Jump to content
Dogomania

Czarodziejka

Moderators
  • Posts

    10672
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Czarodziejka

  1. Ewa, super pomysł, powinnaś to opatentować i zbierać grosz za dobrą radę :diabloti: Rozmawiałam już z nowym domkiem i ustaliłyśmy obie, że to jednak Kora pojedzie do nowego domku, gdyż Carmen faktycznie mogłaby unieszczęśliuwić siebie i Tinę. Carmen jest onkiem, ale takim kurduplastym i jeżeli w jej otoczeniu znajdzie się sucz wyższa, młodsza, o ładniejszym ubarwieniu, z piękniejszymi i dłuższymi uszami, nie daj Boże z rujką, to w naszej Carminie odzywa się potwór :diabloti: Pisałam, jak podgryza Korę w uszy, żeby je niżej trzymała? Kora przy Carmen chodzi na ugiętych łapach z uszami położonymi płasko, żeby być niższą od Jej Wysokości kurdupla. Czy pisałam, że w towarzystwie Carmen Kora musi iść 3 kroki z tyłu, bo inaczej ciotka Samo Zło kąsa? Noi problem rujki - żadna sucz nie ma prawa miesiączkować przy Carmen, kiedy zostanie to przyuważone Carmen sama kopuluje na nieszczęśnicy i to bez wymaganej finezji podgryzając jednocześnie biedaczkę w uszy. Taka jest Carmen. A jak w doopę dostała za pogonienie kota, to była długo nadęta i obrażona. Teraz chodzi przy kocicy, jak na jednym ze zdjęć i pilnuje. Kot jest wszędzie pod kontrolą. Kiedy się wygrzewa godzinami w słońcu Carmen leży na przeciwko i pilnuje. Czasem myślę, że ona myśli, że jeżeli któremuś psu przyjdzie chęć kocicę jednak wytarmosić, to ona będzie pierwsza :D Jest jednak grzeczna i krzywdy nie robi. Dla Carmen wymarzony domek to dom z psem, psami, kotami, dziećmi i suniami brzydkimi, starymi, małymi. W żadnym wypadku z psią pięknością, która może jeszcze załapać rujkę i kandydatów. Typowa Carmen. :loveu::diabloti::mad::evil_lol:
  2. [quote name='ocelot']Nie wiem Czarodziejko czy one jeszcze się nadają do tego typu zabiegu. Mam obawy ciągle Misię widzę przed oczyma. Sunieczka to ta z guzem.[/QUOTE] Najważniejsze, to je wyciągnąć i zregenerować. Potem zobaczymy. ;)
  3. Dziewczynki, otóż Kora prawdopodobnie ma już nowy domek :) Rozmawiałam z panią zainteresowaną adopcją i zgodnie stwierdziłyśmy, że nie Carmen, a Kora. Carmi jest zbyt dominująca i sunia pani rówież nie daje sobie w pysk plunąć, więc młodziutka, uległa, wystraszona Kora jest najlepszą kandydatką :) Państwo nas chyba wkróce odwiedzą, żeby Korniszonek się przyzwyczaił :) W każdym razie domek czeka !!!
  4. Wczoraj rozmawiałam z p.Prezes schroniska konińskiego, z którego przyjechał Gromiś. Nasz strachulec dostanie nową budę, którą mam sama wybrać, a za którą schronisko zapłaci :) Dziękujemy pięknie!!! Dziewczynki - buda ma być porządna i ocieplona i duża, bo dla onka. Macie jakieś propozycje? Coś się w oko rzuciło? Nie szukamy jakiejś bardzo wypasionej z bajerami, tylko ciepłej, porządnej budy. Widziałam na Allegro, ale może gdzieś jest coś lepszego? Gromiś na czas mojej nieobecności - w weekend pracowałam daleko, daleko - przesiedział w kojcu. Buntował się, ale uznaliśmy, że będzie to najlepsze rozwiązanie. Psy czują, że wyjeżdżam na dłużej. Bej się podkopał pod bramą i poleciał za moim samochodem. Wrócił na widok Julki, ale również przesiedział ten czas w kojcu. Dziś już wolna amerykanka, ale pod bramą kamienie ułożone - na niekopanie. Gromisław na mój widok zamerdał ogonem, pewnie już widział siebie rozpłaszczonego na trawie, a nie za kratami ;)
  5. Czyli to parka. Nie wiem, czy już pytałam, bo chyba wciąż wszędzie pytam o to samo - wysterylizowane? Jeżeli z interwencji, to wiadomo, że pies z kulawą nogą by o tym nie pomyślał, a co dopiero szanowni właściciele...Sunieczkę trzeba by jednak zdiagnozować i wysterylizować. Co o tym myślisz, Ocelot?
