Sarunia też uwielbia trawkę :) Na pierwszym porannym spacerze trudno jest pochodzić, jak tylko znajdzie swój ulubiony gatunek to stoi i pasie się jak krówka :cool3:
Tak w ogóle to z niej niezły łobuz. W nocy były jakieś hałasy na klatce schodowej i suczydło zaczęło szczekać. Najpierw szczekała pod drzwiami, później zaczęła "burczeć", a później podreptała na posłanie i szczeknęła jeszcze cztery razy :mad:
Bardzo mnie to ucieszyło bo widać, że Sara czuje się już pewniej u nas w domku.
Nareszcie weekend i będę cały czas z Sarunią :multi: