Jump to content
Dogomania

Czarodziejka

Moderators
  • Posts

    10672
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Czarodziejka

  1. Dobrze, tylko, że już mi się skończył Misiowy. Trzeba dokupić kilka opakowań. Donio wizualnie jest śliczny, z zachowania młodzian, ale spójrz na ząbki...żółte pnioki. Fakt, że jest dość aktywny, uwielbia spacery, sam sobie niucha w trawach i nigdzie dalej nie odchodzi. Przychodzi na sygnał i stoi przy wybranej przez siebie furtce - na wybieg lub na podwórze, w zależności od kaprysu ;)
  2. Ząbalek ma się lepiej i jest stabilny. Zawsze mnie przestraszy, a potem heja 8) Dziękujemy za wsparcie. Jeżeli chodzi o leki, to potrzebuje suplementacji tej samej co reszta. Dzielę tu wszystkich wszystkim co mam. Co potrzebne? Karsivan, Canidryl lub zamienniki, Arthoflex, ArthoFos - cokolwiek na stawy. Jak możecie, to przyjmę, bo wszystko idzie mi w tempie przemysłowym. Kiedy się ogarnę wystawię bazarek z rzeczami od Ewy36, bo mam tu karton, w którym są fajne ciuchy i nawet ich jeszcze nie przeglądałam, bo nie mam w domu miejsca. Mam też kilka swoich rzeczy do wystawienia. Zbieramy wciąż na Zeel. Z bazaru z tztami uzbierało się bodajże 386 zł i to trzymam na ten cel.
  3. Puszczam je na łąki. Mam tu kilka hektarów 8) Codziennie sobie pospacerują, pokopią, poniuchają i chętnie wracają do domu;)
  4. Spacerki [IMG]http://img707.imageshack.us/img707/7927/obraz192i.jpg[/IMG] [IMG]http://img855.imageshack.us/img855/3505/obraz199xw.jpg[/IMG] [IMG]http://img841.imageshack.us/img841/2020/obraz201am.jpg[/IMG] [IMG]http://img716.imageshack.us/img716/2995/obraz202k.jpg[/IMG] [IMG]http://img706.imageshack.us/img706/682/obraz194r.jpg[/IMG]
  5. Obiecane zdjęcia Reksia. Zabawa z kamieniem. Lubi je wykopywać, turlać i....obgryzać;) [IMG]http://img853.imageshack.us/img853/3583/obraz084sg.jpg[/IMG] Z Julką :) [IMG]http://img707.imageshack.us/img707/3984/obraz093o.jpg[/IMG] [IMG]http://img854.imageshack.us/img854/5141/obraz094p.jpg[/IMG] [IMG]http://img706.imageshack.us/img706/5370/obraz099h.jpg[/IMG] [IMG]http://img594.imageshack.us/img594/6915/obraz183u.jpg[/IMG]
  6. Lepiej było nie przechodzić zbyt blisko nawet przypadkiem ;) Hera znalazła odpowiednik w Bejkowej miseczce i Julka musiała się nabiegać, żeby ją uratować. Nadgryzioną 8) A tu wcześniejsze zdjęcia ze spacerku godzinę wcześniej - jakoś tak mi się zładowały nie w kolejności.
  7. Próbowałam i ja ;) Ale napotykałam na niespotykany opór. Tak więc daliśmu mu spokój i Donio mógł sobie cmokać gumową pałkę dowoli 8)
  8. No więc wydaje mi się, że warto podawać dodatkowo ten Furosemid. A teraz obiecane zdjęcia: Donio zabrał Herci jej ulubioną zabawkę. Wbił w nią pazury i nie dał sobie odebrać. Herusia próbowała odzyskać swoją własność na różne sposoby, ale bez skutku Nawet podczas czesania trzymał zabawkę mocno w pysku
  9. Jestem w kontakcie telefonicznym z Misi dobrodziejką i zapewnia mnie, że nie ma drugiej bardziej kochanej suczy na świecie. Misior wygrał losa i tyle ;)
  10. Daszka truchta tu i tam i bardzo jest ciekawska. Znacznie schudła, bo z gotowanego jedzonka wyjada tylko mięso, a reszta jest starannie obcmoknięta, oblizana i pozostawiona ;) Dzięki szczupłej sylwetce może sobie więcej truchtać i spacerować, a to jej ulubione zajęcie. Codzienne spacerki, do których pierwsza się ustawia przy furtce, wszystkie nasze podwórkowe sprawy - bacznie wyczajone i rezolutnie oglądnięte. Jak tylko gdzieś coś, to już Dasz tam jest i ogonek macha z zadowoleniem, że może uczestniczyć - w trzepaniu chodników, rozpakowywaniu siatek, zamiataniu, wieszaniu prania. Wszędzie jest Daszka, jej ogonek i wesołe oczka. Kochane suczydełko. Wciąż mnie zadziwia. Mam dla was nowe zdjęcia ;)