  6. Foteczki jakieś z nowego domku? Stęskniłam się za roześmianą mordką Lionka ;) Wkróce do domku pojedzie również Kora - oneczka wieluńska :)
  7. Jestem, jestem. W weekend pracuję czasami bardzo ciężko, a wczoraj wracałam z miejsca pracy dzień cały, bo takie niestety polskie drogi i moja mała pchełka corsinka, która nie wyciągnie więcej niż 110 km/h i to na przyzwoitej drodze :roll: Psiątka moje czekały na mnie zmoczone deszczem i najszczęśliwsze, kiedy mnie dopadły z torbami przy bramie. Szczylek ucałował mi twarz i napluł w golfik, Dziadek Aron chyba nawet na chwilę wzrok odzyskał, bo oko mu zbystrzało, reszta też stęskniona. Tz, który się stadkiem zajmował stracił oba adidasy - jak w mordę dziś jadę odkupić nowe :cool1: mimo, iż tamte pamiętają czasy mej ciąży. Jeden pożarła Kora. Została zamknięta za to na noc w kojcu, a nad ranem dzisiaj, kiedy tz odwoził Julię do szkoły dostrzegł w trawie swój adidas w strzępach, a pod daszkiem spokojnie śpiącego Szczyla z resztkami gąbki i wkładek przylepionych do pyska :diabloti: Nawet nie miał siły, by się zezłościć - totalna rezygnacja. Kora znalazła zainteresowany domek :multi: Wkrótce państwo do nas zawitają, żeby ją poznać i jeżeli nie będzie paniki, to odrazu ją im zapakuję. Kora jest bardzo lękliwa i długo odreagowuje strach i stres, więc jeżeli będzie bardzo przerażona perspektywą podróży, nowymi ludźmi, to poczekamy jeszcze jakiś czas. Najważniejsze, że została wybrana i właściciele sami do niej przyjadą !
  8. Być może kupiłaś sobie jednego, a teraz psa oskarżasz ;)
  9. Niech się chłopak lansuje. Bej się nieco wyciszył, już wie, że wszystkim się należy moja uwaga i że zawsze go dostrzegę, nawet kiedy siedzi cichutko z boczku z nosem na kwintę ;) Jest już mniej zaborczy i szaleje z resztą panów ganiając się wkoło domu.
  10. Jestem również. Los starych psów bywa podły...
  11. Szczyluś nieco podrósł, ma miesiąc więcej, no i krąglejszy się zrobił ;) Fakt, jest duży i wciąż rośnie.
  12. A qoopska przeglądałaś? Jeżeli to była skóra, to już czas ją wys*ać. 72 godziny chyba minęły? :razz:
  13. To nie Grom, to Dasza. Grom na spacery niechodzi.
  14. O to chodzi, że stare są nieatrakcyjne :-? Nowe, czyjeś to owszem....
  15. Korniszonek psuj i strachulec rozhulał się nam ostatnio. Buty wynosi codziennie, obgryza, ślini i rozrzuca. Widziałam JAK ona to robi. Wynosi but, podrzuca w górę i srrrru but leci i spada. I wtedy można go zaatakować - szarpać, tarmosić i wyżywać się na nim. Dziś to nawet brygady robotniczej podeszwy zbierałam po trawie. Pytam głośno: która morda to zrobiła - uszy Kory leżały jak na zającu - od razu wiedziałam, kto :mad: Ze Szczylkiem - widok z okna kuchennego ;) Obok zazdrosny nieco Gromiś.
