Jump to content
Dogomania

Czarodziejka

Moderators
  • Posts

    10672
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Czarodziejka

  1. Wiedźma wystawi anioły na bazarku. Pieniążki oczywiście na konto Emira :)
  2. [quote name='Wiedźma']Chętnie zajęłabym się przypilnowaniem bazarku dla Bella, ale nie wiem, czy mogę. Wysyłam Ci pw.[/quote] Ależ Wiedźmo - bierz i zarabiaj :razz::loveu:
  3. Boksio jaki biedny....:( Leje pod siebie? Ciekawe, czy załatwia się na dworze, czy w domu. Tego się nie da sprawdzić w schronir...wiem, ale boksio...domowy był chyba.
  4. Pewnie, wiem, co macie na myśli - całowanie pyska trącącego myszką :mad: :D
  5. Na wsi ludzie pełnią kilka funkcji jednocześnie ;) Kiedyś po domach krążył pewien Świadek Jehowy, który nauczał i roznosił ichnie gazetki, sprzedawał ubezpieczenia na życie, parasolki (jednorazowego użytku), produkty Amway, marchew i kartofle, reperował buty, a także świadczył usługi manualne i zbierał zamówienia na bimber :D A cały ten biznes woził na rowerku - oczywiście sam pod krawatem i w kapeluszu. Nadjeżdżał i mogłaś brać i dla ducha i dla ciała ;)
  6. Sabi....wczoraj na moich oczach zjadła upolowaną przez kocicę mysz :-? Mysz została zagryziona i położona przed drzwiami wejściowymi, żebym się z rana na jej widok porządnie ucieszyła. Ucieszyłam się, a jakże - nie można zawieść oczekiwań ukochanego stworzenia. Kopęłam ją jednakże trochę dalej, na trawę, a tam już czekało na nieszczęsną baczne spojrzenie Saby. Słyszałam chrupanie kostek mysich... Już wiele razy pytałam weta o te Sabine ciągoty do padliny i własnych odchodów. Powiedział mi, że ten typ tak ma. A gary i michy wciąż wypełnioine chrupami :mad:
  7. [quote name='Kanzaj']Czarodziejko - gdzieś Ty była przez ostatnie dni???:crazyeye: A smyczki to u mnie rzędem wiszą w przedpokoju - każdy ma swoją i nie lubią na cudzych wychodzić!:shake:[/quote] Byłam na swoim miejscu, tylko komputer mi odmówił współpracy po tym, jak mu listonosz w afekcie z pięści przyłożył :placz:
  8. Może porządny chłop złota rączka by mi się raczej przydał :D
  9. Ja zawsze płonę ze wstydu, gdy przychodzi czas jechać do lecznicy. Mam jedną cieniutką smyczkę całą w supełkach, ale każdy pies zdaje sobie sprawę z powagi sytuacji i na tej niteczce grzecznie wchodzi do lecznicy. Żadnych numerów, wybryków, czy dąsów, więc systematycznie dochodzę do wniosku, że jeszcze nie czas na nową :D
  10. Nie dam rady przypilnować bazarku, ale może ktoś, kto wystawia aukcje dla Emir to zrobi? Oto 3 anioły przeznaczone dla Emir. Miałam je wysłać do fundacji, żeby zostały tam odpowiednio wyeksploatowane. Myślę jednak, że na naszym bazarku też zaowocują środkami na życie dla Bella i jego lekarza ;) Prace są w formacie A4. Malowane na arkuszu wysokiej jakości papieru Canson Colorline. Technika: tempera, akwarela, kredka pastelowa i złoty akryl. Cena wywoławcza - 50 zł ( dla Bella warto...) Koszt przesyłki pokrywa Psi Mikołaj ;) 1[B]. Anioł Dobrobytu[/B] - każda wydana przez ciebie złotówka powróci w zwielokrotnionej postaci. Zaopiekuje się twoimi finansami i ochroni przed szaleństwami ;) [IMG]http://img71.imageshack.us/img71/4176/angel1307bf0.jpg[/IMG] 2. [B]Anioł Spełnionych Nadziei[/B]...potrzebny pieskowi bardzo Chroni i otula dobrą energią. [IMG]http://img167.imageshack.us/img167/5451/anioxivky9.jpg[/IMG] 3. [B]Anioł Stróż...[/B] [IMG]http://img62.imageshack.us/img62/7618/anioxvke4.jpg[/IMG] Bardzo proszę anioły opiekuńcze Emira o bazarek dla Bella, a wszystkich tu zgromadzonych o kampanię reklamową - pieniążki bardzo potrzebne! Post ten jest do skopiowania wg uznania - potem go usunę, żeby nie zaśmiecać wątku.
  11. Funior ucałowany. Z rana wraz z kotami wpakowała się nam do łóżka - znaczy mnie i Julce, bo tz w pracy i wygrzała zimne kopyta po porannym spacerku :)
  12. Wypiękniał też Misio. Foty będą jutro.
  13. Kochani, dzięki, że o Rexie pamiętacie!:loveu: :placz::loveu: Przyjacielu Koni - dziękuję za sugestię i za pamięć o Rexisku.
  14. I coraz piękniejsza.... Oczęta, jak u sarenki...
