Moje kochane maleństwo,jaki to mądry piesek. Ta smycz przez jakiś czas była na skupie,pewnie jeszcze pachnie jego dawnym "domem":roll:mam nadzieje,że kiedys juz nie bedzie mu potrzebna.
Justynka aż mi sie gorąco zrobiło,jak napisałaś o tym jak wybiegł na drogę:shake:całe szczęście,że to taki rozumny psiak.
On jest bardzo nieufny do osób,które nie zna,ja też przez długi czas musiałam zapracować na jego zaufanie,machnięcie ogona,czy pozwolenie na głaskanie.
Dziękuje ci za relacje i czekam niecierpliwie na foty:lol: