Jump to content
Dogomania

Czarodziejka

Moderators
  • Posts

    10672
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Czarodziejka

  1. Fifa już pomyka na spacerki i wygrzewa doopsko w swojej dawnej budzie, którą teraz okupuje Misio. Niech sobie poleży troszeczkę, bo to jej ostatnie chwilki. Noc i dzień pomiędzy spacerkami spędza na łożu między poduchami. Zjadła dziś ładnie karmę drobiową z wafelkami od cioć i jajo, popiła mleczkiem, którego od wczoraj nie lubi, bo ryjek marszczy podczas chlipania. Dostała też kilka chrupków suchej karmy - Julka przemyciła. Podałam jej dwa zastrzyki. Jest dobrze. Ranka się goi. Funia w dobrym humorku ;)
  2. Ja oczywiście nie wzięłam pod uwagę osób nieodpowiedzialnych 8) Ale oczywiście - nie masz kasy nie licytuj, nie rób nadziei, nie kręć. To powinno być jasne. Czasem widać nie jest...
  3. [B]Bodziulka [/B]- musimy rozgraniczyć pewne sprawy. Co innego wziąć psa na tymczas, opiekować się nim przy finansowym wsparciu osób [B]deklarujących[/B] to wsparcie, a w konsekwencji płaczu i żebrach, bo część się odwróciła i nie ma kasy, a co innego wydawać własne, zarobione, otrzymane jako kieszonkowe, itp pieniądze na aukcje bazarkowe w celu pomocy innym biedom. Ja już dostawałam pw, że taka a taka żebrze i wystawia bazarki, bo ma kilka psów pod opieką, a sama jak głupia kupuje na innych bazarkach, albo - z innej strony - że ktoś wstydzi się kupować na bazarku, chociaż chętnie by coś kupił, bo zbiera pieniądze na jakieś nieszczęście i wszędzie płacze, że nie ma kasy na ten właśnie cel - leczenie/ sterylkę/ utrzymanie. To paranoja! Zarabiasz, masz, kupujesz i pomagasz w ten sposób innym, a że zbierasz na jakiegoś bezdomnego, czy tymczasowego psiaka...Przecież nie ty jedna chcesz mu pomóc i nie zawsze możesz. To, że ktoś ma tymczasy nie znaczy, że MUSI zapuścić się jak dziadowski bicz i skończyć, jak Villas. Nie patrzmy, że ktoś zbiera na sterylizację suk, a kupuje sobie skórzane fotele. Robi tyle, ile może. Po to sobie pomagamy, żeby jakoś razem wspólnie dawać radę ;) I nie do ciebie Bodzia, tylko ogólnie tak jakoś wyjaśniam, bo już wcześniej się za tę kwestię chciałam zabrać.
  4. [quote name='Kida i Olo']Czy mogę wiedzieć, jak ustalone zostały dane personalne Amiczki?[/quote] Na pewno mają je osoby, które wpłacały pieniądze za wygrane bazarki. Gdzieś mam zapisane kto. Chciałabym, żeby ta sprawa się wyjaśniła, ponieważ wciąż otrzymuję p[w z prośbą/żądaniem zbanowania Amiczki i wpisania ją na czarną listę.
  5. Ulka, każdy z nas ma różne obowiązki i różne nieprzewidziane sytuacje. Mnie również zmianiają się plany, ale raczej odpisuję na pw. Zapytałam, czy mogę zadzwonić. Nie zadzwoniłam, bo zdaję sobie sprawę, że pora może być nie ta. Nie odpowiedziałaś na pw. Nie napisałaś nic o ewentualnym spotkaniu z Amiczką, o które tyle osób pytało i wciąż pyta. Nikt nie wymagał od ciebie, żebyś ruszyła niebo i ziemię, ale o te drobne kroczki, dzięki którym coś się wyjaśni ;)
  6. Ja mam podobną nędzę u siebie na tymczasie. Pod mnóstwem kudełków chrząstki, bo na kości to nie wyglądają, takie delikatne. Musisz go dobrze Aga odżywiać. Super, że się zdecydowałaś :)
