Jump to content
Dogomania

Czarodziejka

Moderators
  • Posts

    10672
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Czarodziejka

  1. Rexa bolą uszy...:( Czyszczę je i czekam na wyniki.
  2. Jak się ma mocne "plecy", to się chodzi, gdzie się chce :D
  3. ..........................................:( Trzymaj się maleńki....
  4. Dziękujemy - będą kurze cycusie za to :razz: Misio ma już niezły apetyt. Ożywia się przed kolacyjką i zaraz po porannym spacerku szuka w kuchni torby z chrupami. Dziś nas troszkę zasypało i korzystając z tego, że Julka lepiła bałwana, zaryzykowałam puszczenie Misia luzem. Jaka radość, że nikt za nim nie chodzi, nikt nie pilnuje. Obsiurał, co trzeba, pochwiał się tu i tam i szybciuteńko pod drzwi, żeby doopkę na kocyku w ciepłym ułożyć :D Julka serwuje mu popitki z mleka i filiżankę z chrupami pod nos, żeby nie musiał dochodzić. Obok kocyka na podłodze otwarty atlas ptaków wsparty na pluszaku, żeby sobie Misio popatrzył 8) Bo moje dziecko zakomunikowało, że Misio interesuje się ptakami...
  5. Dostałam wpłatę na Misia 15zł - nie wiem, od kogo? Przyznawać się tu zaraz ;)
  6. A siedział Grecior smutny za kratami.... Pewnie już nawet nie wspomina tych chwil.
  7. [quote name='moon_light']Dla mnie to nie jest "pal licho" . Ktoś chciał mnie naciągnąć na kase. Gdyby jakiś trzeżwy umysł nie wywęszył podstępu, byłby przekret na dużą kase. Oczekuje wyjasnien.[/quote] Myślę, że na chwilę obecną powinniśmy skupić się na tym, co Amiczka "zarobiła" dla psów. Stąd wgląd w konto schronu w Mielcu. Ja liczę jednak na to, że i ta afera obróżkowa zostanie jakoś kalrownie przez nią wyjaśniona.
  8. Proszę o wdech i wstrzymanie na chwilkę. Obróżki - pal je licho. Nikt nie ucierpiał. Bazarek zamknięty. Istotna jest dla nas kwestia, czy pieniądze za bazarki Amiczki wystawiane na Mielec wpłynęły na konto schroniska. Jeśli tak - nie mamy podstaw do zarzutów. Dziewczyna pomaga, jak potrafi. Wątek wyjaśnieniowy Amiczki nie powstanie, bo odbyłby się tam lincz (i posypały bany ;)) Dajcie trochę czasu i Amiczce i dziewczynom z Mielca.
  9. Macierzyństwo uszczęśliwia samicę każdego gatunku, więc nie rozumiem, dlaczego i ta sunia nie miała się cieszyć dzieciątkiem. Pomijam w tym momencie problem niechcianych miotów. To jest instynkt.
  10. Ania - zapytaj swjego weta o ten Carthrophen. 25zł zastrzyk. Sabie wystarczyły 3 zastrzyki, staremu Misiowi z Zabrza - 1. Psy są radośniejsze i żwawsze. Na starość nie ma co prawda zastrzyków, ale czasem może się poprawić ;)
  11. Lisiczka wciąż czeka uwagę....
  12. Dalej biedaku, biegnij po swoją szansę!
  13. Sabcia z zaśnieżonej prowincji pozdrawia ciocie :D Zima chyba się suni podoba, bo bryka, parska i szarżuje, chocicaż w jej wieku... Dziś, kiedy szłam po drzewo do pieca Saba potruchtała za mną i zaczęła mi wyciągać z wiadra drwa, które ja pracowicie tam wkładałam. Brała w pysk i zawadiacko łypiąc okiem niosła sobie kilka metrów dalej, poczym znów kolejne drewko i znów niesie na swoją kupkę :D A kiedy ja udawałam, że nie widzę, to łapała mnie zębami za spodnie w miejscu, gdzie prawdziwa kobieta ma udo i jest za co złapać. W moim przypadku skończyło się na chwycenieu materiału i pustym kłapnięciu pyskiem. No i nochal przy okazji sobie porządnie wysmarkała :) Dokarmiam suczydło suchą karmą Chappi. Z bólem serca, bo najtłuściejszy obiekt w moim stadzie tak żałośnie patrzy, kiedy prowadzę Sabę na podwieczorki.
  14. Misio jest ważny i czuje się zauważany, a wiem, że wcześniej był jednym z przedmiotów w otoczeniu właściciela. Teraz wie, że kiedy wejdę do pracowni, gdzie ma swoje kocyki przy piecu, zawsze na niego spojrzę i zawsze zamacha ogonkiem czekając aż na niego spojrzę. Misio jest uwielbiany przez młodszą kociczkę o wdzięcznym imieniu Kwiatuszek nadanym jej przez Julcię. Z wzajemnością :) Miziają się o siebie rozkosznie :D
  15. W górę słoneczko, niech ktoś się odważy dać dom pięknemu pieseczkowi!
  16. Nie znam się na drogich karmach, ale na pewno jakaś weterynaryjna z kompleksem wytaminowym na stawy dla starszych psów. Sabie kiedyś kilka razy kupiłam Royala, ale to ok. 250zł za kilkanaście kg, co jej na niewiele starczało. Misio je Chappi za 13,90 zł/3kg. z miękkimi kawałkami niby 8) Chyba są jakieś, bo raz chrupie, raz mlaska :loveu:
  17. Nie jest źle, są bazarki, deklaracje. Najważniejsze, że ktoś raczył zaklepać dla siebie na wyłączność naszą Funię :D Trochę mi szkoda się z nią rozstawać, ale cóż...taki los.
  18. Niedługo sam będzie po gazety do kiosku biegał :D
  19. W cieczkę też można sterylizować - mój wet zaproponował to w przypadku Funi. Jeśli sunia jest zdrowa, nie powinno być problemu, po cieczce trzeba czekać 2 miesiące.
  20. Właśnie o tym ostatnie dni myślę - o hospicjum dla bezdomnych psów. Chyba czytasz w moich myślach. Kiedy patrzę w oczy moich staruchów - Misia, Miśka i Saby, to czuję, że one przeczuwają, że nadchodzi jakiś koniec i pragną tylko bezpiecznie i spokojne dożyć, ile trzeba. Są wdzięczne za każdy dzień, kiedy witamy się po nocy. Zauważyłam, że bardzo ciepło przyjmują każde kolejne nieszczęście. Saba bardzo mnie wzruszyła kiedy czule powąchała Misia, gdy ten chwiał się na swoich łapkach...
  21. Cokolwiek stwierdzą, to jest ogólna poprawa. Tam zaraz dzieci rozpijasz...Porządna matka jestem, dziecku nie dałam - sama zżarłam i wypiłam wszystko, co było w bombonierce :diabloti: Julka się nie nadaje do tego typu degustacji, wystarczy jej informacja, że w cukierku jest alkohol, a ona wie, że dzieci nie mogą i tego się trzyma bez dyskusji. Za to matka miała chuch alkoholowy jakby kto chciał poczuć :D
  22. Sam zabieg to 150zł + antybiotyki po zabiegu. Myślimy, że wyjdzie ok.200zł.
×
×
  • Create New...