  16. A tu Szczylencja w ramionach Julci. [IMG]http://img831.imageshack.us/img831/1692/091910121600.jpg[/IMG]
  17. A tak wracamy ze spacerku. Aron pod furtką popłakuje - nie był, bo głuche toto i nie słucha mnie, idzie w świat przed siebie, a Grom to dzikus, ale płaczący i wyjący, kiedy widzi naszą gromadkę oddalającą się od furtki. [IMG]http://img180.imageshack.us/img180/929/oczekiwanie.jpg[/IMG]
  18. Oto nowy towarzysz Szczylka. Strauszek niby, bo w metryce ma 8 latek, ale poziom głupawki mają ten sam. Na początku nasz maluszek go nie akceptował, a teraz proszę, jaka zgoda :D Z myciem jajek włącznie Przeklejam z wątku Beja: Oto wczorajsze zabawy Bejka ze Szczylkiem, który na początku był koszmarnie zazdrosny i go nie lubił ;) Tak na marginesie, wszystkie moje psy po zabawach i starciach z Bejem mają uświnione, mokre lub posklejane podgardla :mad:Małe toto i szarpie tam, gdzie sięga. Dziś Aron przyszedł się utulić, a tu pod pyskiem kudły stoją na sztorc śliną Bejkową wymodelowane. Pewnie za blisko gara dziaduś podtruchtał i była akcja. ;) [IMG]http://img683.imageshack.us/img683/9685/zabawaa.jpg[/IMG] Teraz z miłości Bej jest nawet gotów umyć Szczylkowi brak jajek :razz: [IMG]http://img688.imageshack.us/img688/5405/zabawa2.jpg[/IMG] [IMG]http://img808.imageshack.us/img808/1710/zabawa3.jpg[/IMG] Tak się ciuchrają dzień cały. Bej lat 8 w metryce, Szczylek miesięcy 9. Poziom głupawki ten sam [IMG]http://www.dogomania.pl/threads/193060-BEJ-w-czarodziejskim-DT-prosimy-o-równie-bajeczny-DS./images/smilies/icon_biggrin.gif[/IMG] [IMG]http://img830.imageshack.us/img830/2567/zabawa4.jpg[/IMG] A na początku były jęki, płacze, fochy, humory i pokazywanie zębów. [IMG]http://img375.imageshack.us/img375/45/zabawa5.jpg[/IMG]
  19. I jeszcze troszkę Bejka dla cioć. A z newsów, to tylko tyle, że ten corgiś żre jak owczarek niemiecki i małą fikuśną miseczkę, jaką tu dla niego przygotowałam, to ja sobie mogę jako żart (kiepski) potraktować :D Może on chce urosnąć ;) [IMG]http://img121.imageshack.us/img121/5108/beju2.jpg[/IMG] Z Carmen - onką staruszką. [IMG]http://img801.imageshack.us/img801/8674/bejzcarmen.jpg[/IMG]
  20. A tu takie tam momenty uchwycone telefonem...Beja waszego corgisiowatego ;) Zawsze na baczność, zawsze gotó, zawsze z uśmiechem ku chwale ojczyzny :) [IMG]http://img837.imageshack.us/img837/5563/bejw.jpg[/IMG] Nieco powagi też się udaje czasami. [IMG]http://img97.imageshack.us/img97/4285/bejek.jpg[/IMG] Spacerek po łące. [IMG]http://img84.imageshack.us/img84/4965/bejspacer.jpg[/IMG] [IMG]http://img820.imageshack.us/img820/8527/bejspacer2.jpg[/IMG] [IMG]http://img22.imageshack.us/img22/1258/beju.jpg[/IMG]
  21. Oto wczorajsze zabawy Bejka ze Szczylkiem, który na początku był koszmarnie zazdrosny i go nie lubił ;) Tak na marginesie, wszystkie moje psy po zabawach i starciach z Bejem mają uświnione, mokre lub posklejane podgardla ;)Małe toto i szarpie tam, gdzie sięga. Dziś Aron przyszedł się utulić, a tu pod pyskiem kudły stoją na sztorc śliną Bejkową wymodelowane. Pewnie za blisko gara dziaduś podtruchtał i była akcja. ;) [IMG]http://img683.imageshack.us/img683/9685/zabawaa.jpg[/IMG] Teraz z miłości Bej jest nawet gotów umyć Szczylkowi brak jajek :D [IMG]http://img688.imageshack.us/img688/5405/zabawa2.jpg[/IMG] [IMG]http://img808.imageshack.us/img808/1710/zabawa3.jpg[/IMG] Tak się ciuchrają dzień cały. Bej lat 8 w metryce, Szczylek miesięcy 9. Poziom głupawki ten sam :D [IMG]http://img830.imageshack.us/img830/2567/zabawa4.jpg[/IMG] A na początku były jęki, płacze, fochy, humory i pokazywanie zębów. [IMG]http://img375.imageshack.us/img375/45/zabawa5.jpg[/IMG]
  22. Zdjęcia są z wczoraj, ale nie zdążyłam wrzucić, a teraz właśnie obecnie mianowicie piję poranną kawę i je właśnie przygotowuję do wrzutu :cool3::razz::diabloti:
×
×
  • Create New...