Zuzia nad tyloma psimi żywotami dumam (niestety tylko) :sadCyber:i wierz mi, że wzięłabym całe stadko. Gdyby chociaż dom był całkiem ogrodzony, a tak...Frotka trzyma się domku, nie powiem, ale już ma ochotę na wędrówki - szczególnie o poranku zachciewa jej się poszerzać horyzonty. Muszę ją mieć na oku, bo się o nią obawiam. Misiek - zna teren i chodzi sobie swoimi ścieżkami od kilkunastu lat, ale Frocisz? Maleńka sunia z miasta Łodzi? I jeszcze Gałka? Najpierw niestety ogrodzenie...
Uprzedziłam mojego TZ, że będzie kolejna stara brzydka sucz i koniec.
Było straszne:motz:, bo on chce dużego psa do pilnowania - do kojca, którego jeszcze nie ma, a nie stado zaropiałych starych suk.
No więc ja:stormy-sad: i TZ zmiękł.
Ale i tak, Zuziu kochana - najpierw to niszczęsne ogrodzenie...