Jump to content
Dogomania

Czarodziejka

Moderators
  • Posts

    10672
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Czarodziejka

  1. Staruszku, na pewno ktoś się w tobie zakocha!
  2. Funia też bardzo prosi o domek....też jest kochana i śliczna...
  3. Kuweta w miejcsu dyskretnym, coby TZ nie widział jak się kocię wypróżnia, ale i tak Kwiatuszek tylko siusia do piachu, a kupsko wali na widoku :mad: Nina przerosła kociątko i teraz podczas zabawy muszę już poważnie interweniować w obawie o kocie uszy, bo tarmosi bez opamiętania. Cyca już nie doi, więc Funia do sterylizacji. Jada kilka razy dziennie - makaron z rosołkiem i marchweką, ryż z mlekiem i ryż/makaron z karmą mięsną, poza tym daje radę z porządnym plastrem wędliny ;) Ninka atakuje Foczkę, gdy ta przychodzi się podlizać - warczy zazdrosna i szarpie wielką kufę :D Ninka jest prześliczna i przekochana, komu???
  4. Peter nie odpowiada... U nas w dodatku paskudnie pada :cry:
  5. Ale dobrze jest, ciotka...?
  6. [quote name='Gosiapk']Kociaczek, Ninka i Fuńka gotowe do adopcji[/quote] Nie rozpędzaj się tak ciotka - kociątko się nigdzie nie wybiera :eviltong: Dziś zrobiło qoopę na pułce z albumami - a kuweta na widoku :placz:
  7. Murzynku nie zapadaj się!
  8. No tak, ale w Niemczech pensja nie w lichych złotówkach 8)
  9. Bo trzeba było mu powiedzieć, że lekarzowi powiedziałaś inaczej, a ty prawdą go w oko kłujesz... Natomiast mój TZ, jeśli jeszcze raz krzywo spojrzy na mój zwierzyniec, obszczane dywany, qoopy w sekretnych miejscach ( no co...kociątko małe jest jeszcze), to sam pomaszeruje z pustym workiem na żebry. Może mu się co trafi 8) Bo ja się okrutnie naburnuszę...;)
  10. Ninuśka, srocha jedna, przybiegła ze spacerku i zaraz na wstępie, patrząc mi ufnie w oczy zlała się w niezbyt eleganckim rozkroku. Najgorsze jest to, że kocię się przy niej uwstecznia :mad: Też leje na widoku, w niewielkim odstępie czasowym.
  11. Dorothy...no nie możesz tracić wiary, jakoś musi się ułożyć z tym śrubaskiem. Tyle pieniędzy...1500 euro. Ile w Polsce mogłoby to kosztować? Czy to jest zabieg nie cierpiący zwłoki, czy może poczekać, jeśli tak, to ile? Piesek chociaż nie jest smutny? Daleko od domu... Peter...napisałam ci na gg pytanie.
  12. A gdzie jest boksia?
  13. Grzybku zdrowiej, psia krrrew :mad:
  14. Przyjacielu Koni....ja się chyba zacznę martwić twoim pożyciem seksualnym, bo w świetle psychologii te wzmianki o pustym worku...:evil_lol:
  15. Ostatnie odrobaczenie 25.04 - 3 tabletki PRATEL, kolejne przypadnie w październiku. Odpchlana jest regularnie, jak i reszta psów. Nie pamiętam nazwy preparatów, bo trzymam w szopie, a pada - zresztą już gdzieś to tu pisałam. Wiosną stosowałam kropelki na grzbiet, ale teraz posypuję co tydzień pudrem, bo jest tańszy, a przecież spływa podczas kąpieli. Pudruję co 2 tygodnie. 30.09.06 - szczepienie przeciw chorobom zakaźnym 06.09.06 - szczepienie przeciwko wściekliźnie Jak więc widać zbliża się czas szczepień. Rexowi przypadają mniej więcej w tym samym czasie. Budy i psie/kocie legowiska są odpchlane regularnie co 2 tygodnie płynem od Fony o wdzięcznej nazwie Sabunol :razz: Na wsi pcheł do końca nie zwalczysz, zawsze jakieś są. Zimą Saba ma zaklepane miejsce w domku, jak i poprzedniej... O kotce napisałam wcześniej...nie czytasz... :roll:
  16. Loozerka czynnie uczestniczyła w akcji ratunkowej Saby, więc dziwi mnie jej milczenie i brak zainteresowania...Przecież można cokolwiek napisać, a nie tak znikać bez słowa...Nie chce mi się wierzyć, że Loozy sobie odpuściła...może coś się stało? Wystawię Sabie jakieś bazarki, chociaż zupełnie nie wiem, co, bo nie mam kiedy malować i gdzie :-? Poszperam jednak ;) ARKO - bez komentarza.
  17. Dzięki Karina za ten apel! Nikt się oficjalnie nie wycofał, po prostu co miesiąc Green robiła mi przelew na utrzymanie Saby, bo zawsze było co przelać, chociaż już od jakiegoś czasu nie było pełnej zdeklarowanej kwoty. Niestety, nie wiem, kto ile deklarował...:-? Pamiętam, że Loozerka... Dobrze, że Kanzaj nam z nieba spadła ;) Najsmutniejsze jest to, że im gorzej z Sabą, tym mniej zainteresowania, bo pewnie się wszystkim oczytała. Odnośnie karmy. Saba przyjechała do mnie chyba z Boschem, a Royala jadła w hoteliku. Ja jej 2, czy 3 razy zamawiałam Royala, ale on jest przerażająco drogi - o ile pamiętam ok. 230 zł/14 kg. Saba je dużo, więc nie starczał nawet na miesiąc. Pytałam weta o działanie tej karmy, ale ono jest wyłącznie profilaktyczne. W przypadku Saby nie ma szans na jakiekolwiek działanie - jest za późno i pozostaje jedynie wzmacniać Sabie odporność, podawać sterydy - rozwalają wątrobę i układ pokarmowy, podawać ewentualnie leki przeciwbólowe, żeby mogła swobodniej się poruszać i poza tym nic...
  18. Podczas kastracji wyceniono go na 6 lat.
  19. Co w przypadku gabarytu suchej nitki zakrawa na cud ;) Ale czego nie zrobię z miłości dla Foczego ryjka :evil_lol:
  20. Oktawio - z tytułu bazarków na Sabę otrzymałam 5 wpłat na kwotę 216 zł, na twoje konto przelałam koszty przesyłek - 23 zł, więc na leczenie pozostaje 193 zł. Zastrzyki na spondylozę wzmacniające stawy to koszt 15 zł/szt, a w zestawie jest 10 sztuk na 10 dni. Jestem zawiedziona, że kilka osób zrezygnowało z deklarowanego comiesięcznego wkładu na utrzymanie Saby. Na AFN jest nadal 49 zł i 50 zł, które obiecała AniaB. Do dnia dzisiejszego z deklarowanych 200 zł na sierpień nie otrzymałam jeszcze ani złotówki, a już mamy wrzesień. AniaB - wszystko rozumiem, dobrze, że jesteś! Czy już los Saby niektórym zobojętniał? Pozostają mi chyba bazarki... A co się dzieje z Loozerką?
×
×
  • Create New...