-
Posts
10672 -
Joined
-
Last visited
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by Czarodziejka
-
Umierał w schroniskowej budzie-teraz w dt. Za TM
Czarodziejka replied to anett's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Nie ma za co Anett, ja to kocham ;) Ostatnio kiedy wołam "dziadu moje"! Idzie do mnie jak na komendę Kubusia. -
Pixel przyjedzie do mnie we wtorek. Musimy ustalić godzinę, ponieważ ok południa muszę być w Wieluniu - kilkadziesiąd km. odebrać staruszkę Carmen. Będzie towarzyszką Pixela. Tu jej wątek: http://www.dogomania.pl/threads/183880-Carmen-sam-strach-rozpacz-i-brak-nadziei!BRAKUJE-250ZŁ-NA-HOTEL!!!POMÓŻCIE! Muszę zsynchronizować wszystko w czasie. Wolałabym odebrać Pixelka po południu, albo wieczorem.
-
Umierał w schroniskowej budzie-teraz w dt. Za TM
Czarodziejka replied to anett's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Kondycję ma owszem, owszem. Na początku po kilku krokach kładł się jak beton obojętnie gdzie i trzeba było czekać aż dojdzie do siebie. Teraz łapa za łapą podróżuje po łąkach, a dziś z dziećmi moim i sąsiadów powlókł się na dłuższy spacer. I to sam - idąc za gromadką. Oni przystawali, przysiadali, a Kuba w dyskretnym dystansie również. Potem wolniuteńko wrócił do domku. Kropelki śmierdzące podawałam ostatnie trzy dni tak profilaktycznie, więc nochalek zimny i wilgotny ;) -
To cudownie, że tak wiele nowych osób pojawiło się na naszym forum z chęcią pomocy :loveu: Kilka słów odemnie: Prawdopodobnie doczytacie się na Dogo, jak paskudna sytuacja panuje w naszych polskich schroniskach pomimo dobrej woli kierownictwa niektórych z nich i ogromnego wsparcia wolontariatu. Powalą was wątki, nieszczęścia i zdjęcia katowanych psów. Będziecie płakać z bezsilności, bo nie sposób wszystkim pomóc. Zadeklarujecie wsparcie finansowe wybranym psiakom, jak np. Pixel. Pamiętajcie jednak, że te psy żyją w godnych warunkach w domach tymczasowych dzięki waszej comiesięcznej wpłacie. Tu obowiązuje nas lojalna umowa o odpowiedzialności zbiorowej. Pixel jest naszym wspólnym psem. Każde 5 zł ma swój udział w jego losie. Dzięki temu okrągłemu pieniążkowi co miesiąc przelewanemu solidarnie na konto psa, ma on swój kąt i opiekę. Taki staruszek może jednak pożyć rok, dwa. Pamiętajcie o tym i zastanówcie się, czy wasz budżet to wytrzyma. Jeden pies = 5, 10 zł miesięcznie, ale jak masz ich kilka, to już spora suma. Dlatego nie podejmujcie decyzji pod wpływem emocji, aby po 2 miesiącach puknąć się w czoło i powiedzieć - dosyć. Pies jest w dobrych rękach, więc się usuwam, albo idę ratować innego, bo właśnie umiera w schronie. Tak nie można. Piszę te słowa nauczona wieloletnim doświadczeniem. Mam domowe hospicjum dla beznadziejnych przypadków, ale mogę się nimi opiekować tylko dzięki wam i waszemu wsparciu.
-
Chruślin koło Łowicza, brak wieści o Maxiu:( !