  7. Przenosimy do "Już w nowym domku"? Jest taka ładna, że napatrzec się nie mogę :D
  8. Klaudus - kocyk zawsze chętnie przyjmę :)
  9. Psiny nadal czekają.....
  10. Masz chęć na praktyki? Chętnie wyjadę na wczasy :diabloti:
  11. Ach, więc to nie tylko dla Misia, bo ja tu o jego interesy dbam na tymże wątku :D Dzięki Klaudus! Ja niestety faworyzuję Misia, bo wynędzniały i Funię, bo po sterylce. Bóla jej dałam zrobić i jeszcze się cieszę bezczelnie, ale cóż. Moje psy nie dostają lepszych puszek, raczej karmę drobiową w kiszce, jak to u nas w sklepie mówią, czyli Psi Smak Delikatesowy - niecały kilogram za niecałe 3 zł, albo kuperki, kadłuby, lotki indycze i inne drobiazgi w okolicach 3 zł/kg. Jest 8 pysków do wykarmienia( z kotami), a menu nie może być monotonne, jak mnie pouczył wet, więc staram się, ciotki, staram... I już przemilczę, jak patrzy mój tz, gdy do psiego gara wkładam pierś ( nie swoją oczywiście), gdy tymczasem on również zjadłby coś w tej materii. Misio musi przez jakiś czas jeść lepiej, żeby miał siłę żyć. Wet zalecił nawet samo mięso + karma sucha.Dlatego ma puszeczkę, albo pół dużej z odrobinką tylko wypełniacza. I widzę, że woli chleb od ryżu. Czasem moczę w rosole, albo ciepłej wodzie kromkę i zgniatam z zawartością puszki. Zjada już prawie wszystko z miseczki. W domu przebywa tylko w ciągu dnia - śpi przy mnie. Noce spędza w szopie przytulony do Saby, Miśka, albo w budzie przy kojcu Rexa i Foczki. Drzwi do szopy mają specjalne zabezpieczenie - są uchylone na szerokość psa i mają usztywniający hak, żeby można było się na sioo wydostać. Zauważyłam, że Misio już zrozumiał wszystkie zasady obowiązujące w naszym obejściu i kiedy w nocy załatwi się, to czasem nie wraca do szopy, tylko idzie do budy i stamtąd rano do nas wychodzi. Jeśli go ogłaszaci, to nie piszcie, że nadaje się do domu, bo się nie nadaje. Może i z domu go zabrano, ale on był podwórkowy, a po zabraniu właściciela być może psa zamknięto w mieszkaniu do czasu przyjazdu ludzi ze schronu. Tak to widzę. Zresztą on się świetnie czuje na wolności. Nie ucieka, nie marznie, nie piszczy do domu, sioora jak należy i zachowuje się jak podwórkowiec śmieciojad ;)
  12. Z tym tz, to tylko łatwo się pisze, ale ile się na siebie nakrzyczymy, nawypominamy, ja się muszę naburmuszyć, garami tłukę, ostentacyjnie go omijam, więc nie dość, że na podwórku goovna, w szopie straszy, bo okupują ją psy snujące się tu i ówdzie, do których wstyd mu się przyznać, to jeszcze w domu JA - nadęta, zła, lekceważąca jego i jego elementarne potrzeby 8) Co tu dużo pisać...Nie rozumiem jednak, co mu wisi...Jeden pies w tą, czy w tamtą :diabloti:
  13. Szczerze mówiąc, wolę grosik, bo mogę kupować świeże piersi i karmę w puszkach na bieżąco, chyba, że właśnie puszki zamierzasz Misiowi sprezentować - wtedy chętnie :D Ryżu je niewiele - więcej mięsa i jajo codziennie obowiązkowo, do tego mleko z ciepłą wodą i sucha karma. Suchą karmę mam. Puszki kupuję mu drobiowe z warzywami, może być Chappi. Codziennie ma albo puszkę, albo cyca drobiowego z rosołu. Tak więc wybieraj cioteczko. My się oczywiście cieszymy :)
