Jump to content
Dogomania

Czarodziejka

Moderators
  • Posts

    10672
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Czarodziejka

  1. Wow, dopiero doczytałam, że jednak!!!!:D Cudownie! Brawo dla tych państwa - jest ciężko, ale dają radę! Jest jakiś boom adopcyjny - Leo, Kora, i jeszcze Szczylek beniowaty! Nie wspomnę o Lionku, który doopkę grzeje na salonach.
  2. Bardzo do twarzy synkowi z Leosiem, Anett :D
  3. To jest idiotyzm - te "wymagania". Na wsiach żyją ludzie naprawdę biedni i to tak biedni, że mało kto potrafi sobie to wyobrazić. Mają psy. Psy są kochane, szczęśliwe i jedzą kaszę z topionym sadłem oraz resztki z obiadu. Żyją tak, jak ich właściciele, ale mają domek i opiekę. I ludzką miłość.
  4. A ciocia Kapsel od rana pije - to jest radość!:drinking: Zdołała mnie jeszcze powiadomić, że Szczylek ma już domek na bank, poczym zamilkła oddając się słusznej radości. Rzetelna dziewczynka :evil_lol:
  5. A pw wysyłałyście? Jeśli nie odpowiada wyślijcie maila - jest w opcjach.
  6. Ja też wolę staruszki, chociaż młodziaki są przesłodkie :D
  7. Emigrantko, stokrotnie dziękujemy za dotychczasową pomoc. Pewnie napisze to jeszcze kilka razy, bo wszędzie pomagasz...;)
  8. Misiunia już na stole. Biedactwo tak się bało...:( Mam nadzieję, że jej życie będzie bardziej komfortowe po usunięciu narośli. Kaja siedzi cichutko bez Misi. Kiedy są obie bardzo szczeka. Muszę pomyśleć, żeby je nieco odeseparować psychicznie od siebie. Tu nie muszą się bronić i być wciąż w napięciu :)
  9. Ciotka Kapsel ręczy głową za nowy domek ;) Sprawdzony na bank.
  10. Domki znalazły psy młode. Staruszki nadal siedzą :-?
  11. Emigrantko rozumiemy oczywiście. Jesteśmy wdzięczni wyszyscy że przez tylke miesięcy tak ofiarnie nas wspierałaś! Wyobraźcie sobie, że również w piątek do domku pojedzie beniowaty Szczylek!!!:D Nagle ktoś się w nim zakochał na śmierć!!!:D
  12. W weekend Szczylek opuści nasz domek i pojedzie do siebie;) Ktoś się w nim bardzo zakochał. Ciocia Kapsel pije z tej okazji, więc szczegółów nie oczekujcie :D
  13. Belu - też tak pomyślałam ;) Misia, to jedna z dwóch staruszek "bliźniaczek", które razem gdzieś mieszkały, razem trafiły do schronu i razem na kwarantannieczekały na śmierć...Bo stare, z nowotworem i było podejrzenie, że Kaja jest ślepa. Ponadto, jak to w schronach bywa - zdiagnozowano, iż obie są samcami, stąd tytuł wątku - Flip i Flap...Misia w dodatku kilka dni temu wydała na świat martwą ciążę - w schronie. Chyba Misia...bo może Kaja...nikt w schronie nie potrafił odpowiedzieć. Znaleziono ciałka i tyle. http://www.dogomania.pl/threads/191806-Dwa-staruszki-Flip-i-Flap-które-czeka-igła-!-Za-tydzień-czeka-je-śmierć-!!!!
  14. Ja tu mam u siebie moje włąsne truchełko wyadoptowane ze schronu - bardzo już wiekowe, głuche i ślepawe, ale w kwestiach chędożenia zawsze zwarty i gotowy. To nic, że się przewraca...Zawsze można zrobić drugie podejście ;)
  15. Jagodo, spijam, spijam kawiszona i zastanawiam się nad sposobem na nieszczekanie. Bej jest raczej szczekliwy. Ktoś gdzieś szczeknie cicho w oddali, a on jak morrrrrrdy nie rozpruje. A że vocalizy u niego wysokie....:-?