Czarodziejka replied to amica's topic in Już w nowym domu
Max się uparł i koniec. -
Umierał w schroniskowej budzie-teraz w dt. Za TM
Czarodziejka replied to anett's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Anett, był już seterek szkocki, którego oddałam hodowczyni. Siedział z Gromem kilka godzin, ale szalał z Kubą. Dziadu moje udawało, że wcale nie jest zazdrosne i nawet hożej podskakiwało. Kiedy jednak dałam seterkowi gnacik dla zabicia czasu Kubusia wdzięcznie go odebrała i zaniosła w sekretne miejsce. Potem go nakryłam pod krzakiem jak śrutuje ;) Buda już zbrzydła. Czasem tylko jeszcze tam zajrzy. Leży teraz na żwirze, który podsypaliśmy przed wjazdem, bo nam deszcze wymyły i dziura się zrobiła. Co jeszcze Anett, widzę dziadu nasze coś cienko chodzi ostatnio, stawy ma sztywne, pysk mu posiwiał i schódł. Może to starość, może warto Melixovet jeszcze raz, a może dać spokój. Ogólnie jest radosny i przytulaśny, ale kiepsko z jedzeniem. Myślę, że to przez upały. Leży gdzieś w norach pokopanych pod płotem i się chłodzi. Sucha karma leży dniami, więc gotuję dodatkowo, ale zje mięso, a ryż i warzywka wokół miski. Dojada po godzinach. A i jeszcze musze wspomnieć - wymieniłam Kubie gar na miskę elegancką, która mu się nie podoba i to dobitnie to manifestuje wyciągając wszystko na zewnątrz i zjadając z podłogi. Gar więc wraca z powrotem przed Kubusiowy ryjek. -
Chruślin koło Łowicza, brak wieści o Maxiu:( !
Czarodziejka replied to amica's topic in Już w nowym domu
Akcja się przeciąga w czasie. Miejsce dla Maxa zaklepane, ale w niedzielę 27.06 wyjeżdżam na kilka dni zawieźć dziecko do mamy na wakacje. Psami zajmie się rodzina, ale nie ma możliwości dowozu psa pod moją nieobecność. Mam nadzieję, że schwytanie Maxa i czas późniejszego pobytu na obserweacji w lecznicy zbiegną się z moim powrotem. No chyba, że przeczytam, że nasz terrorysta wciąż na wolności ;) -
Uwaga!Kto nie wpłacił, kto nie wysłał :) Wyjaśnienia i Czarna lista.
Czarodziejka replied to Czarodziejka's topic in Bazarek
[B][COLOR=green]Chodzi o te, które powinny być dawno rozliczone. Wszystko w regulaminie bazarku.[/COLOR][/B] -
Carmen-piekna ONka . Odeszła za TM. (*)
Czarodziejka replied to bela51's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Zofijo, dostałam sms. Będę czekać w Wieluniu :) -
Uwaga!Kto nie wpłacił, kto nie wysłał :) Wyjaśnienia i Czarna lista.
Czarodziejka replied to Czarodziejka's topic in Bazarek
[B][COLOR=green]Niekoniecznie, bo stare bazarki przenosimy do Archiwum, żeby nie zaśmiecały forum ;)[/COLOR][/B] -
Roczny seter szkocki do oddania w dobre ręce!
Czarodziejka replied to Czarodziejka's topic in Seter szkocki gordon
Bardzo się cieszę widząc go szczęśliwym. Pamiętajcie o naszych schroniskowych biedach ;) We wtorek dwie w beznadziejnym stanie przyjeżdżają do mnie. Pozdrawiam serdecznie! -
"Przez moją postępujacą chorobę muszę ją oddać"...
Czarodziejka replied to katarzyna.cane's topic in Już w nowym domu
Kasiu, życzymy ci powrotu do dobrej formy, jak na zdjęciu w pokoju! Trzymaj się kochana! Będziemy walczyć o domek dla Soni.- 300 replies
-
- komendy
- niepełnosprawny
-
(and 3 more)
Tagged with:
-
Słuchajcie, jeżeli pies ma trafić do mnie, to chciałabym, żeby to nastąpiło do piątku, ponieważ potem wyjeżdżam na kilka dni zawieźć córeczkę do mamy na wakacje. Chciałabym go zdiagnozować tutaj jeżeli nie zrobicie tego w schronie i pobyć z nim trochę, żeby poznać charakter i potrzeby. Potem zostanie z psami kuzynostwo.
-
Starocie z jajcami są najbardziej przedsiębiorcze ;) Mam tu jednego takiego. Lata w budzie schroniskowej bez ruchu siedział, na cięcie za stary, a jesienią w te pędy w tango poszedł. Nie za daleko, bo za płotem panna z adoratorami biesiadowała. Tyle, że nie wziął pod uwagę, iż w schronie lat parę zleciało, nie ta kondycja, nie ten image i łapy nie te. Dostał w trąbę od młodszych i siedział nadęty ;) Łapa spuchła, ryjek rozdarty, leczyłam, pryskałam...Biedaczysko.