  14. Prawdę mówiąc, liczyłam na pomoc Ulki18. Zapytałam na pw, czy mogę zadzwonić, ale bez odzewu, więc pomyślałam, że może dla niej gra nie warta jest świeczki, albo - ja mogę dzwonić dłużej po 22.00 - jest to zbyt późno. Nie rozumiem, skąd ta jawna antypatia do moderatorów. Ulka18 jest adminem na forum Schroniska w Mielcu, na którym to forum udziela się również Amiczka. Nigdzie, w żadnym poscie nie ma wzmianki o tym, że zbiera pieniądze na to schronisko na naszym bazarku, ani, że wpłaty przekazała, czy przekaże. Pomyślałam - cóż, może kwestie finansowe omawiane są w gronie zaufanych. Wcześniej Ulka18 zarzucała bezpodstawne ataki na Amiczkę, które może i były w części bezpodstawne - tę część stanowiła [B]wówczas[/B] wiarygodność bazarków na Mielec, bo obróżki możemy pozostawić w tym miejscu bez komentarza. Napisała, że spotka się z Amiczką, wyjaśni itp. Pośród zarzutów, czy też pretensji Ulki18 znalazła się i taka, że niepotrzebnie wydzwania sie do schronu. To ja zadzwoniłam - przedstawiłam sytuację, że istnieje podejrzenie wyłudzenia pieniędzy na naszym forum na rzecz tego własnie schroniska i czy możliwe jest potwierdzenie wpłat od osoby, która takie akcje organizuje. Znamy tylko nick, ale są dowody wpłaty od osób kupujących na bazarku, więc zawsze coś można ustalić. Podkreśliłam, że zależy nam na wyjaśnieniu, ponieważ nie chcemy zrobić krzywdy - w sensie moralnym, jako napiętnowanie - osobie niewinnej, młodej i rzeczywiście pomagającej w miarę swoich możliwości. Kierownik schroniska powiedział, że od wolontariuszy jest Ulka18 i to z nią musiałby tę kwestię przeanalizować, i żebym się z nią skontaktowała. Znalazłam więc Ulkę 18, której działanie skończyło się na kilku wypowiedziach i zarzutach wobec moderatorów, że nie tak moderują. Dziwię się, że jako administrator forum schroniska w Mielcu i chyba koordynator akcji wolontariatu, jak to zostało przedstawine przez kierownika schronu, nie jest zainteresowana dojściem do prawdy. Czas mija, konsekwencji żadnych, użytkownicy, którzy mieli paść ofiarą oszustwa nadal się niepokoją. My, jako moderatorzy więcej nie zrobimy - poza banem dla Amiczki, jako oszustki. Jesli sprawa się nie wyjaśni, pozostaje uznać, że i wpłaty na schronisko w Mielcu były fikcją. Czekamy więc, cierpliwi jesteśmy, ale skoro nikt nie zamierza niczego wyjaśniać, sprawę należy zamknąć. Skoro Amiczka to zaufana wolontariuszka, to czemu nie ma nikogo, kto ją poprze. Faktami. I nie chodzi mi tu o bzdety typu, że [B]może [/B]nie mamy racji, [B]może[/B] ona pomaga - jeśli tak, to fakty poproszę. Nikomu nie zależy, żeby kogoś złośliwie wykluczać z forum, przedstawiać bezpodstawne zarzuty, ale w obliczu serii oszustw na bazarku jest to konieczne. Mamy w archiwum wszystkie bazarki, więc kwestię wysokości wpłat można było ustalić.
  15. [quote name='moumine']ale ważne,że Funia dochodzi do siebie. (: a jak Julcia czuję się z świadomością,że niedługo i jej nie będzie ?[/quote] Julcia zapowiedziała w lecznicy cioteczkom Hani i Moriii, że ona chce teraz boksera, ale niestety w schronie brak. Musi się więc skupić na tym, co pozostanie.
