Jump to content
Dogomania

Czarodziejka

Moderators
  • Posts

    10672
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Czarodziejka

  1. Ja już popijam :razz: LittleMy - podpis masz karygodnie dłuuugi, zaraz ci go usuną!
  2. Rex z niewydolnością lewej komory serca i opuchniętymi łapami i Saba z łapą wylizaną do krwi :shake: Zaczęłam zbierać na leczenie Rexa, a tu trzeba pieniędzy na Sabę :placz: Mam tylko nadzieję, że to jej leczenie nie będzie bardzo kosztowne. Dobijają mnie opłaty za dowóz... Sabi dziś będzie spała w domu - nie ma mowy, żeby z bandażem leżała na trawie. Już się troszkę czai przy drzwiach, ale nic z tego. Łapa jest zabandażowana, nie rozgryza opatrunku, ale liże bandaż delikatnie po wierzchu. Na noc znów spryskam antybiotykiem i zmienię jej ten bandaż. Jutro przywożą budę dla Rexa i muszę warować, bo nie wiem, o której będzie kurier, a przecież muszę zapłacić. Tak więc nigdzie z psami nie pojadę. Weta wiejskiego nie wezwę, bo co innego dać zastrzyk, a co innego zdiagnozować i przepisać lekarstwo. On jest specjalistą od zwierząt dużych. Finansowo prawie na jedno wychodzi.
  3. Ja chyba ze szczęścia zaraz sobie także naleję ;) Lampka wina za zdrówko Nestorka :) Justynko - dziękujemy! Zobaczysz, ile szczęścia da ci to maleństwo :loveu: :placz: :loveu:
  4. Pałeczki? Nie...chyba nie, wet ją oglądał, ale chyba się zaniepokoiłam... Ona musiała czymś zająć łapy, żeby mi prosto w obiektyw nie patrzeć. Winny zawsze coś wymyśli.
  5. Czarna franca wlazła łapami prosto z błota na białą kapę :placz: Chcecie wiedzieć, co było potem? Oto niespodzianka - materiał na żywo :mad: http://www.livevideo.com/video/555D46BA649844B984051B8A3AC9C7DE/fokita.aspx
  6. Tak wygląda łapa. Teraz ma spryskane antybiotykiem i owinięte bandażem. Narazie nie wylizuje.
  7. Tyle dni nikogo u biednej Sabi...:( Znów wdało się zapalenie skóry. Przyjaciel Koni powiedziała, że to alergia na wiosenną trawę...Saba nie chce spać w domu, wciąż jest na dworze, chyba, że pada, albo jest bardzo zimno. Zaczęła wylizywać sobie łapę, tak mocno, że znów widzę to cholerne zapalenie skóry. Widzę, że unosi tę łapkę. Mam antybiotyk, ale bez kołnierza nie ma mowy o skutecznym leczeniu. Psikam i bandażuję. Może Moriaaa załatwi kołnierz. Wiem, że muszę do weta, nie wiem, jak to zorganizować, facet, który mnie wszędzie wozi chyba padnie, gdy zobaczy dwa chore onki przygotowane do podróży. Mam problem z uproszeniem, żeby przewiózł Rexa na EKG.
  8. maleńki, ślepiutki i kochany.....
  9. Ansa taka kochana i bezdomna.....
  10. Bercia do góry.........
  11. Lisia wciąż bez domku.........:(
  12. Psina żałośnie prosi o dom...
×
×
  • Create New...