Tyle qoop?
Może hurtownię nawozów naturalnych otworzycie :razz:
Zawsze parę groszy wpadnie...
Ja dziś kiepsko spałam, bo tz wyjechał na dni 10 i Focz śpi z nami w pokoju - na jednym łożu ja z córeczką, na drugim, proszę ja was - Focz w pojedynkę :evil_lol:
Calusieńką noc dochodziło mnie chrapanie wydobywające się z ciała ułożonego na sąsiednim łóżku :mad: Raz nawet rzuciłam w nią poduszką, ale zbyt głęboko spała i nie zadziałało....
Nad ranem obudziłam się z twarzą wtuloną w kocie futerko - wylazła torba z kartonu i zostawiła maleństwo coby się chyba ogrzać :mad: Ledwo odkleiłam się od kota, a już poczułam orzeźwiający i jakże stymulujący do szybkiej emigracji z łoża, foczy oddech wspomagany wywijającym jęzorem. Niewyspana, rozczochrana, ale z umytą twarzą powlokłam się parzyć kawę...
A jeszcze wam muszę napisać.
Otóż chodzę z Julką do logopedy i zazwyczaj na początku pani pyta moje dziecię, co tam słychać, żeby zobaczyć jej postępy w prawidłowym mówieniu. I ostatnio Julcia z przejęciem opowiada o Foczce, że "mamy pieska, taką malutką Foczkę i ona tak mamusię bardzo kocha, że....(chwila namysłu) polizała ją w ryj" :-?
Wszelkie pozory kindersztuby legły sromotnie w gruzach....