  11. Ząb już zaniesiony na rękach - z lekką pomocą cienkich odnóży - do psiego pokoiku na spanie. Noce są chłodne, a on nie uznaje kocy w garażu, tylko leżałby na trawie. Żadnego rozsądku. Ostatnie dnie chodził sobie całkiem zgrabnie, za to Reksiowi spondyloza dokucza i teraz jego stawiam na łapy Naklofenem.
  12. Romenko, ja też znam dobrodziejstwa Bonharenu. Tylko to trzeba z Czech przemycić :-? Ja Aronowi po znajomości z Londynu szmuglowałam ostatnio.
  13. Boże, jak przykro...Czemu umarła? Przecież chyba nic tej śmierci nie zapowiadało?
  14. Misio chadzał na spacerki z Julką pięknie podpięty do smyczy. Bardzo był zadowolony, obsikał różne nowe kępki traw, powęszył sobie tu i tam. Nie pozwoliłam go spuszczać, bo jest głuchy i jeśliby gdzieś się zapuścił, to nie dowołałybyśmy się go, a nie wiem, jak z jego orientacją. Głucha Daszka zna teren i chodzi zawsze tą samą drogą. Misio potrafi zapedałować łapami jak młodzian, dlatego musi być pod kontrolą. Chociaż on uwielbia być monitorowany, dostrzeżony, przytulony i pod ręką. Smyczka wcale go nie frustrowała.
  15. Zdjęcia zrobione czekają w aparacie. Ja jeszcze dochodzę po przeziębienu, bo nie miałam kiedy porządnie się wyleżeć i wychorować. Całą chorobę przechodziłam, bo przecież ktoś w tu musi dychać ;) Julka zaczęła weekend z gorączką, w domu remont, wszędzie pył, obce chłopy i nasze chusteczki. Reksio dziś miał problemy z chodzeniem. Zasuwał, jak zwykle, ale widać było, że spondyloza mu dokucza, bo czasem biegł w półprzysiadzie. Bardzo mnie to zaniepokoiło, bo wcześniej zdarzało mu się przykucnąć, ale na krótko. Śpi od tygodnia w psim pokoiku, chociaż bardzo mi się buntuje. Mam tu jednak takie egzemplarze, że muszę o nie szczególnie dbać w chłodne nocki. Dziś też zaniosłam Reksia wieczorem prawie na rękach do pokoiku, bo wcisnął się pod sekretarzyk w garażu, gdzie ma swój upatrzony i wybrany kącik, którego pilnuje. Ma tam kocyki i miskę z wodą na wyciągnięcie pyska. Ząbal też się buntował i też prawie niosłam ;) Podałam mu też dziś Naklofen. Mam tu kilka ampułek na użytek ogólny. Jest to domięśniowy zastrzyk przeciwzapalny i przeciwbólowy. Reksio w tym swoim półprzysiadzie wyrwał się dziś na spacer i był bardzo szczęśliwy. Tarzał się w trawie, turlał, kazał się tulić, a ja martwiłam się jego łapami. Berkano, czy wet coś szczególnego zalecił na tę spondylozę?
  16. Foty czekają w moim aparacie a ja chora, zasmarkana i Julka z gorączką w dodatku nawał obowiązków i remont w domu. Wszędzie pył, cement i nasze chusteczki. Donio w dobrym zdrówku codziennie chodzi na spacery, żeby mieć kondycję. Jutro postaram się przy porannej kawie pokazać wam zdjęcia. Anett - ja jako osoba przewrażliwiona zapytuję, czy 1 tabletka Lisonitu ziennie Rexiowi wystarczy? Tak się pytam, bo brzuch macam kilka razy dziennie i raz jewst większy, raz mniejszy :-?
  17. Donio w bardzo dobrej formie, ja za to chora i zasmarkana. Codziennie chodzi na spacery, łyka piguły i ma niedźwiedzi apetyt.
  18. [quote name='Kocurek']Co tam Szarus porabia?Schudl trochu?:)[/QUOTE] Chyba sobie żartujesz 8) ;)
  19. No a te dwie panny z Kielc? Ankietę podobno pięknie wypełniły...? Ja już byłam pewna, że do nich pojedzie :-?
  20. A grubasek Isior piskający szalał w ostatnie ciepłe dni po łąkach. Galopowała aż się kurzyło wraz z Rafim i Kają. Ma dziewczyna zryw i energię. Julka widząc pędzącą ku niej Isię kucała z głową między ramionami, bo suczydełko dosłownie eksplodowało radością i miłością. Podskakiwała, wieszała się na nas, oblizywała, podgryzała, szarpała za cokolwiek, żeby z nią biegać. A my obie z Julką jakieś takie stare i zrypane życiem 8)
×
×
  • Create New...