w moim zyciu tez trafily sie 3 nie wyjasnione sprawki z czego jedna z psem. mieszkalam jeszce wtedy w kamienicy w centrum miasta i ktoregos wieczora przyblakal sie jakis pies (olbrzymi mieszaniec owczarkowaty) i zaczał skakac na drzwi wejsciowe na korytarz. po prostu darl drzazgi pazurami z tych drzwi jakby chcial cos wykopac zza nich i tak trwalo to dluzszy czas (kilkaniascie minut) balismy sie otworzyc drzwi bo naprawde to bylo straszne drzwi byly ogromne (stara kamienica to wysokie na ok. 2,5 m a szerkie na ok 2 m) a trzesly sie od tych skokow ze chyba by wylecialy. w koncu ja otworzylam te drzwi (dzis bym w zyciu tego nie zrobila jak pomysle co moglo by mnie spotkac od nawiedzonego olbrzymiego psa) pies wbiegl do mieszkania i zaczal straszliwie wachac i szukac czegos oblecial cale mieszkanie strasznie sie spieszyl po czym wybiegl i znikl bez sladu i nigdy wiecej go nie widzialam..... byc moze pomylil sie albo zgubil i szukal swojego mieszkania nie mam pojecia co to bylo bo nikt w okolicy nie trzymal takiego psa wiecnie wiem co to bylo. pozostale dwa tajemne zjawiska dotycza mojej mamy i smierci jej rodzicow. w nocy gdy umierala moja babcia (na raka trzustki) moja mama dostala straszliwych bolesci brzucha obudzila mnie w nocy i pojechalysmy nawet na pogotowie ale nic wielkiego nie stwierdzili... ja wpadlam na pomysl zeby pojechac do babci ale ze byla to 3 w nocy to swtierdzilysmy ze rano pojedziemy... rano zadzwonili ze szpitala gdzie lezala babcia ze nie zyje i ze cala noc strasznie sie meczyla i nie mogli sie do nas dodzwonic aby przyjechac w nocy......(wtedynie bylo jeszce komorek) innym razem mama nie mogla wstac rano z lozka, dopadl ja totalny dol nie mogla naprawde nic zrobic, szumialo jej w glowie, nie kontaktowala w ogole, glowa ja niesamowicie bolala, czula jakis okropny niepokoj i zal i smutek ale aki jak nigdy. na sile wywloklam ja do przychodni. na schodach minelysmy jakiegos pana ale nie zwrocilysmy na niego uwagi. po powrocie okazalo sie ze ten pan przyszedl wlasnie do nas, ale ze nas nie zastal to przekazal sasiadce ze wlasnie umarl moj dziadek na zawal serca jakies 3 godziny temu...... niesamowite sa takie zdolnosci -
pies przepiekny az jestem ciekawa jak te kosmetyki zadzialaja na moja fige, nie jest to co prawda pies wystawowy jednak walcze z waciakowata czarno-brazowa sierscia i chcialabym aby ta siersc byla w koncu sztywniejsza i sie nie filcowala. poki co stosuje szampon usztywniajacy hery z bardzo dobrym rezultatem ale chetnie spróbuję dr Lucy.
-
my tez nalezymy do Sysunia Club :):loveu: Figa od kiedy wzięłam ją ze schroniska miała okropny nosek, jedynie na dworze w zimie robił sie wilgotny, po kąpieli i po strzyżeniu. doszłam do wniosku że może być jej za gorąco stąd ten suchy nosek! a czy wasze psy nie są futzrakami? teraz Figa ma przerz(ż?)edzone włoski i nareszcie nosek jest zimny i wilgotny (aż nie jestem przyzwyczajona jak mnie do twarzy dotyka zimną trufelką:loveu: ) a co do zabawy z wacikiem to super pomysł muszę zaopatrzyć się w książki p. Mrzewińskiej koniecznie!
-
Sznaucery w schroniskach - informacje bieżące - ZAJRZYJ i pomóż!!!
kasia124 replied to malawaszka's topic in Sznaucer
tej pani co ufarbowala grzywke psu cos bym zrobila :mad: :angryy: ten miniaturek taki piekny ze cos mi sie az robi:placz: -
przeczytalam caly watek dredzio mial szczescie ze do was trafil!!!!
