Jump to content
Dogomania

Czarodziejka

Moderators
  • Posts

    10672
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Czarodziejka

  1. Zaglądamy i czekamy....cierpliwie.
  2. Maleństwo kochane doczekało się domku, choćby na dni kilka....swego życia.
  3. Link się wkleja :mad:, a nie jęzor wywala ;)
  4. Lisiczka, śliczna jak lisiczka :)
  5. Mój tz za każdym razem, kiedy widzi kolejną sucz przytarganą ze schrona głośno wzdycha. Wie, że już brzydszej nie było. A on pragnie rasowego psa z rodowodem, wyszkolonego, któremu nie śmierdzi z pyska i który swym widokiem olśniewa. Że niby Focz nie olśniewa :mad: Nikt nie przejdzie obok niej obojętnie ;)
  6. Cudownie się czyta, że ktoś się tak o Bercię troszczy, że nawet jej paseczki pod sioo własnoręcznie podkłada :)
  7. Seaside, a po wczorajszym dobrze się czujesz? Szczerze się troskam ;)
  8. A my oczekujemy soczystych opowieści ;)
  9. Jeden ze znajomych spojrzał na Focz, jako na bryłę i stwierdził, że ma perwersyjny kształt. W zależności jak się na nią patrzy :)
  10. Seaside pewnie jeszcze odsypia tę jedną lampkę wina, co to ją wczoraj wydoiła za domek Nestorka ;) Fotki będą???? Z nowego domku???
  11. Wet kazał zrobić Rexowi EKG, a Przyjaciel Koni wspomniała o echu serca, że też by się przydało, więc pytam.... Miałam jechać dziś, ale muszę warować w oczekiwaniu na kuriera DHL, który ma dostarczyć budy...
  12. Tyle qoop? Może hurtownię nawozów naturalnych otworzycie :razz: Zawsze parę groszy wpadnie... Ja dziś kiepsko spałam, bo tz wyjechał na dni 10 i Focz śpi z nami w pokoju - na jednym łożu ja z córeczką, na drugim, proszę ja was - Focz w pojedynkę :evil_lol: Calusieńką noc dochodziło mnie chrapanie wydobywające się z ciała ułożonego na sąsiednim łóżku :mad: Raz nawet rzuciłam w nią poduszką, ale zbyt głęboko spała i nie zadziałało.... Nad ranem obudziłam się z twarzą wtuloną w kocie futerko - wylazła torba z kartonu i zostawiła maleństwo coby się chyba ogrzać :mad: Ledwo odkleiłam się od kota, a już poczułam orzeźwiający i jakże stymulujący do szybkiej emigracji z łoża, foczy oddech wspomagany wywijającym jęzorem. Niewyspana, rozczochrana, ale z umytą twarzą powlokłam się parzyć kawę... A jeszcze wam muszę napisać. Otóż chodzę z Julką do logopedy i zazwyczaj na początku pani pyta moje dziecię, co tam słychać, żeby zobaczyć jej postępy w prawidłowym mówieniu. I ostatnio Julcia z przejęciem opowiada o Foczce, że "mamy pieska, taką malutką Foczkę i ona tak mamusię bardzo kocha, że....(chwila namysłu) polizała ją w ryj" :-? Wszelkie pozory kindersztuby legły sromotnie w gruzach....
  13. Sunieczkę o smutnych oczach.....
  14. Pomocy dla Berci!!!!!!!!
×
×
  • Create New...