-
Posts
262 -
Joined
-
Last visited
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by kasia124
-
Ratujcie bo ja zabije !! - nie przychodzenie na zawolanie
kasia124 replied to bartek_yo's topic in Wychowanie
witamy w klubie smakoszy :) -
super!!! bardzo mi sie podobaja takie "fotostory" :))
-
madzialenka gratuluje pomyslu i odwagi!
-
i cwiekach :)
-
[quote name='ulvhedinn']Ha ha, a Pao zemścił się w ten cudowny koci sposób, który stosuje:diabloti: Był taki chłopaczek, który zawsze Pałka straszył, krzyczał itp... Pao zawsze chciał skoczyć na gów...a, ale był powstrzymywany; no i raz chłopaki grali w piłke, Pałak nie widzieli on ich tak. Podleciał do ich rzeczy, leżących koło boiska, wyszukał plecak wroga ...i podniósł nogę:evil_lol: On tak często robi ludziom których nie lubi:evil_lol:[/quote] Hihi maly msciciel :)
-
a co to za piesek jakis podrasowiony? a dla tych znajomych moze zabrac ich do najblizszego schroniska i pokazac miliony malych szczeniaczkow co za roznica czy od twojej suczki czy obcej.....ja tez walcze z mitami... duzo osob znajomych i nie "zamawia" u mnie szczeniaka w razie jakby miala male, ale tlumacze ze jest naprawde duzo identycznych pieskow w schronisku, to kazdy eee, bo taki znajomy to lepszy i ladniejszy..... i co tu robic jak figa wlasnie jest ze schroniska!!!!a szczeniaczkow nie bedzie miala nigdy!! proponuje tacie pokazac jakis autorytet ktory przekona go, wiem po swojej mamie ze walka z ciemnogrodem jest ciezka......, nawet autorytety dogomaniakowe nie sa w stanie jej przekonac...(akurat chodzi o inna kwestie bo do sterylizacji szybko sie przekonala)
-
Ratujcie bo ja zabije !! - nie przychodzenie na zawolanie
kasia124 replied to bartek_yo's topic in Wychowanie
wszyskiego naj dla piesia z okazji urodzin!!!!!:loveu: a co do tych "lesnych pokus..." puscialm fige w dosyc uczeszczanym miejscu w lasku i zginela mi nagle z zasiegu wzroku . wiec wolam wolam i nic. nagle z krzakow wybiega radosna figa z calym pyszczkiem brazowym od .... pyszniutkiej swiezutkiej (pewnie cieplutkiej fefefe!!!!!) sraczuszki ludzkiej!!!! mysle ze ludzkiej bo w krzaki to malo jaki pies idzie sie zalatwic!!!!! ehhh -
"...Najczęściej spotykam (szczęście chyba mam) agresywne psy małych ras (inna sprawa -ich agresja nie może wyrządzić wiekszej szkody...): jamniki, terrierki, yorki (plaga agresorów), małe i średnie kundelki. Zwykle duże psy lub "groźne" które spotykam są prowadzone przez sensownych włascicieli. ale to chyba rzeczywiście jakiś ewenement. Raz rottek potargał jamnika naszego. Ale nie podleciał i nie zaczął targać. To mój jamnior do niego wyskoczył (bo mijając ściągnęłam go mocno na smyczy) z kłami na wierzchu i wielkim jazgotem. Mea culpa..." Miumiu dokladnie jest tak z moja figa..... ale nie wiem co robic... popuscic smycz-rzuca sie do gardla, skrocic smycz- nadal sie rzuca do gardla....na razie cwicze z nia "siad" i probuje ja wyciszyc na widok nielubianych psow... poki co niewielkie efekty...
-
ja dopoki nie mialam Figi nie zwracalam za bardzo uwagi na psa jakiego mijam .... teraz niestety sie to zmienilo...pisze niestety poniewaz mamy na koncie juz kilka awantur (jedna powazna) i nawet dzis Figa chciala "zamordowac" dobermana (biegajacego bez smyczy oczywiscie bo po co), co najgorsze figa jest mala wazy 10 kg i naprawde nie ma zadnych sznas z wiekszymi psami, a tylko do takich sie rzuca...... takze jak widze na horyzoncie rasy psow bojowych albo wiekszych to robi mi sie zimno, bledne i sie modle zeby byl na smyczy (raz amstaff nas zaatakowal - wyrwal sie razme ze smycza kobiecie....:angryy: ) takze nie tak wyobrazalam sobie spacery z pieskiem . aha w moim i obok bloku mieszkaja 4 dresy z amstafami chyba z jednej suki te psy bo jedna jest taka (oczywisice bez smyczy puszczana) z wyciagnietymi cyckami do ziemi.......potrzebny byl mi pies abym przejrzala na oczy na jakiej dzielnicy mieszkam.....