-
ehh no ja jak zwykle zorientowana... w moim miescie wystawa a ja sie dowiaduje 2 tyg po.....moze na nastepna uda mi sie pojsc (jako widz oczywiscie :cool3: )
-
codziennie pobudka o 5 RANO!!!! chyba oszaleję......POMOCY
kasia124 replied to sernik7's topic in Wychowanie
hihi widze ze ktos tu poszedl za moja rada :) :multi: -
Wiecie wzięłam sprawy w swoje ręce i oskubałam kawałek psa i zobaczymy co z tego będzie. Włosy wychodziły w tym miejscu łatwo, Figa nie zauważyła nawet co ja wyprawiam, niestety im dalej na plecy tym ciężej to szło więc nie rwałam dalej. Oto zdjęcie wyskubanego kawałka: [IMG]http://img119.imageshack.us/img119/9426/wyrwanyfigrk6.jpg[/IMG] Pies wygląda nieco dziwnie (ludzie chyba myślą że jakiś grzyb zaatakował albo inna choroba bo raczej odsuwają się ze swoimi psami). Póki co odrastają ładne włoski, rzadsze niż pozostałe i co najważniejsze przylegają do skóry a nie sterczą we wszytskie strony. Ale zobaczymy co dalej będzie bo na razie mają długość ok 7 mm. Mam do was takie pytanie czy czyms smarowac ta skórę? bo strasznie zaczęła sie łuszczyć i bardzo sucha się zrobiła w tym miejscu, na razie smaruję linomagiem ale nie bardzo to daje efekty....
-
Poznań. Py-Zulka, już w nowym kochającym domu...u...Monity!!
kasia124 replied to Hala's topic in Już w nowym domu
jak dobrze zrozumialam to Pyza ma juz dom wiec moze by zmienic tytul watku? -
codziennie pobudka o 5 RANO!!!! chyba oszaleję......POMOCY
kasia124 replied to sernik7's topic in Wychowanie
hmm a w sumie dlaczego pies nie moze spac z wami w lozku? ja na poczatku tez walczylam z figa zeby nie wlazila, ale pozniej jakos samo przyszlo i teraz niewyobrazam sobie jak mozna zasnac bez psa w lozeczku:) czasami tez tak robi ze spi u siebie i o 4 rano zaczyna drapac lapa w lozko i spacery po pokoju, wystarczy ze ja zaprosze do lozka i mam swiety spokoj chocby i do 11. mysle ze takie zapraszanie psa nie zepsuje go a bedzie milo we 3 :) -
Sznupkowy Oddział Psychiatryczny vs Geriatria i koty... no i ja
kasia124 replied to malawaszka's topic in Foto Blogi
hihiihihi u nas jest to samo ale w strone owczarkow niemieckich (co gorzej nienawisc jest kierowana takze do 2 chlopcow ktorzy wychodza z onkiem na spacer). ja mysle jednak ze to byl znak Luny ze moze warto tym panem sie zainteresowac blizej ?:)- 49449 replies
-
- czarcie kopytko
- malawaszka
- (and 5 more)
-
oo no to fajno :) w takim razie mzoe wysle ci na priv nr tel to w razie jak bys sie jutro wybierala napisz mi smska moze i ja sie skusze na popoludniowy spacerek :) tylko nie przestrasz sie widoku mojego psa bo troche ma podskubane plecy i dziwnie wyglada :) mam nadzieje ze nasze suczydla sie polubia
-
heh ja mam do zalewu 10 minut piechotką bo mieszkam na osiedlu nalkowskich, teraz akurat siedze w domu na tygodniu to jakos moze uda nam sie zgadac zeby skoczyc, a najwyzej mozemy sie umowic w niedziele po poludniu, aczkowliek w niedziele jeszcze przy ladnej pogodzie bedzie spend ludzi i psy sobie za bardzo nie pohasaja....dlatego lubie tam rano chodzic....w sumie to na dzis moglysmy sie umowic tez piekna pogoda jest chyba ze bys miala mozliwosc podjechac teraz jakos ale pewnie nie... ewentualnie moze umowmy sie wstepnie na niedziele ok godziny 17 (jakos moze beda krotsze zajecia:evil_lol: )jesli ci pasuje
-
kurczę kompletnie zapomnialam ze mam zajecia w wekend od 8-17 cholerka, wiec poranek psi odpada....eh eh... a moze na tygodniu znajdziesz czas? ewentualnie nastepy wekend....
-
ooo ja bardzo chętnie może być nawet sobota najchętniej godziny poranne bo wtedy jest cisza i spokój i jest totalne pustkowie (tylko rybacy są) i nie ma obawy że pies będzie podbiegał do ludzi albo innych psów). Proponuję godzinę 8-9 spotkanie przy wyciągu. tylko od razu ostzregam że Figa bywa hałaśliwa w stosunku do psów większych ale rzuca sie tylko na owczarki niemieckie i husky (waży 10 kg więc nie robi nikomu krzywdy)
-
Poznań. Py-Zulka, już w nowym kochającym domu...u...Monity!!
kasia124 replied to Hala's topic in Już w nowym domu
przepiękny pies tylko patrzeć jak zawita w metamorfozach... -
Poznań. Py-Zulka, już w nowym kochającym domu...u...Monity!!
kasia124 replied to Hala's topic in Już w nowym domu
my tez niesmialo dolaczamy sie do prosby o fotki -
tu zdjęcie Figi jak jej zapuściłam takie długie włosy: [IMG]http://img386.imageshack.us/img386/1277/hpim0947wk0.jpg[/IMG] a tu po strzyżeniu [IMG]http://img278.imageshack.us/img278/273/skin1032zl7.jpg[/IMG]
-
[quote name='Elitesse']nie jest zadna przeszkoda tylko wiecej czasu zajmie az wlos doprowadzi sie do stanu uzywalnosci ... oczywiscie pod warunkiem ze jest to wlos gatunkowo do trymowania tzn szorstki - czy twoja sunia oprocz tych miekich wlosow ma tez twarde ?[/quote] ehh dziękuję wszystkim że się zainteresowali moim problemem :) jak wzięłam Figę ze schroniska to na karku miała takie ładne twardsze włosy i proste i na ogonie takie ma (twarde ale cienkie, proste pod maszynka tylko strzelały jak je ciełam) te na ogonie jeszcze sa takie twardzsze ale te z karku niestety zniknęły...aha jeszce na brodzie ma włosy proste i ładne takie nieco twardzsze, ale wąsy to już są mięciutkie, i sukcesem jest to że są w końcu w miare proste ale i tak są jedwabiście mięciutkie.. jeszce na brzuszku ma gdzieniegdzie twardzsze włosy....
-
Figa nie gubi włosów w ogóle, nawet jak miała takie długie to tylko w trakcie czesania na grzebyku zostawały te mętne kłaczki, a tak to nic a nic! ehh juz nie wiem co robic bo wiadomo ze bym chciala zeby te wlosy zaczely byc w koncu normalne a za kazdym strzyzeniem sa coraz gorsze! a najgorsze jest to ze ja tak specjalnie wtedy zapuscilam Fiudze te wlosy zeby latwo szlo wyrywanie, ale ta kobieta powiedziala to co juz pisalam i zostaly ciachniete maszynka! a czy to ze pies jest dorosly i nigdy nie byl trymowany to jest jakas przeszkodą aby teraz go trymowac?
-
skoro rozgorzała dyskusja o trymowaniu zadam wam fachowcom pytanie. mam psa mix sznaucera miniatury (widoczny w avatarku) i dotąd strzygłam Figę maszynką, jednak włosy mimo dobrego odżywiania są fatalne: falują się, straszlwiie kołtunią, sa dosłownie jak wata ufarbowana na czarno. wpadłam na pomysł zeby fige trymować, tak też zrobiłam kupiłam trymerek i co najmniej raz w tygodniu regularnie próbowałam cos działać jednak z marnym skutkiem. grzebyk więcej włosów wyrywał jak trymerek. zapuściłam więc Fidze włosy (ok 8 cm) i poszłyśmy do fryzjerki (hodowczyni 2 miniatur z czego jedna trymowana a druga strzyzona) i ona stanowczo odradziła trymowanie, uzasadniając to tym że skoro piesek nie jest wystawowy i rasowy to nie ma sensu go męczyć!!! poza tym że słabo jej włosy wychodza bo to od szczeniaka trzeba robić a nie dorosłemu psu. Proszę was powiedzcie mi czy ta kobieta ma rację? Czy rzeczywiście skoro mam nierasowego psa to nie ma sensu go trymować? Poradźcie mi proszę bo Fidze znowu odrastają mętno- szare włosy i wygląda bardziej jak owca niż jak pies.....
-
[quote name='Elitesse'][B]przed :diabloti: [/B] [IMG]http://img159.imageshack.us/img159/7459/mbol031fk8.jpg[/IMG] [B]i po :loveu: [/B] [B][IMG]http://img260.imageshack.us/img260/8624/mbol054dk1.jpg[/IMG][/B] [IMG]http://img76.imageshack.us/img76/6238/mbol050mx9.jpg[/IMG][/quote] Piękny pies ale mam wrażenie że już był bohaterem dogomanii czy to nie było w tym wątku? [URL]http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?t=29441[/URL] jak dobrze pamiętam pies nazywał sie Zosia? i w końcu właściciele zostawili ją?
-
[quote name='taks']Kasza jest dużo cięższa do strawienia niż ryż czy makaron. Ryż poza tym żadziej uczula. Kasza jeśli juz to ROZGOTOWANA i ostatecznie gryczana, jaglana lub manna (jęcznienna -perłowa, pęcak- nie). A co do "psich" makaronów to zawsze się zastanawiam przy takich psich produktach z ludzkich wytwórni (i tańszych niż ludzkie )czego producenci chcą się pozbyć bez ryzyka że potrują ludzi. W wypadku makaronu może to być mąka. W wypadku "psiego" mięsa wolę nie wiedzieć...:shake: Bo jakoś w dobie pogoni za kasą i wolnego rynku nie wierzę, że miłość do zwierząt wygrywa z łatwym zyskiem[/quote] u mnie ten psi makaron wcale tanszy nie jest!!! kosztuje ok 6 zl za kg! tak jak sie przygladalam to zauwazylam duzo w nim otrabkow (takie ciemne kropeczki) takze mysle ze to chyba zdrowo jak psu damy taki makaron z wieksza iloscia blonnika.