  15. Kanzaj wpłata ja zawsze - co ja bym bez was zrobiła :) Gotuję już w moim nowym garze vel kociołku od Wiedźmy! Mam jednak kolejny problem :mad: Łatwo nalać do niego wody, postawić na ogniu i wrzucać co i rusz coś tam: 3kg ryżu, mięcha różne, warzywa, czasem jeszcze dorzucam resztki chleba...A potem nie jestem w stanie zestawić tego z pieca. Gar jest nie do ruszenia :D Na tz czekam i pokornie żebrzę o pomoc...
  16. Czarodziejka oddała ufnie swój komputer w ręce listonosza, który miał wymienić napęd CD. Przyłożył mu z pięści i komp się obraził. Listonosz ma firmę komputerową przy okazji, więc zabrał mojego biedaka i od soboty do dziś wieczór nad nim pracował. Cudem odpalił...nic mu nie było. Tak się tylko zrelaksował na 3 dni..:D
  17. Niestety...nikt po Funie nie przyjechał :( Pan dziś dopiero zadzwonił, że nie dali rady i chcą w następną sobotę, ale wtedy mnie nie będzie. Zaproponowałam niedzielę, albo sobotę za dwa tygodnie... Coraz bardziej żal mi Funi, ona tak ufnie patrzy mi w oczy. Chyba bym szału dostała, gdyby jej się krzywda jakaś stała, gdyby trafiła na nieodpowiedzialnych ludzi... Funia wybrała już wszystkie 6 zastrzyków. Brzuszek czyściutki, nic się nie paprze, śpi na fotelu w objęciach Julki, je jak smok. Norma. Domku tylko nie ma... Nie było mnie kilka dni, bo komputer siadł. Listonosz go grzmotnął - tak od serca.
  18. Jestem! Nie było mnie, ponieważ: Nabyłam sobie nowy napęd CD do kompa i w sobotę nadjechał lisyonosz, który oprócz usług pocztowych świadczy równiez inne ;) Wyjął, co trzeba, ale nie chciało się otworzyć tu i ówdzie, więc tak od serca grzmotnął w mój biedny komputer pozbawiając go życia na kilka dni. Dziś wieczorkiem jednak komputer wykazał chęć współpracy i nadrabiam zaległości w lekturze. Misio - bomba. Podchodzi się przytulić do kolan, a Julce wtula się w pierś :D Zrobiliśmy w szopce małe przemeblowanie i dołożyliśmy słomy. Misio śpi przyklejony grzbietem do Miśka, a łapami tylnymi parkuje na Sabie. Całe towarzystwo jest głuche jak pień, więc czasem wołam sobie, wołam, a jak niosę kolację i zapalam światło, to i tak nikt mnie nie widzi, bo ślepe wszystko i śpi sobie w najlepsze. Nic to, że światłośc nastała :D Misio nadal się przewraca, ale radzi sobie. Kupiłam ostatnio dużym psom po gnacie wędzonym do gryzienia. Małe mają paluszki od Wiedźmy. Saba swojego zżarła, Foczka zakopała na czarną godzinę, a Rex ze swoim nie dał rady. Gnat jak łokieć długi. Leży więc żałośnie nadgryziony na środku podwórka, tudzież pod płotem, albo gdzieś tam i każdy na nim używa. Ostatnio wyglądam przez okno, a Misio chiewjąc się na łapinach obraca kościsko, a potem ciągnie je w sobie tylko wiadomym kierunku.
  19. A czy nie wygodniej byłoby ci umówić się z Ulką18 - tak jak zaproponowała i jej przedstwaić wszelkie dowody? Prawdę mówiąc, mam dość tej sprawy i wnikania w drobiazgi. Szkoda na to czasu i energii. Myślę, że Ulka mogłaby napisać, czy warto ci nadal ufać. I koniec sprawy.
  20. Ups - poprawiłam, wpisało mi się 1 przed 50. To wszystko jest mało klarowne. Jeśli miałaś taki zamiar, to trzeba było o tym napisać. Te pieniądze wciąż są na twoim koncie - to jest fakt dość przykry...
  21. Umówiliśmy się na sobotę, ale jakoś tak....
  22. Funia już po chyba ostatniej kolacji w naszym domku...:( Jutro powinna jechać ku przeznaczeniu, ale cicho jakoś...
  23. Misio czeka na kolację. Dziś dla wybrańców mięso drobiowe z ryżem, warzywami i jajem, a dla szaraków sucha karma. Funia i Misio to moi wybrańcy. Funia już po kolacji. Daję Misiowi codziennie tabletkę Flawitolu, żeby miał witaminy i minerały. Halbino, ja liczę, że jutro, zgodnie z umową przyjadą nowi państwo po Funię. Z Warszawy aż...200km w jedną stronę zrobią. Mam nadzieję, że się nie zawiodę, nie przeliczę i nie rozczaruję.
  24. Przejrzałam wszystkie bazarki Amiczki: Nr bazarku od najstarszego i nicki, wraz z kwotami za wylizytowane przedmioty. 1.DuDziaczek - 2 zł 2.Atina - 20 zł Chrupek - 20zł wredna_słonko 15zł 3. czarna żaba 10 zł basia- 7zł DuDziaczek - 12 zł dzodzo -18zł 4. aiska102 -19zł tygrskowa - 8zł 5. wandul66 - 24zł 6. agusiazet - 9zł 7. Reno2001 - 15zł 8. Elkisz - 35zł katrinko - 5zł samoglow - 18zł Jakaś akcja na Lolka, który podobno był u weta zaszczepiony i odrobaczony na kredty - 50zł, a jakaś cioteczka podarowała,50zł. Jaka - nie napisane.
×
×
  • Create New...