-
ehh te biale sznaucerki sa takie oryginalne!! okropnie mi sie podobaja!!!
-
ehh ja tylko powiem ze moj mieszaniec sznaucerowaty chcial dzis zamordowac ;) dobermana takiego wielkiego. dobrze ze wazy tylko 10 kg to wzielam ja na rece
-
jaki piekny bialasek!!!!
-
ja tez mam nierasowego psa i zaczelam trymowac sama w domu, mam wlasnie ten trixie z czerwona raczka i jakis hakowy ale on na dlugie wlosy sie nadaje bo nic nie wyciaga z krotszych wlosow. a wlasnie czy trymowac mozna takie krotsze wloski ok. 2 cm, czy poczekac az beda dluzsze? bo ja juz teraz to robie i troszke jest takiego nieladnego szarego, jakby zakurzonego puchu, ale nie wiem czy psa to nie meczy (jak jest tylko mozliwosc to ucieka a ostatnio pod koc wlazla na wersalce) ? aha i kiedy beda zdecydowane efekty takiego domowego podtrymowywania? ja staram sie kilka razy w tygodniu przeczesac psa trymerkiem( tak jakby troszke czarniejsza sie zrobila siersc i bardziej lsniaca ale malo...)
-
moze ktos zaglosuje na fige w sierpniowym konkursie na zdjecie figi?podaje link :) Figa jest na 8 stronie w razie jak bym cos pokrecila. [URL="http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?t=28779&page=8"]http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?t=28779&page=8[/URL]
-
ehh tez mialam przygode z bachorem szlam do sklepu z psem i chlopakiem, na lawce obok siedziala jakas "familia" z piwkiem w reku i platajacymi sie dziecmi. na widok Figi oczywiscie zachwyty jaki piekny piesek. podeszlismy do sklepu, robert wskoczyl do srodka a ja z figa (dzieki bogu) zostalysmy na zewnatrz. podbiegla do nas ta dziewczynka od familii stanela i zaczela macghac rekami nad glowa figi jak wiatrak, jak to zobaczylam to az mi sie zimno zrobilo i sie wydarlam na to dziecko: "nie rob tak nigdy nad psem" oczywiscie z takim strasznym "hyyyyyyyyy" (jak cos zoobaczycie znienacka taki odglos sie wydja glosny). bachor sie przestraszyl i czym predzej ewakuowal. Figa za bardzo sie nie przejela calym zajsciem, jednak nie jest ona wychowana z dziecmi (jest ze schroniska wiec nie wiem jakie ma przezycia z dziecmi) i naprawde nie wiem jak moglaby sie zachowac na to dziecko..... drugie zajscie mialam jak dzieci wyszly z amstafem na spacer (ktory nienawidzi mojej figi a ona jego) i im sie wyrwal z reki ze smycza i zaczal gnac (minal mnie o jakies 1,5 metra) wiec ja fige na rece i ucieklam bo juz raz nas zaatakowal w identycznej sytuacji. aha rodzina jest raczej patologiczna bo juz nie raz widzialam pijanego ojca nie mogacego trafic do domu.... takze przyklad idzie z gory, i mysle ze jak jakies dziecko zagraza naszemu albo innemu psu (zwierzeciu) to mamy obowiazek zwrocic mu uwage bo rodzice czesto nie uswiadamiaja sobie na co stac ich dzieci.... aha jeszce jedna sytuacja ale nie bede wam szczegolow opisywac bo to okropne, w kazdym badz razie podpity tatus z dzieckiem wrzucali do wody swojego psa (w wodzie bylo pelno plyt chodnikowych i kamieni,) znudzona zona stala nieco dalej i wolala ze jej sie juz nudzi tak stac i zeby wracali, cale szczescie jakas dziewczyna z chlopakiem podbiegli do tego kretyna i cos mu nagadali i zostawil on nieszczesnika w spokoju.....ale mieli swietna "integrujaca" zabawe z synkiem.....