  16. Spróbować zawsze można.
  17. Trzebaby o tym pomyśleć kiedy jego zdrówko się ustabilizuje. Miałam już w kolekcji dziadków z rozbuchaną chucią i powiem, że swoją natarczywością biją młodszych o głowę ;)
  18. Królik to pestka ;)
  19. Dziewczyny, czy Portos jest wykastrowany?
  20. Kora w piątek nas opuszcza, a na jej miejsce przyjeżdża Portos z powodzi - onek nieszczęśliwy wielce. Za chwilkę jadę na operację z Misią - staruszką, która trafiła do mnie dwa dni temu. Ma ogromną, krwawiącą rakowatą narośl za uchem.
  21. Koreczek czeka i ma już zapowiedziane, że pojedzie do nowego domku. Zara jest śliczna i kociątka rónież :)
  22. DZiś miałam koszmarną noc. Psy szczekały jak nigdy...
  23. Misia i Kaja - tak je nazwałyśmy z córcią - przechodzą ciężki okres aklimatyzacji. To najdziwniejsze psy, jakie kiedykolwiek w życiu spotkałam. Narośl Miśki wygląda paskudnie - otwarta rzbliźniona rana - nie jest unerwiona - nie jest bolesna, ale bardzo silnie ukrwiona, więc przy najmniejszym podrażnieniu krew się dosłownie leje. Guz wygląda nieco inaczej niż na pierwszych fotkach - została jego połowa, musiał więc pęknąć. Widać tkanki i żyłki. Trzyma się na 2 centymetrowym kawałku skóry. Postanowiłam wezwać weta i zadecydować o usunięciu. Okazuje się to konieczne, gdyż podczas jakiegokolwiek uszkodzenie może dojść do zakażenia bakteryjnego i jest to niebezpieczne zarówno dla Misi, innych psów, jak i nas - ludzi. Obie sunie były wczoraj bardzo zdezorientowane i pobudzone - kopulowały na sobie wzajemnie, atakowały inne psy i siebie na wzajem. Podczas starcia Kaja zawadziła zębem o narośl i krew lała się ciurkiem wprost do miski, z której jadła Misia. Sunia szukała kontaktu ze mną, więc całe spodnie miałam we krwi, gdyż przytulała się guzem. Zabezpieczyłam sprayem antybakteryjnym i bandażem, ale guz się wysuwa. Sunie spędziły noc uwiązane razem na smyczkach przy budzie. Płaczą i szczekają, jeżeli któraś jest puszczona, a druga na uwięzi. Cieszą się bardzo, kiedy są obie puszczone. Kaja jest bardziej agresywna, ale tylko w stosunku do innych psów, jest bardzo łagodna w stosunku do ludzi. Myślę jednak, że jest wciąż w szoku. Słucha komend, idzie do nogi, do budy, na miejsca. Miśka - głupol, nic nie kuma. Idzie ślepo za mną i jest przyjaźniejsza w stosunku do stada - nie warczy i nie okazuje wrogości. Atakuje jednak, gdy Kaja warknie. Psy moje wyczuły klimat i przestały się interesować nowymi suniami. Jutro wiozę Misię na zabieg. Dostanie głupiego jasia i znieczulenie miejscowe. Wetki stwierdziły, że po ustabilizowaniu (1-2 miesiące) można je wysterylizować. Jedna z suń kilka dni temu oszczeniła się - martwa ciąża. Nie wiadomo któa, ale myślę, że to Misia. Jutro wetki ją sprawdzą. Koszt wizyty i zabiegu w granicach 80 zł, ale to będę wiedziała jutro. Sunie są kochane, ale bardzo dziwne i bardzo zszokowane. Garną się do mnie i każda chce mnie mieć na własność. Misia już nawet wlazła mi na plecy jak samiec w drgawkach i tak w tych drgawkach kopulując w biegu dosłownie łaziła za mną.
×
×
  • Create New...