  16. Otóż Funia miała powiększoną macicę, tzn...:mad: Wybita szyba zaprocentowała zapyleniem. Wieczorkiem Funior popił mleczka, ale tylko troszkę, a dziś zjadła malutko karmy z kurczaka z ciepłą wodą i poszła siurnąć. Nie omieszkała jak zwykle wytarmosić bogu ducha winnej Foczy po wypuszczeniu z kojca. Mam nadzieję, że państwo przyjadą zgodnie z zapowiedzią...
  17. Dorothy...mój tz nie znosi mojego zwierzyńca i wciąż są o to kłótnie. Czasem zastanawiam się, jak ja mogłam go wybrać pośród tylu innych facetów kochających zwierzęta.To niepojęte, karma na pewno 8) Praktyka jednak czyni mistrza i stałam się nieprzejednana - nowy pies - jest i koniec. A na początku pytałam go, czy ewentualnie nie moglibyśmy dać biedakowi schronienia. Teraz przyjeżdża do domu po pracy, a po podwórku snuje się kolejne nieszczęście :diabloti: Udaje, że nie widzi.
  18. No to chociaż tymczas się rafił Lisi :)
  19. [quote name='Gosiapk']Funieczka biedaczka, jutro będzie lepiej. Juleczka to kochane dziecko, takie ma dobre serduszko. Jaka mądralka mała i folię znalazła i podusie poukładała wokół Funieczki, aby nie zmarzła. A portret śliczny, te oczka rude bardzo, bardzo ładne, po prostu centrum rysunku, aż oczy przyciągają. Czy mogę dostać ten rysunek? Bardzo mi się podoba :)[/quote] Jasne - Julcia mówi, że chętnie podaruje. Tylko wiesz, to szkic jest szybki :evil_lol: I teraz jest dylemat, czy chmurki też dorysować...
  20. Funia po przyjeździe z lecznicy. Jeszcze ledwo żywa. Ten worek, to zasługa Julci - podpatrzyła, jak w lecznicy Funia czekała na na przykryta folią termoizolacyjną, więc po przyjeździe do domku zaraz poszukała odpowiednika :D [IMG]http://img148.imageshack.us/img148/1795/kopia1zdjcie1lf1.jpg[/IMG] [IMG]http://img112.imageshack.us/img112/4918/kopia1zdjcie2op6.jpg[/IMG] [IMG]http://img91.imageshack.us/img91/8125/kopia1zdjcie3ho1.jpg[/IMG] A tu już opakowana w poduszki na kanapie. Julka postanowiła narysować jej portret, bo przecież to już ostatnie chwile Funi w naszym domku...:( [IMG]http://img221.imageshack.us/img221/7840/kopia1zdjcie4px9.jpg[/IMG] A oto wierny portret Funi między poduszkami. Oczy ma rude, jak w oryginale 8) Moja córcia ma 4 latka.... [IMG]http://img221.imageshack.us/img221/8075/kopia1zdjcie6ew2.jpg[/IMG]
  21. Moumine, jeśli nie chcesz przechodzić 21 dni cieczki, a to jest uporczywe, ponieważ młode sunie nie znają jeszcze swojej fizjologii i nie zawsze zdążą się umyć, więc ślady krwi będą na podłodze, na pościeli i wszędzie, gdzie Nina powędruje, to radziłabym przed pierwszą cieczką. Jeśli jednak jesteś przekonana, że dacie radę, to cóż - wysterylizujesz ją, kiedy uznasz za stosowne. Jest to koszt ok 150 zł + leczenie pooperacyjne, ale, jeśli byłaby np. fakturka na fundację - po uzgodnieniu z Morią, to mogłabyś dostać 15% zniżki, a to daje nam 127,50 zł.
  22. Własnie sprawdziłam - jest wpłata od Mysi i od Edi100 - dzięki ciotki! Misio dzięki wam pęcznieje w oczach ;) Może niezupełnie...ale przede wszystkim ma siłę, by snuć się po ogrodach i machać ogonkiem, a poza tym sam je, sygnalizuje, że ma chęć zjeść i zaczyna żebrać jak reszta :D
×
×
  • Create New...