-
ajajaj jaki piekny piesek!!!! przy okazji zapytam, bo widze ze pies ma piekne puchate lapki, co robic zeby takie byly? to prawda ze tzreba je codziennie kapac i czesac?zaraz poszperam i jakies zdjecie figi wstawie:) oto zdjecia: Figunio tez oglada tv :) [IMG]http://img167.imageshack.us/img167/1225/hpim0509zi8.jpg[/IMG] spokojny sen figunia :)) [IMG]http://img321.imageshack.us/img321/9673/mni9.jpg[/IMG]
-
loozerka bidny piesiunio az mi sie zal go zrobilo :placz: ale nerwy czasem czlowieka ponosza .... powiem wam ze ten temat i drugi podobny (o kolczatce) zainspirowal mnie do pracy nad psem. zaczelam wiec czym predzej uczyc podstawowych komend Fige (juz ja kiedys nauczylam dawac dwie lapki :lol: i troche cwiczymy nad siad ale z braku czasu zaniedbalam ta sfere zycia psiego...:placz: ) wiec zebralam sie dzis i zaczelysmy cwiczyc waruj. jakie jest moje wielkie szczescie jak po kilkunastu probach figa doslownie rzuca sie na podloge na haslo waruj!!!!:multi: co prawda musze troche podpowiadac i motywowac smakolykami ale widze ze pies (przynajmniej moj) uwieeeelbia zeby poswiecac jej czas i motywowac pozytywnie nagrodami. tazke postanowilam teraz ze jedyna kara bedzie krzykniecie, ewentualnie ignorowanie psa . takze mam nadzieje ze uda mi sie zapanowac nad jej agresja do wiekszych psow pokojowymi (smakolykowymi) metodami.....
-
oo0o wlasnie ja mam tak pol-kolczatke. wlasnie wrocialm z dworku na zwyklej obrozy i poki co figa nie ciagnie, jakos sie sama tak anuczyla ze jak tylko zaczyna ciagnac to sie odwraca patrzy na mnie i zwalnia.... Marta i Wika dziekuje za rady. mysle ze z tym drzewkiem to dobry pomysl, nie przyszlo by mi cos takiego do glowy (w jakos ksiazke wypadaloby sie zaopatrzyc w koncu......) i od nastepnego spaceru bede miec jakies smakolyki w pogotowiu.....jeszce powiedzcie mi jak oduczyc fige szarpania sie na smyczy i histerii na widok nielubianych psow......
-
ja mam psa (avatarek) o wadze 10 kg i mozecie mi wierzyc ze 2 razy mnie przewrocila!!!! Fige mam ze schroniska i nie jest zbyt ulozonym psem, na zwyklej obrozy okropnie ciagnela, a ze mam kontuzjowana reke w barku wiec kazdy jej zryw powodowal u mnie bol a co za tym idzie moja agresje!!!!wiec po kolejnym spacerze-uzeraninie gdzie nie mozna jej puscic ze smyczy bo rzuca sie na wieksze od siebie psy, zdecydowalam sie na mala kolczatke (naprawde mala kolce maja ok 1 cm) i wierzcie mi jak reka odjal!!! figa zaczela pieknie chodzic , bez zrywow wiec i ja chetniej z nia na spacery zaczelam wychodzic (naprawde to byla mordega cala droge isc i sie szarpac z psem). jedynie na widok wiekszych psow kolce nie dzialaja i figa glupieje. przeczytalam wczoraj wasza dyskusje i zrobilam eksperyment: zalozylam zwykla parciana obroze, poki co jest dobrze jak foiga zaczyna ciagnac to zwracam jej glosem uwage i ona przestaje. pochodze z nia jakis czas bez kolczatki i zobaczymy czy dalo to jakies efekty. poza tym jesli macie jakies pomysly jak oduczyc psa ciagniecia blagam napiszcie!!!!ja naprawde nie wiem co innego robic oprocz kolczatki!!!
-
oj super iwonka dziekuje ci bardzo! nie wiem o co chodzi z tymi zdjeciami jedne mi sie wyswietlaja inne nie......nie wiem od czego to zalezy naprawde moze cos w komputerze mam ustawione czy co? sama nie jestem specem od takich rzeczy wiec nie wiem co robic.....a zdjecia superowe!!!!!!!!!
-
iwonka wstaw kilka linkow do tych zdjec bo nie wyswietla mi sie zadne twoje zdjecie.......
-
wspaniala fotorelacja!!!! az milo popatrzec!! taki piesowy reality- show :))
-
piekne te psiaczki jak bym miala je w domu to bym chyba nikomu ich nie oddala tylko ciagle je tulila!!!!!brzuszki takie okraglutkie slodziutkie!!!!:loveu: