-
Posts
10672 -
Joined
-
Last visited
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by Czarodziejka
-
Rexa bolą uszy...:( Czyszczę je i czekam na wyniki.
-
Dziękujemy - będą kurze cycusie za to :razz: Misio ma już niezły apetyt. Ożywia się przed kolacyjką i zaraz po porannym spacerku szuka w kuchni torby z chrupami. Dziś nas troszkę zasypało i korzystając z tego, że Julka lepiła bałwana, zaryzykowałam puszczenie Misia luzem. Jaka radość, że nikt za nim nie chodzi, nikt nie pilnuje. Obsiurał, co trzeba, pochwiał się tu i tam i szybciuteńko pod drzwi, żeby doopkę na kocyku w ciepłym ułożyć :D Julka serwuje mu popitki z mleka i filiżankę z chrupami pod nos, żeby nie musiał dochodzić. Obok kocyka na podłodze otwarty atlas ptaków wsparty na pluszaku, żeby sobie Misio popatrzył 8) Bo moje dziecko zakomunikowało, że Misio interesuje się ptakami...
-
Ansa pojechała do wspaniałego domku!!:) dziękujemy!
Czarodziejka replied to Nanka's topic in Już w nowym domu
A siedział Grecior smutny za kratami.... Pewnie już nawet nie wspomina tych chwil. -
Uwaga!Kto nie wpłacił, kto nie wysłał :) Wyjaśnienia i Czarna lista.
Czarodziejka replied to Czarodziejka's topic in Bazarek
[quote name='moon_light']Dla mnie to nie jest "pal licho" . Ktoś chciał mnie naciągnąć na kase. Gdyby jakiś trzeżwy umysł nie wywęszył podstępu, byłby przekret na dużą kase. Oczekuje wyjasnien.[/quote] Myślę, że na chwilę obecną powinniśmy skupić się na tym, co Amiczka "zarobiła" dla psów. Stąd wgląd w konto schronu w Mielcu. Ja liczę jednak na to, że i ta afera obróżkowa zostanie jakoś kalrownie przez nią wyjaśniona. -
Uwaga!Kto nie wpłacił, kto nie wysłał :) Wyjaśnienia i Czarna lista.
Czarodziejka replied to Czarodziejka's topic in Bazarek
Proszę o wdech i wstrzymanie na chwilkę. Obróżki - pal je licho. Nikt nie ucierpiał. Bazarek zamknięty. Istotna jest dla nas kwestia, czy pieniądze za bazarki Amiczki wystawiane na Mielec wpłynęły na konto schroniska. Jeśli tak - nie mamy podstaw do zarzutów. Dziewczyna pomaga, jak potrafi. Wątek wyjaśnieniowy Amiczki nie powstanie, bo odbyłby się tam lincz (i posypały bany ;)) Dajcie trochę czasu i Amiczce i dziewczynom z Mielca. -
LISIA- maleńka. MA DOM! :) Są nowe fotki z domku :)
Czarodziejka replied to Mysia_'s topic in Już w nowym domu
Lisiczka wciąż czeka uwagę.... -
ŁÓDŹ-przepiękny, super łagodny ON SUN. Już w swoim domu...
Czarodziejka replied to Reno2001's topic in Już w nowym domu
Dalej biedaku, biegnij po swoją szansę! -
Sabcia z zaśnieżonej prowincji pozdrawia ciocie :D Zima chyba się suni podoba, bo bryka, parska i szarżuje, chocicaż w jej wieku... Dziś, kiedy szłam po drzewo do pieca Saba potruchtała za mną i zaczęła mi wyciągać z wiadra drwa, które ja pracowicie tam wkładałam. Brała w pysk i zawadiacko łypiąc okiem niosła sobie kilka metrów dalej, poczym znów kolejne drewko i znów niesie na swoją kupkę :D A kiedy ja udawałam, że nie widzę, to łapała mnie zębami za spodnie w miejscu, gdzie prawdziwa kobieta ma udo i jest za co złapać. W moim przypadku skończyło się na chwycenieu materiału i pustym kłapnięciu pyskiem. No i nochal przy okazji sobie porządnie wysmarkała :) Dokarmiam suczydło suchą karmą Chappi. Z bólem serca, bo najtłuściejszy obiekt w moim stadzie tak żałośnie patrzy, kiedy prowadzę Sabę na podwieczorki.
-
Misio jest ważny i czuje się zauważany, a wiem, że wcześniej był jednym z przedmiotów w otoczeniu właściciela. Teraz wie, że kiedy wejdę do pracowni, gdzie ma swoje kocyki przy piecu, zawsze na niego spojrzę i zawsze zamacha ogonkiem czekając aż na niego spojrzę. Misio jest uwielbiany przez młodszą kociczkę o wdzięcznym imieniu Kwiatuszek nadanym jej przez Julcię. Z wzajemnością :) Miziają się o siebie rozkosznie :D
-
ŁÓDŹ-przepiękny, super łagodny ON SUN. Już w swoim domu...
Czarodziejka replied to Reno2001's topic in Już w nowym domu
W górę słoneczko, niech ktoś się odważy dać dom pięknemu pieseczkowi! -
Nie znam się na drogich karmach, ale na pewno jakaś weterynaryjna z kompleksem wytaminowym na stawy dla starszych psów. Sabie kiedyś kilka razy kupiłam Royala, ale to ok. 250zł za kilkanaście kg, co jej na niewiele starczało. Misio je Chappi za 13,90 zł/3kg. z miękkimi kawałkami niby 8) Chyba są jakieś, bo raz chrupie, raz mlaska :loveu:
-
Właśnie o tym ostatnie dni myślę - o hospicjum dla bezdomnych psów. Chyba czytasz w moich myślach. Kiedy patrzę w oczy moich staruchów - Misia, Miśka i Saby, to czuję, że one przeczuwają, że nadchodzi jakiś koniec i pragną tylko bezpiecznie i spokojne dożyć, ile trzeba. Są wdzięczne za każdy dzień, kiedy witamy się po nocy. Zauważyłam, że bardzo ciepło przyjmują każde kolejne nieszczęście. Saba bardzo mnie wzruszyła kiedy czule powąchała Misia, gdy ten chwiał się na swoich łapkach...
-
Cokolwiek stwierdzą, to jest ogólna poprawa. Tam zaraz dzieci rozpijasz...Porządna matka jestem, dziecku nie dałam - sama zżarłam i wypiłam wszystko, co było w bombonierce :diabloti: Julka się nie nadaje do tego typu degustacji, wystarczy jej informacja, że w cukierku jest alkohol, a ona wie, że dzieci nie mogą i tego się trzyma bez dyskusji. Za to matka miała chuch alkoholowy jakby kto chciał poczuć :D